http://www.tvnwarszawa.pl/-1,1624034,0, ... omosc.htmlTą wiadomość ktoś skomentował tak:
Dzień bez pożaru autobusu, dniem straconym. Takie hasło ZTM pewnie sobie niedługo powiesi na budynku.TVN Warszawa napisał(a):
Seria pożarów autobusów komunikacji miejskiej trwa. W środę około godz. 22 zapalił się wóz na pętli w al. Krakowskiej. Nikt nie ucierpiał, ale doszczętnie spłoną cały tył pojazdu. Czwartkowy poranek też zaczął się pożarem. - Palące się autobusy to promil tych, które jeżdżą po stołecznych ulicach - uspokajał w TVN Warszawa rzecznik Zarządu Transportu Miejskiego.
To był nerwowy początek dnia dla pasażerów autobusu 102. Rano przy ul. Grenadierów, na wysokości numeru 67, autobus zaczął się dymić. Był to autobus marki MAN, firmy ITS Michalczewski.
Na szczęście kierujący w porę zareagował i ugasił pożar gaśnicą. Pomógł mu inny kierowca, świadek zdarzenia, który pierwszy zauważył, że z tyłu autobusu wydobywa się dym.
Dzień po dniu
W środę wieczorem, podczas postoju na pętli zapalił się z kolei solaris linii 177. Kierowca i dwóch pasażerów uciekli, nic im się nie stało. Niestety, autobus spłonął prawie doszczętnie.
Czarna seria pożarów
W ostatnim półroczu nie było miesiąca, w którym nie spalił się choćby jeden autobus. Rozpoczęło się od pożaru 8 kwietnia na Trasie Łazienkowskiej. Doszczętnie spłonął wówczas autobus marki Solaris.
Już na początku października zapalił się wóz linii 503 należący do Miejskich Zakładów Autobusowych. Po tym zdarzeniu MZA zwolniło dyrektora do spraw przewozów MZA Włodzimierza Wojciechowskiego.
ZTM się nie boi
Rzecznik ZTM twierdzi, że przyczyny pożarów są za każdym razem inne. Zarząd nie boi się, że pasażerowie zniechęcą się do komunikacji. - Jeśli porównać liczbę autobusów kursujących po ulicach i dane o pożarach to nieszczęśliwe zdarzenia stanowią promil - mówił na antenie TVN Warszawa Igor Krajnow. - Najważniejsze, że nikomu się nic nie stało - dodał.
Jeździmy gratami
Z najnowszego raportu Inspekcji Transportu Drogowego wynika, że stan warszawskich autobusów pozostawia wiele do życzenia. - Pasażerowie mogą się bać - ocenia szef mazowieckiego ITD Andrzej Łuczycki. Co trzeci skontrolowany na początku października autobus nie nadawał się do jazdy.
Według inspektorów najczęstsze usterki to wycieki płynów eksploatacyjnych, które mogą powodować pożary, niesprawne układy hamulcowe i bieżniki. ITD zapowiada kolejne kontrole.
Według przewoźników nie ma powodów do obaw, ale po ostatniej kontroli przyznali, że stan wozów jest zły i brakuje wykwalifikowanych mechaników.
mjc/msz/mz/roody
Na wyświetlaczach diodowych w warszawskich autobusach można ostatnio zobaczyć informacje w stylu "
Pilnie zatrudnimy mechaników silnikowych".
Ja mam jakieś wybitne szczęście do problemów z kierowcami, którzy ruszają z otwartymi drzwiami z przystanku Os. Potok w kierunku mostu Grota - wczoraj około 19 przejechałem z 10m w otwartych do połowy drzwiach autobusem A240 linii 508. Rozumiem, że kierowca nie był zadowolony, że może postoi chwilę dłużej, ale akurat biegła z góry grupa pasażerów przesiadająca się ze 181, a korek nawet nie pozwalał za bardzo ruszyć z przystanku. Mam pewność, że kierowca mnie widział oraz że miał zmostkowane zabezpieczenia drzwi. Miałem ochotę pójść i mu powiedzieć, co o nim myślę, ale doszedłem do wniosku, że lepiej żeby sam się konfrontował ze swoimi myślami na mój temat z nadzieją, że może zacznie bardziej uważać na to, co robi. Po 10m się zatrzymał, wsiadła moja żona i pojechał dalej. Na moście Grota gość lawirując w korku zwiedził 3 z 4 pasów stojąc momentami w poprzek 3 pasów ruchu. Ja rozumiem, że żeby przejechać autobusem w korku trzeba kombinować bardziej niż wszyscy pozostali, ale dwukrotne przeciskanie się przez kolejkę na drugim pasie do zjazdu na Białołękę z 1 na 3 pas a kilkaset metrów dalej z 3 na 1 z 5 minutami, gdzie autobus stał blokując 2 a może nawet 3 pasy ruchu uważam za przegięcie...
Poza tym na tym przystanku pod wiaduktem jest tak niemiłosierny hałas, że wystąpię z wnioskiem do ZDM o zamontowanie ekranów pomiędzy głownymi jezdniami a zatokami dla autobusów (pomiędzy filarami wiaduktu, które oddzielają główną jezdnię od przystanku autobusowego) - myślicie, że to poprawi sytuację?, jeśli te 3 pasy ruchu oddzieli się pod wiaduktem od przystanku ekranami (ekrany na środku pomiędzy jezdniami w przeciwnych kierunkach już są)?