Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 38 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Cz wrz 30, 2010 14:57 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): N mar 01, 2009 12:43
Posty: 368
Korzystał ktoś z nowego systemu sms-owego? Tutaj jest artykuł, który mówi, że Straż Miejska zafundowała swojej kadrze kierowniczej ipady, ale cóż to jest w porównaniu z Porsche Cayenne w Moskwie... ;)

http://www.tvnwarszawa.pl/-1,1675656,0, ... omosc.html

Obrazek

Warszawska straż miejska przebojem wchodzi w XXI wiek. Uruchomiła właśnie system powiadamiania SMS-ami o niepokojących wydarzeniach. Ogłosiła też przetarg na dostawę telefonów oraz pięciu iPadów - najnowszego gadżetu firmy Apple.

Przetarg został ogłoszony w poniedziałek. Obejmuje "świadczenie usług w zakresie telefonii komórkowej dla potrzeb Straży Miejskiej m. st. Warszawy wraz z dostawą 180 sztuk aparatów telefonicznych, 20 sztuk modemów mobilnego Internetu, 5 sztuk iPad".

Nas - fanów nowinek technologicznych - zainteresowało szczególnie, po co strażnikom przenośne komputery spod znaku jabłka.

Nie każdy tablet to iPad

Zastanowiło nas też, czy w specyfikacji przetargu można używać nazwy własnej produktu? Okazuje się, że tak, ale tylko w wyjątkowych okolicznościach.

- Nazwy towarowej można użyć tylko wtedy, gdy trudno jest inaczej opisać przedmiot zamówienia. Ale trzeba wtedy wyraźnie zaznaczyć, że oferent może zaproponować ofertę równoważną, czyli produkt innej firmy, o podobnych parametrach - usłyszeliśmy w Krajowej Izbie Odwoławczej.

W specyfikacji do przetargu straży miejskiej znalazła się tylko uwaga, że urządzenie "nie może być gorsze niż Apple iPad Wi-Fi+3G". Dlaczego nie użyto ogólnego pojęcia "tablet", czyli komputer z dotykowym ekranem? Straż miejska nie zdążyła nam jeszcze odpowiedzieć na to pytanie.

"Dla kadry kierowniczej"

Katarzyna Dobrowolska z biura prasowego straży napisała natomiast, do czego mają służyć urządzenia:

iPady zastąpią wyeksploatowane komputery przenośne kadry kierowniczej, a w szczególności dzięki wyposażeniu ich w zaawansowany mechanizm szyfrujący do zestawiania połączeń VPN (nie wymagający wiedzy i umiejętności informatyka) umożliwią kadrze kierowniczej dostęp do chronionych zasobów informatycznych Straży Miejskiej w tym do Systemu Wspomagania Dowodzenia.

Ta argumentacja nie przekonuje jednak ekspertów z branży komputerowej. Ich zdaniem, do bezpiecznego łączenia się z siecią VPN równie dobre - a często bezpieczniejsze - są zwyczajne laptopy czy netbooki. Produkty Apple nie wyróżniają się pod tym względem. Mają za to wady właśnie z punktu widzenia bezpieczeństwa: danych na dyskach nie można zaszyfrować. Domyślnie urządzenia nie są zabezpieczone żadnym hasłem. Jeśli straż miejska będzie na nich trzymać poufne dane, zgubiony czy skradziony iPad będzie łatwy do złamania.

Do pracy czy do zabawy?

Czy takie urządzenie powinno być stosowane do łączenia się z Systemem Wspomagania Dowodzenia? Pytani przez nas eksperci bardzo niechętnie krytykują produkty komputerowego giganta z nadgryzionym jabłkiem w logo. Nieoficjalnie przyznają jednak, że do poufnych danych w swojej firmie iPadów by nie dopuścili. Tym bardziej, że to urządzenie nowe, a informatycy dopiero poznają jego zabezpieczenia.

Jest też inny problem - na iPadzie nie można zainstalować dowolnej aplikacji. "Kadra kierownicza" będzie mogła na nich sprawdzać pocztę, czytać wiadomości, zaglądać na Facebooka i grać w gry, ale czy faktycznie połączy się z systemem dowodzenia?

- Tylko, jeśli w straży miejskiej używa się go przez przeglądarkę internetową. Jeśli mają do tego inne oprogramowanie, to nie zainstalują go w produkcie firmy Apple - nie mają wątpliwości informatycy.

Zwracają też uwagę, że iPad nie nadaje się też do zabierania "w teren", bo jest urządzeniem delikatnym. Policja na świecie używa tabletów z grubymi, wodoszczelnymi, odpornymi na wstrząsy obudowami. - Wygląda na to, że warszawska straż miejska kupuje sobie po prostu drogie i modne gadżety - ocenia anonimowo jeden z pytanych przez nas ekspertów.

Maciej Czerski, Karol Kobos


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz wrz 30, 2010 15:07 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Śr maja 13, 2009 6:52
Posty: 658
Lokalizacja: Grochów,Gocławek, Szaserów
Poprzedni post jakoś mi tu nie pasuje.Należało by go przenieść do wolnej strefy.

A teraz do rzeczy,projekt mojego po-trzeciego,po-czwartego pisma do ZDM,jeszcze w obróbce.

https://docs.google.com/fileview?id=0Bx ... y=COClqvQD
W/w problemem zainteresowałem Wydz.Infrastruktury dzielnicy Praga-Południe.

_________________
Inżynier to pewien stan umysłu,a nie tytuł.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz wrz 30, 2010 23:39 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So sty 19, 2008 18:33
Posty: 460
Lokalizacja: Żoliborz
axxenfall napisał(a):
Wojtek napisał(a):
O znaleźli nowy argument - niewygodę pieszych, niewidomych etc.


Konia z rzędem temu, kto znajdzie pieszego lub niewydomego, dla którego znajdujące się stale w jednym miejscu słupek o średnicy 20-30cm jest większą przeszkodą niż jeżdżące po chodniku i zastawiające go samochody.


No i teraz, Panie Kolego, jesteś mi winien konia z rzędem, bo ja takiego niewidomego znam. Co więcej, nieraz z nim dyskutowałem na temat słupków, przedstawiałem argumenty za i on je doskonale rozumiał. Ale: dla niego samochód na chodniku stanowi mniejsze zagrożenie niż słupek, bo słupek jest trudniej wyczuwalny laską i łatwiej się oń boleśnie uderzyć.
Dlatego lepsze są donice, bale jakieś, w każdym razie coś, co nie ma punktowego charakteru.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt paź 01, 2010 8:24 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:18
Posty: 2049
Lokalizacja: Z Warszawy
Stary Trampek napisał(a):
ja takiego niewidomego znam. Co więcej, nieraz z nim dyskutowałem na temat słupków, przedstawiałem argumenty za i on je doskonale rozumiał. Ale: dla niego samochód na chodniku stanowi mniejsze zagrożenie niż słupek, bo słupek jest trudniej wyczuwalny laską i łatwiej się oń boleśnie uderzyć.


To wcale nie jest wina słupków, ale braku na warszawskich chodnikach garbów prowadzących niewidomych. Gdyby takie garby były, żaden niewidomy by się o słupki nie potykał, bo by go garby prowadziły pomiędzy nimi.

A teraz pytanie ile km chodników wyremontowano w przeciągu ostatnich lat i na ilu zamontowano garby dla niewidomych? Tylko na E.Plater i to też niekonsekwentnie. Nie jest sztuką nic nie robić, jest sztuką robić coś dobrze i z sensem.

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So paź 02, 2010 10:12 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Śr maja 13, 2009 6:52
Posty: 658
Lokalizacja: Grochów,Gocławek, Szaserów
https://docs.google.com/fileview?id=0Bx ... y=COb-m9YF

Sposoby segregacji ruchu rowerowego
cyt"ze względów bezpieczeństwa nie należy stosować ogrodzeń łańcuchowych ( U-12 b)" kon .cyt
Rys. 12 Przykład zabezpieczenia oznakowaniem poziomym ciągu rowerowego ze słupkiem U-12 c w osi ścieżki rowerowej.
Zachęcam do lektury załącznika.

_________________
Inżynier to pewien stan umysłu,a nie tytuł.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So paź 02, 2010 11:20 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So sty 23, 2010 16:46
Posty: 350
Lokalizacja: Żoliborz / Warszawa
Jest mały problem - by ścieżka mogła mieć słupki w osi musi mieć odpowiednią szerokość - bodajże 3m. Jeśli ma mniej to słupki mogą być tylko na obrzeżach poza skrajnią (która w przypadku DDR ma chyba 20cm).

Za ograniczenie warto dziękować warszawskim standardom.

_________________
maciek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So paź 02, 2010 12:55 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
Stary Trampek napisał(a):
No i teraz, Panie Kolego, jesteś mi winien konia z rzędem, bo ja takiego niewidomego znam. Co więcej, nieraz z nim dyskutowałem na temat słupków, przedstawiałem argumenty za i on je doskonale rozumiał. Ale: dla niego samochód na chodniku stanowi mniejsze zagrożenie niż słupek, bo słupek jest trudniej wyczuwalny laską i łatwiej się oń boleśnie uderzyć.
Dlatego lepsze są donice, bale jakieś, w każdym razie coś, co nie ma punktowego charakteru.

O donice i bale piesi widzący rozwalaja sobie nogi, drą pończochy/spodnie itp. Np. biegnąc do autobusu (czego raczej niewidomy nie robi), patrzy się przed siebie, a nie bezpośrednio pod nogi. Jeśli inni piesi zasłaniaja takie paskudztwo (vide przystanek Nowy Świat pod Empikiem), można się wywrócić i kark skręcić.

Czy ten niewidomy to p. Czerniak?
Jeżeli tak, to robi on spory zamiąch i to wcale niekoniecznie pozytywny.
Problem polega na tym, że jest on niewidomym "powypadkowym" i ma inne zwyczaje, niż większość niewidomych "z urodzenia", czy też od dzieciństwa.
Np. żadnemu przeciętnemu niewidomemu nie przyszło by do głowy chodzić z Podwala do Instytutu Dróg i Mostów na Golędzinowie, co on czyni z upodobaniem. I śle listy o tym, że trzeba rowery wyrzucić z Mostu Starzyńskiego (dolny poziom) itp.

Np. w ub. roku zablokował wniosek Tomka Rolińskiego o dodanie rynien do wprowadzania rowerów na schodach przy Trasie Siekierkowskiej.
Inkryminowane schody są po dwa-trzy kilometry od czegokolwiek, pośrodku dzikich pól, i żaden normalny niewidomy tam się nie znajdzie, jeśli go UFO akurat tam nie wyrzuci po "wzięciu" i poddaniu serii eksperymentów.
Za to rowerzystów jeździ tam całkiem sporo.

Pikanterii dodaje fakt, że wniosek T. Rolińskiego p. Czerniakowi przesłał Dyr. Kazubek, w ramach starej metody napuszczania jednych (rowerzystów) na drugich (niepełnosprawnych), w imię świętego spokoju urzędowania i nicnierobienia.
Ale i tak nic to. Ponoć w Poznaniu tę technikę tamtejszy ZDM doprowadził do perfekcji.

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So paź 02, 2010 13:20 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So sty 19, 2008 18:33
Posty: 460
Lokalizacja: Żoliborz
Monty B. Ike napisał(a):
O donice i bale piesi widzący rozwalaja sobie nogi, drą pończochy/spodnie itp. Np. biegnąc do autobusu (czego raczej niewidomy nie robi), patrzy się przed siebie, a nie bezpośrednio pod nogi. Jeśli inni piesi zasłaniaja takie paskudztwo (vide przystanek Nowy Świat pod Empikiem), można się wywrócić i kark skręcić.


Moim zdaniem głównym źródłem problemu w miejscu, które opisałeś, jest zbyt mała szerokość chodnika, a nie donice. Jak zwykle w W-wie przystanek wyznaczono w najwęższym miejscu. Dzięki temu np. gdy pada deszcz trudno przejść, bo ludzie mają otwarte parasole. Ale to nie znaczy, że parasole są w ogóle złe.

Nie mówię, że nie należy w ogóle stawiać słupków. Problem nieprawidłowego parkowania w Warszawie uważam za jeden z najpoważniejszych problemów tego miasta. Chciałem tylko zasygnalizować, że i słupki nie są rozwiązaniem zupełnie bez zastrzeżeń i że tam, gdzie jest to możliwe, zawsze warto się zastanowić, czy nie można uniemożliwić parkowania w inny sposób (żywopłot, płotki, stojaki na rowery!). Dla niewidomego słupek jest najtrudniejszy do wyczucia laską. W końcu jesteśmy tu wszyscy za tworzeniem przyjaznej przestrzeni miejskiej. Przyjaznej dla jak największej liczy osób.

Cytuj:
Czy ten niewidomy to p. Czerniak?


Nie, nie znam człowieka i nigdy o nim nie słyszałem.

Uważam też, że powinieneś być ostrożny w formułowaniu sądów co do tego, co "normalny" niewidomy powinien robić, gdzie chodzić etc. Niestety przywodzi to myśl normatywne wypowiedzi ZDM i włodarzy, co ludzie powinni robić, a czego nie. Rozumiem, że masz z opisanym panem na pieńku, bo jest kretem w sprawie udogodnień dla rowerów, ale trzeba to przyjąć do wiadomości i szukać rozwiązania, które zadowoli wszystkich. Niewidomy też obywatel, może robić co mu się podoba i chodzić gdzie chce.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So paź 02, 2010 15:03 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
Stary Trampek napisał(a):
Rozumiem, że masz z opisanym panem na pieńku, bo jest kretem w sprawie udogodnień dla rowerów, ale trzeba to przyjąć do wiadomości i szukać rozwiązania, które zadowoli wszystkich. Niewidomy też obywatel, może robić co mu się podoba i chodzić gdzie chce.

Nie w tym rzecz. Z tego, co udało mi się zaobserwować, to jego apetyt rośnie w miarę jedzenia, co doprowadza do tego, że sam sobie przeczy.

Ok. 2006 r. wystosował do Miasta pismo, żeby wprowadzać separację dróg rowerowych i chodników, co obecnie Biuro Drogownictwa w swoich opiniach przekazuje projektantom, żeby w przypadku "zlepionych" d.d.r. i chodników stosowali położony na płasko, ukośny krawężnik i różnicę wysokości i nawierzchni (wykonanie to inna bajka, jak to u nas).

Gdy p. Czerniak się o tym dowiedział, następnym pismem zażądał całkowitej separacji pod postacią trawnika, żywopłotu itp., a w ogóle, to wyrzucenie rowerów na jezdnię, jak w Berlinie (pasy rowerowe, z którymi wiemy, jak jest :( ) A niestety -- nie wszędzie jest miejsce na pełną separację.

Ja też, jeżdżąc po d.d.r. życzyłbym sobie, żeby były odseparowane od chodnika (choć i tak, np. na Sobieskiego, gdzie d.d.r. od chodnika jest oddzielona trzema metrami trawy, znajdują się kretyni wypasający psy lub zmierzający przed siebie z dumną miną pt. "ja się tam śmierci (pod postacią rowerzystów :wink: ) nie boję"...

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So paź 02, 2010 19:05 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Śr maja 13, 2009 6:52
Posty: 658
Lokalizacja: Grochów,Gocławek, Szaserów
cyt "odpowiednią szerokość - bodajże 3m. "
Przy szer DDR 2m słupek może być zainstalowany po środku.

_________________
Inżynier to pewien stan umysłu,a nie tytuł.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 38 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL