Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 52 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pt kwi 25, 2008 6:55 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 10:44
Posty: 2036
Lokalizacja: Bielany, Żoliborz, Praga Północ
Skąd się biorą korki, gdy w promieniu 50 km nie ma żadnej masy krytycznej ;-)

http://www.youtube.com/watch?v=Suugn-p5C1M

_________________
pozdrawiam, olek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn paź 20, 2008 23:52 
Offline
Greenpisarz

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 22:44
Posty: 630
Lokalizacja: Wawa/Praga Północ
Ciąg Dalszy Wątku został wyżęty z ostatniego tygodnia Życia Warszawy Online :wink:
Inspiratorem Pan Taksówkarz, który obwiniał o korki wszystkich i wszystko z wyjątkiem samych kierowców...


Poniedziałek 13 października:

    Trasa Toruńska sparaliżowana
    Zderzenie ciężarówki z samochodem osobowym sparaliżowało ruch na Trasie Toruńskiej
    Do wypadku doszło na zjeździe w kierunku Modlińskiej. Nikt nie został poważnie ranny,
    ale kierowcy od strony Bielan stali w gigantycznym korku.

Wtorek 14 października:

    Kierowca rovera zginął pod naczepą
    Naczepa TIR-a zmiażdżyła samochód osobowy marki rover.
    Okolica natychmiast się zakorkowała.

Środa 15 października:

    Korek po stłuczce w Dolince Służewieckiej
    Stłuczka dwóch samochodów osobowych przy skrzyżowaniu Dolinki Służewieckiej i Nowoursynowskiej zablokowała dojazd do centrum.

    Stłuczka w Al. Niepodległości
    Na skrzyżowaniu Al. Niepodległości i Domaniewskiej. Fiat 125 wymusił pierwszeństwo i zderzył się z Fordem.
    Nikomu nic się nie stało, ale prawy pas w stronę Ursynowa został zablokowany i utworzył się korek.

    Karambol zakorkował Trasę Łazienkowską
    Wypadek z udziałem czterech samochodów skutecznie zablokował w godzinach porannych
    Trasę Łazienkowską w kierunku zachodnim na wysokości GUS-u.

Czwartek 16 października

    Dwa samochody zderzyły się na Żwirki i Wigury
    Zderzenie dwóch pojazdów utrudniło ruch na ulicy Żwirki i Wigury.
    Na skrzyżowaniu z ul. 1 sierpnia jedno z aut skręcało z głównej drogi w lewo.
    Drugi samochód, jadący z przeciwnej strony, uderzył w jego bok.
    Nikt nie został poważnie ranny, ale wypadek częściowo zablokował trasę z lotniska.

Piątek 17 października:

    Stłuczka na Spacerowej
    Na ul. Spacerowej zderzyły się dwa samochody. Zdarzenie spowodowało poważne utrudnienia w ruchu.
    Do zderzenia doszło na skrzyżowaniu ulic Goworka i Spacerowej. Jeden z kierowców wymusił pierwszeństwo,
    wyjeżdżając z bocznej ulicy przed drugie auto. Mimo że wszystko wyglądało groźnie, nikt nie odniósł poważniejszych obrażeń.

    Kolejne potrącenie pieszych
    Do wypadku doszło po południu w piątek. Na skrzyżowaniu Alej Ujazdowskich i ul. Wilczej rozpędzona furgonetka
    uderzyła w dwie kobiety przechodzące przez pasy. Ranne trafiły do szpitala.
    Wypadek na kilkadziesiąt minut zablokował przejazd w Alejach Ujazdowskich.

Znów poniedziałek tym razem 20 października, czy będzie inaczej? No skądże:

    Dwa karambole zablokowały ruch w Alei Prymasa Tysiąclecia
    Dwa karambole z udziałem sześciu pojazdów sparaliżowały ruch na alei Prymasa Tysiąclecia w kierunku Wisły.
    Najpierw na wiadukcie nad ulicą Górczewską wpadły na siebie 4 auta. Potem przy zjeździe kolejne dwa.
    Nikt nie ucierpiał, ale rozbite auta spowodowały gigantyczny korek który ciągnął się aż do Grójeckiej.


Wrzuciłem to wszystko w jeden post, żeby ułatwić zestawienie faktów - prezentowanie "suchych statystyk" mało przemawia do wyobraźni kierowców.
- Codziennie w Wawie jest co najmniej jeden poważny dzwon (prawdopodobniej sporo więcej)
- Powoduje korki
- Może jakimś rozwiązaniem byłoby ostrożniejsze, wolniejsze, uważniejsze jeżdżenie?
- Może warto zacząć od siebie?
- Może hasło: jadąc wolniej, będziesz szybciej ma jednak jakiś sens?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt paź 21, 2008 9:52 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt sty 05, 2007 14:04
Posty: 120
Lokalizacja: Bytom
jak zwykle przy tej okazji należy przypomnieć że przyczyną korków , oprócz nadmiaru aut, są ich wymiary tzn. nadmierna długość a dalsze rozważania na ten temat prowadzą m.in. do wniosku o konieczności specjalizacji zastosowań pojazdów

_________________
Odmienić oblicze motoryzacji - tej motoryzacji


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz paź 23, 2008 20:17 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt lut 02, 2007 17:46
Posty: 523
Lokalizacja: Kąty Węgierskie
RysiekK napisał(a):
jak zwykle przy tej okazji należy przypomnieć że przyczyną korków , oprócz nadmiaru aut, są ich wymiary tzn. nadmierna długość a dalsze rozważania na ten temat prowadzą m.in. do wniosku o konieczności specjalizacji zastosowań pojazdów


pół albo może i nawet ćwierćśrodek, który nic nie zmieni...

Dokładnie obserwowałem przebudowę zwężenia na granicy z Jabłonną. Byłem pewien, że to spowoduje przesuniecie korka na most Grota. Myliłem się przecież jak wiadomo szersze ulice to mniejsze korki :roll: A jednak miałem racje. Korek przy U.G. Białołeka jest podobno porównywalny, na moście go nie ma, a gdzie jest? Zrobił się na Wisłostradzie (tzn spotęgował) i w tym momencie sięga od Mostu Ś.D. do samego Grota a niekiedy nawet na nim się kończy.

To tak kołodygresyjnie ;P

_________________
Nie taka zła jak ją malują
DobraStronaPolski.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt paź 24, 2008 11:33 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt sty 05, 2007 14:04
Posty: 120
Lokalizacja: Bytom
velogustlik napisał(a):
pół albo może i nawet ćwierćśrodek, który nic nie zmieni...

półśrodek -owszem ale w znaczeniu dosłownym, gdyż długość 2osobowych autek stanowi w przybliżeniu połowę długości większości aut obecnie używanych. Czyż 30-50% spadek ogólnej ilości zajmowanego miejsca (nie wspominając o innych szkodliwych oddziaływaniach ) w połączeniu z efektem niezajmowania miejsc parkingowych przez takie krótkie taksóweczki nie stanowiłby znaczącej zmiany sytuacji ?
Nie negując innych sposobów, które na Tym Forum opisano zwracam uwagę na konieczność współpracy tanich "środków dowiezienia do/z miejsca wyruszenia/przeznaczenia " z komunikacją zbiorową, tak by alternatywa wobec nadużywania własnej fury była w pełni konkurencyjna pod względem wygody

_________________
Odmienić oblicze motoryzacji - tej motoryzacji


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt paź 24, 2008 15:13 
Offline
Greenpisarz

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 22:44
Posty: 630
Lokalizacja: Wawa/Praga Północ
RysiekK napisał(a):
velogustlik napisał(a):
pół albo może i nawet ćwierćśrodek, który nic nie zmieni...

półśrodek -owszem ale w znaczeniu dosłownym, gdyż długość 2osobowych autek stanowi w przybliżeniu połowę długości większości aut obecnie używanych. Czyż 30-50% spadek ogólnej ilości zajmowanego miejsca (nie wspominając o innych szkodliwych oddziaływaniach ) w połączeniu z efektem niezajmowania miejsc parkingowych przez takie krótkie taksóweczki nie stanowiłby znaczącej zmiany sytuacji ?
Nie negując innych sposobów, które na Tym Forum opisano zwracam uwagę na konieczność współpracy tanich "środków dowiezienia do/z miejsca wyruszenia/przeznaczenia " z komunikacją zbiorową, tak by alternatywa wobec nadużywania własnej fury była w pełni konkurencyjna pod względem wygody


Wydaje mi się, że jednek największą szansę na zastąpienie samochodu w mieście mają dwukółkowce, i to niekoniecznie rowery. TAKI sprzęt ma wiele zalet - zajmuje jeszcze mniej miejsca niż rower, wytrąca oręż z ręki samochodziarzy, którzy poca się na myśl, że mogliby się spocić jadąc na rowerze do pracy. Można byłoby jeździć na nim po ściezkach rowerowych, co mogłoby sprawić, że ścieżek byłoby dużo więcej. Kosztuje trochę, więc mógłby też pełnić funkcję szpanująco-snobistyczną, przynajmniej początkowo, dopóki nie stanieje...

Jan Kopacz napisał(a):
Stał się znany na całym świecie zanim jeszcze ktokolwiek wiedział czym w rzeczywistości będzie. Nieliczni, którzy zostali dopuszczeni do tajemnicy, zapowiadali wielką rewolucję i konieczność przebudowy miast. Przetestowaliśmy Segwaya, żeby mieć własną opinię.

Obrazek

Wszyscy zachodzili w głowę, czym może być niesamowity wynalazek Deana Kamena i czy zrewolucjonizuje sposób poruszania się po miastach. Wielu spekulowało, że chodzi o deskorolkę bez kółek, która unosi się nad powierzchnią ziemi (tak to jest, jak za często ogląda się "Powrót do przyszłości II"). W każdym razie zapowiadało się coś naprawdę wielkiego. I rzeczywiście wynalazek okazał się niesamowity. Szkoda tylko, że do dziś pozostaje zbyt Dean Kamen (ur. w 1951 r. w Rockville Centre) - amerykański wynalazca i przedsiębiorca. Wsławił się wynalezieniem urządzeń medycznych: automatycznej strzykawki dla chorych na cukrzycę oraz aparatu do dializy. Pod koniec 2001 roku zaprezentował światu Segwaya - pojazd, który miał totalnie zrewolucjonizować sposób poruszania się.
drogi, by móc uważać go za przyszłość komunikacji.Dean Kamen (ur. w 1951 r. w Rockville Centre) - amerykański wynalazca i przedsiębiorca. Wsławił się wynalezieniem urządzeń medycznych: automatycznej strzykawki dla chorych na cukrzycę oraz aparatu do dializy. Pod koniec 2001 roku zaprezentował światu Segwaya - pojazd, który miał totalnie zrewolucjonizować sposób poruszania się.

Wybiegamy więc nieco w przyszłość zamieszczając na łamach Moto.pl test Segwaya, ale uwierzcie, że gdyby nie cena, naprawdę roiło by się od tych pojazdów we wszystkich miastach świata.

Dlaczego? Odpowiedź jest tyleż prosta, co niepokojąca. Cechą wspólną największych miast świata jest ciągły pośpiech i towarzyszący mu stres - każdy musi gdzieś zdążyć. Gdyby bieganie tak nie męczyło, całe miasta truchtałyby w pogoni za cennymi sekundami. Na szczęście tak nie jest. Bieganie męczy, a poza tym w wielu przypadkach może okazać się czynnością mało estetyczną i śmieszną...

Z pomocą przychodzi więc Segway. Urządzenie, dzięki któremu każdy staje się wyższy o kilkanaście centymetrów (koniec kompleksów!) i może prawie bezszelestnie poruszać się z prędkością do 20 km/h. Pomińmy kwestię bezpieczeństwa - łatwo można wyobrazić sobie ciągłe kolizje, a by tego uniknąć, musiałoby się pojawić zdecydowanie więcej ścieżek "segwayowych", a to już temat na zupełnie inną rozprawę.

Jazda Segwayem to niesamowita zabawa. Po pierwsze dlatego, że wszystko odbywa się zupełnie naturalnie. Przechylasz się do przodu - jedziesz w przód, przechylasz się do tyłu - hamujesz albo cofasz. Chcesz skręcić - przechylasz dźwignię, na której trzymasz ręce. Nic prostszego. Kręcenie piruetów możliwe jest, bo koła mogą kręcić się w przeciwnym kierunku - tak zresztą działa cały system skręcania - jedno koło zostaje przyhamowane przez komputer i pojazd wchodzi w zakręt.

Z jednej strony docenić należy bardzo skomplikowaną konstrukcję opartą na żyroskopach, dwóch silnikach elektrycznych i komputerze, który tym wszystkim steruje (więcej szczegółów znajdziesz tutaj). A z drugiej strony, na Segwayu jeździ się tak łatwo, że wydaje się jakby istniał już od tysięcy lat, a poruszanie się nim zakodowane było w genach tak jak chodzenie. Bardzo łatwo zapomina się, jak mnóstwo pracy musiało być włożone w zrealizowanie wizji Kamena i zbudowanie Segwayów. Pewnie dlatego też tak trudno zaakceptować cenę urządzenia - jak można docenić coś wyjątkowego, gdy wydaje się tak normalne i zwykłe?

Jazda na Segwayu sprawia tyle frajdy, że po zejściu na ziemię, wszystko staje się nudne i powolne. Miejska wersja i2 jest nieprawdopodobnie zwinna i mimo że waży niecałe 48 kg, w czasie jazdy zupełnie tego nie czuć. Na pewno jednak nie nadaje się na wszystkie chodniki, jakie można spotkać w polskich miastach. Gdy wjeżdżaliśmy na nierówne nawierzchnie, szybko wolałem przesiąść się na cięższe o ponad sześć kilogramów "uterenowione" x2.

Dużo większe opony, nieco inaczej ustawione oprogramowanie i wyższy prześwit dają więcej pewności na wertepach. Oczywiście coś za coś: x2 nieco bardziej ociężale skręca, ale można nim bez problemów wjechać na wyższe krawężniki czy po prostu pojechać "na spacer" do lasu. Miejska wersja i2 zdecydowanie lepiej nadaje się też do jazdy szybkim slalomem, do której bardzo zachęca Segway. Pozycja jaką się wtedy przyjmuje bardzo przypomina tę ze slalomu narciarskiego. Taka jazda jest co najmniej tak samo przyjemna jak szusowanie po stoku, choć nie można liczyć na aż takie prędkości.

Jeżdżąc dla zabawy na Segwayu, zupełnie zapomina się, że może być naprawdę efektywnym środkiem transportu. W godzinach szczytu w kilka minut można przemieścić się w takim tempie, jakiego nie zapewni nam nic innego, może poza skuterem. Dostajemy więc urządzenie, które nie dość, że daje dużo satysfakcji z jazdy, to jeszcze może znacznie ułatwić nam to przyspieszone życie. Zwłaszcza, że jedyna obsługa, jakiej wymaga ten sprzęt to podłączanie do prądu - Segway ma gniazdko na identyczną wtyczkę, jakiej używa się do zasilania najzwyklejszych pecetów. Pełne ładowanie litowo-jonowych baterii trwa 6 godzin, a wtedy (zależnie od sposobu jazdy) możemy przejechać nawet do 38 km (wersja i2) lub 19 km w wersji "na bezdroża".

Jak podawał przedstawiciel Segwaya, jedno pełne ładowanie kosztuje około 30 groszy. Załóżmy, że da się wtedy przejechać ok. 30 km wersją i2. To daje 1 gr/km. Jak to się ma do samochodu, którym i tak rano stoi się w korkach? Zakładając, że samochód pali 7 l/100km - wychodzi około 30 zł na 100 km, czyli 30 gr/km. Kolosalna różnica. Tylko czy 19 000 zł, które trzeba wydać na Segwaya w ogóle ma szansę się zwrócić?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So paź 25, 2008 11:28 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt lut 02, 2007 17:46
Posty: 523
Lokalizacja: Kąty Węgierskie
jacor napisał(a):

Wydaje mi się, że jednek największą szansę na zastąpienie samochodu w mieście mają dwukółkowce, i to niekoniecznie rowery. TAKI sprzęt ma wiele zalet - zajmuje jeszcze mniej miejsca niż rower, wytrąca oręż z ręki samochodziarzy, którzy poca się na myśl, że mogliby się spocić jadąc na rowerze do pracy. Można byłoby jeździć na nim po ściezkach rowerowych, co mogłoby sprawić, że ścieżek byłoby dużo więcej. Kosztuje trochę, więc mógłby też pełnić funkcję szpanująco-snobistyczną, przynajmniej początkowo, dopóki nie stanieje...


W zupełności się nie zgadzam. Pomijam już samą cenę tego sprzętu. Zajmuje mniej miejsca niż rower? No to powodzenia w przeciskaniu się w korku lub chociażby między pieszymi. Za to rzeczywiście dla Warszafki to byłby niezły gadżet, który może rzeczywiście zbliżyłby myślenie blachosmrodziarskie do pieszego czy rowerzysty.

Nie bez znaczenia jest wprowadzenie zmian w PORD uwzględnających inne pojazdy na drogach rowerowych. Poroniony pomysł to budowanie osobnych ścieżek "segwayowych", co chyba było jakimś przejęzyczeniem autora???

Jan Kopacz napisał(a):


Jazda Segwayem to niesamowita zabawa. Po pierwsze dlatego, że wszystko odbywa się zupełnie naturalnie. Przechylasz się do przodu - jedziesz w przód, przechylasz się do tyłu - hamujesz albo cofasz. Chcesz skręcić - przechylasz dźwignię, na której trzymasz ręce. Nic prostszego. Kręcenie piruetów możliwe jest, bo koła mogą kręcić się w przeciwnym kierunku - tak zresztą działa cały system skręcania - jedno koło zostaje przyhamowane przez komputer i pojazd wchodzi w zakręt.


Jeżdżąc dla zabawy na Segwayu, zupełnie zapomina się, że może być naprawdę efektywnym środkiem transportu. W godzinach szczytu w kilka minut można przemieścić się w takim tempie, jakiego nie zapewni nam nic innego, może poza skuterem.


Oczywiście;oP

_________________
Nie taka zła jak ją malują
DobraStronaPolski.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn paź 27, 2008 10:24 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt sty 05, 2007 14:04
Posty: 120
Lokalizacja: Bytom
Doceniając znaczenie seagwayów , zwracam uwagę na pojęcie "konkurencyjność wobec jazdy autem pod względem wygody" i w związku z tym apeluję do działaczy ekologicznych, by podczas różnych akcji typu "dzień bez samochodu" nie prezentowali ich jako jeden z głównych alternatywnych sposobów przemieszczania.
Jest wieki problem by przekonać polski lud jeżdżący miast i wsi do zmiany rodzaju używanych samochodów, więc rowery a zwłaszcza droższe od nich seagwaye mogą być póki co traktowane jako dodatek jedynie.

_________________
Odmienić oblicze motoryzacji - tej motoryzacji


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt paź 28, 2008 15:58 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So cze 09, 2007 14:46
Posty: 984
Lokalizacja: Belany
RysiekK napisał(a):
Jest wieki problem by przekonać polski lud jeżdżący miast i wsi do zmiany rodzaju używanych samochodów, więc rowery a zwłaszcza droższe od nich seagwaye mogą być póki co traktowane jako dodatek jedynie.


Co co? Nie widzę tego Twojego "więc". Czy sprzedajesz jakieś miniaturowe samochody?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr paź 29, 2008 9:36 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt sty 05, 2007 14:04
Posty: 120
Lokalizacja: Bytom
Jeszcze nie, za to potencjalna konkurencja owszem, więc póki co mogę z czystym sumieniem głosić powyższe poglądy, niemniej jednak mam, w rzeczy samej , taki zamiar tzn nie tylko sprzedawać ale produkować , co publicznie przecież na stronie głoszę od dawna.
Na tym przecież polega realizacja zasady "myśl globalnie działaj lokalnie' , nieprawdaż ?

_________________
Odmienić oblicze motoryzacji - tej motoryzacji


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 52 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL