Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 204 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16 ... 21  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Cz cze 30, 2011 9:56 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 19:48
Posty: 2822
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... ebre_.html

Cytuj:
Zupełnie inne rozwiązanie problemu wind na rondzie Dmowskiego podsuwają społecznicy. - Zamiast wind, wystarczy wymalować zebry na powierzchni - podpowiada Arkadiusz Jerzak z Forum Rozwoju Warszawy. - Takie rozwiązanie sugeruje plan miejscowy Placu Defilad. Drogowcy nie kwapią się jednak, by je wytyczyć. - Pasy nie były brane pod uwagę - mówi Sobieraj. - utrudniłyby ruch samochodów i stworzyły zagrożenie dla pieszych. - Auta i tramwaje już teraz stoją tu na światłach - zauważa Jerzak. I dodaje, że między pl. Starynkiewicza a Kruczą przejścia dla pieszych przez Al. Jerozolimskie nie ma ani jednego. Pieszym zostają tunele, niepełnosprawnym - windy. Wygodę osób chcących przejść przez ulicę ZDM stawia na dalszym miejscu.

Co musi się zmienić, by skrzyżowania takie jak rondo Dmowskiego były przyjazne dla pieszych? Być może zapowiadana przez drogowców akcja edukacyjna przyniesie efekty. Wciąż będzie to jednak tylko półśrodek: windy będą sprawniejsze i mniej śmierdzące - ale wciąż będą. Na europejski standard, jakim są zebry dla pieszych, przyjdzie nam jeszcze długo poczekać.

_________________
Pozostanie po nas
ta smutna legenda
że wciąż nas uczono
uczyć się na błędach.
..........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz cze 30, 2011 23:32 
Offline
Greenpisarz

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 22:44
Posty: 630
Lokalizacja: Wawa/Praga Północ
axxenfall napisał(a):
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,9867176,Znow_wymienia_windy__A_moze_lepiej_namalowac_zebre_.html

Cytuj:
Pasy nie były brane pod uwagę - mówi Sobieraj. - utrudniłyby ruch samochodów i stworzyły zagrożenie dla pieszych. - Auta i tramwaje już teraz stoją tu na światłach - zauważa Jerzak. I dodaje, że między pl. Starynkiewicza a Kruczą przejścia dla pieszych przez Al. Jerozolimskie nie ma ani jednego. Pieszym zostają tunele, niepełnosprawnym - windy. Wygodę osób chcących przejść przez ulicę ZDM stawia na dalszym miejscu.


To nie tylko jest wygoda, to także jest CZAS pieszych. Pieszych, których w centrum jest więcej niż użytkowników samochodów, o czym wciąż zdaje się zapominać ZDM...
Już nawet nie chce mi się czepiać GROŹNYCH ZEBR.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So lip 09, 2011 18:42 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 19:48
Posty: 2822
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... tknie.html

Cytuj:
Niepełnosprawny tu nie dotrze, a jak dotrze to utknie
09.07.2011 aktualizacja: 2011-07-08 21:10

Coraz większym problemem jest znalezienie czynnej windy przy przejściach podziemnych. Przekonała się o tym nasza czytelniczka.

W sobotę 2 lipca poszłam z osobą na wózku inwalidzkim do przejścia podziemnego na ul. Zajączka, prowadzącego do stacji metra Dworzec Gdański. Na jedynej windzie była kartka z napisem: "awaria". Cóż, zaledwie 1 km jest do stacji metra Plac Wilsona. Stamtąd pojechałyśmy do stacji Centrum. Chciałyśmy przejść na drugą stronę Al. Jerozolimskich. Winda przy rondzie była nieczynna.

Poszłyśmy więc kilkaset metrów do przejścia przy Emilii Plater. Tam windy nie ma, ale jest platforma, którą obsługuje ochrona. Pan z ochrony zjawił się natychmiast. Uprzedził jednak, że zjechać można, ale platforma po drugiej stronie Emilii Plater nie działa. Już od dłuższego czasu. Zjechałyśmy. Przy schodach na górę pomoc zaproponował przechodzień. I razem z ochroną wnieśli wózek na górę. Dziękujemy.

A winda na Zajączka do dziś nie działa. Można liczyć na przechodniów, nie na miasto.


Bardzo dobra opowieść, ilustrująca na ile bezmyślnymi sadystami są nasi drogowcy.

Pozdrawiam,
Maciek

_________________
Pozostanie po nas
ta smutna legenda
że wciąż nas uczono
uczyć się na błędach.
..........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt lip 12, 2011 9:06 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So cze 09, 2007 14:46
Posty: 984
Lokalizacja: Belany
Żenującej epopei ciąg dalszy:

Cytuj:
- Winda przy ul. Zajączka została zdewastowana, to nie jest awaria techniczna - mówi Andrzej Skwarek, rzecznik Zarząd Transportu Miejskiego. Zapewnia, że naprawa skończy się w tym tygodniu. Dlaczego trwa tak długo?

Andrzej Żyjewski, konserwator z odpowiedzialnej za windę firmy KONE, twierdzi, że czeka na akceptację przez ZTM umowy o naprawę. - Dwa dni po tym winda będzie działać - zapewnia.

- Czas akceptacji umowy wynika z procedur związanych z zamówieniami publicznymi - broni się Andrzej Skwarek - Zdajemy sobie sprawę, że jest to utrudnienie dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich, ale już osoby starsze mogą korzystać z wybudowanych obok schodów ruchomych, które można przeprogramowywać, aby jeździły w górę lub w dół.

Za to windy przy Rotundzie nie działają, bo po długich deszczach zamokły kable.

- Uznaliśmy, że lepiej wyłączyć całą elektronikę, niż ryzykować zdrowie pasażerów - informuje Adam Sobieraj, rzecznik Zarząd Dróg Miejskich. - Windy są osuszane od wczoraj, dopiero później będziemy je naprawiać i zrobimy wszystko, aby ruszyły jak najszybciej.

Przez deszcze nie działają też platformy przy ul. Emilii Plater. Piotr Bieliński, dyrektor odpowiedzialnej za ich konserwację firmy ZID-Service, mówi: - Wszystkie urządzenia trzeba było wyłączyć, nakazuje to nawet Urząd Dozoru Technicznego.

I dodaje: - Ze ścian wciąż płynie woda gruntowa, więc nie potrafimy oszacować, ile naprawy mogą potrwać.


http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... iatow.html


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt lip 19, 2011 14:07 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 19:48
Posty: 2822
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... pasow.html

Michał Wachnicki napisał(a):
Jadą autobusem na drugą stronę ulicy. Bo nie ma pasów
19.07.2011 aktualizacja: 2011-07-18 17:51

Dla starszych osób i matek z wózkami przejście kładką nad Czerniakowską przy skrzyżowaniu z Chełmską to nie lada wyzwanie. Wolą czekać na autobus, który przewiezie ich na drugą stronę ulicy.

Przejście dla pieszych znajduje się tuż przy ul. Gagarina, pięćset metrów dalej. Mieszkańcy bloków znajdujących się w pobliżu skrzyżowania Czerniakowskiej z Chełmską, aby przedostać się na drugą stronę Czerniakowskiej, muszą więc przejść po kładce nad ruchliwą ulicą. Nie ma tam jednak zamontowanej windy. Podjazdy dla wózków są strome, a po deszczu dodatkowo śliskie.

Dlatego matki z wózkami, a także wiele starszych osób, dla których pokonanie kilkudziesięciu schodów w górę i w dół stanowi problem, wybierają inne rozwiązanie. Czekają na Chełmskiej na autobus, który skręca w lewo i zatrzymuje się w pobliżu, na przystanku po drugiej stronie Czerniakowskiej. Tam wysiadają.


- Wpychanie ciężkiego wózka na te podjazdy to męczarnia, nie mówiąc już o zjeździe z nich. Dlatego wolę poczekać kilkanaście minut na niskopodłogowy autobus. Stracę trochę czasu, ale przynajmniej nie będzie mnie bolał kręgosłup i ręce - mówi młoda mama, Katarzyna Olszyńska, czekając na autobus linii 107.

Okoliczni mieszkańcy twierdzą, że w tym miejscu powinno znaleźć się przejście dla pieszych, a już na pewno winda, która umożliwiłaby wjazd na kładkę. - Przy innych kładkach na Czerniakowskiej zamontowano windy, a tutaj wciąż ich nie ma. Jak widzę, że autobus jest za chwilę to czekam, ale jak ma być za 15 minut to już wolę się męczyć i iść kładką - narzeka pani Maria Kowalska, wciągając powoli po schodach, stopień po stopniu swoją torbę na kółkach.

Państwo Tatarkiewiczowie, którzy czekają na Chełmskiej na autobus mówią, że już im się nie chce narzekać: - Gdyby tu były pasy, byłoby o wiele łatwiej, ale my tu już mieszkamy trzydzieści pięć lat i chyba przyzwyczailiśmy się, że do sklepu po drugiej stronie ulicy jedzie się autobusem.

_________________
Pozostanie po nas
ta smutna legenda
że wciąż nas uczono
uczyć się na błędach.
..........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt lip 26, 2011 7:02 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 19:48
Posty: 2822
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
http://www.zw.com.pl/artykul/618444_Rat ... wnych.html

Cytuj:
Zarząd Dróg Miejskich wyłączył wszystkie osiem wind w rejonie ronda przy Rotundzie przy okazji ulewnych deszczy na początku lipca. Drogowcy tłumaczyli, że trzeba osuszyć windy i odpompować wodę. Dźwigi miały zostać włączone „w ciągu najbliższych dni". Słowa nie dotrzymali.

– W sprawie napraw kompletnie nic się nie dzieje – mówi jeżdżący na wózku Adam Pietrasiewicz. – Co miasto robi, żeby udostępnić centrum Warszawy niepełnosprawnym, starszym i matkom z wózkami? To pozorowanie działań i jeden wielki wstyd – ocenia ostro.

Warszawiak opowiada, że z powodu wyłączenia wind na rondzie Dmowskiego nie może w najprostszy sposób wrócić z pracy do domu.

– Teraz wysiadam z metra na stacji Świętokrzyska. Następnie przemieszczam się do Smyka. Dopiero tam mogę wsiąść w tramwaj, który zawiezie mnie na al. Waszyngtona – opowiada Adam Pietrasiewicz.

_________________
Pozostanie po nas
ta smutna legenda
że wciąż nas uczono
uczyć się na błędach.
..........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr lip 27, 2011 9:12 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 19:48
Posty: 2822
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... scie_.html

Wojciech Karpieszuk napisał(a):
Cztery kładki i żadnej windy. Tak jest w całym mieście?
27.07.2011 aktualizacja: 2011-07-26 18:09

Jak działają windy na warszawskich kładkach, w podziemnych korytarzach? Szalony Wózkowicz i Zielone Mazowsze jednego dnia chcą sprawdzić wszystkie. Inspiracją do akcji był spacer po Ostrobramskiej - na kilka podnośników nie działał żaden.

Przy Ostrobramskiej jest kilka kładek. - Dostałem sporo sygnałów, że osoby niepełnosprawne z Przyczółka Grochowskiego są praktycznie odcięte od świata. Żeby dostać się na drugą stronę Ostrobramskiej, muszą skorzystać z kładki. Problem w tym, że podnośniki na nie są notorycznie popsute - opowiada Marek Sołtys znany też jako Szalony Wózkowicz. Na Ostrobramską wyruszył z Rafałem Muszczynko z Zielonego Mazowsza i Adamem Zającem ze Stowarzyszenia Integracji Stołecznej Komunikacji.

- To, co zobaczyliśmy, przeraziło nawet nas - podsumowuje Marek Sołtys. Na cztery kładki osoba poruszająca się na wózku nie mogła skorzystać z żadnej. - Jak dla mnie - czarna dziura na mapie Warszawy - kwituje.

- Traumatyczne przeżycie - stwierdza krótko Rafał Muszczynko. Doświadczenia opisał na stronie Zielonego Mazowsza: przystanek autobusowy przy Przyczółku jest niedostępny - jest niżej niż chodnik, z którego nie ma podjazdu. Kładka nr 1 (jeszcze nad al. Stanów Zjednoczonych) - schody. Kładka nr 2 przy Motorowej - podnośniki są, ale akurat nie działają. W relacji z wyprawy czytamy: "ZDM powiesił tu już kartki na każdą okazję (...). Przechodząca obok starsza pani na widok urządzeń zaczęła się żalić, że taki stan trwa tu od Wielkanocy". Na zdjęciu widać dwie informacje, jedna pod drugą, przyklejone do drzwi podnośnika. Pierwsza: "Przepraszamy. Dźwig nieczynny z powodu konserwacji". Jest nawet wersja anglojęzyczna. Druga: "Dźwig nieczynny z powodu zalania instalacji". Na innym zdjęciu widać przyczepioną do tej samej kładki plastikową skrzyneczkę z oderwanymi drzwiczkami, a na wierzchu wiszą kable. - Być może problemy z zalewaniem wodą instalacji elektrycznych w podnośnikach mają jakiś związek z wyjątkową dbałością o stan tychże instalacji - nie kryje poirytowania Muszczynko.

Kładka nr 3 - tu podnośnik działał. Ale na oczach spacerowiczów się zepsuł, a w środku utknęły trzy starsze panie. - Były mocno podenerwowane. Duszno, nie ma czym oddychać, a one nie mogą się wydostać - wspomina Marek Sołtys. Trzeba było wzywać straż pożarną. - Strażacy przyznali nam, że są tu dość regularnie. Ostatni raz - trzy dni wcześniej - stwierdza Rafał Muszczynko.

Kładka nr 4, róg Ostrobramskiej i Poligonowej. Jest, ale nieczynna. Na zdjęciu Marek Sołtys stoi przed wjazdem na długą pochylnię prowadzącą na kładkę. Wjazd jest zabity deskami. Szalony Wózkowicz mówi, że tak samo było przed miesiącem.

- Rozwiązania są dwa - ocenia Muszczynko. - Zamiast podnośników, które bardzo często się psują - zebry albo pochylnie na kładki. ZDM skarży się na wandalów. Taką pochylnię trudno zniszczyć. Nie jest na prąd, więc nie grozi jej zalanie instalacji - radzi.

Adam Sobieraj, rzecznik Zarządu Dróg Miejskich, wcześniej alarmował, że w tegorocznym budżecie nie ma już pieniędzy na naprawę niszczonych podnośników. - Tam, gdzie dysponujemy miejscem, i o ile nie ma problemów z infrastrukturą podziemną, budujemy pochylnie - zapewnia. Podaje przykład Wawelskiej, Puławskiej na skrzyżowaniu z Jagielską. Według niego przejścia dla pieszych są niebezpieczne, bo dochodzi tam do potrąceń. Kładka przy Poligonowej jest zamknięta, bo tak długo - tłumaczy rzecznik - trwają odbiory. - A podnośniki? Czasem tak bywa, że się zacinają - przyznaje. - Ale należy z nich korzystać zgodnie z instrukcją obsługi. Nie wolno opierać się o szyby.

- Sprawdzimy, czy to my na Ostrobramskiej mieliśmy akurat pechowy dzień, czy może tzw. podnośniki to większy problem - zapowiada Rafał Muszczynko. Zbiera ekipę wolontariuszy, między innymi rowerzystów z Masy Krytycznej. Podzielą się na grupy i jednego dnia sprawdzą wszystkie podnośniki w stolicy - zarówno te na kładki, jak i do podziemnych przejść. Być może uda się to zrobić w jeden z najbliższych weekendów. - Szacujemy, że podnośników jest ok. 80 w 36 miejscach. Zobaczymy, ile z nich w ogóle działa - mówi.

ZDM przyznał, że do końca listopada - do czasu wymiany na windy z prawdziwego zdarzenia - nie będą działać podnośniki przy rondzie Dmowskiego. To kolejna czarna dziura, tym razem w samym sercu miasta. A ostatnio zdarzyło się, że na nowym wiadukcie przy Andersa windy nie działały już pierwszego dnia po otwarciu.

Cytuj:
Stolica przeszkód - komentarz Krzysztofa Śmietany

Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy, ile jest w mieście barier nie do przebycia, dopóki samemu nie usiądzie na wózku inwalidzkim albo nie zacznie się przemieszczać z wózkiem dziecięcym. Stołeczne kładki są jednymi z większych przeszkód. Co z tego, że urzędnicy w czasie remontów przejść nad- lub podziemnych zamawiają montaż wind, skoro większość z nich nie działa. Pieniądze na te urządzenia zostały w większości wyrzucone w błoto. Władze miasta muszą wreszcie przestać dyskryminować osoby mniej sprawne czy rodziców z wózkami. Skoro nie da się utrzymać sprawnych wind, to na skrzyżowaniach w centrum miasta, np. na rondzie Dmowskiego czy u zbiegu al. Jana Pawła II i Al. Jerozolimskich, muszą powstać zwykłe przejścia z zebrą. Taka jest tendencja w Europie - większość wysokorozwiniętych krajów odchodzi od podziemnych tuneli dla pieszych w centrach miast. Na lament kierowców, że to utrudni im np. skręt w prawo, odpowiadam, że w centrum samochody nie mogą mieć łatwiej niż piesi. Kładki powinny działać najwyżej nad szybszymi trasami poza Śródmieściem, np. nad Trasą Łazienkowską czy Trasą Toruńską. A przy nich zamiast wind powinny być budowane łagodne pochylnie - takie jak przy przejściu nad al. Niepodległości obok Biblioteki Narodowej.


http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... szczu.html

Michał Wachnicki napisał(a):
Windy na świeżym powietrzu psują się po każdym deszczu

Piesze kładki bez wind mogą stanowić problem dla osób starszych lub matek z wózkami. Okazuje się, że nowe kładki z zamontowanymi windami wcale nie sprawdzają się lepiej. Po ulewnych deszczach są nieczynne nawet do kilku tygodni.

-Takie windy w ogóle nie powinny być montowane na powietrzu. Po każdej większej burzy dostajemy wezwania, że gdzieś, którąś zalało. - Mówi pracownik serwisu wymieniając zamoczone przewody ze skrzynki-mógzu windy przy kładce nad Ostrobramską. Instalacja elektroniczna została zalana przez ulewę, która przeszła nad Warszawą w zeszłym tygodniu.

Podobny problem istnieje na kładce niedaleko centrum handlowego Real nad ulicą Grochowską. Oddany do użytku kilka lat temu most dla pieszych nie jest wyposażony w podjazdy, ale po obu stronach ulicy zamontowano nowoczesne szklane windy. One również nie działały po ostatnich ulewach. Na drzwiach wisiały kartki informujące o usterce.

Osoby, które chcą skorzystać z windy na początku naciskają kilkukrotnie guzik i czekają. Kiedy drzwi się nie otwierają, patrzą w górę na strome schody. Spuszczają głowę i zaczynają powolna wspinaczkę, albo odchodzą. - Mam niepełnosprawne dziecko, z którym często jeżdżę na rehabilitację do Centrum Zdrowia Dziecka w Międzylesiu. Jeśli winda jest zalana, na "przejście" przez ulicę Grochowską muszę doliczyć do czasu podróży ekstra pół godziny. I jeszcze zawsze towarzyszy ta niepewność, czy tym razem się uda czy nie. - opisuje sytuację na Grochowskiej jedna z czytelniczek.

Naprawa systemu elektronicznego windy zajmuje od kilku godzin do nawet trzech dni. -Wystarczy jednak, że znowu popada, na ulicy będą kałuże, autobus ochlapie skrzynkę z elektroniką i winda znów jest do naprawy. To syzyfowa praca - mówi wyjmując ze skrzynki kolejną krzemową płytkę pracownik serwisu.


No, ciekawe, kiedy miasto ulegnie uchwalonemu przez siebie prawu (o presji cywilizacji nie wspominając) i zacznie wreszcie normalne przejścia wytyczać. A Sobierajowi szczerze życzę, by przez pół roku pojeździł po Warszawie na wózku.

Pozdrawiam,
Maciek

_________________
Pozostanie po nas
ta smutna legenda
że wciąż nas uczono
uczyć się na błędach.
..........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn sie 01, 2011 17:48 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 13:11
Posty: 1024
Lokalizacja: Warszawa
Myślę, że wszelkie wątpliwości odnośnie tego ile podnośników nie działa, udało się rozwiać: http://www.zm.org.pl/?a=kladki-test_wind-117

Jest 26% szansy, że na kładce lub w przejściu podziemnym windy umożliwią nam pojechanie tam gdzie chcemy. Strach wychodzić z wózkiem z domu.

_________________
Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
__________________________________________________
Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn sie 01, 2011 18:36 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
axxenfall napisał(a):
A Sobierajowi szczerze życzę, by przez pół roku pojeździł po Warszawie na wózku.

W tym celu przydatna by była grupka skinów z bejsbolami (vide "Jeż Jerzy" :wink: )

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt sie 05, 2011 8:11 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 10:44
Posty: 2036
Lokalizacja: Bielany, Żoliborz, Praga Północ
http://www.radiokolor.pl/wiadomosci/3283/a

Cytuj:
04.08.2011
Przykro nam, winda nie działa...

Zielone Mazowsze w ostatni weekend lipca skontrolowało windy w przejściach podziemnych oraz przy kładkach nadziemnych. Wyniki są fatalne...

-53 windy z 99 nie działały, kolejne 11 w najbliższym czasie prawdopodobnie ulegnie awarii, ponieważ coś trze lub drzwi nie chciały się otworzyć - mówi Rafał Muszczynko z Zielonego Mazowsza.

Jeżeli jakaś osoba starsza, niepełnosprawna lub z wózkiem będzie chciała z takiej windy skorzystać istnieje tylko 30 % szans że uda się to zrobić z obu stron kładki czy przejścia podziemnego.

Zielone Mazowsze domaga się remontów zepsutych podnośników oraz zastąpienia zepsutych wind pochylniami nowej generacji lub zwykłymi przejściami dla pieszych.

Sprawy nie chce komentować Zarząd Dróg Miejskich. Rzecznik ZDM-u zapowiada, że odniesie się do niej dopiero po kontroli przeprowadzonej przez miejską spółkę.

_________________
pozdrawiam, olek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 204 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16 ... 21  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL