No i wystąpiłem w opowiadaniu science-fiction
http://wyborcza.pl/1,75480,7832469,Ciem ... urope.htmlCytuj:
[...]
Ziemia wreszcie oddycha
15 listopada 2010 roku. Prezes dużych linii lotniczych ma już dosyć kłopotów. Samoloty to pierwszy kłopot, politycy - drugi. A teraz jeszcze ci cholerni ekolodzy w maskach gazowych przebrani za krzaki. Protestują przeciwko przywróceniu transportu lotniczego.
[...]
W wywiadzie z dr. Janiszewskim opublikowanym w "Gazecie Świątecznej" dziennikarz pyta, czy to zwracanie się firm o pomoc do państwa - najpierw ze strony banków przy kryzysie finansowym, teraz przy kryzysie wulkanicznym ze strony linii lotniczych - to nie powracający socjalizm.
- Socjalizm? Raczej cynizm. My, przedsiębiorcy, jak jest dobrze, to nie chcemy w ogóle oglądać rządu. A jak jest źle, to się idzie do polityków, których się wcześniej popierało.
Prezes odkłada nerwowo "Gazetę", bo ma na dole nowy problem: przed wejściem do drzew przykuło się troje ekologów szczęśliwych z powodu kłopotów branży lotniczej.
- Wreszcie ziemia oddycha bez samolotów! - krzyczy Aleksander Buczyński.
Wręcza przechodniom ulotki:
* między 1990 a 2002 rokiem emisja gazów cieplarnianych w UE spadła o 3 proc., a emisja CO2 przez loty międzykontynentalne zwiększyła się o 70 proc.;
* emisja CO2 przypadająca na dwie osoby lecące z Europy do Ameryki jest równa zanieczyszczeniu środowiska przez jeden samochód w ciągu roku;
* samolot zużywa najwięcej energii ze wszystkich środków transportu, jest więc najbardziej szkodliwy dla środowiska.
- Lepszy i dla środowiska, i dla ludzi jest pociąg - przekonuje Buczyński. - Do Brukseli można z Warszawy dojechać w jedną noc, śpiąc w kuszetce. Czy to naprawdę mniej wygodne niż wstawać o czwartej w nocy, żeby jechać na lotnisko i dotrzeć do Brukseli rano?
Wyczarteruj wagon
15 grudnia 2010 roku. Unia Europejska uchwala korektę budżetu na przyszły rok. Część pieniędzy przeznaczonych na budowę połączeń lokalnych zostanie przesunięta na stworzenie sieci transgranicznej.
Prof. Rybiński wspomina czasy, kiedy latał do Brukseli samolotem: - Zawsze zazdrościłem biznesmenom z Londynu, którzy dojeżdżali do Brukseli pociągiem przez Eurotunel w dwie godziny.
[...]