MB napisał(a):
Nie można było tego podciągnąć to istniejącej ulicy/wjazdu ? Zresztą jak pamiętam (i co widać wyżej w tym wątku) było to przez Was zgłaszane i w którejś z poprzednich wersji projektu było zrobione ok.
Ale zostało negatywnie zaopiniowane przez Inżyniera Ruchu, w związku z czym powstały potworki. Co ciekawe, w obecnie opiniowanych projektach takie wloty przechodzą już bez problemów.
To jest symptom ogólniejszego problemu: z jednej strony postulowane przez nas nowe idee i rozwiązania potrzebują czasu, żeby inżynierowie mogli się z nimi oswoić, z drugiej - cykl przygotowania inwestycji jest tak długi że od opiniowania projektu do jego realizacji mija często 2-3 lata. Efekt jest taki, że obecnie w terenie często realizowane są inwestycje z rozwiązaniami, które raczej nie uzyskałyby już pozytywnych opinii, bo w międzyczasie wszyscy święci zostali wyedukowani że można, a wręcz należy inaczej. Przykładów jest sporo - nawierzchnia, przejazdy przez zjazdy na posesje, podniesione tarcze skrzyżowań, pasy włączenia, włączenia jako czwarty wlot skrzyżowania, jako wlot małego ronda itp. Wiem, że to trochę dołujące dla kibicujących rozwojowi infrastruktury rowerowej, ale nie mam pomysłu jak to przeskoczyć (poza, być może, szerszym i bardziej bezpośrednim udziałem społecznym w opiniowaniu projektów).