marek.slon napisał(a):
Ja nie jestem programowo przeciwny ścieżkom DWUkierunkowym, po prostu uważam, że zakres uwarunkowań, w których się sprawdzają, jest dość wąski.
Ale tak się przypadkiem składa, że jest to z grubsza ten sam zakres uwarunkowań, w którym w ogóle opłaca się budować wydzielone ścieżki rowerowe.
Cytuj:
Polecam uwadze celną obserwację z artykułu, w którym ten obrazek jest wykorzystany:
Cytuj:
The issue of the safety of segregated cycling facilities is one of extreme controversy.
+ historia zmian i dyskusja na talk page

Cytuj:
Gdyby chodziło o estetykę lub subiektywne poczucie wygody, decydujące byłoby to, co kto uważa. Z prawami fizyki jest inaczej. Jeśli jadącego z prędkością 25 km/h rowerzystę uderzy z tyłu samochód jadący 50 km/h, odniesie takie same obrażenia, jakby stojącego nieruchomo walnął samochód jadący 25 km/h, przy odrobinie szczęścia można z tego wyjść z drobnymi potłuczeniami; przy takich samych prędkościach (25 i 50) obydwu i zderzeniu czołowym skutki są takie, jak przy potrąceniu pieszego przez samochód jadący 75 km/h, czyli niemal pewna śmierć. Liczy się tylko prędkość względna.
Być może tak jest w przypadku dwóch samochodów i drogi bez żadnych przeszkód. W przypadku samochodu i rowerzysty różnica w pędzie zderzających się ciał jest ok. 20-krotna, a energii kinetycznej - 40-krotna. To w którą stronę jedzie rowerzysta ma minimalne znaczenie. W obu przypadkach lecisz w powietrze a następnie zderzasz się z gruntem (krawężnikiem, maską samochodu itp.)
To co napisałeś miałoby sens tylko w przypadku zderzenia centralnego idealnie niesprężystego - tzn. gdyby rowerzysta po zderzeniu utrzymał się na rowerze (przyspieszony przez samochód do 47,7 km), a następnie delikatnie, nie odnosząc dalszych obrażeń, wyhamował do zera razem z samochodem.
Cytuj:
A te paragrafy w sprawie skrajni i opaski mówią tylko tyle:
Nie tylko - te paragrafy, które pominąłeś, mówią wprost, że chodnik usytuowany przy jezdni musi być szerszy niż chodnik samodzielny.
Cytuj:
Two-way path along road sections with many junctions can’t be recommended.
Trochę się chyba zapętlamy - ja już chyba ze dwa razy napisałem, że jak jest many junctions, to jakakolwiek ścieżka can’t be recommended. Po prostu bezpieczniej jechać razem z samochodami.
Cytuj:
Rzecz w tym, że Holendrzy uznają np. ścieżki za lepsze niż pasy rowerowe, ale wyznaczają i zachowują pasy tam, gdzie na razie nie mogą zbudować ścieżki. Postulują 1,5 m dla ścieżki jednokierunkowej, ale jeśli brakuje miejsca, to wolą w mieście węższą, niż dwukierunkową lub żadną.
Dawno nie byłem w Holandii, może coś się ostatnio zmieniło, ale nie pamiętam tam w obszarach miejskich ścieżki węższej niż 1,5 m. Węższe się owszem zdarzają, ale na totalnej wsi, przy drogach gruntowych, i oznaczane są nie rowerkiem w kółeczku, ale tabliczką "fietspad".
Za to, jak już nadmieniłem i poparłem zdjęciami, pamiętam całkiem sporo dróg dwukierunkowych...
Podsumowując z mojej strony:
1) Myślenie "bezpieczeństwo przede wszystkim" uważam za błędne. Ścieżka idealnie bezpieczna to może być ścieżka, z której nikt nie korzysta. Wygoda, bezpośredniość i atrakcyjność są równie ważne.
2) Wolałbym, żebyś zamiast dążyć do wydania administracyjnej decyzji, że mają być budowane ścieżki wyłącznie jednokierunkowe, spróbował najpierw pomóc w przypadku jakiejś konkretnej ulicy i przepracował swoje pomysły na konkretnym projekcie. Teraz na tapecie jest np. Trasa Świętokrzyska, powinno się też dać jeszcze poprawić Grzybowską, a jak ktoś ma sporo determinacji, to i Trakt Lubelski.
3) Też żałuję, że w dyskusji biorą udział w zasadzie tylko dwie osoby - przynajmniej w tym się zgadzamy
