olek napisał(a):
Tabula rasa napisał(a):
Radziejowice, Ż. Wola, nawet Siestrzeń z Rozalinem i Rusiec to są jakieś ośrodki osadnictwa. nieco głębiej w pola Stara Wieś, Żelechów, Ojrzanów, Kaleń...
...po 200-500 mieszkańców.
Żelechów: 1000 zameldowanych kilka lat temu (od tego czasu b. dużo nowych domów), mnóstwo niezameldowanych faktycznie stałych mieszkańców. Podobne trendy w innych miejscowościach .
olek napisał(a):
Przy czym Ci, którzy mieszkają w zabudowie skoncentrowanej to niekoniecznie Ci którzy dojeżdżają do pracy do Warszawy - mają pola, sady, prowadzą sklepy, warsztaty itp.
Nie wiem, co ma do tego "zabudowa skoncentrowana". I tak wszyscy dojeżdżają do DK8, niezależnie od tego czy jeden od drugiego parkuje o 15 m czy o 35. Generalnie pola, sady - szczątkowa ilość bez znaczenia w naszym kejsie. Sklepy itp - to już raczej w Mszczonowie (a nikt rozsądny nie neguje celowości łącznicy), sądzę że większy odsetek pracujących na miejscu jest w miejscowościach przy Wiedence lub linii otwockiej. Z terenu o którym piszemy "wszyscy" jeżdżą do W-wy.
olek napisał(a):
Całe te pasmo razem generuje może taki potok jak jedna większa kamienica w Warszawie.
Sporawa kamienica, skoro korkuje Raszyn codziennie na kilka godzin.
olek napisał(a):
Jak musisz wsiadać do samochodu, żeby pojechać na P+R, to co za różnica czy jedziesz 2 km do nowej stacji czy 5 km do jednej z istniejących linii kolejowych?
Może taka, że nie ma linii kolejowych w promieniu 5 km, nawet w liczbie pojedynczej.
Do miejsca tego hipotetycznego P+R jadą WSZYSCY i tak, tylko że nie ma tam P+R i przesiąść się dokąd nie ma. Grodzisk? 30 minut (20 minut z Siestrzeni, bo mówimy o godzinach szczytu, parkowanie, dojście itp. Pruszków 30-40 minut. Brwinów, Milanówek bez logicznego dojazdu, WKD do wykorzystania w odosobnionych przypadkach.
olek napisał(a):
To, że nie masz szansy na zrobienie komunikacji szynowej, która by się zatrzymywała w tych różnych Siestrzeniach i Urzutach, pakowała do centrum Raszyna i była szybsza od własnego samochodu na drodze ekspresowej.
Nie muszę. Nie ma drogi ekspresowej. Wystarczy mi, żeby była równie szybka jak dojazd w obecnych warunkach a nie wymagała targania samochodu do Śródmieścia. Nawet gdyby była ta autovía, na co się nie zanosi, to i tak nie będzie Vśr=120 na odcinku Radziejowice - Rondo Dmowskiego, sam piszesz:
olek napisał(a):
Wcześniej czy później miasto pójdzie po rozum do głowy i wprowadzi jakiś system sygnalizacji typu cykanie po 5 samochodów / minutę / zjazd albo obowiązkowe odstanie 20 minut przed zjazdem do miasta - tak żeby dopływ wyrównał się z tym, co może znieść Ochota.
Czyli sprowadzi do czasu jazdy podobnego jak obecnie. Czemu wkurzać ludzi staniem na rogatkach, zamiast zaproponować im łańcuszek przesiadek do wyboru, szybkich, bo będą to małe węzły i będzie ich dużo?
olek napisał(a):
A Żabia Wola & co będzie miała motywację żeby zjechać z eski wcześniej i się przesiąść w Nadarzynie czy nawet Komorowie.
To oczywiste. Bezbolesne P+R w miejscu, przez które i tak każdy przejeżdża nie jest motywacją, Godzinny (bo dziesięciominutowy jest teraz, gdy większość omija Nadarzyn Katowicką) korek w Nadarzynie lub jeszcze większy w Komorowie zmotywuje jak cholera.
Kilkugodzinny korek w Raszynie to kamienica, a cały ruch DK8+DK7 to Żabia Wola &Co. Jadziem dalej, Panie Zielonka.
olek napisał(a):
Nie sądzę, żeby poszli na to chociażby mieszkańcy Raszyna - kolejka, która jeździłaby szybko, to byłaby jednocześnie duża bariera rozcinająca centrum wsi.
Zasadnicza poprawa w stosunku do stanu dzisiejszego. I akurat przez Raszyn niespecjalnie da sie szybko przejechać, widzę tam ze 3-4 przystanki.
olek napisał(a):
WKD kiedyś jeździła co 6 minut. Teraz minimalny odstęp pomiędzy kolejnymi pociągami wynosi 7,5 minuty. Dałoby się zapewne zejść do 5 minut, a jakby przebudować WKD Śródmieście (patrz wątek o nowej linii średnicowej), to czemu nie co 3 minuty?
uffff. Nareszcie coś na temat i do rzeczy. Jeśli da się przebudować i realnie w polskich warunkach utrzymać takt trzyminutowy na kolei, to ok. Tylko wtedy ruchu z nowej linii nie przeganiałbym dookoła Mazowsza przez Owczarnię i Komorów, żeby wpuścić w linię o Vśr=30 km/h, ale objął nią (tą nową/nowymi - wciąż uważam że DK7 również zasługuje), jednak Raszyn, po czym jakoś przez okolice ul. Leonidasa wpiął w istniejącą w rejonie Raków - Al. Jer (kórka... a może jednak zahaczyć o pętlę Okęcie?... taka autorefleksja ad hoc). Poproszę btw. o linkę do wątku o "nowej linii średnicowej".
olek napisał(a):
Jak wyjdzie szybsza, to trudno, być może po prostu to jest taki obszar, który ze względu na rozproszenie zabudowy musi być obsługiwany autobusami, dopiero na granicy Warszawy zbieranymi do komunikacji szynowej.
Non sequitur. O tym, że obsługa autobusowa kończy się na wygenerowaniu "kamienicy" samochodów osobowych na kilka godzin korka, to już wiemy. Pisałem o komunikacji dolmuszem, stanowiącym wersję awaryjną w wypadku, gdyby ktoś naprawdę już zupełnie nie mógł jechać samochodem - nawet to jest lepsze od pomysłów WKD via Komorów czy P+R w Komorowie (które przecież jest i co z tego). Ze względu na strukturę i zabudowy i dojazdów właśnie najsensowniejsze jest przejęcie ruchu na szyny w miejscu, gdzie jest on już skanalizowany i intensywny.
olek napisał(a):
Ja tu sobie jaja z KDP do Żabiej Woli robiłem, a tu proszę, na serio też takie pomysły są.
Gorzej. Używając Twojej argumentacji, od dawna istnieje KDP do Otrębus, Kobyłki i Płochocina. O, przepraszam, nie do Kobyłki, tylko do "każdej chałupy na (pn-wsch) Mazowszu". Bezprzykładny terror komunikacji szynowej. Nic tylko zwiewać do Chjóston.
olek napisał(a):
I co dalej, piąta para torów do czterech istniejących wzdłuż al. Jerozolimskich?
[/quote]Czterech, z których trzech w Al. w ogóle nie widać

Jeśli już opcja: 4 tory (w tym dwa jednocześnie będące buspasami) + 2 pasy dla pozostałych samochodów + DDR, więcej chodnika, drzewa itp to taka klęska w porównaniu do opcji tramwaj + 6 ponadnormatywnych pasów samochodowych + parkowanie na chodniku, to można wymyślić cokolwiek innego. Czy np - już oftopuję - light rail Dw. Zachodni - Wiatrak (Dw. Wschodni?) / Gocławek (Marysin/Rembertów/Wesoła) środkiem Trasy Ł jest równie przerażający? Ilekroć stoję tam w korku, tak, we własnym samochodzie zgodnie z zaleceniami kol. Olka, tylekroć myślę, że to coś, czemu zwolennicy sustainability powinni być przychylni. Tzn myślałem do przedwczoraj.
Więc, strzelam, np wpięcie WKDKDP-Spod-Każdej-Chałupy w taką linię?