Dobrze by było, gdybyśmy poszukując sposobów poprawy sytuacji rowerzystów w Polsce nie odkrywali Ameryki tylko wykorzystali doświadczenia krajów, które podobne problemy miały dużo wcześniej.
Zadałem sobie trud przetłumaczenia informacji dot.organizacji ruchu rowerowego a w szczególności obowiązku korzystania z wydzielonych dróg rowerowych w Berlinie zamieszczonej na oficjalnej stronie berlińskiej policji
http://www.berlin.de/polizei/verkehr/li ... hiv/28671/
Radwegbenutzungspflicht
Obowiązek korzystania z dróg rowerowychNicht ausgeschilderte Radwege müssen nicht, dürfen aber benutzt werden.
Nie oznaczone (znaki identyczne z naszymi) drogi rowerowe nie muszą, ale mogą być używane.Bereits 1947 wurden mit der sogenannten "Radfahrernovelle", wesentliche Regelungen für Radfahrer in der Straßenverkehrs-Ordnung (StVO) überarbeitet und ergänzt. Das erfolgte mit dem Ziel, den Fahrradverkehr sicherer zu gestalten, umweltfreundliche Verkehrsmittel weiter zu fördern und den Radfahrern mehr "Freiräume" bei der Wahl der zu benutzenden Verkehrsflächen einzuräumen.
(To jest o historii ) Eine wesentliche Änderung betrifft die Benutzungspflicht von Radwegen:
Eine Benutzungspflicht besteht seit dem 1.10.1998 nur noch für diejenigen Radwege, die mit den Verkehrszeichen ausgeschildert sind. Alle anderen Radwege dürfen benutzt werden. Insofern besteht in einigen Straßen die Wahl auf dem Radweg oder auf der Fahrbahn zu fahren.
Obwohl diese Änderung nun bereits einige Jahre gilt, sind viele Verkehrsteilnehmer - insbesondere auch Autofahrer - noch nicht mit den Bestimmungen vertraut.
Istotna zmiana dotyczy obowiązku korzystania z dróg rowerowych:
Obowiązek korzystania z drogi rowerowej dotyczy od 1.10.1998 wyłącznie dróg oznaczonych znakami Z237, Z240 i Z241. Wszystkie inne drogi rowerowe mogą (czyli nie muszą) być używane przez rowerzystów. Wynika stąd, że na niektórych ulicach rowerzysta może legalnie wybierać pomiędzy jazdą ulicą i biegnącą równolegle drogą rowerową.
Zmiana przepisów obowiązuje już parę lat ale wciąż są uczestnicy ruchu drogowego, w tym kierowcy, którzy nie są z nimi zaznajomieni.Gründe für die teilweise Aufhebung der Benutzungspflicht waren:
Przyczyny częściowego uchylenia obowiązkowego korzystania z dróg rowerowych:Der Radverkehr sollte nach früherer Auffassung aus Sicherheitsgründen so weit wie möglich vom Kraftfahrzeugverkehr auf der Fahrbahn getrennt werden. Das hieß im Amtsdeutsch: „Entmischung des Fahrzeugverkehrs zum Schutz des Radverkehrs vor den Gefahren des Kraftfahrzeugverkehrs“. Dann haben Ergebnisse aus langjährigen Unfalluntersuchungen, Erfahrungen der Behörden und nicht zuletzt die Bemühungen des Allgemeinen Deutschen Radfahrerclub (ADFC) zu einem Umdenken geführt.
Zgodnie z wcześniejszymi poglądami, ze względów bezpieczeństwa ruch rowerowy powinien być tak daleko jak to możliwe oddzielony (odsunięty) od innych uczestników ruchu drogowego. W języku urzędowym nazywa się to „separacją ruchu rowerowego w celu ochrony rowerzystów przed niebezpieczeństwami ruchu zmotoryzowanego”. Jednakże wyniki długoletnich badań wypadków drogowych, doświadczenia gmin a w niemałym stopniu starania Niemieckiego Związku Cyklistów (ADFC) doprowadziły do zmiany tego poglądu.Es gilt als gesichert, dass die Führung der Radfahrer auf der Fahrbahn im Bereich des Fließverkehrs zu besserem Sichtkontakt zwischen Autofahrern und Radfahrern führt und damit vor allem die schweren Abbiegeunfälle mit oft tödlichem Ausgang an Kreuzungen und Einmündungen oder Grundstücksausfahrten reduziert bzw. gemildert werden.
Außerdem lässt der Zustand der vorhandenen Radwege oft erheblich zu wünschen übrig. Mal sind sie zu schmal, mal durch geparkte Fahrzeuge, Baucontainer, Baumaterial oder Bauschutt verstellt oder nicht durchgehend angelegt. Die Radwegbefestigung ist oft schadhaft, mit Laub bedeckt, verschmutzt, verschneit oder vereist.
Bezspornym jest, że ruch rowerowy na jezdni prowadzi do lepszego kontaktu wzrokowego pomiędzy kierowcami i rowerzystami a przez to pozwala przede wszystkim na zredukowanie, względnie złagodzenie skutków ciężkich wypadków drogowych, często ze skutkiem śmiertelnym, mających miejsce podczas zmiany kierunku ruchu na skrzyżowaniach i wyjazdu /wjazdu z posesji.Poza tym stan istniejących dróg rowerowych pozostawia sporo do życzenia. Drogi te są albo za wąskie, albo zastawione parkującymi samochodami, kontenerami lub materiałami budowlanymi. Nawierzchnia jest często uszkodzona, pokryta liśćmi, zabrudzona, nie odśnieżona lub pokryta lodem.Durch die Senatsverwaltung für Stadtentwicklung wurden und werden jedoch erhebliche finanzielle Mittel zur Verbesserung dieser Situation bereitgestellt und den Belangen von Radfahrern großes Augenmerk gewidmet. Erklärtes Ziel ist es, Berlin zu einer radfahrerfreundlichen Stadt zu entwickeln.
(Piszą, że miasto przeznacza i będzie przeznaczało ciągle znaczące środki w celu uczynienia z Berlina miasta przyjaznego dla rowerów)Deshalb ist es zu begrüßen, dass inzwischen beim weitaus größeren Teil der vorhandenen Radwege in Berlin der Radfahrer
zwischen Radweg und Fahrbahn wählen kann. Insgesamt sind nur noch ca. 150 km von 620 km Radwegen benutzungspflichtig.
Dlatego należy cieszyć się z faktu, że w międzyczasie na większości tras posiadających wydzielone drogi rowerowe rowerzysta sam może wybierać pomiędzy drogą rowerową a jezdnią (wytłuszczenie zgodnie z orginałem). Na ogólną liczbę 620 km dróg rowerowych w Berlinie, jeszcze tylko na około 150 km istnieje obowiązek korzystania z drogi dla rowerów.Die Straßenverkehrsbehörde darf eine Benutzungspflicht nur anordnen, wenn sich die Radwege in einem ordnungsgemäßen Zustand entsprechend der Verwaltungsvorschrift zur StVO befinden und besondere Umstände dies zwingend erforderlich machen (§45 Abs. 9 StVO ).
Zarządzający drogą może prawnie nakazać poruszanie się drogą rowerową tylko wtedy, gdy droga spełnia szczegółowe wymogi zapisane w Kodeksie o Ruchu Drogowym oraz zachodzą inne, szczególne okoliczności, które czynią taki nakaz koniecznym. Leider erreichen uns auch noch nach über 10 Jahren nach Aufhebung der generellen Benutzungspflicht immer wieder Beschwerden von Radfahrern, die von Autofahrern zur Benutzung der Radwege aufgefordert werden, obwohl die Benutzungspflicht dort nicht mehr besteht. Die "Belehrungen" beschränken sich manchmal nicht nur auf Worte, sondern schließen auch aggressives Hupen und sogar Gefährdungen der rechtmäßig auf der Fahrbahn fahrenden Radfahrer durch zu dichtes Vorbeifahren und Abklemmen am Fahrbahnrand ein.
Niestety, nawet w 10 lat po zniesieniu generalnej zasady nakazu jazdy wszystkimi drogami rowerowymi dochodzą do nas skargi rowerzystów, od których żąda się jazdy po nieoznakowanej drodze rowerowej, na której nie ma już nakazu jej używania. Bywa, że pouczenia nie ograniczają się do słów, ale straszy ich klaksonem a nawet naraża się ich na obrażenia przez celowe, zbyt ciasne wyprzedzanie lub wypycha na pobocze.
Stets benutzungspflichtig sind die sogenannten "Radfahrstreifen", die auf der Fahrbahn in der Regel mit durchgehender Linie markiert und mit Z 237 ausgeschildert sind. Sie dürfen von den Autofahrern, z. B. nur zum Benutzen einer Grundstückseinfahrt überquert werden, jedoch sonst nicht befahren oder beparkt werden.
Wciąż obowiązuje nakaz korzystania z tzw. pasów rowerowych na jezdni, oddzielonych od reszty jezdni z reguły ciągłą linią i odpowiednim znakiem. Pasy takie mogą być używane przez kierowców tylko chwilowo np. przy wjeździe na posesję, jednakże nie można używać ich do normalnego poruszania się samochodem ani na nich parkować."Schutzstreifen" (früher auch Angebotsstreifen) sind am rechten Fahrbahnrand mit einer unterbrochenen Linie gekennzeichnet und nicht ausschließlich dem Fahradverkehr vorbehalten. Während Radfahrer die Schutzstreifen wegen des Rechtsfahrgebotes benutzen müssen, dürfen Kraftfahrer sie nur bei konkretem Bedarf und ohne Gefährdung von Radfahrern befahren.
Pasy jezdni oddzielone od reszty linią przerywaną nie są przeznaczone wyłącznie dla rowerzystów. Podczas gdy zgodnie z generalną zasadą poruszania się blisko prawej krawędzi jezdni, pasy te muszą być używane przez rowerzystów, kierowcy mogą na nie wjeżdżać tylko w razie konkretnej potrzeby i w taki sposób, aby nie spowodować kolizji z rowerzystą.
Mit dem Schutzstreifen für Radfahrer wird der gute Sichtkontakt zwischen dem Autofahrer und dem Radfahrer gefördert, der Radfahrer hat trotzdem eine überwiegend für ihn reservierte Fahrbahnfläche, die Herstellungskosten betragen nur einen Bruchteil von den Kosten für Radwegebau und die Räumung von Schmutz, Laub, und Schnee wird zusammen mit der übrigen Fahrbahn vorgenommen.
Wydzielone linią przerywaną pasy jezdni zapewniają dobry kontakt wzrokowy pomiędzy kierowcami i rowerzystami wyznaczając jednocześnie strefę przeznaczoną generalnie dla rowerzystów; koszty budowy takich pasów stanowią ułamek kosztów budowy porównywalnej, wydzielonej drogi rowerowej a oczyszczenie ich z brudu czy śniegu odbywa się przy okazji oczyszczania.Nic dodać , nic ująć. Nie można chyba podejrzewać berlińskiej policji o wrodzoną awersję do dróg rowerowych. To o czym piszą to konkretne doświadczenia policji miasta, większego od Warszawy i o nieporównywalnie większym ruchu rowerowym.
Niemcom jakoś nie przeszkadza konwencja genewska i odchodzą nie tylko od obowiązku korzystania z dróg rowerowych (chociaż trzeba przyznać, że poza Berlinem napotyka to na potężny opór) ale w ogóle negują (chyba nie bez podstaw) sens budowy wydzielonych, równoległych do istniejących jezdni dróg rowerowych a w zamian proponują rozwiązania, które nie separują ruchu rowerowego od jezdni (co jest główną przyczyną wypadków podczas nieuniknionego przecinania się strumieni ruchu na jezdni i na ścieżce rowerowej) ale zapewniają rowerzystom niezbędną im przestrzeń nie separując ich od pozostałych uczestników ruchu drogowego.
To co promuje inicjatywa Miasta dla rowerów, czyli m.in. rozbudowa sieci odseparowanych dróg rowerowych (nie mówią przez to, że wszystko o co walczą jest złe) + przyznanie rowerzystom pierszeństwa zgodnie z konwencją + pozostawienie praktycznie bez zmian zapisu o obowiązku korzystania ze ścieżek

będzie miało niestety skutki odwrotne do oczekiwanych: za grube miliony zafundujemy sobie sieć dróg, które będą miały teoretycznie pierwszeństwo (zgodnie z konwencją, a jakże!) a w praktyce spowodują, że będą na nich ginąć nieświadomi niebezpieczeństwa "uprzywilejowani" rowerzyści a ci, którzy zdają sobie sprawę z przewag poruszania się na jezdni (oczywiście bez poszerzonego pobocza, bo pieniądze, które można było na nie przeznaczyć wydano na - założę się - sp..ną drogę rowerową będą unikali jak ognia dróg wyposażonych w "udogodnienia" rowerowe, łamali prawo albo poruszali się co najmniej 2X wolniej na ścieżce.
Dalej czekam z niecierpliwością na jakieś wiarygodne badania potwierdzające tezę (a może w ogóle nikt jej nie postawił???) o większym bezpieczeństwie rowerzysty po odseparowaniu ruchu rowerowego od poruszania się na (np. poszerzonej w tym celu) jezdni.