troszkę OT, ale nie tak bardzo:
http://www.rp.pl/artykul/83872.html
Po co parking mieszkańcom domu komunalnego
Monika Górecka-Czuryłło 15-01-2008, ostatnia aktualizacja 15-01-2008 00:58
W nowych domach komunalnych powstają podziemne parkingi. I choć mieszkańców często nie stać na zakup aut, urzędnicy się nie przejmują. – Miejsca wynajmiemy – tłumaczą
150 miejsc parkingowych powstanie w budynku komunalnym na Woli. Jego budowa właśnie się rozpoczęła. Prawie tyle samo jest w „komunałce” na Targówku, gdzie mieszkańcy zaczną się wprowadzać wiosną. Czy osoby, których dochód na członka rodziny nie przekracza 1126 zł miesięcznie (takie mają szansę na mieszkanie od miasta), będzie stać na auta?
– Większości nie będzie – zgodnie twierdzą urzędnicy z dzielnicowych wydziałów zasobów lokalowych. Jednak zgodnie z prawem budowlanym miejsca parkingowe budować trzeba.
– Wskaźnik wynosi
1,2 miejsca na jedno mieszkanie i taki zastosowaliśmy w budynku przy ul. Oszmiańskiej – wyjaśnia wiceburmistrz Targówka Sławomir Antonik. Podobny wskaźnik przyjęto w oddanym w ub. r. budynku komunalnym na ul. Piaskowej na Woli.
– Obok stawiamy kolejny, tam na 300 mieszkań zapewnimy tylko 150 miejsc parkingowych – tłumaczy wiceburmistrz Woli Marek Lipiński. Dodaje, że to najniższy wskaźnik, na jaki zezwala prawo budowlane. Stosuje się go tylko wtedy, gdy można udowodnić, że w okolicy są miejsca do parkowania.Burmistrzowie uspokajają jednak, że te miejsca nie będą stały puste. – Cały podziemny parking w domu komunalnym przy ul. Siedzibnej wynajmujemy okolicznym mieszkańcom – mówi Antonik.
Podobnie jest na Woli. Z komunalnych miejsc parkingowych korzystają mieszkańcy sąsiednich bloków.
– Mają np. dwa samochody, a od swojego dewelopera kupili tylko jedno miejsce. Drugie wynajmują u nas – mówi wiceburmistrz Lipiński. – A dla nas nie ma znaczenia, kto płaci za parking – dodaje.Wiceburmistrz zastrzega,
że ceny wynajmu są rynkowe i dla komunalnych mieszkańców, i dla osób z zewnątrz.
Miesięczna stawka wynosi 50 zł i podatek VAT.
–
Budowa garaży nie podnosi specjalnie kosztów inwestycji.
A czerpiemy z nich dochód
– zaznacza Antonik.
Miejsc parkingowych w domach komunalnych bronią też urzędnicy ratusza.– Nie można dyskryminować ludzi i zakładać, że mieszkaniec komunalnego bloku nigdy nie kupi sobie auta. Samochód przestał być luksusem – mówi Tomasz Krettek z Biura Polityki Lokalowej.
Źródło : Rzeczpospolita
-------------------
Nie mam pojecia jak mozna zarobić na podziemnym parkingu wynajmowanym za 50zł miesięcznie. To nie zwróci kosztów inwestycji, może wystarczy na sprzatanie, energię i administrowanie....
Więc miasto dokłada nie tylko do parkingów P&R.