zm.org.pl
http://forum.zm.org.pl/

edukacja ekologiczna na forum
http://forum.zm.org.pl/viewtopic.php?f=5&t=1193
Strona 1 z 1

Autor:  olek [ Śr lut 04, 2009 14:03 ]
Tytuł:  edukacja ekologiczna na forum

Paweł napisał(a):
A właśnie, że trzeba dyskutować. Ludzie nie rozumieją tego, bo to przecież jest jak najbardziej logiczne, że szersze ulice spowodują mniejsze korki. To po prostu jest zdroworozsądkowe. Dlatego trzeba włożyć sporo wysiłku by wytłumaczyć ludziom dlaczego to nie jest tak. Nie można zbyć człowieka tekstem my tu ciebie nie chcemy, bo źle mówisz i jesteś głupi.
ZM jako stowarzyszeniu szczególnie powinno zależeć by ludzie z zewnątrz odwiedzali ich forum i korzystać z okazji, by edukować a nie zbywać.


Oczywiście masz rację. ALE:

1. Przy tej ilości problemów ekologicznych, z którą spotykamy się w Warszawie / Polsce, i dysponując ograniczonym czasem, trzeba niestety wybierać kogo edukować, kiedy, gdzie i w jakiej formie. Czy w przerwach między pracą zawodową a życiem prywatnym:
- odpisywać na każdy post na forum?
- odpisać na zaległe maile?
- solidniej przygotować się do jutrzejszego spotkania w ministerstwie?
- wystosować sprostowanie do Rzepy?
- odpowiedzieć na zaproszenie do TV?
- pomóc przygotować program szkolenia dla projektantów?
- spotkać się z lokalnym stowarzyszeniem mieszkańców by uzgodnić wspólne stanowisko na temat innej inwestycji?
- itp. itd.
Każde z tych działań służy edukacji szerszej lub węższej grupy celowej, na wszystkie nie ma czasu. Co wybierasz?

2. Dyskusja ma sens w przypadku, gdy jest szansa na przekonanie adwersarza.

3. Trzeba też odróżniać dyskusję od zabawy w "pomidora". Jeśli ktoś w pięciu tematach pisze to samo, w dodatku z błędami ortograficznymi, to dłuższe bicie piany wokół tych enuncjacji może raczej zniechęcić do udziału w forum. Osoby "zgłaszające" posty hpuryna do usunięcia były raczej spoza ZM. Stąd moja interwencja moderatorska i przeniesienie całości do jednego wątku.

Paweł napisał(a):
Teraz to wygląda to tak, że ZM ma głęboko w poważaniu ludzi, bo wie, że prawo stoi po ich stronie i jako organizacja mogą sobie protestować (bo tak mówią przepisy) i co z tego, że jeden z drugim ich nie rozumie. ZM ma ich gdzieś bo oni niczego nie zmieniają.


Mogę tylko napisać: przykro mi, że tak to odbierasz.

My ze swej strony dokładamy starań, by wyjaśniać nasze stanowisko - chociażby poprzez pełną jawność działań, publikację korespondencji, linków do dokumentów, fragmentów projektów itp. na stronie.

Autor:  Sebastian [ Cz lut 05, 2009 10:23 ]
Tytuł:  Re: edukacja ekologiczna na forum

olek napisał(a):
Paweł napisał(a):
Teraz to wygląda to tak, że ZM ma głęboko w poważaniu ludzi, bo wie, że prawo stoi po ich stronie i jako organizacja mogą sobie protestować (bo tak mówią przepisy) i co z tego, że jeden z drugim ich nie rozumie. ZM ma ich gdzieś bo oni niczego nie zmieniają.


Mogę tylko napisać: przykro mi, że tak to odbierasz.

My ze swej strony dokładamy starań, by wyjaśniać nasze stanowisko - chociażby poprzez pełną jawność działań, publikację korespondencji, linków do dokumentów, fragmentów projektów itp. na stronie.


A ja muszę pochwalić (czy raczej wyrazić podziw) zarówno dla Pawła, Olka jak i całej reszty forumowiczów. Jestem zaskoczony, że mimo takiej ilości ignorancji, oskarżeń o ekoterroryzm i co tam jeszcze ludzie wymyślają, jednak znajdują się siły aby odpowiadać, tłumaczyć i przekonywać.

Mi często nie starcza siły na spokojne argumentowanie. Tym bardziej doceniam poziom jaki ma dyskusja na forum i stronie ZM.

Autor:  Paweł [ Pt lut 06, 2009 11:11 ]
Tytuł:  Re: edukacja ekologiczna na forum

olek napisał(a):
Oczywiście masz rację. ALE:


Ok. Ja wszystko rozumiem. Również to, że akurat Ty masz sporo na głowie. Jednakże jestem zdania, że takiej osoby jak hpuryn nie wolno przekreślać. Nie powinniśmy my wszyscy na tym forum odpowiadać mu w stylu: głupi jesteś i idź sobie. Uważam, że hpuryn to jest spoko koleś tyle, że niestety nikt mu nie powiedział, że korki nie są logiczne. Sam zapewne nie mieszka w centrum, więc nie wie jak to jest gdy się tam mieszka. Media wałkują w kółko tylko o kolejnych liniach metra, obwodnicach itp. To skąd hpuryn ma wiedzieć jak to jest naprawdę? Na szczęście jest jednak to forum gdzie można wymieniać się własnymi przemyśleniami i doświadczeniami. Dlatego właśnie tak jakby apeluję do forumowiczów, by nie odpowiadali impulsywnie na zaczepki a pokazali klasę i wysoki poziom. Ludzie z zewnątrz powinni zobaczyć, że (pozwolę tak się nazwać) nasza społeczność wie co mówi i nie zbywa. Nie powinniśmy pisać jest tyle opracowań na ten temat poszukaj sobie. Tylko wrzucić parę konkretnych linków i dać przykłady najlepiej rodzime, żeby nie było żadnych wątpliwości, że to jest prawda. Ludzie są z natury leniwi i nie chce im się szukać w necie. Często nawet nie wiedzą czego. Pozatym to że ktoś zna temat do znudzenia i aż go krew zalewa, jeśli musi znów go wałkować nie znaczy to to że inni też go doskonale znają. Hpuryn prawdopodobnie nawet nie zdawał sobie sprawy, że można źyć inaczej w mieście.



olek napisał(a):
2. Dyskusja ma sens w przypadku, gdy jest szansa na przekonanie adwersarza.


Jeśli nie do niego to może do kogoś innego, kto będzie czytał te posty dotrze argumentacja.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/