Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 545 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44 ... 55  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pn paź 07, 2013 9:46 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pn maja 18, 2009 14:34
Posty: 272
Lokalizacja: Warszawa, Sadyba
mocniak napisał(a):
A co z tymi, którzy nie chcą drogi dla rowerów na Puławskiej? Prawe pasy są bardzo szerokie, dzięki czemu nikt nie mija rowerzysty na gazetę a światła co 500m skutecznie ograniczają prędkość samochodów. Puławska na odcinku od Piaseczna do Pileckiego jest obecnie ulicą na której bardzo przyjemnie jeździ się rowerem.


O Mannitou, chroń mnie przed takimi działaczami rowerowymi, przed drogowcami obronię się sam.

Takie podejście symbolizuje to, co najgorsze wśród rowerych aktywistów - spojrzenie z własnej perspektywy wytrawnego, nieustraszonego cyklisty, przyzwyczajonego do zapieprzających samochodów, zapewne jeżdżącego na szybkim rowerze w ciuchach z lycry, kasku i butach SPD.

Jak nie będzie się dbać o tych, których Colville-Andersen nazywa "citizen cyclists", to kupa nam wyjdzie, a nie rowerowa rewolucja.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn paź 07, 2013 11:36 
Offline
Początkujący

Dołączył(a): N maja 01, 2011 18:11
Posty: 6
mocniak napisał(a):
A może zastanówmy się kto miałby być grupą docelową tej drogi dla rowerów? Przecież to jest trasa przede wszystkim tranzytowa i komunikacyjna dla mieszkańców Piaseczna, na której priorytetem powinien być czas dojazdu i prędkość.



Czas dojazdu i prędkość są priorytetem w drodze na cmentarz. W komunikacji między Piasecznem i Warszawą na pierwszym miejscu postawiłabym jednak bezpieczeństwo i wygodę.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn paź 07, 2013 13:57 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
Groob napisał(a):
Takie podejście symbolizuje to, co najgorsze wśród rowerych aktywistów - spojrzenie z własnej perspektywy wytrawnego, nieustraszonego cyklisty, przyzwyczajonego do zapieprzających samochodów, zapewne jeżdżącego na szybkim rowerze w ciuchach z lycry, kasku i butach SPD.
To się nazywa "vehicular cycling". Przez facetów typu M.C-Andersen są traktowani jak coś w rodzjau sekty.
Głównym guru jest niejaki John Forester. :mrgreen:

The phrase vehicular cycling was coined by John Forester in the 1970s to characterize the style of cycling utilized in his native country, the United Kingdom, in contrast to the deferential-to-cars style of cycling and practices that he found to be typical in the United States. In his book Effective Cycling, Forester contends that "Cyclists fare best when they act and are treated as drivers of vehicles".
Niekiedy taki styl jazdy bywa skuteczny, ale nie jest to coś, co mogłoby się przyczynić do masowego spopularyzowania transportu rowerowego.

Puławską jechałem z Piaseczna, latem, w weekend. Po kolejnym głupim zakończeniu pobocza i ominięciu n-tej rury wydechowej, jechałem środkiem prawego pasa. Ale nie jest to doświadczenie, które chciałbym powtórzyć, ani komuś polecał (za wyjątkiem decydentów, którzy twierdzą, że droga rowerowa przy Puławskiej jest niepotrzebna...) :lol:

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt paź 08, 2013 8:44 
Offline
Bywalec

Dołączył(a): Cz lip 23, 2009 11:23
Posty: 72
Lokalizacja: Mysiadło
Puławska jechałem np. dzisiaj, i gdyby chodnik był równy - bo na pewno nie jest, to wolałbym chodnikiem, gdyż:
a) co jakiś czas samochody wyprzedzaja mnie w niedużej odleglości, za to z dużą prędkością. Nawet jeżeli za 200 metrów staną na światłach i ja je wyprzedzę. Jak jadą trzy pasy to rzadko kiedy ktoś wlecze się za mna przez np. 10 sekund, tylko raczej wyprzedza mnie o włos, zajeżdżając drogę. Jak wyprzedza mnie ciężarówka czy autobus to ten ryk silnika dochodzący z tyłu moze przyprawić o zawał- nigdy nie wiem czy minie mnie o metr czy o 20 cm. A bywa tak i tak.
b) Kierowcy w korku stoją w szachownicę i muszę często jechać wolno, bo nie wiadomo, czy samochód przede mna jeszcze nie zjedzie te 10 cm w prawo, z jakiegoś nieznanego mi powodu.
c) smród spalin potrafi poddusić
d) hałas jest taki, że jak ostatnio kierowca przy Wyścigach pytał mnie o droge, to stojąc przy nim krzyczelismy do siebie
Rano czesto jadę Puławska tylko dlatego, że się śpieszę i będę ok 7 minut szybciej niż okrężną trasą przez Las Kabacki. Natomiast wracam praktycznie zawsze DDR i lasem, bo bezpieczniej i przyjemniej. Mimo gorszej nawierzchni z kostki fazowanej. Jakby był asfalt na DDR to pewnie miałbym ten sam czas i nie jeździłbym w ogóle Puławską. W moim odczuciu na odcinku od Auchan do Poleczki, rano najniebezpieczniej jest od McDonalda do Poleczki w strone Centrum- najczęsciej już samochody mogą się rozpędzić, zaś w godzinach popołudniowych za McDonaldem w strone Piaseczna, bo tam już jadą po 90 km/h nawet jak stoją wcześniej od Rzymowskiego.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt paź 18, 2013 10:26 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 10:44
Posty: 2036
Lokalizacja: Bielany, Żoliborz, Praga Północ
bromsky napisał(a):
Na jakiej podstawie twierdzisz, że 90% ruchu rowerowego wybiera chodnik? Były prowadzone jakieś badania na ten temat?


Tak, np.:

http://www.zm.org.pl/?a=pomiar_chodniki-119

Z innych pomiarów, z ulic bardziej zbliżonych do Puławskiej:

- na JP2, gdzie jest koszmarnie kiepska ścieżka, jezdnią jeździło w porywach 3%, reszta kombinowała ścieżkę i chodnik;

- na Modlińskiej na granicy Wwy i Jabłonny - 6% jezdnią (wliczając grupkę trenujących szosowców), reszta chodnikiem.

Z samej Puławskiej nie znam pomiarów, ale gdy jakiś czas temu byłem na wizji lokalnej POW / Puławska, to przez węzeł przejechało kilkunastu rowerzystów ścieżkami, nie zauważyłem żadnego na jezdni.

Co dość istotne, w zasadzie we wszystkich pomiarach wychodziło, że odsetek chodnikowców jest wyższy wśród kobiet.

A tak w ogóle... Bromsky, PMN76, mocniak i inni panowie szosowcy - zatwardziali chodnikowcy powinni Wam podziękować. Dzięki Waszemu oderwaniu od rzeczywistości i selektywnemu uaktywnianiu się wyłącznie wtedy, gdy mowa o ścieżce na ulicy, na której ma ona sens, trend znakowania chodników przy drogach osiedlowych jako ciągi pieszo-rowerowe trzyma się znakomicie. Być może któryś z Was chciałby patronować śmieszce np. na Nugat - Kiedacza?

_________________
pozdrawiam, olek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N paź 20, 2013 21:00 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): N paź 18, 2009 19:39
Posty: 416
Poczułem się wywołany do odpowiedzi, ale nie do końca rozumiem czemu.
Solidaryzuję się z opinią, że fajnie byłoby zwęzić drogę na rzecz pasów dla rowerów.
I tylko z tą opinią?
Czyż nie jest to słuszna idea?

Reszta wypowiedzi Mocniaka średnio mi się podoba :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz paź 24, 2013 23:38 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Śr lip 06, 2011 20:53
Posty: 406
Kilka tygodni temu ZDM wykonał wymianę nawierzchni jezdni ul. Pileckiego na odcinku: Gandhi-Płaskowickiej.
Obrazek

Przy okazji tego remontu pominięto drogę dla rowerów biegnącą w ul. Pileckiego. Jedną z najstarszych i najbardziej zniszczonych dróg dla rowerów na Ursynowie.
Obrazek

Jest to zresztą standard: w ostatnich latach ZDM wymienił nawierzchnię m.in. na ulicach: KEN, Rosoła, czy Belgradzkiej, za każdym razem olewając z uśmiechem biegnące w pasie drogowym drogi dla rowerów - wszystkie bez wyjątku równie stare, i w opłakanym stanie technicznym.

Skierowałem w tej sprawie wniosek do ZDM wskazując, że:
"modernizację jezdni ul. Pileckiego i pominięcie przy tym drogi dla rowerów uważam za niezastosowanie się do Uchwały Zarządu Miasta Nr 188/C/96, która obowiązuje ZDM od 25 czerwca 1996 r."

Cytuję: "we wszystkich opracowywanych projektach inwestycji drogowych oraz modernizacji i przebudowy dróg uwzględnić potrzeby ruchu rowerowego oraz ponownie przeanalizować i uzupełnić te projekty, które nie zapewniają warunków dla ruchu rowerowego".

Odpowiedź na ten wniosek otrzymałem - ku mojemu zaskoczeniu - z Zarządu Transportu Miejskiego, od Pana Mikołaja Pieńkosa, obecnego na naszym forum. Cytuję:
Cytuj:
W nawiązaniu do Pana pisma w sprawie drogi rowerowej na ul. Pileckiego informuję, że podniesienie standardu tej drogi wymaga jej kompleksowej przebudowy, wraz z korektą przebiegu i niwelety (ostre spadki). Droga ta przechodziła doraźne prace konserwacyjne, które tymczasowo podniosły jej jakość. Obecnie podróż rowerem wzdłuż ul. Pileckiego nie stwarza zagrożenia, choć droga ta jest nierówna i niewygodna.

Droga dla rowerów na ul. Pileckiego przejdzie kompleksową modernizację wraz z rozbudową tej ulicy na odcinku ul. Roentgena-Płaskowickiej. Prace te przeprowadzi Urząd Dzielnicy Ursynów. Prace były przewidziane na 2014 r., jednak mogą się przesunąć ze względu na brak środków w budżecie.

Jednocześnie informuję, że ul. Pileckiego nie była poddawana modernizacji bądź przebudowie, nie było więc prawnego obowiązku uwzględnienia potrzeb ruchu rowerowego, jak wynika z cytowanej przez Pana Uchwały Zarządu Miasta.
Z poważaniem,
Mikołaj Pieńkos


Mówiąc krótko: tak, wymieniliśmy asfalt na Pileckiego, a Was - drodzy rowerzyści - olewamy, i będziemy olewać jak długo nam się zechce, i możecie nam skoczyć. A wymiana nawierzchni (zygu, zygu, zygu) to nie modernizacja. I w ogóle nie wiemy, o co wam chodzi - przecież remont jest planowany... nie odbędzie się wyłącznie z przyczyn finansowych, więc wszystko jest, i będzie, w porządku, dziękujemy za zainteresowanie, i zapraszamy ponownie za 100 lat.

_________________
" Ależ mieszkańcy mają szczęście, że Kris Nawrocki nie decyduje o Ursynowie :) "
[Wypowiedź Piotra Guziała, (byłego) Burmistrza Ursynowa]


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt paź 25, 2013 7:39 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
~Kris napisał(a):
Odpowiedź na ten wniosek otrzymałem - ku mojemu zaskoczeniu - z Zarządu Transportu Miejskiego, od Pana Mikołaja Pieńkosa, obecnego na naszym forum.

Czy to aby nie jest w pionie Pana Pełnomocnika?

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt paź 25, 2013 8:43 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Śr paź 23, 2013 10:27
Posty: 186
Zgadza się.

Odnosząc się do zarzutów: tak, ta droga wymaga modernizacji, wiem bo z niej korzystam na co dzień. Nie wystarczy tu wymiana nawierzchni, trzeba by ją było zbudować od nowa. I tak się stanie, tak samo jak od nowa będzie budowana jezdnia ul. Pileckiego. Uważam, że wydawanie pieniędzy na wyasfaltowanie drogi rowerowej, którą za rok-dwa trzeba będzie rozebrać i zbudować od nowa byłoby niegospodarnością.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt paź 25, 2013 9:12 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Śr lip 06, 2011 20:53
Posty: 406
Monty B. Ike napisał(a):
~Kris napisał(a):
Odpowiedź na ten wniosek otrzymałem - ku mojemu zaskoczeniu - z Zarządu Transportu Miejskiego, od Pana Mikołaja Pieńkosa, obecnego na naszym forum.

Czy to aby nie jest w pionie Pana Pełnomocnika?


Tak mi się zdaje. Mam zamiar prześladować ZDM, i wbić im do głowy, że planując frezowanie nawierzchni powinni uwzględniać biegnące w pasie drogowym DDRy, bo obecne nastawienie - które opisał nam ładnie Pan Mikołaj - prowadzi do tego, że jezdnie się remontuje, a DDRy są odkładane 'na później', czyli nigdy.

... i liczę, że Pełnomocnik też się w to zaangażuje!

_________________
" Ależ mieszkańcy mają szczęście, że Kris Nawrocki nie decyduje o Ursynowie :) "
[Wypowiedź Piotra Guziała, (byłego) Burmistrza Ursynowa]


Ostatnio edytowano Pt paź 25, 2013 9:25 przez ~Kris, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 545 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44 ... 55  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL