| zm.org.pl http://forum.zm.org.pl/ |
|
| [pr] Rozjeżdżają park i wchodzą do zoo http://forum.zm.org.pl/viewtopic.php?f=2&t=820 |
Strona 1 z 3 |
| Autor: | mcb [ Pn maja 19, 2008 6:38 ] |
| Tytuł: | [pr] Rozjeżdżają park i wchodzą do zoo |
Katarzyna Wójtowicz, Gazeta Wyborcza Stołeczna napisał(a): Tłumy ludzi odwiedzających zoo mają problem z zaparkowaniem aut. Wjeżdżają więc do parku Praskiego. W każdy weekend ogród zoologiczny przeżywa oblężenie. Wczoraj w kolejce do kasy stało przeszło 50 osób. Większość ludzi przyjeżdża samochodami, więc zoo jest nimi otoczone ze wszystkich stron - od ul. Ratuszowej po Wybrzeże Helskie i Jagiellońską. - Ostatnio jednak robią sobie parking także z parku Praskiego - denerwuje się Patrycja Kobusz mieszkająca przy Jagiellońskiej. I pokazuje kilkanaście aut zaparkowanych w alejkach. - Kierowcy potrafią przejechać pół parku, żeby swój samochód postawić w zacienionym miejscu. Mało tego, trąbią na spacerowiczów! - dodaje. Kierowcy tłumaczą, że to nie ich wina. - Dlaczego taka instytucja jak miejskie zoo nie ma dużego kilkupoziomowego parku? Czy urzędnicy nie mają dzieci? Nie wiedzą, że z dwójką maluchów trudno jechać do zoo tramwajem? Jak urzędnicy nie widzą problemu, to mogłaby go zobaczyć dyrekcja ogrodu - irytuje się pan Jacek, który wczoraj bezskutecznie szukał przy Ratuszowej wolnego miejsca do parkowania. - Staramy się o duży parking od strony Wybrzeża Helskiego już od 20 lat. To nie nasza wina, że nie ma gdzie parkować - ripostuje Ewa Zbonikowska z zoo. Ręce zacierają za to wyłudzacze, którzy już od rana czekają na nielegalnie parkujących kierowców. Za "przypilnowanie" auta pod drzewkiem biorą kilka złotych. - W tym tygodniu zaczniemy z tym walczyć. Zwiększymy patrole w parku, szczególnie w weekendy. Będziemy karać mandatami, ale też nakładać blokady i wywozić nielegalnie parkujące samochody - zapowiada Agnieszka Kubicka ze straży miejskiej. tekst oryginalny Zwracam uwagę na problem, bo to, co się dzieje w okolicach Parku Praskiego, wzdłóż Wybrzeża Helskiego, przy wejściu do parku w okolicach pętli Ratuszowa-ZOO i na Ratuszowej od Jagiellońskiej do Wybrzeża zakrawa o pomstę do nieba. Co więcej, parking przy zoo jest tak klaustrofobicznie mały, że kierowcy w weekendy zastawiają przynajmniej chodnik (a zdarzało się, że i ścieżkę rowerową...) w okolicach Mostu Gdańskiego. Jedyne rozwiązanie (doraźne), które tu widzę, to wysłupokowanie wszystkiego dookoła. Bo na duży parking nie ma miejsca. Ponadto problem stanowią też ludzie, któzy wybierają się na niedzielną mszę samochodem, ale o tym już Wyborcza nie wspomniała...[/url] |
|
| Autor: | axxenfall [ Pn maja 19, 2008 10:07 ] |
| Tytuł: | |
Cytuj: Będziemy karać mandatami, ale też nakładać blokady i wywozić nielegalnie parkujące samochody - zapowiada Agnieszka Kubicka ze straży miejskiej.
Chciałbym to zobaczyć. Jeżeli faktycznie zaczną wreszcie egzekwować prawo (dotychczas odholowywano dwa samochody z hakiem dziennie), może zmieni się moje nastawienie do SM. Pozdrawiam, Maciek |
|
| Autor: | chew-z [ Śr cze 04, 2008 21:09 ] |
| Tytuł: | Re: [pr] Rozjeżdżają park i wchodzą do zoo |
mcb napisał(a): Bo na duży parking nie ma miejsca. Mnie też wpienia to co się dzieje wokół Zoo (szczególnie ostatnia niedziela - Dzień Dziecka) - samochody stały dosłownie wszędzie. Ale Zoo ma miejsce na swoim terenie na zbudowanie wielopoziomowego parkingu od strony mostu Gdańskiego. Rzecz w tym, że oni nastawiają się na "niech miasto zbuduje" chew-z |
|
| Autor: | Hubert Pollak [ Śr cze 04, 2008 22:03 ] |
| Tytuł: | Re: [pr] Rozjeżdżają park i wchodzą do zoo |
chew-z napisał(a): mcb napisał(a): Bo na duży parking nie ma miejsca. Mnie też wpienia to co się dzieje wokół Zoo (szczególnie ostatnia niedziela - Dzień Dziecka) - samochody stały dosłownie wszędzie. Ale Zoo ma miejsce na swoim terenie na zbudowanie wielopoziomowego parkingu od strony mostu Gdańskiego. Rzecz w tym, że oni nastawiają się na "niech miasto zbuduje" chew-z tam jest parking, niech dostawią poziomy, a lepiej niech wyedukują ludzi, żeby dojeżdżali komunikacją publiczną lub rowerami. Dodatkowo wg. Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Ratuszowa na odcinku przy ZOO ma być deptakiem. Chyba najwyższy czas... |
|
| Autor: | mcb [ Cz cze 05, 2008 13:31 ] |
| Tytuł: | |
Co do parkingu, jak by chłopaki ze SM się tam w weekendy kręcili i robili co trzeba, to by pewnie problemu nie było... Jestem jak najbardziej za pomysłem zrobienia deptaku na Ratuszowej... Chociaż już deptaku na Targowej nie potrafię sobie jakoś wyobrazić... |
|
| Autor: | pawell_o [ Cz cze 05, 2008 14:49 ] |
| Tytuł: | Re: [pr] Rozjeżdżają park i wchodzą do zoo |
gazeta napisał(a): Katarzyna Wójtowicz, Gazeta Wyborcza Stołeczna napisał(a): Dlaczego taka instytucja jak miejskie zoo nie ma dużego kilkupoziomowego parku? No kilku pozimowy park to byłoby coś |
|
| Autor: | chew-z [ Cz cze 05, 2008 18:36 ] |
| Tytuł: | |
mcb napisał(a): Co do parkingu, jak by chłopaki ze SM się tam w weekendy kręcili i robili co trzeba, to by pewnie problemu nie było...
Jestem jak najbardziej za pomysłem zrobienia deptaku na Ratuszowej... Chociaż już deptaku na Targowej nie potrafię sobie jakoś wyobrazić... Ja to Zoo często obserwuję i kierowcy w większości zachowują się racjonalnie. To znaczy najpierw zastawiają chodniki tak, aby nie blokować ich. Nawet, jeśłi muszą iść spory kawał do wejścia. Potem dopiero, jak zabraknie tych miejsc zastawiają trawniki i co się da. Ale Zoo, skoro generuje ten ruch to powinno postawić parking. Nawet mogę zrozumieć, że w upał nikt nie będzie z Bemowa jechał z dzieciakami metrem do zoo. |
|
| Autor: | jacor [ Cz cze 05, 2008 23:51 ] |
| Tytuł: | |
mcb napisał(a): Co do parkingu, jak by chłopaki ze SM się tam w weekendy kręcili i robili co trzeba, to by pewnie problemu nie było... Jak byłem w Parku Praskim w ostatnią sobotę, słyszałem policjantów (lub straż miejską) jak przez megafon pouczali kierowców. Coś w stylu: "kierowco w zielonej Corsie, czy zna Pan przepisy ruchu drogowego?" Czasem coś robią, ale zbyt mało niestety - zwłaszcza w skali całego miasta. Żadne doraźne akcje nie zmienią. Z psychologicznego punktu widzenia, najbardziej skuteczne byłyby częste, ale nieregularne akcje w losowo wybranych miejscach Warszawy. I nie, zakładanie blokad czy wkładanie mandacików za wycieraczkę, tylko odholowywanie samochodów. chew-z napisał(a): Ja to Zoo często obserwuję i kierowcy w większości zachowują się racjonalnie. To znaczy najpierw zastawiają chodniki tak, aby nie blokować ich. Nawet, jeśłi muszą iść spory kawał do wejścia. Potem dopiero, jak zabraknie tych miejsc zastawiają trawniki i co się da. Hm... Racjonalnie? Z czyjego punktu widzenia? Z mojego punktu widzenia to jest po prostu zachowanie chamskie - zwykłe nie liczenie z innymi ludźmi. Nawet jeśli na chodniku zostało trochę miejsca, to przy ruchu pieszym, który jest w takie dni ogromny, mocno utrudnia się innym życie, zwłaszcza pchającym wózki dziecięce, czy rowerzystom, którzy nagle mają do współdzielenia z tłumem strasznie wąski ciąg pieszo-rowerowy wzdłuż Wybrzeża Helskiego. chew-z napisał(a): Ale Zoo, skoro generuje ten ruch to powinno postawić parking. Tylko czy jest sens tworzenia parkingu, który będzie stał pusty przez 300 dni w roku? Kto za to zapłaci? chew-z napisał(a): Nawet mogę zrozumieć, że w upał nikt nie będzie z Bemowa jechał z dzieciakami metrem do zoo.
No ja też mogę zrozumieć, że nikt nie będzie z Bemowa jechał metrem Ale mam znajomych, którzy jeżdżą rowerem lub tramwajem z dziećmi do zoo. Właśnie z Bemowa. Na dzień dziecka jechałem z Pragi do Parku Sowińskiego z dzieckiem, tramwajem. Byli ze mną sąsiedzi, z trójką dzieci. I nie było żadnego problemu. Choć nie, jeden był - wejście do parku było zastawione samochodami, a troszkę dłuższe przejście, dookoła chodnikiem, było w zasadzie niemożliwe, bo gałęzie drzew zwisały na wysokość 1,5 metra. Z tym, że gdybyśmy przyjechali tu samochodem, ten problem by nie znikł Naprawdę to nie jest tak, że posiadanie dzieci wymusza jeżdżenie samochodem, zobacz: http://www.urbancamping.ca/ Książka napisana przez Kanadyjczyków o swojsko brzmiącym nazwisku Tombrowski |
|
| Autor: | mcb [ Pt cze 06, 2008 9:49 ] |
| Tytuł: | |
jacor napisał(a): Jak byłem w Parku Praskim w ostatnią sobotę, słyszałem policjantów (lub straż miejską) jak przez megafon pouczali kierowców. Coś w stylu: "kierowco w zielonej Corsie, czy zna Pan przepisy ruchu drogowego?"
No takie pouczenie przez megafon nic nie da... To trzeba albo mandat dowalić, albo po prostu odholować samochód, gdzie trzeba. |
|
| Autor: | Stary Trampek [ Pt cze 06, 2008 20:36 ] |
| Tytuł: | |
Cytuj: To trzeba albo mandat dowalić, albo po prostu odholować samochód, gdzie trzeba.
Właśnie, ciekawa kwestia. Czy obecnie w Warszawie w ogóle się zdarza, że służby odholowują jakiś źle zaparkowany samochód? Ktoś widział takie zjawisko? |
|
| Strona 1 z 3 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|