Pomieszanie z poplątaniem, czyli...
http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,6209119.htmlCytuj:
Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze
Dominika Maciejasz
2009-01-27, ostatnia aktualizacja 2009-01-27 22:13
Odblaskowe kamizelki obowiązkowo dla wszystkich, kaski - do 18. roku życia. Ministerstwo Infrastruktury opracowało projekt zaostrzający przepisy dotyczące rowerzystów.
Z decyzją o uregulowaniu przepisów urzędnicy nosili się od dawna. W ubiegłym roku w samej Małopolsce ofiarami wypadków na drodze padło 133 rowerzystów. Podstawowe przyczyny tragedii na drogach z udziałem cyklistów to brak wytyczonych ścieżek rowerowych, ale też niewystarczająca widoczność: - Amatorzy jednośladów nagminnie łamią przepisy o właściwym wyposażeniu. Nie mają odpowiedniego oświetlenia, a to generuje wypadki - mówi Krzysztof Dymura z wydziału ruchu drogowego małopolskiej policji.
Rolnik w kamizelce? To martwy przepis
Ministerstwo Infrastruktury postanowiło zrobić porządek z ustawą o ruchu drogowym, tak by była bardziej przystępna dla uczestników ruchu. Zmiany przewidują rozbicie ustawy na mniejsze, odchudzone i bardziej precyzyjne akty prawne. Jednym z nich ma być całkowicie nowa ustawa o dopuszczeniu pojazdów do ruchu. Projekt zakłada m.in., że rowerzyści poruszający się poza obszarem zabudowanym, po poboczu lub jezdni, obowiązkowo będą musieli zakładać odblaskowe kamizelki. Ci, którzy mają mniej niż 18 lat, będą także zmuszeni do zakładania kasku. Policjanci mają w tej kwestii mieszane uczucia: - Jestem sceptyczny. Takie przepisy będzie bardzo trudno wyegzekwować. Może nie w aglomeracjach miejskich, gdzie jest więcej policji i straży miejskiej. Ale na wsi na przykład, proszę sobie wyobrazić takiego rolnika, który jedzie do sklepu i zakłada kamizelkę. Obawiam się, że to może być kolejny martwy przepis. Tak było w przypadku elementów odblaskowych, które dzieci powinny nosić do 15. roku życia - sprawa kompletnie nie do wyegzekwowania. Uważam, że takie inicjatywy powinno się raczej promować, niż do nich przymuszać - mówi Krzysztof Burdak, szef sekcji ruchu drogowego Komendy Miejskiej Policji w Krakowie.
Różnica pomiędzy ścieżką a jezdnią
- Taka kamizelka kosztuje parę złotych, a może uratować komuś życie. Osoba, która nie posiada odblasków, jest widoczna z odległości 30 metrów. Założenie kamizelki zwiększa tę widoczność nawet do 150 metrów, a to sprawia, że kierowca, widząc rowerzystę, ma tyle czasu, że może się nawet zatrzymać - mówi Krzysztof Dymura. Natomiast osoby poruszające się po ścieżkach rowerowych będą z tego obowiązku zwolnione.
Magdalena Petryniak z koalicji Rowerem po Krakowie komentuje: - W mieście może być problem z interpretacją tych przepisów. Jeżeli ktoś jedzie ścieżką rowerową na uczelnię, a tylko krótki odcinek musi przemierzyć jezdnią, to też zostanie ukarany? Natomiast poza miastem, zwłaszcza po zmroku, to świetny pomysł. Jestem też kierowcą i wielokrotnie zdarzyło mi się na trasie zauważyć rowerzystę dopiero, gdy był już kilka metrów przede mną. Poza tym Kraków jest miastem niedoświetlonym. Popularna, często uczęszczana trasa nad Wisłą, jest po zmroku ciemna, a co za tym idzie - niebezpieczna.
Podobne prawo, m.in. obowiązkowe zakładanie kasku przez młodzież, funkcjonuje w wielu krajach Unii Europejskiej, np. w Wielkiej Brytanii, gdzie są bardzo surowo przestrzegane. Na razie nie wiadomo, jakie kary będą grozić za łamanie nowych przepisów.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków