Hermes napisał(a):
3. Sprawa nie jest taka prosta (tj. puszczenie rowerów po dojazdówce)
Zgoda - to oczywiście wymaga namysłu.
Hermes napisał(a):
Jeżdżące tamtędy samochody szukające miejsca parkingowego skutecznie utrudniają jazdę tamtędy rowerem.
Jeżeli na granicy chodnika i drogi serwisowej będzie nieciągły separator, łatwo taki samochód wyprzedzić czy ominąć.
Hermes napisał(a):
odśnieżony kawałek w sytuacji gdy reszta jest zawalona śniegiem moim zdaniem nie poprawia jakości poruszania się grójecką zimą rowerem.
Często w zimie problem nie polega na tym, że DDR nie da się jechać, tylko na tym że jazda po nieodśnieżonej i zadeptanej przez pieszych DDR jest uciążliwa. Nawet te 150 m normalnej jazdy to pewna ulga. Generalnie jednak kwestia odśnieżania jest tu drugorzędna.
Hermes napisał(a):
W stronie centrum rower na tej wąskiej w końcu uliczce będzie jechał pod prąd, szczególnie należy wziąć pod uwagę fragment gdzie samochód z grójeckiej wjeżdża na tą uliczkę. Tam jest parking z parkowaniem skośnym - jazda tamtędy, zwłaszcza pod prąd może prowadzić do kolizji.
Przy parkowaniu ukośnym na kolizję bardziej narażeni są rowerzyści jadący z prądem. Ogólnie dopuszczenie ruchu pod prąd w takim miejscu poprawia bezpieczeństwo. Sytuację na obu końcach można uregulować np. oznakowaniem poziomym i pionowym.
Hermes napisał(a):
Poza tym o ile dobrze pamiętam obecnie inżynier ruchu nie pozwala na ruch rowerzystów pod prąd o ile nie ma miejsca na oznakowanie poziomie (tj. kontrapas). Wiem, że jest wyjątek na Bitwy Warszawskiej ale nie wiem czy to wiele zmienia.
Chyba już nie, a wyjątek na Bitwy Warszawskiej to sytuacja tak podobna do tej, że jest mocnym argumentem.
Hermes napisał(a):
Piesi na DDr przeszkadzają w stopniu niebywale mniejszym niż parkujące na całej szerokości samochody. W związku z tym odseparowanie DDR od ulicy parkingowej znacząco poprawi warunki jazdy tamtędy.
Tu pełna zgoda - niezależnie od tego, czy przerobi się DDR na chodnik czy nie, należy go jakoś zabezpieczyć przed parkowaniem.
Hermes napisał(a):
Niezależnie od tego tam jest wystarczająco miejsca, żeby obok DDR puścić normalny chodnik - tylko trzeba odsunąć się na szerokość drzew, które tam rosną.
Tu już spora inwestycja, a nie zmiana organizacji ruchu, wymaga znacznie więcej czasu i pieniędzy.
Hermes napisał(a):
A słupki albo separatory można postawić na tej drodze dojazdowej (tj. wykorzystać jej miejsce) w celu zachowania skrajni.
W przypadku słupków trzeba sprawdzić, czy nie uniemożliwi to wyjazdu z miejsc parkingowych większych samochodów osobowych. Warszawska praktyka jest raczej taka, że wykorzystuje się miejsce DDR, żeby zachować skrajnię jezdni, nawet w przypadku drogi serwisowej. Jeśli nawet słupki staną dokładnie na granicy, to dwumetrowa dwukierunkowa DDR zwęży się praktycznie do 1,5 m. Biorąc dodatkowo pod uwagę obecność pieszych można się obawiać częstych kolizji.
Podsumowując:
1. nieciągłe separatory i oznakowanie byłby chyba lepsze niż słupki
2. warto to postulować niezależnie od statusu DDR;
3. lepszą organizacją ruchu niż obecna C13 wydaje mi się C16/T22 (z dodatkami na obu końcach).