bbbbb napisał(a):
Podatek drogowy - już w samej nazwie ma drogę. A więc z podatku drogowego utrzymywana jest droga .
Tak na marginesie dla tych co mają na bakier z przepisami ruchu drogowego:
Droga - wydzielony pas terenu składający się z jezdni, pobocza, chodnika, drogi (ścieżki) dla pieszych lub drogi (ścieżki) dla rowerów, łącznie z torowiskiem pojazdów szynowych znajdującym się w obrębie tego pasa, przeznaczony do ruchu lub postoju pojazdów, ruchu pieszych, jazdy wierzchem lub pędzenia zwierząt.
Dzięki, teraz już widzę to rozumowanie - wg którego kierowcy chcą parkować na jezdni, poboczu, chodniku, drodze dla pieszych, drodze dla rowerów, łącznie z torowiskiem pojazdów szynowych znajdującym się w obrębie tego pasa.
Może i spalinowcy ponoszą dodatkowe koszta w związku z jazdą, ale wszyscy inni też ponoszą koszta z tym związane: zdrowotne (zanieczyszczenia powietrza - gazami, pyłem; hałas), kulturowe (miasto poszatkowane), estetyczne, komunikacyjne (korki, beznadziejnie zastawione chodniki), itd, itp.
Można sprawdzić, czy całkowity koszt budowy i utrzymania infrastruktury drogowej ma się JAKKOLWIEK do obciążeń finansowych na spalinowców. Obciążenia społeczne można na początek pominąć jako trudne do wyrażenia.
Ja tam mogę się dorzucić do jakiegoś podatku. Skoro nie podoba się proporcjonalnie do ilości zużywanego paliwa, to może być proporcjonalnie do masy pojazdu :-P :-P
Sebastian napisał(a):
Cytuj:
Ale jest fizyczna możliwość nie zabudowania istniejących ulic i placów które z powodzeniem mogłyby służyć jako parkingi. Tak się dzieje np. teraz na ul. Pięknej i w wielu innych miejscach centrum.
W jakim sensie zabudowywania? Parkingi kosztem czego?
Halo, jest tam kto? Tu żyją ludzie! To jest miasto! A nie wielki parking przy centrum handlowym!
Popatrzcie, jak będziecie na Pięknej, Wilczej, Hożej, tam już nie ma NIC oprócz samochodów, poustawianych WSZĘDZIE.