DdR na Wale Miedzeszyńskim, między mostem Siekierkowskim i ul. Cyklamenów, nie dość że jest z kostki i jest nierówna (szczególnie po zeszłorocznej powodzi), to niedługo będzie ścieżką przyrodniczą.

Z każdym rokiem zieleń zdobywa coraz więcej dla siebie, zabierając przestrzeń pieszym i rowerzystom. Po stronie ulicy kosi ZOM, ale po stronie międzywala jest Natura 2000, której nikt nie rusza. Wystające chaszcze zmuszają pieszych do zejścia na DdR, zaś po stronie miejskiej trawa wyrasta spomiędzy kostki, nawet 40-50cm od krawężnika, tak że nie widać czy tam nie ma dziury, szkła, itp. Zapomiana ścieżka pozostawiona naturze? Może tak, ale nie przez użytkowników. Między majem i wrześniem ruch tam jest na tyle duży, że często trudno jest kogoś wyprzedzić, a i w zimniejszej połowie roku prawie zawsze można tam kogoś spotkać o ile nie ma śniegu (bo przecież DdR się nie odśnieża

). Ruch byłby jeszcze większy gdy nie kilka odcinków DdR po drugiej stronie ulicy. Jeśli wziąć pod uwagę zarówno stały, ogólnomiejski wzrost liczby rowerzystów, jak i zarastający prześwit dostępny dla nich, to można śmiało stwierdzić iż na tej DdR
zagęszczenie użytkowników wzrasta szybciej niż gdzie indziej
Powyższe zdjęcie jest końca wakacji 2010r. W tym roku nic nie wskazuje na poprawę.