| zm.org.pl http://forum.zm.org.pl/ |
|
| Smoki a "natrętna propaganda ekologiczna" http://forum.zm.org.pl/viewtopic.php?f=5&t=688 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | Monty B. Ike [ Pn lut 25, 2008 11:48 ] |
| Tytuł: | Smoki a "natrętna propaganda ekologiczna" |
Niedopuszczono do nauczania polskiego z podręcznika zawierającego "natrętną propagandę proekologiczną" Ale dlaczego pani Izworskiej nie podobają się smoki? Przecież zgodnie z p. Giertychem (seniorem), smok (szczególnie Wawelski), to stworzenie boże, staropolskie, ba, starosłowiańskie nawet i przeczące (za pomocą ryków i deptania) tym paskudnym ewolucjonistom... |
|
| Autor: | olek [ Pn lut 25, 2008 12:50 ] |
| Tytuł: | Re: Smoki a "natrętna propaganda ekologiczna" |
Monty B. Ike napisał(a): Niedopuszczono do nauczania polskiego z podręcznika zawierającego "natrętną propagandę proekologiczną" Dobre dr Franciszek Nieckula napisał(a): Nie ma odzwierciedlenia, choćby fragmentarycznego, składników ojczystej przyrody - wróbli, sikorek, jaskółek, bocianów, jeży, wiewiórek, zajęcy, saren; A po co, skoro i tak ojczysta przyroda ma być zabetonowana i zaasfaltowana? Cytuj: rolników orzących pole i towarzyszących im wron; Kojarzy mi inna lekturą (za moich czasów obowiązkowa), autorstwa Stefana Żeromskiego, w której obrazek rolnika i towarzyszących mu wron odmalowany jest niezwykle plastycznie... Cytuj: Ale znajdujemy tam opowieści o łapaniu kangurów w Australii Tomek Wilmowski? Cytuj: Wielkomiludy No, to akurat mogę zrozumieć, że Roald Dahl niespecjalnie po linii przysposobienia do życia w rodzinie idzie. Zwłaszcza jak pan doktor, oczywiście najzupełniej przypadkowo, po jakąś inną jego książkę sięgnął Cytuj: Przerażający świat folkloru mrocznej północy.
Prawda? Nie to, co nasz swojski folklor słonecznej słowiańszczyzny. Te wszystkie do szpiku kości (wyssanego) poczciwe wypióry, wampierze, strzygi... A przepraszam, zapomniałem o południcach |
|
| Autor: | Monty B. Ike [ Wt lut 26, 2008 22:16 ] |
| Tytuł: | Re: Smoki a "natrętna propaganda ekologiczna" |
olek napisał(a): Cytuj: Wielkomiludy No, to akurat mogę zrozumieć, że Roald Dahl niespecjalnie po linii przysposobienia do życia w rodzinie idzie. Zwłaszcza jak pan doktor, oczywiście najzupełniej przypadkowo, po jakąś inną jego książkę sięgnął TAK. Zdecydowanie TAK. Opowiastki Dahla o wuju Oswaldzie są bardzo zabawną lekturą, hyhy... <edit> Oswaldzie. Oczywiście, że Oswaldzie. |
|
| Autor: | axxenfall [ Śr lut 27, 2008 8:38 ] |
| Tytuł: | |
A tymczasem, na tym samym krańcu świata... Rzeczpospolita napisał(a): [Warszawa zajmuje] 26. miejsce
w Europie pod względem czystości środowiska i dbałości o ekologię (C&W) http://www.rp.pl/artykul/98687.html Reszta artykułu sugeruje, że ranking dotyczy jedynie Europejskich stolic, wobec czego -przyjmując unijnocentryczny punkt widzenia - jesteśmy przedostatnią stolicą w UE-27. Pozdrawiam, Maciek |
|
| Autor: | kulikowski [ Pt lut 29, 2008 1:46 ] |
| Tytuł: | |
Gorzej to chyba tylko Bukareszt |
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|