Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: N paź 31, 2010 21:09 
Offline
Bywalec

Dołączył(a): Śr paź 06, 2010 20:43
Posty: 56
Lokalizacja: Warszawa-Rembertów
Pamietam jak jeszcze kilkanascie lat temu na liniach podmiejskich : Warszawa Zachodnia - Otwock; Warszawa Zachodnia - Tłuszcz, Grodzisk Mazowiecki - Warszawa Wschodnia kursowały pewne sklady pociagow elektrycznych podmiejskich EZT.
Sklady te charakteryzowaly sie nastepujacymi cechami :
- drewniane ławki w poprzecznymi deskami siedzeniowymi,
- przystosowane tylko do wysokich peronów (brak schodów - analogicznie jak teraz metro),
- przedziały miały krotsze niz obecne sklady, 16 miejsc siedzacych

W przeciwienstwie do obecnych skladow z plastikowymi, czerwonymi siedzeniami - tamte jednostki elektryczne jezdzily cicho, bardziej płynnie, nie trzesły sie szyby w czasie jazdy, siedzenia chociaz twarde były montowane na przyzwoitej wysokosci - pasazer siadajac nie wpadal gdzies gleboko, prawie na podłoge i nie mial okna pod sama broda - jak dzis.

Obecne sklady EZT z plastikowymi czerwonymi siedzeniami sa ohydne, przenosza drgania wagonu, pod podloga glosno slychac zwrotnice, sklady trzeszcza na przegubach, a ten hałas przenosi sie na drgania okien oraz plastikowych siedzen.

Czy nie mozna by wrocic do tamtych wagonów ? Czy infrastruktura PKP juz je zezłomowała ?

Na trasach do Otwocka, Łowicza, Skierniewic, Mińska Mazowieckiego, Tłuszcza, są obecne wysokie perony i te sklady z cala pewnoscia by pasowaly. A sa znaczniej wygodne w porownaniu do obecnych "grzmotow"


Z pewnoscia sklady te spokojnie zasililyby warszawska Szybka Kolej Miejska, bo przerabiane obecne sklady EZT (z plastikowymi czerwonymi siedziskami są malo wygodne i malo reprezentacyjne jak na stoleczne miasto Warszawa.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz lis 18, 2010 11:09 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
http://www.fakt.pl/Wplyw-komunikacji-na-bezrobocie,artykuly,85462,1.html
Cytuj:
Wpływ komunikacji na bezrobocie
Trzej ostatni nobliści z ekonomii - nagrodę otrzymali za opracowanie praw wpływających na bezrobocie - w Polsce nie mieli by szans. Bezrobocie nad Wisłą ma wiele cech oryginalnych. Jedną jest transport publiczny - zauważa komentator Faktu, Janusz Rolicki

W Anglii i na Zachodzie ludzie w większości dojeżdżają do pracy z dużych odległości do 200 kilometrów koleją. W Polsce jest to niemożliwe, bo transport publiczny jest w głębokiej depresji. Nieustannie go zwijamy likwidując rocznie setki kilometrów deficytowych linii kolejowych. Miały sobie z tym zjawiskiem poradzić sejmiki wojewódzkie, ale sobie nie poradziły. W rezultacie wzrasta obciążenie dróg i zwiększa się liczba wypadków.
Ludzie mieszkający sto, dwieście kilometrów od dużych aglomeracji nie mogą marzyć o dojazdach, natomiast wynajęcie mieszkania w stolicy jest za drogie. W rezultacie w olsztyńskiem jest bezrobocie 20 procentowe , a w Warszawie 5 procentowe – tyle, że nic z tego nie wynika. Nie dla kota spyrka, czyli praca w stolicy.

Najgorsze jest, że państwo nic z tym nie robi. W związku z tym firmy będą sprowadzały ludzi z Ukrainy, a dla mieszkańców Ostrołęki, Olsztynka, Szydłowca nic z tego nie będzie wynikało. I bezrobocie jak było, tak będzie.

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt gru 17, 2010 14:16 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 18, 2007 21:10
Posty: 1000
Lokalizacja: Warszawa
Dziś już się nimi golimy. Ezt Pafawag EW55 zostały wycofane z eksplatacji do 1955 r. Zainteresowanych zaprszam do tematu: http://forum.zm.org.pl/viewtopic.php?f=2&t=1740&p=10168&hilit=EW55#p10168


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr cze 15, 2011 21:25 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): So kwi 02, 2011 6:41
Posty: 231
Lokalizacja: Warszawa - Grochów, parter bez windy
W 1955 to raczej początek produkcji niż koniec eksploatacji.
Najdłużej jeżdziły na linii do Mińska Mazowieckiego.
Ich likwidację (a raczej wypieranie przez niskoperonowe EN57)
nastąpiło na skutek rozwoju sieci trakcyjnej poza obszar
wysokoperonowy. Jak zaczęto elektryfikować dalsze odcinki
nikt nie pomyślał o podwyższaniu peronów.
A przecież choćby tymczasowo wystarczyłoby dwa stopnie z desek
wzdłuż całego peronu postawić, a potem sukcesywnie beton.
Woleli zamówić niskoperonowe EN57, z których się paskudnie wsiada
i wysiada zarówno na peron niski jak i wysoki.
Ot komunistyczne oszczędności.
A co do komfortu to wszystko zależało w jaki wagon się wsiadło.
W jednym jest sprężarka - okresowo warczy i trzęsie, w drugim silniki
i szafy elektryczne - oj głośny, szczególnie przekładnie,
zaś w trzecim przetwornica - delikatny monotonny szum nawet
przespać się można. Widać zbieg okoliczności. Oba modele
mają komunistyczne korzenie więc poza siedzeniami komfortem
to się specjalnie nie różniły. W EN57 o ile pamiętam początkowo
fotele były miękkie z zielonego skayu . Ale ze względu na postępujący
wandalizm (szczególnie na tych niskoperonowych odcinkach) zastąpiono
je sztywnymi "wandaloodpornymi" barwy czerwonej.
Jak się jeździło 30-35 km za Warszawę to wskazana była większa ilość
dzrzwi, większa ilość miejsc stojących a i drewniana ławka odcisków na
czterech literach zrobić nie zdążyła. Ale kiedy dystanse się wydłużyły
zmiany musiały nastąpić.

_________________
Grzegorz
-----------------------------------
Trolejbus jest cichy i ekologiczny.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4 ] 

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL