Cytuj:
Uważam, że trzeba by też zacząć postulować zwężanie chodników na rzecz miejsc parkingowych
Cytuj:
Zwężaniu chodnikow mowię "nie"
To zależy, czasem faktycznie chodnik jest za szeroki, a czasami jezdnia. Też bym wolał węższy chodnik ale taki na którym nie pojawi się żaden samochód.
Cytuj:
Trzeba też redukować liczbę miejsc parkingowych na ulicach na rzecz budowy parkingów kubaturowych - takich jak się planuje pod E.Plater, Pl.Teatralnym - tutaj trzeba pilnować, aby do takiej redukcji na ulicach doszlo - na razie wynika, że się nie zanosi niestety.
Z posiadanych przeze mnie informacji wynika że właśnie się zanosi

Cytuj:
Zwróćcie uwagę, że obecnie podczas prawie wszystkich remontów ulic albo zostawia się linię krawężnika sprzed remontu (która nierzadko powstała jeszcze w latach 50., gdy aut było mniej) albo projektuje się miejsca parkingowe na chodniku (przykłady: Królewska, Czackiego, Zamieniecka, Nowodgrodzka, Puławska, Krakowskie Przedmieście, Świętokrzyska)
Na szczęście zdarzają się też pozytywne przykłady, np. ul. Warecka. Do tej pory była tu szeroka jak na lokalną ulicę jezdnia, a mimo to parkowanie było ukośnie, częściowo na jezdni, częściowo na chodniku (mówię o odcinku tuż przed Pl. Powstańców). Po remoncie zwężono jezdnię i wyznaczono zatoczki do parkowania, chodnik z tego co pamiętam został tej samej szerokości.
Cytuj:
Warszawscy kierowcy tak bardzo są przekonani, że chodniki są od parkowania, że nawet jak można stanąć przepisowo i bezpiecznie na jezdni, to tak czy owak wjadą na chodnik.
Zgadza się. Np. do niedawna tak było przy stacji Słodowiec na ul. Duracza. Ruch minimalny, jezdnia szeroka, pasy chyba z 5 metrów w każdą stronę a wszyscy się pchają na chodniki, i to nie tylko przy samej jezdni. Teraz już się tam trochę poprawiło odkąd to nie jest końcowa stacja. Zresztą mam to samo na osiedlu, na całkiem lokalnej uliczce po blokiem, jezdnia chyba 5 metrów, chodnika brak, jak nie ma wolnych innych miejsc można spokojnie parkować na jezdni (ruch jest znikomy więc nie musi być możliwości wymijania w każdym miejscu) - to nie, buraki muszą wjechać dwoma kołami na trawnik (który jest już coraz bardziej rozjeżdżony) - a i tak nic to nie daje bo 2 samochody się w tym miejscu nie wyminą.