Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 223 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 18, 19, 20, 21, 22, 23  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: N lut 20, 2011 22:26 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt gru 10, 2010 23:36
Posty: 215
olek napisał(a):
... to bardzo chętnie uzupełnię swoją wiedzę na temat przepisów - nazwę aktu prawnego poproszę, Dziennik Ustaw, artykuł i ustęp.


W moim mniemaniu wiedzą tą winien wykazać się podmiot realizujący zamówienie UM przed przystąpieniem do realizacji projektu... no ale zgodnie z maksymą.. na wiedzę nigdy za późno... polecam lekturę:
Dz. U. Nr. 172 z 2005 roku,, poz. 1444 par. 19 - zwłaszcza punkt 4 ustęp 3.
http://www.money.pl/d/akty_prawne/pdf/D ... 721444.pdf

olek napisał(a):
...
Nie zmienia to jednak faktu, że zarówno 2 jak i 3 minuty mają się nijak do godziny, o której pisałeś w początkowych fazach tego wątku.


2-3 minuty to jest wersja mega-turbo-super-optymistyczna... realnie poniżej 5 i to przy dobrych wiatrach wątpię aby było regularnie do zrobienia... Kolejna sprawa, to sprawa czystej fizjologii - gdzie i kiedy maszynista ma się za przeproszeniem wysikać? Chyba raz na półtorej godziny można by mu te 10 minut na toaletę zapewnić.

olek napisał(a):
...Ciekawa teoria. Wyjaśnij zatem w jej świetle, skąd się wziął bałagan na kolei w czasach kiedy rządzili na niej niepodzielnie kolejarze i nikt im się nie wtrącał do rozkładów czy obiegów.


LOL roku... rządzili kolejarze... :lol: :lol: :lol: Chyba kolega zapomniał, że przez 20 lat kolej była totalnie rozkładana i to organizacyjnie i to finansowo, więc kolejarz to sobie mógł... wydać rozporządzenie czy dziura w skarpecie będzie na prawej czy lewej nodze...

Najpierw niech kolej odrobi choćby 10 lat ze straconych lat, a potem możemy pomówić o tym co nam się śni...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn lut 21, 2011 8:38 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 10:44
Posty: 2036
Lokalizacja: Bielany, Żoliborz, Praga Północ
Phinek napisał(a):
W moim mniemaniu wiedzą tą winien wykazać się podmiot realizujący zamówienie UM przed przystąpieniem do realizacji projektu...


Po pierwsze, nie jestem podmiotem realizującym zamówienie UM, więc nie muszę się niczym wykazywać.

Po drugie, wiedza o jednominutowym rytuale nie ma żadnego znaczenia dla dyskusji o tym, czy potrzeba 20 min, czy godzinę rezerwy.

Cytuj:
Dz. U. Nr. 172 z 2005 roku,, poz. 1444 par. 19 - zwłaszcza punkt 4 ustęp 3.


Dzięki!

Cytuj:
2-3 minuty to jest wersja mega-turbo-super-optymistyczna... realnie poniżej 5 i to przy dobrych wiatrach wątpię aby było regularnie do zrobienia...


Rozumiem, że wyjazd do Niemiec mógłby być nadmiernym szokiem kulturowym, ale może chociaż na wspomnianą przeze mnie kilkadziesiąt postów temu linię Kraków - Zakopane byś się wybrał?

Cytuj:
Kolejna sprawa, to sprawa czystej fizjologii - gdzie i kiedy maszynista ma się za przeproszeniem wysikać? Chyba raz na półtorej godziny można by mu te 10 minut na toaletę zapewnić.


Oczywiście. I na których stacjach i pociągach tych 10 minut nie ma?

Cytuj:
LOL roku... rządzili kolejarze... :lol: :lol: :lol: Chyba kolega zapomniał, że przez 20 lat kolej była totalnie rozkładana i to organizacyjnie i to finansowo, więc kolejarz to sobie mógł...


Czyli źródłem bałaganu nie są "takie babole", tylko rozkład organizacyjny i finansowy. Plączesz się w zeznaniach.

Poza tym kto, jak nie kolejarze, odpowiada za ten rozkład? Kto układał rozkłady wycinające najbardziej frekwencyjne pociągi? Kto przewalił kasę na modernizację E20 wycinając część stacji, a na pozostałych montując rozjazdy na 40 km/h? Kto jest w lesie z przygotowaniami do projektów unijnych? Itp. itd. - to spisek Zielonego Mazowsza i złej prasy?

Cytuj:
Najpierw niech kolej odrobi choćby 10 lat ze straconych lat


Nigdy nie odrobi, jeśli na czynność wymagającą pięciu minut będzie domagać się godziny rezerwy.

_________________
pozdrawiam, olek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn lut 21, 2011 9:06 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt gru 10, 2010 23:36
Posty: 215
olek napisał(a):
...
Nigdy nie odrobi, jeśli na czynność wymagającą pięciu minut będzie domagać się godziny rezerwy.


1. Przeczytaj jeszcze raz
2. Napij się ciepłej herbaty
3. Powtórz pkt. 1
4. Napisz dlaczego wg. Ciebie uważam, że to przez próbę hamulca potrzeba godzinnego postoju?

PS. W Niemczech, Francji.. i na linii Kraków-Zakopane jeździłem.. i naprawdę wiem co jest normą i co jest "normą" czyli kiedy się naprawdę mocno nagina przepisy (lub je wprost obchodzi) aby dotrzymać rozkładu.
PS. 2. A jeżeli wszystkie argumenty masz zamiar odpierać stwierdzeniem, że to nie Ty się tym zajmowałeś, to może niechaj zamiast Ciebie zacznie tu pisać ktoś MERYTORYCZNY co się tym tematem zajmował.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn lut 21, 2011 11:55 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:18
Posty: 2049
Lokalizacja: Z Warszawy
Cytuj:
czyli kiedy się naprawdę mocno nagina przepisy (lub je wprost obchodzi) aby dotrzymać rozkładu.


I tu powstaje pytanie ile razy w takich przypadkach:
1) Ktoś zginął?
2) Nastąpily jakieś szkody wobec kolejowego mienia, uszkodzenia itp.
3) Cokolwiek kiedykolwiek ucierpiało.

Jeśli odpowiedź na powyższe trzy pytania w 99% brzmi nie, to nalezy zmienić przepisy, aby 5 minut stało się faktem, a nie powodem do wymówek, ze rozkład nie jest do zrealizowania.

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Ostatnio edytowano Pn lut 21, 2011 13:24 przez Wojtek, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn lut 21, 2011 12:35 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt gru 10, 2010 23:36
Posty: 215
I dokładnie w tym kierunku drogi kolego należy dążyć...

Chętnie porównujemy się do DB czy innych zachodnich przewoźników... porównajmy więc i nasze przepisy. Wg. mnie właśnie na tym polu jest sporo do zrobienia zwłaszcza, że jest to jedno ze źródeł "niedasizmu kolejowego".

Należy jednak przy tym być bardzo ostrożnym, aby zachować rozsądny poziom bezpieczeństwa.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn lut 21, 2011 16:28 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 10:44
Posty: 2036
Lokalizacja: Bielany, Żoliborz, Praga Północ
Phinek napisał(a):
4. Napisz dlaczego wg. Ciebie uważam, że to przez próbę hamulca potrzeba godzinnego postoju?


Przez ostatnie dwa miesiące próbuję się dowiedzieć, dlaczego uważasz, że po godzinie jazdy potrzeba godzinnego postoju. Niestety nieskutecznie. Wszystkie wyliczenia, które podajesz, tylko potwierdzają to, co pisałem w połowie grudnia.

Cytuj:
PS. W Niemczech, Francji.. i na linii Kraków-Zakopane jeździłem.. i naprawdę wiem co jest normą i co jest "normą" czyli kiedy się naprawdę mocno nagina przepisy (lub je wprost obchodzi) aby dotrzymać rozkładu.


Twierdzisz, że kolejarze niemieccy i małopolscy regularnie dzień w dzień obchodzą przepisy?

Cytuj:
PS. 2. A jeżeli wszystkie argumenty masz zamiar odpierać stwierdzeniem, że to nie Ty się tym zajmowałeś,


Nie wszystkie, tylko personalne wycieczki nie mające żadnego znaczenia dla sedna sprawy.

Cytuj:
to może niechaj zamiast Ciebie zacznie tu pisać ktoś MERYTORYCZNY co się tym tematem zajmował.


Ktosie merytoryczni, co się tym tematem zajmowali, aktualnie urabiają ręce po pachy, żeby choć trochę uratować z bałaganu, którego kolejarze narobili w przejazdach dalekobieżnych i inwestycjach.

Ale ok, jeśli nie pasują Ci moje odpowiedzi, to również ja mogę przestać Ci odpowiadać.

Cytuj:
Chętnie porównujemy się do DB czy innych zachodnich przewoźników... porównajmy więc i nasze przepisy. Wg. mnie właśnie na tym polu jest sporo do zrobienia zwłaszcza, że jest to jedno ze źródeł "niedasizmu kolejowego".


A jak sądzisz, kto te przepisy pisał? Zielone Mazowsze, dziennikarze, czy drogowcy z GDDKiA?

Jak uważnie poczytasz stronę ZM, to znajdziesz również porównania przepisów. Ale to by było zbyt proste, zatem udanego wynajdywania koła na nowo życzę.

_________________
pozdrawiam, olek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn lut 21, 2011 20:51 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:18
Posty: 2049
Lokalizacja: Z Warszawy
Cytuj:
Cytuj:
Phinek napisał(a):
4. Napisz dlaczego wg. Ciebie uważam, że to przez próbę hamulca potrzeba godzinnego postoju?



Przez ostatnie dwa miesiące próbuję się dowiedzieć, dlaczego uważasz, że po godzinie jazdy potrzeba godzinnego postoju. Niestety nieskutecznie. Wszystkie wyliczenia, które podajesz, tylko potwierdzają to, co pisałem w połowie grudnia.
wówczas powrót - niech to będzie nawet i godzina... w której zmieści, się ew. nadrobienie opóźnienia.[/quote]

Nie można tego interpretować inaczej, jak naleganie na wydłużenia obrotów na stacjach końcowych nawet do godziny. Jest to cokolwiek sprzeczne wobec twoich niedawnych twierdzeń, że należałoby pociąć prawo, aby jednak dało się radę w 5 minut, o których wiesz, że się da. Wiem, że i my czasem możemy być niekonsekwentni i niekompetentni, ale w tym przypadku to Ty się zapętliłeś.

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt lut 22, 2011 0:27 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt gru 10, 2010 23:36
Posty: 215
DB nie musi naginać przepisów, gdyż te są inne niż w PL więc jeśli już o naginaniu to jedynie w Małopolsce... jest to jeszcze istotne w relacji przepisy-technika-człowiek.

I naprawdę nie chodzi o to, aby jedynie z powodu próby hamulca zmiana czoła musiała trwać godzinę, ale aby trwała tyle aby mieć PEWNOŚĆ, że jest czas na wykonanie wszystkich operacji bez nerwów oraz usunięcia usterek. (choćby wypadające drzwi przesuwne w EN57 - kolejna minuta lub dwie... owszem nie zawsze, ale na pewno wielokrotnie częściej niż w pociągach niemieckich).

Może zamiast obrzucać się inwektywami (choć to jest zdecydowanie łatwiejsze) zastanowilibyśmy się wspólnie nad:

1 - Poprawnym wyznaczeniem rezerw dla konkretnych obiegów (konkretnych stacji zwrotnych w połączeniu ze średnimi opóźnieniami danej linii) i bez gadania typu... ja tylko liczyłem pasażerów. Tylko konkretnie jak ktoś jest na stacji zwrotnej to odnotować dokładnie jakie czynności zostały wykonane i ile czasu zajęły. Gdyż nie chodzi o to, aby zmiana czoła zawsze na wieki pozostała godzinna... chodzi o to, aby była wartością minimalną rzeczywistą. Ale jednocześnie rzeczywistą, a nie biurowo-sufitową (a z "fachowości" niektórych można wysnuć wniosek, że czas zmiany czoła był ustalany na zasadzie strzału spod palca)

2 - Rozważenie propozycji zmian w przepisach i też nie na zasadzie "znajdź sobie" bo jakoś ja szukałem i więcej znajduję w Dz. Ust. niż tu. Tu oczywiście brawo za celne:
Cytuj:
A jak sądzisz, kto te przepisy pisał? Zielone Mazowsze, dziennikarze, czy drogowcy z GDDKiA?


Zapytam więc przewrotnie.. no właśnie kto? Zapewne prawdziwi kolejarze... ci od młotka rewidenta i ręki na nastawniku... :lol:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt lut 22, 2011 10:18 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
Niezawodny JoeMonster:
http://www.joemonster.org/art/16372/Roz ... _kolei_PKP
Cytuj:
Rozmowa o przyszłości kolei PKP
Data Wt 22-02-2011 04:10
Kategoria: Bo to Polska właśnie...

Studente.pl pisze: Zawiłe są koleje losu kolei. Kolejne skandale na kolei sugerują, że naturalną koleją rzeczy kolej przestanie istnieć... Czy więc przyszła kolej na kolej? O tym z kolei rozmawiamy z naszym anonimowym informatorem z kolei.

Twój Biceps / Studente.pl: - Ludzie mówią, że pojechaliście z koksem tej zimy...
Konduktor PKP: - Było parę kursów. Ale prawdziwą jazdę mieliśmy z pasażerami.
TB: - Jazdę? Przecież wszyscy w polu stali.
K: - No stali, ale i tak się wozili. Szyba w dół, zimny łokieć, obczajanie saren.
TB: - A co z ideą szybkiej kolei?
K: - Dyrekcja PKP jest przeciwna temu szkodliwemu trendowi ścigania się ze wszystkim. Promujemy ideę śpiesz się powoli.
TB: - Czyli pasażerowie mają być wam wdzięczni, że mieli czas na wyrwanie świeżego mięska?
K: - Bardziej mrożonek. Dużą popularnością cieszyły się lodziki.
TB: - Co pan sugeruje?
K: - Na zewnątrz było z minus 30. W takich warunkach zamarzało wszystko. Sam złamałem zęba gryząc kompot. Temperaturę podgrzewały jedynie siarczyste bluzgi podróżnych.
TB: - Czy nie bał się pan, że jakiś pasażer zamarznie?
K: - A gdzie tam. Przecież grzaliśmy w każdym przedziale.
TB: - Jak to?
K: - Było Mariana, a że w Polsce na każdy przedział przypada przynajmniej jeden Marian, to przeszliśmy się z flaszką po wagonach i załatwione.
TB: - To skąd te wszystkie skargi?
K: - Drużyna piłkarska przegrywa bardziej niż zwykle, Doda ma cellulit, z anteny zdjęli reklamę Vanisha - gdzieś te wszystkie żale trzeba było wylać. Trafiło na PKP.
TB: - A całe to zamieszanie na dworcach? Czemu nigdy nie wiadomo, na który peron wjedzie pociąg? Czy aż tak dynamicznie zmienia się rozkład?
K: - Chcemy, żeby pasażer przeżył coś na kształt „Przygody z koleją”, taki RPG. Na początku uczestnik musi znaleźć tymczasowe kasy, które starannie poukrywaliśmy np. na peronach. Kiedy zdobędzie tę sprawność, musi ustalić w kasie skąd odjedzie pociąg, ale usłyszy tajemnicze „nie wiadomo, proszę słuchać komunikatów”. Gdy wytęży słuch i rozszyfruje pierogo-mowę naszego spikera, okaże się, że pociąg odjedzie za chwilę z najdalszego peronu. Potem już tylko szalony bieg w tłumie i radość zwycięstwa! Świetna rozrywka dla całej rodziny - bezpiecznie, bez problemów, a i z małą dawką adrenaliny.
TB: - Telewizja pokazywała jednak dantejskie sceny jak pasażerowie wchodzili do pociągu oknami.
K: - Jeśli ludzie „walą drzwiami i oknami”, to świadczy chyba o sukcesie! Przynajmniej tak to jest odbierane gdzie indziej, ale jak już chodzi o PKP, to wszyscy narzekają... Zazdroszczą i tyle.
TB: - Czego możemy spodziewać się w przyszłym roku?
K: - Planujemy powtórzyć akcję „Białe święta cały rok”, o ile pogoda dopisze. Organizujemy ją już od kilku dobrych lat, ale dopiero teraz nabrała rozgłosu i stała się masowa.
TB: - Czyli co - znów będzie zimna wódka w polu, lody, sarny?
K: - I impreza do białego rana. Dla studentów 50% zniżki za wstęp. Jak co roku nad bezpieczeństwem całej akcji czuwać będą policjanci. Wrażenia z tegorocznej zabawy opisał nawet jeden z funkcjonariuszy w swoim pamiętniku zatytułowanym: „O psie, który jeździł koleją”. Pan wybaczy, ale muszę iść zatankować przed jazdą.
TB: - Rozumiem. Dziękuję za rozmowę.
K: - Właściwie to chodźmy razem. Jak pan się nazywa? Może Marian?

Tekst pochodzi z portalu studenckiego http://www.studente.pl, z działu Twój Biceps

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz paź 06, 2011 19:49 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt gru 10, 2010 23:36
Posty: 215
Phinek napisał(a):
...Poprawnym wyznaczeniem rezerw dla konkretnych obiegów ...


Niedawna sytuacja przesiadki Skierniewickiej... Dojeżdżam PRami do Skierniewic i ze względu na remonty mam do wyboru dwa ostatnie TLK lub ostatni KM... chce wybrać KM, ale pani w kasie nie sprzedaje mi biletu, tylko informuje całą kolejkę chcących kupić bilet, że prawdopodobnie pociągu nie będzie... a czemu? Bo pociąg z Warszawy ma ponad 20 minut opóźnienia, i to jest właśnie ten sam skład, który ma jechać potem w drogę powrotną... Dopiero po pewnym czasie wychodzi, że jednak z opóźnieniem, ale KM jedzie do Warszawy, ale tylko do Zachodniej, bo kończy się czas PK i dalej trzeba się przesiadać do drugiego składu.

Efekt jest tego taki, że znaczna część osób, które chciały kupić bilet na KM pojechało TLK, zaś ci co jechali KM psioczyli na opóźnienia i dodatkowa przesiadkę. Zaś gdyby w Skierniewicach była utrzymana rezerwa taborowa, to wówczas można by spokojnie pojechać o czasie i bez dodatkowych atrakcji.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 223 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 18, 19, 20, 21, 22, 23  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL