W poniedziałek o 16:30 Rada Dzielnicy Ochota ma debatować o Veturilo. Z projektu stanowiska wynika że domagają się konsultacji społecznych lokalizacji stacji:
http://bip.warszawa.pl/NR/exeres/E500BC ... meless.htmw zasadzie słusznie, ale z drugiej strony to inne dzielnice płacą i stawiają własne stacje, a Ochota "dostanie w prezencie". Poza tym, jeśli aktualnym planem ZTM są lokalizacje stacji zaproponowane w studium koncepcyjnym:
http://bip.warszawa.pl/NR/rdonlyres/A68 ... go_dla.pdf...to owszem, można wytknąć "politechnikocentryczność" studium (są obsługiwane akademiki PW, a olano wydziały MIM, geofizykę, biologię i chemię UW, ICM oraz Akademię Medyczną), ale wg mnie jak dzielnica chce coś zrobić, to nie powinna gmerać przy lokalizacji tych stacji, które pewną logikę mają (zachowują warunek odpowiedniej gęstości, tworzą spójny system ze śródmiejskimi itp.), ale dostawić własne.
Gdyby się udało pójść w tym kierunku, tak jak to zrobił Ursynów, to dodatkowe, nieujęte w studium stacje, proponowałbym w następujących lokalizacjach:
- Dworzec Zachodni - wyjście z przejścia podziemnego na południowo-wschodnią stronę al. Jerozolimskich;
- Banacha / Pasteura;
- Banacha / Grójecka;
- Żwirki i Wigury / ks. Trojdena.
W drugiej kolejności dogęszczać obszar objęty systemem, np.:
- Brama Zachodnia;
- druga stacja na Pasteura;
- coś na Filtrowej i/lub Koszykowej.
A dopiero potem wychodzić z tym na Rakowiec czy do Parku Szczęśliwickiego. Trochę się boję że to może być dyskusja w klimacie "po co stacja pod urzędem skarbowym, lepiej zróbmy w Parku Szczęśliwickim".