Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 91 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pn lut 28, 2011 8:41 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 10:44
Posty: 2036
Lokalizacja: Bielany, Żoliborz, Praga Północ
Jeszcze dwa doniesienia - w tym pełniejsza wersja informacji PAP:

Cytuj:
Gdy jedziesz prosto ścieżką rowerową...
Piątek, 25 lutego (13:26)
Sejm zajął się w piątek zmianami w prawie o ruchu drogowym. Nowe regulacje dotyczą rowerzystów i ich traktowania przez kierowców.

Śluzy ułatwiające ruch rowerzystów na skrzyżowaniach, nowe definicje roweru i wózka rowerowego, zasada, że rowerzysta jadący prosto ścieżką rowerową ma pierwszeństwo przed skręcającym samochodem - to najważniejsze zmiany uchwalone przez Sejm.

Za nowelizacją zmierzającą do zwiększenia bezpieczeństwa rowerzystów głosowało 278 posłów, wstrzymało się 137, nikt nie był przeciw.
Izba jednogłośnie poparła poprawkę wykreślającą zapis nakazujący rowerzyście jadącemu prosto ścieżką rowerową ustąpienie pierwszeństwa samochodowi, który skręca z drogi poprzecznej. Obowiązujący dotychczas przepis - wprowadzony nowelizacją z 2001 - jest sprzeczny z obowiązującą Polskę konwencją wiedeńską o ruchu drogowym.

Podczas prac nad projektem zwolennicy tej zmiany argumentowali, że wprawdzie konwencja ma pierwszeństwo przed prawem krajowym, jednak sprzeczny z nią polski zapis jest przyczyną niewiedzy policjantów i instruktorów prawa jazdy, powoduje też spory przy ustalaniu winy w razie wypadków.

Nowelizacja wprowadza też w prawie polskim znaną od dziesięcioleci w krajach zachodnich śluzę dla rowerów - część pasa ruchu między linią zatrzymania samochodów a skrzyżowaniem. Pozwala ona rowerzystom ustawić się bliżej skrzyżowania i ułatwia skręcanie. Dzięki śluzie rowerzyści wcześniej ruszają po zmianie świateł, są też lepiej widoczni dla kierowców.

Ustawa pozwala rowerzystom, motorowerzystom i motocyklistom korzystać ze środkowej części - a nie tylko skrajnej prawej - pasa na rondzie, co ułatwia zmianę kierunku jazdy, zmniejsza też ryzyko wymuszenia na jadącym prosto rowerzyście pierwszeństwa przez pojazd, który zmienia pas, by zjechać z ronda.

Nowelizacja sankcjonuje jazdę rowerzystów obok siebie - np. rodzica asekurującego dziecko, kolarzy trenujących w peletonie. Pozwala na wyprzedzanie z prawej strony wolno jadących pojazdów.

Jeżeli rowerzysta jedzie z dzieckiem do lat 10, jest zła pogoda albo kiedy chodnik ma co najmniej dwa metry szerokości, a ruch na jezdni jest dozwolony z prędkością ponad 50 km/h - rowerzyście wolno jechać chodnikiem.

Ustawa zawiera nowe definicje roweru i wózka rowerowego, co m.in. oznacza prawne dopuszczenie na ścieżki dla rowerów przyczepek do przewożenia dzieci. Zgodnie z nowelizacją rower to pojazd o szerokości do 90 cm poruszany siłą mięśni. Rower może być wyposażony w silnik elektryczny zasilany napięciem nie wyższym niż 48 V, który rozpędza pojazd do maksymalnie 25 km/h.

Wózek rowerowy jest zdefiniowany jako pojazd mierzący ponad 90 cm szerokości, poruszany mięśniami jadącego lub pomocniczym silnikiem.

Oznacza to, że ryksza, której szerokość nie przekracza 90 cm, jest rowerem, i można nią jeździć po ścieżce rowerowej. Szersze ryksze, np. do przewożenia dwóch osób obok siebie, nadal będą musiały jeździć po zwykłej jezdni.

Ponieważ standardowa szerokość przyczepek dla dzieci nie przekracza 70-90 cm, będzie wolno jeździć rowerami ciągnącymi takie przyczepy po ścieżkach rowerowych.

"Uchwalenie nowelizacji oznacza lepszą ochronę prawną rowerzystów; zniknie kilka pretekstów do uznawania ich za sprawców wypadków" - skomentował piątkową decyzję Sejmu Aleksander Buczyński ze stowarzyszenia Zielone Mazowsze, promującego m. in. rower jako środek transportu.

"Do tej pory rowerzysta jadący jezdnią miał pierwszeństwo przed skręcającym samochodem, jadący ścieżką rowerową miał mniejsze prawa, co podważało sens budowy ścieżek" - dodał.

Buczyński podkreślił, że definicja śluzy rowerowej i pasa rowerowego będzie impulsem do tworzenia infrastruktury rowerowej, której dotychczas brakowało podstawy prawnej.

Nawiązując do nowych definicji roweru i wózka rowerowego Buczyński ocenił, że "ustawodawca dostrzegł zmiany na rynku i nowe technologie". "Do tej pory wolno było wozić dziecko w przyczepie tylko za traktorem" - zauważył.

Teraz ustawa trafi do Senatu.

PAP


A warszawskie Metro skupiło się na zmianie raczej trzeciorzędnej:

http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95 ... stow_.html

Cytuj:
Chodniki dla rowerzystów!
Michał Stangret
2011-02-28, ostatnia aktualizacja 2011-02-27 21:17

Jeśli za oknem widzisz silny i porywisty wiatr, to możesz pojechać rowerem po chodniku - takie zapowiedzi już niedługo będą mogli wygłaszać prezenterzy pogody w mediach. Posłowie pozwolili rowerzystom jeździć po chodnikach w razie śniegu, ulewy, silnego wiatru, gołoledzi i mgły

Dziś rowerem po chodniku można jechać tylko, gdy: - prędkość dozwolona na jezdni obok wynosi ponad 50 km/h, a chodnik ma co najmniej 2 m szerokości; - jeśli opiekujesz się dzieckiem w wieku do 10 lat (np. wieziesz je w foteliku). Choć za złamanie przepisów grozi 100 zł mandatu, strażnicy miejscy, czy policjanci raczej nie egzekwują tego prawa (policja nie uwzględnia kar dla rowerzystów w swoich statystykach, a posłowie szacują, że w ciągu kilku lat w Polsce wymierzono góra pół tysiąca tego typu mandatów). Efekt: piesi skarżą się, że nie czują się na chodnikach bezpiecznie, bo muszą uskakiwać przed rowerzystami.

Jednak posłowie jeszcze szerzej otworzyli chodniki dla cyklistów. W uchwalonej w piątek nowelizacji prawa o ruchu drogowym postanowili, że rowerzysta będzie mógł jechać trotuarem także gdy "warunki pogodowe zagrażają jego bezpieczeństwu na jezdni". I wymienili te warunki: śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź, mgła.

W internecie zawrzało. "Strach będzie iść z dzieckiem, bo a nuż któremuś panisku się pogoda tego dnia nie spodoba i pojedzie chodnikiem". "Kto będzie decydował, czy wiatr i deszcz są tak duże, że można jechać po chodniku? Jak straż miejska i policja to zmierzą?" "Znając naszą kapryśną aurę, jazda po chodniku będzie codzienną praktyką" - piszą oburzeni piesi.

- Legalizacja jazdy po trotuarze nie była naszą intencją - zapewnia posłanka Ewa Wolak z PO, która pracowała nad projektem. - Ale w niektórych warunkach pogodowych jazda rowerem wśród samochodów jest naprawdę niebezpieczna.

Przyznaje, że nowe prawo jest ogólnikowe. - Być może senatorowie, którzy teraz zajmą się ustawą, doprecyzują pewne kwestie. Ale w kwestii wysokości opadów czy siły wiatru, to apelowałabym raczej do zdrowego rozsądku niż do opisywania wszystkich możliwych szczegółów. Każdy rowerzysta sam powinien uznać, czy warunki są na tyle trudne, że trzeba z jezdni zjechać na chodnik - mówi.

Podkreśla, że nie zmienił się przepis, iż rowerzysta jest na chodniku gościem i jeśli nawet nie z jego winy dojdzie do kolizji z pieszym, to cyklista będzie uznany za sprawcę.

Rowerzyści też są zadowoleni. - Może nie jest to idealne rozwiązanie, ale rozsądne - uważa Rafał Muszczynko z Warszawskiej Masy Krytycznej. - Nie wyobrażam sobie, by strażnicy miejscy chodzili z urządzeniami do pomiaru wiatru, tak samo jak teraz nie chodzą i nie mierzą szerokości chodników, choć prawo dopuszcza jazdę rowerem na tych powyżej 2 m szerokości.

- A może lepiej otwarcie pozwolić rowerzystom jeździć po chodnikach także w dni słoneczne? Bo skoro wpuszczamy ich na chodniki w deszcz, wichurę i gołoledź, to stworzą dla pieszych takie samo zagrożenie jak na jezdni stwarzały wobec nich samochody: rowerzysta może ochlapać pieszego, nie zauważyć go we mgle, potrącić podczas poślizgu - zauważa jedna z internautek.

Muszczynko: - Wpuszczenie rowerzystów na chodniki bez ograniczeń byłoby złym rozwiązaniem. Samorządowcy wykorzystaliby to i przestali budować ścieżki rowerowe.

Czy wpuszczenie rowerzystów na chodniki to dobry pomysł? A może tym razem posłów poniosło? Piszcie: metro@agora.pl

Kierowco, ustąp rowerzyście

W piątek posłowie wprowadzili też kilka innych zmian dotyczących rowerzystów w ruchu drogowym:
- Rowerzysta jadący na wprost przez skrzyżowanie ścieżką rowerową, przecinając jezdnię będzie miał pierwszeństwo przed samochodem, który skręca z drogi poprzecznej (do tej pory, choć kierowca takiego auta musiał przepuścić idących na zielonym świetle pieszych, nie miał już takiego obowiązku w stosunku do jadącego równoległą do pasów ścieżką rowerzysty).
- Rowerzyści będą mogli jechać jezdnią obok siebie, a nie tylko jeden za drugim, a także wyprzedzać wolno jadące pojazdy z prawej strony (dotychczas z prawej strony mogli jedynie omijać pojazdy stojące).
- Przez skrzyżowanie i na rondzie rowerzysta będzie mógł jechać środkiem pasa ruchu (do tej pory rowerzyści musieli trzymać się prawej linii i narzekali, że samochody spychały ich na sąsiedni pas).
- Legalne będzie przewożenie dzieci w przyczepkach rowerowych, a nie tylko w fotelikach.
- Na skrzyżowaniach przed światłami mogą powstawać specjalne śluzy - wydzielone części pasa ruchu za linią zatrzymania samochodów - tak, by rowerzyści stojący przed kolumną aut byli lepiej widoczni dla kierowców.

Źródło: Dziennik Metro

_________________
pozdrawiam, olek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt mar 11, 2011 22:00 
Offline
Sympatyk

Dołączył(a): Śr maja 14, 2008 22:01
Posty: 11
Lokalizacja: Warszawa
Wspaniałe wieści! Trochę spóźnione, ale wielkie dzięki dla wszystkich, którzy włożyli wysiłek w ucywilizowanie prawa o ruchu drogowym i zwiększenie bezpieczeństwa jego uczestników! :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz kwi 28, 2011 20:04 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 10:44
Posty: 2036
Lokalizacja: Bielany, Żoliborz, Praga Północ
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/piec-waz ... omosc.html

Cytuj:
Pięć ważnych zmian dla rowerzystów w Polsce
dzisiaj, 11:02 Przemysław Henzel / Onet.pl

W zeszłym tygodniu Bronisław Komorowski podpisał nowelę prawa o ruchu drogowym, wprowadzającą istotne zmiany dla rowerzystów. - Etap rocznych konsultacji i uzgadniania wspólnego stanowiska wymagał dużo cierpliwości i umiejętności, gdyż każda ze stron miała swoje, często bardzo różne, wizje - powiedział portalowi Onet.pl Łukasz Gibała. Poseł PO jest współtwórcą Parlamentarnej Grupy Rowerowej działającej na rzecz dialogu pomiędzy parlamentarzystami, Ministerstwem Infrastruktury oraz organizacjami pozarządowymi sieci "Miasta dla Rowerów".

Onet.pl: Nowela Prawa o ruchu drogowym, którą podpisał w piątek prezydent Bronisław Komorowski, wprowadza istotne zmiany w dotychczasowych przepisach. Które z nich są, według Pana, najważniejsze z punktu widzenia rowerzystów?

Łukasz Gibała: To pierwsza w Polsce kompleksowa nowelizacja prawa drogowego pod kątem usuwania barier i przeszkód dla rowerzystów. Wprowadza wiele nowoczesnych i korzystnych dla użytkowników jednośladów rozwiązań. Po pierwsze, dostosowuje polskie przepisy do prawa międzynarodowego, a dokładnie do ratyfikowanej przez Polskę Konwencji Wiedeńskiej. Dzięki temu np. jadący prosto ścieżką rowerową rowerzysta będzie miał pierwszeństwo wobec jadącego z naprzeciwka i skręcającego w lewo samochodu osobowego (do tej pory wg prawa polskiego pierwszeństwo miał kierowca samochodu).

Po drugie, nowelizacja umożliwia budowę elementów infrastruktury rowerowej, które dotychczas w ogóle nie istniały w polskim prawodawstwie, a są popularne w krajach Europy zachodniej, np. śluz rowerowych. Taka śluza to zarezerwowany dla rowerzystów obszar pomiędzy skrzyżowaniem a linią zatrzymania dla samochodów. Kiedy auta zatrzymują się na czerwonym świetle, rowerzyści mogą je minąć i wjechać do śluzy, ustawiając się przed samochodami. Zwiększa to ich bezpieczeństwo przy ruszaniu spod świateł.

Po trzecie, nowelizacja legalizuje niestandardowe formy komunikacji rowerowej, często bardzo popularne w innych krajach europejskich – na przykład jazdę na rowerze z przyczepką rowerową dla dzieci czy jazdę rowerem elektrycznym.

Po czwarte, ustawa wprowadza wiele rozwiązań zwiększających bezpieczeństwo rowerzystów, np. pozwala rowerzyście na jazdę środkiem pasa ruchu na skrzyżowaniu. Przepis ten pozwoli zapobiec sytuacjom, gdy wyprzedzające rowerzystę na skrzyżowaniu auto zaraz potem skręca w prawo, zajeżdżając mu drogę, co było częstą przyczyną kolizji na polskich drogach.

Po piąte, ustawa likwiduje wiele przepisów martwych bądź absurdalnych, np. zezwala rowerzystom na jazdę obok siebie, o ile nie utrudnia to ruchu autom. Dzięki temu legalne staną się treningi kolarskie czy turystyczna jazda obok siebie po pustej bocznej drodze, gdzie i tak nikomu to nie przeszkadza, czy też asekurowanie jadących na rowerze dzieci przez rodziców. Ustawa legalizuje też dość powszechne zjawisko wyprzedzania przez rowerzystów wolno jadących pojazdów (np. w korku) z prawej strony.

Jak wyglądały kulisy przygotowywania noweli? W prace nad nią zaangażowano bowiem parlamentarzystów, Ministerstwo Infrastruktury oraz organizacje pozarządowe sieci "Miasta dla Rowerów". Czy koordynacja przebiegała sprawnie skoro wszystkie osoby uczestniczące w pracach nad nowelą miały zapewne swoje własne postulaty?

Oryginalny projekt nowelizacji, którego autorem była sieć organizacji pozarządowych Miasta dla Rowerów, powstał w 2005 r., ale nie wzbudził żadnego zainteresowania ani wśród ówczesnych parlamentarzystów, ani wśród przedstawicieli rządu. Sytuacja zmieniła się tuż po wyborach parlamentarnych w 2007 r. Wtedy właśnie z inicjatywy posłanki Ewy Wolak i mojej powstała Parlamentarna Grupa Rowerowa.

W czerwcu 2008 r., podczas jednego ze spotkań grupy, udało się nam doprowadzić do przekazania projektu nowelizacji wiceministrowi Jarmuziewiczowi. Wkrótce potem rozpoczęły się konsultacje projektu. W rozmowach uczestniczyli przedstawiciele organizacji pozarządowych, reprezentanci rowerzystów, Ministerstwa Infrastruktury, Policji i parlamentarzyści. Konsultacje te trwały ponad rok i dopiero pod koniec 2009 r udało się stworzyć projekt akceptowany przez wszystkie strony. Następnie został on poddany obróbce prawnej i do laski marszałkowskiej trafił w drugiej połowie 2009 r. Wtedy rozpoczął się około półroczny okres prac nad projektem w parlamencie – czyli w Sejmie i Senacie.

W końcu w zeszłym tygodniu projekt został podpisany przez prezydenta Bronisława Komorowskiego, co zakończyło cały, zapoczątkowany w 2008 r. proces. Rzeczywiście, jego koordynacja była niesłychanie trudna. Szczególnie etap rocznych konsultacji i uzgadniania wspólnego stanowiska wymagał dużo cierpliwości i umiejętności, gdyż każda ze stron miała swoje, często bardzo różne, wizje. W końcu jednak, dzięki wytrwałości, cierpliwości i dobrej woli wszystkich stron, dzięki setkom godzin rozmów i dyskusji udało się wypracować akceptowany przez wszystkich kompromis – z czego jestem bardzo dumny.

Czy Ministerstwo Infrastruktury chętnie zgodziło się na pomysł włączenia w prace nad nowelą organizacji pozarządowych? Czy przy tego typu projektach w przyszłości strona rządowa zamierza częściej konsultować się z takimi organizacjami?

Gdy tylko na początku kadencji razem z posłanką Ewą Wolak i innymi parlamentarzystami założyliśmy Parlamentarną Grupę Rowerową, jako pierwszy i główny cel postawiliśmy sobie doprowadzenie do lepszej współpracy pomiędzy reprezentującymi rowerzystów organizacjami pozarządowymi a Ministerstwem Infrastruktury w zakresie konsultacji projektów ustaw. Inicjatywa ta spotkała się z bardzo przychylnym przyjęciem ze strony ministerstwa. Duża w tym zasługa Radosława Stępnia, wówczas dyrektora gabinetu politycznego Ministra Infrastruktury, a dziś wiceministra, który sam jest zapalonym rowerzystą.

Udało nam się wypracować system współpracy, który określiłbym jako wzorcowy model procesu konsultacji inicjatyw ustawodawczych z organizacjami pozarządowymi. Z tego, co wiem wszyscy – zarówno przedstawiciele ministerstwa, jak i organizacji pozarządowych – bardzo chwalą sobie współpracę w ramach tego modelu. Dzięki niej osiągnęliśmy to, że wszystkie nowelizacje prawa drogowego, które miały miejsce w tej kadencji, a było ich całkiem sporo, bo bodaj kilkanaście, były konsultowane z reprezentującymi rowerzystów organizacjami pozarządowymi pod kątem ewentualnego stwarzania dodatkowych barier dla rowerzystów. Mam nadzieję, że podobnie będzie również w kolejnych kadencjach.

Ustawa zawiera nowe definicje roweru i wózka rowerowego, co oznacza prawne dopuszczenie na ścieżki dla rowerów przyczepek do przewożenia dzieci. Czy nie jest to niebezpieczne dla wszystkich uczestników ruchu rowerowego?

Jazda rowerem z przyczepką z dzieckiem jest legalna i bardzo popularna w wielu krajach europejskich. W żadnym z tych krajów legalizacja przyczepek nie spowodowała wzrostu liczby kolizji drogowych. Nie widzę powodu, dla którego w Polsce miałoby być inaczej.

Warto w tym kontekście zwrócić uwagę na fakt, że przyczepki są tak skonstruowane, że w przypadku wywrotki rodzica przyczepka nie wywraca się razem z rowerem. Tym samym dziecko w przyczepce rowerowej jest bardziej bezpieczne, niż zwykły rowerzysta.

Czy posłowie podejmą wysiłki w celu zwiększenia ilości dróg rowerowych w Polsce? Jest to ciągle powracający problem, o rozwiązanie którego wielokrotnie w ubiegłych latach apelowali rowerzyści.

Rzeczywiście, słaby stan infrastruktury rowerowej w Polsce jest jedną z głównych barier rozwoju transportu rowerowego. Mamy w tej dziedzinie spore zaległości – brakuje ścieżek rowerowych, pasów, śluz rowerowych, kontrapasów czy wypożyczalni rowerów. Ale ich tworzenie jest nie tyle zadaniem posłów i rządu, co raczej samorządów, przede wszystkim miejskich. Rząd odpowiada bowiem za rozwój infrastruktury rowerowej o charakterze międzynarodowym czy międzymiastowym, gdy tymczasem rozwój infrastruktury rowerowej o charakterze lokalnym należy do zadań samorządu.

Na szczęście w ostatnim czasie sytuacja w Polsce w tej materii zmienia się na korzyść. Coraz więcej burmistrzów, prezydentów miast, radnych różnych szczebli jest świadomych, że warto inwestować w rozwój infrastruktury rowerowej – i że jest to korzystne dla wszystkich mieszkańców. Na przykład w Krakowie dzięki staraniom KIR-u, czyli Krakowskiej Inicjatywy Rowerowej – grupy radnych, parlamentarzystów i przedstawicieli organizacji pozarządowych, którzy postawili sobie za cel działanie na rzecz poprawy warunków dla rowerzystów Krakowie – udało się w budżecie miasta na rok 2011 zwiększyć środki na budowę ścieżek rowerowych z pół miliona do ponad 3 milionów złotych, czyli ponad sześciokrotnie.

Co nowela zmieni w zakresie sytuacji na polskich drogach? Kierowcy często mówią, że rowerzysta na drodze to po prostu zwykłe utrudnienie. A nowela nie zmieni mentalności kierowców, poruszających się po coraz bardziej zatłoczonych drogach.

Jeśli chcemy rozwijać w Polsce transport rowerowy, to musimy działać równolegle na trzech płaszczyznach. Po pierwsze, musimy zmieniać prawo tak, żeby było bardziej korzystne dla rowerzystów – i po to powstała Parlamentarna Grupa Rowerowa. Po drugie, musimy rozwijać infrastrukturę rowerową, o czym była mowa przed chwilą. Po trzecie wreszcie, musimy zmieniać też mentalność Polaków, i to w dwóch aspektach.

Z jednej strony powinniśmy kreować modę na jazdę na rowerze, przekonując, że w warunkach miejskich jest to warta rozważenia forma transportu – bo jest tania, ekologiczna i zdrowa, a w warunkach skrajnie zatłoczonych ulic może być nawet szybsza od poruszania się samochodem.

Z drugiej strony musimy zmieniać mentalność polskich kierowców tak, by traktowali rowerzystów z szacunkiem, jako pełnoprawnych uczestników ruchu drogowego, przekonując, że jest to korzystne również dla nich samych. Im więcej bowiem rowerzystów zniechęcą do zjazdy na rowerze i tym samym skłonią do jazdy samochodem, tym dłużej sami będą stali w korkach.

_________________
pozdrawiam, olek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz kwi 28, 2011 20:15 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): N sie 01, 2010 2:01
Posty: 145
Czy ta ustawa jest już ważna? tzn czy weszła w życie?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz kwi 28, 2011 20:57 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So sty 23, 2010 16:46
Posty: 350
Lokalizacja: Żoliborz / Warszawa
Ustawa wejdzie w życie ztcp 2tyg po opublikowaniu jej w Dzienniku Ustaw.

_________________
maciek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt maja 13, 2011 11:22 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): N kwi 03, 2011 21:10
Posty: 199
Gdzie mogę sprawdzić jak ustawa będzie wyglądała w całości, tzn. jak już wygląda? Bo przejrzałem linki i oprócz wielu korzystnych zmian, nie zauważyłem skreślenia przepisu mówiącego, że oświetlenie roweru nie może być zamocowane niżej niż 90cm nad drogą (mój ulubiony przepis). Pamiętam, że ta kwestia była poruszana w czasie prac nad ustawą, ale nawet w szczegółowej liście zmian nic na ten temat nie widzę.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt maja 13, 2011 11:50 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So sty 23, 2010 16:46
Posty: 350
Lokalizacja: Żoliborz / Warszawa
Zmiany są w Dz.U. 2011 nr 92 poz. 530 (pdf).

_________________
maciek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt maja 13, 2011 11:52 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 10:44
Posty: 2036
Lokalizacja: Bielany, Żoliborz, Praga Północ
em c napisał(a):
Gdzie mogę sprawdzić jak ustawa będzie wyglądała w całości, tzn. jak już wygląda? Bo przejrzałem linki i oprócz wielu korzystnych zmian, nie zauważyłem skreślenia przepisu mówiącego, że oświetlenie roweru nie może być zamocowane niżej niż 90cm nad drogą (mój ulubiony przepis). Pamiętam, że ta kwestia była poruszana w czasie prac nad ustawą, ale nawet w szczegółowej liście zmian nic na ten temat nie widzę.


Bo tego nie reguluje ustawa. To jest w rozporządzenie w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia.

_________________
pozdrawiam, olek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt maja 13, 2011 12:10 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): N kwi 03, 2011 21:10
Posty: 199
Z tego co widzę w google, to mówi o tym artykuł 56 kodeksu drogowego, czy to ustawa czy rozporzędzenie nie mam pojęcia, chodzi mi o to, czy ten przepis nadal obowiązuje?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt maja 13, 2011 12:26 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 10:44
Posty: 2036
Lokalizacja: Bielany, Żoliborz, Praga Północ
em c napisał(a):
Z tego co widzę w google, to mówi o tym artykuł 56 kodeksu drogowego, czy to ustawa czy rozporzędzenie nie mam pojęcia


Nie wiem jakie masz google, ale ja mam lepsze, bo tak strasznie nie kłamie. Nie ma takiego aktu prawnego jak "kodeks drogowy", więc kodeks drogowy nie może mieć artykułu 56. Dla wprowadzenia w temat polecam np.:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_o_ruchu_drogowym

Cytuj:
chodzi mi o to, czy ten przepis nadal obowiązuje?


Fakty przytoczone w tym wątku:

1. Uchwalone przez posłów zmiany dotyczą ustawy prawo o ruchu drogowym

2. Wysokość, na której powinno być światło rowerowe, określona jest w rozporządzeniu w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia, a nie w ustawie

w zupełności powinny wystarczyć do samodzielnego wyciągnięcia wniosku, czy zmieniło się cokolwiek w zakresie wysokości światła rowerowego. Na wszelki wypadek odpowiem jednak, że nie, cały czas ten przepis obowiązuje. Jego zmiana leży w kompetencjach ministerstwa, a nie posłów, a jeśli chodzi o zmiany rozporządzeń to ministerstwo samo leży, mimo że od prawie 3 lat ma gotowe projekty zmian.

_________________
pozdrawiam, olek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 91 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL