zm.org.pl
http://forum.zm.org.pl/

[PR] Stolica się rozpędzi, ale najpierw postoi w korkach
http://forum.zm.org.pl/viewtopic.php?f=2&t=622
Strona 1 z 2

Autor:  R2D2 [ So sty 05, 2008 14:09 ]
Tytuł:  [PR] Stolica się rozpędzi, ale najpierw postoi w korkach

http://www.rp.pl/artykul/81280.html

rp.pl » Ekonomia » Wiadomości
Stolica się rozpędzi, ale najpierw postoi w korkach
Konrad Majszyk, Maciej Szczepaniuk 05-01-2008, ostatnia aktualizacja 05-01-2008 08:22

Na ten rok urzędnicy zaplanowali ponad 200 uciążliwych inwestycji. Warszawiaków czekają więc tasiemcowe korki. Stać będziemy z powodu budowy obwodnicy, metra, wymiany rur i remontów dziurawych ulic. Taka jest cena za boom inwestycyjny

źródło: Rzeczpospolita
+zobacz więcej

Dziurawe zakorkowane drogi, linia metra krótsza niż w Baku w Azejberdżanie i zamknięty Terminal 2 na Okęciu – tak wygląda Warszawa na początku 2008 roku. Czy można to zmienić? Podobno tak. Już za kilka miesięcy stolica ma być wielkim placem budowy – tak obiecują miejscy i rządowi urzędnicy.

Koordynator miejskich inwestycji Wiesław Witek kończy właśnie opracowanie harmonogramu uciążliwych inwestycji. Do rozwikłania ma zagadkę: jak skoordynować prace, zminimalizować korki i uniknąć rozkopywania świeżo wyremontowanej ulicy. Jak wyliczył po zebraniu danych od siedmiu największych inwestorów, tych uciążliwych dla ruchu robót będzie w tym roku aż 204 (nie licząc tych mniejszych dzielnicowych). A to oznacza korki.

Rekordowe inwestycje


Projekty organizacji ruchu będzie zatwierdzał miejski inżynier Janusz Galas. Według niego, zatory na ulicach urosną, i to bardzo. Powód – kumulacja inwestycji, która wynika z wieloletnich zaniedbań. Zdaniem Galasa, jedynym rozwiązaniem może być przesiadka z samochodu do komunikacji miejskiej, np. tramwaju.

Władze miasta chcą wydać w tym roku na inwestycje 2,6 mld zł (dla porównania: w 2004 roku było to 960 mln zł).

Do tego dochodzą wielomiliardowe wydatki deklarowane przez inwestorów rządowych, np. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad chce przeznaczyć na Warszawę i okolice ok. 4 mld zł.

Co nas czeka? W tym roku ratusz chce dociągnąć pierwszą linię metra do ostatniej stacji na Młocinach. W ten sposób w połowie roku odkorkuje się w końcu ul. Kasprowicza i skończy trwająca od 25 lat budowa pierwszej linii (to stanowi wstydliwy rekord świata).

Gros wydatków będą jednak stanowiły wydatki na drogi.

– Korki są nie do uniknięcia, ale nie można już zwlekać – ocenia Michał Suliborski ze Stowarzyszenia Integracji Stołecznej Komunikacji. – Dla Warszawy najważniejsze powinny być inwestycje drogowe dwóch typów.

9,6 mld zł obiecuje wykorzystać na zaplanowane inwestycje do końca 2010 roku wiceprezydent Jacek Wojciechowicz

Po pierwsze, wyburzenie i odbudowa rozsypujących się wiaduktów, np. na Powązkowskiej. Po drugie, trasy obwodowe, czyli np. praski odcinek obwodnicy centrum – ocenia.

Szefowa Zarządu Dróg Miejskich Anna Piotrowska zapowiadała w listopadzie ubiegłego roku, że do końca 2008 roku chce wydać na inwestycje rekordową kwotę 1 mld zł.

W czasie planowania budżetu ta kwota stopniała już po cichu do 700 mln zł (drogowcy chcą przełożyć na 2009 rok rozpoczęcie budowy praskiej obwodnicy), ale to i tak rekord. ZDM obiecuje m.in. rozpoczęcie budowy dwóch mostów, ul. Nowolazurowej i al. Rzeczypospolitej (tegoroczne inwestycje na mapce).

Największe korki mogą spowodować: przebudowa skrzyżowania Al. Jerozolimskich z Łopuszańską, remont zatkanej Marynarskiej między Rzymowskiego i Taśmową i drugi etap remontu Puławskiej na Mokotowie.Inwestycje w Warszawie ma też w końcu zacząć rządowa Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Wiosną ruszy budowa wartego 2,1 mld zł przedłużenia Trasy AK przez Bemowo, czyli łącznika z autostradą A2. Z powodu tej inwestycji gigantyczny korek sparaliżuje al. Prymasa Tysiąclecia. Powód – budowa największego w Polsce węzła drogowego w sąsiedztwie Fortu Bema.

– Czasami myślę, że wolałbym już pójść na emeryturę i nie oglądać tego horroru. Mam jednak problem: jestem na to jeszcze za młody – przyznał w rozmowie z „Rz” szef GDDKiA na Mazowszu Wojciech Dąbrowski.

Zapowiada on jeszcze rozpoczęcie budowy fragmentu południowej obwodnicy w sąsiedztwie lotniska Okęcie i ekspresowej wylotówki na Kraków i Katowice (patrz mapka), ale na dotrzymanie tych obietnic nie ma dużych szans z powodu kiepskiego tempa przygotowań, np. niewykupionych gruntów.

Pewne utrudnienia mogą spowodować prace na drogach dojazdowych do Okęcia. Rozbudowa lotniska jest jednak prowadzona tak nieprofesjonalnie, że nawet nie wiadomo, kiedy zostaną one przeprowadzone.

Wymienią też rury

Nerwy kierowców wystawi także na próbę Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji, którego szefowie przypomnieli sobie o konieczności inwestowania w rury.

Najgorzej dla kierowców zapowiada się wart ponad 7 mln zł drugi etap budowy kanału deszczowego pod Połczyńską – na zapchanej jezdni w stronę Poznania. Już pierwszy odbywał się w żółwim tempie, a teraz będzie jeszcze gorzej: inwestycja potrwa aż dwa lata.

Uciążliwe dla ruchu mogą być też prace na Wybrzeżu Szczecińskim, Czecha i Marymonckiej. Zdaniem rzeczniczki MPWiK Joanny Korzeniewskiej, wodociągowcy spróbują ograniczyć utrudnienia, ale nie da się ich uniknąć.Stołeczne Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej zaplanowało też przebudowę sieci ciepłowniczej pod ul. Świętokrzyską w pobliżu ul. Kopernika. Za rok mają tam rozpocząć się prace związane z budową drugiej linii metra. – Żeby uniknąć kolizji, musimy uporać się z pracami w najbliższe wakacje – mówi rzeczniczka SPEC Monika Mazurkiewicz.

Inwestycje w Warszawie w 2008 roku


Drogowcy, wodociągowcy, ciepłownicy – wszyscy zaplanowali jakieś budowy w newralgicznych punktach miasta. W tym roku większość na lewym brzegu Wisły. Mieszkańcy drugiej strony doczekają się inwestycji w 2009 roku. Wtedy ma ruszyć budowa drugiej linii metra między Dworcem Wileńskim i rondem Daszyńskiego oraz praskiej części obwodnicy Śródmieścia między rondem Wiatraczna i Zabraniecką. Do Euro 2012 ma też powstać trasa ekspresowa przez Wesołą.


Krzysztof Hołowczyc, kierowca rajdowy


Z rodzinnego Olsztyna do Warszawy jadę niekiedy krócej, niż potem przebijam się przez stolicę w godzinach szczytu. Co czuję, stojąc w korku? Czasami, aż gniecie mnie w środku z irytacji, ale zawsze stoję pokornie. Jeśli korek jest spowodowany potrzebną dla miasta inwestycją, nawet największe utrudnienia łatwiej znieść. Uważam, że pod względem infrastruktury drogowej Warszawa rozwija się w dobrym kierunku, ale mam nadzieję, iż inwestycje przyspieszą i będą prowadzone sprawniej. 20 lat temu obserwowałem falę uciążliwych remontów dróg w Niemczech. Kiedy dziś jadę przez Niemcy, widzę efekty tamtych inwestycji. Podjęli słuszną decyzję.

prof. Wojciech Suchorzewski, Politechnika Warszawska


W czasie tych inwestycji będzie trudniej poruszać się po mieście, dlatego należy je bardzo sprawnie przeprowadzić. W przypadku dróg najważniejsze będą trasy ekspresowe: przedłużenie Trasy AK przez Bemowo i południowa obwodnica przez Włochy do lotniska Okęcie. Budowa dróg obwodowych to bez porównania lepszy pomysł niż poszerzanie wjazdów do Śródmieścia, np. ul. Andersa. Pochłonięci syndromem BBB – czyli buduj, buduj, buduj – decydenci powinni też sobie przypomnieć o inwestycji najbardziej efektywnej, czyli systemie zarządzania ruchem. Priorytetem miasta powinien być transport publiczny – i to niekoniecznie superdrogie metro, ale też tramwaje.


Janusz Dmuchowski, taksówkarz z korporacji Super taxi


Nie będę narzekał na rozkopane miasto, inaczej budować się nie da. Zawodowo jeżdżę po Warszawie od 20 lat i mam już dość. Najwyższy czas zlikwidować zacofanie stolicy. Na początek „internowałbym“ wszystkich pseudoekologów torpedujących drogowe inwestycje. Efekt ich działalności często jest taki, że warszawiacy duszą się w korkach i spalinach, bo budowa najważniejszych tras od lat nie może ruszyć. A inwestycje drogowe są – moim zdaniem – ważniejsze nawet niż służba zdrowia :shock: . Dlaczego? Bo gdy państwowy szpital jest zapchany, mogę skorzystać z prywatnej kliniki. W przypadku dróg takiego wyboru nie mam. Priorytetem dla Warszawy powinna być sieć obwodnic i budowa drugiej linii metra.

Masz pytanie, wyślij e-mail do autora k.majszyk@rp.pl
Źródło : Rzeczpospolita

Autor:  Wojtek [ So sty 05, 2008 21:58 ]
Tytuł: 

A najfajniejsze jest to, że po tych wszystkich drogowych inwestycjach korki wcale nie znikna, ale... będą trwać dalej, tylko zawsze w innych miejscach.

Dziękuję Panie Profesorze Suchorzewski za poparcie niektorych naszych postulatów do budżetu 2008. Salut!

Autor:  olek [ N sty 06, 2008 9:46 ]
Tytuł:  Re: [PR] Stolica się rozpędzi, ale najpierw postoi w korkach

R2D2 napisał(a):
prof. Wojciech Suchorzewski, Politechnika Warszawska

W czasie tych inwestycji będzie trudniej poruszać się po mieście, dlatego należy je bardzo sprawnie przeprowadzić. W przypadku dróg najważniejsze będą trasy ekspresowe: przedłużenie Trasy AK przez Bemowo i południowa obwodnica przez Włochy do lotniska Okęcie. Budowa dróg obwodowych to bez porównania lepszy pomysł niż poszerzanie wjazdów do Śródmieścia, np. ul. Andersa. Pochłonięci syndromem BBB – czyli buduj, buduj, buduj – decydenci powinni też sobie przypomnieć o inwestycji najbardziej efektywnej, czyli systemie zarządzania ruchem. Priorytetem miasta powinien być transport publiczny – i to niekoniecznie superdrogie metro, ale też tramwaje.

Janusz Dmuchowski, taksówkarz z korporacji Super taxi

Nie będę narzekał na rozkopane miasto, inaczej budować się nie da. Zawodowo jeżdżę po Warszawie od 20 lat i mam już dość. Najwyższy czas zlikwidować zacofanie stolicy. Na początek „internowałbym“ wszystkich pseudoekologów torpedujących drogowe inwestycje. Efekt ich działalności często jest taki, że warszawiacy duszą się w korkach i spalinach, bo budowa najważniejszych tras od lat nie może ruszyć. A inwestycje drogowe są – moim zdaniem – ważniejsze nawet niż służba zdrowia. Dlaczego? Bo gdy państwowy szpital jest zapchany, mogę skorzystać z prywatnej kliniki. W przypadku dróg takiego wyboru nie mam. Priorytetem dla Warszawy powinna być sieć obwodnic i budowa drugiej linii metra.


No niestety, porównując te wypowiedzi wyraźnie widać, że przy tworzeniu Wieloletniego Planu Inwestycyjnego władze Warszawy korzystały z ludzi o mentalności i poziomie wiedzy taksówkarza z Super taxi, nie specjalistów z dziedziny transportu.

Jeszcze:

Cytuj:
A inwestycje drogowe są – moim zdaniem – ważniejsze nawet niż służba zdrowia. Dlaczego? Bo gdy państwowy szpital jest zapchany, mogę skorzystać z prywatnej kliniki. W przypadku dróg takiego wyboru nie mam.


O, to jest jakaś ustawa zakazująca budowy prywatnych dróg?

Autor:  axxenfall [ Wt maja 25, 2010 7:25 ]
Tytuł:  Re: [PR] Stolica się rozpędzi, ale najpierw postoi w korkach

http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95 ... ynski.html

Cytuj:
Jedna z głównych arterii prowadzących z prawego brzegu Wisły do centrum jest zamknięta od wczoraj na niemal dziesięciokilometrowym odcinku - od ronda przy Trakcie Lubelskim do mostu Łazienkowskiego. [...]

Wczoraj rano korki tworzyły się głównie na Trakcie Lubelskim, a także na ul. Widocznej wzdłuż torów linii otwockiej. Luźniej niż zwykle było za to bliżej centrum - na wyjeździe z Gocławia, czyli na ul. Bora-Komorowskiego czy na Trasie Łazienkowskiej. - Nie ma katastrofy. Widocznie wiele osób przesiadło się do komunikacji albo w ogóle zrezygnowało z jazdy - stwierdził jeden z policjantów, który pilnował zamkniętego wjazdu na Wał Miedzeszyńskiego przy Trakcie Lubelskim.


Widać, że już teraz mamy aż nadto dróg prowadzących do centrum, jak też alternatywy dla podróży samochodem. Zapewne gdyby Wał został zamknięty przez nastepne pięć lat nie byłoby widać większej różnicy względem stanu sprzed zamknięcia. I tak samo będzie z budową kolejnych wspaniałych szerokich i prostych tras -- po kilku chwilach będą na nich takie same korki, co przedtem. Popyt dostosowuje się do podaży.

Pozdrawiam,
Maciek

Autor:  yann [ Wt maja 25, 2010 9:39 ]
Tytuł:  Re: [PR] Stolica się rozpędzi, ale najpierw postoi w korkach

Przy okazji -- da się przejechać rowerem z lewego na prawy brzeg po moście siekierkowskim i potem dostać się na Fieldorfa? Czy też zamknięcie wału dotyczy tylko samochodów?

Autor:  Piwoslaw [ Wt maja 25, 2010 9:55 ]
Tytuł:  Re: [PR] Stolica się rozpędzi, ale najpierw postoi w korkach

Częściowo wpływ na złagodzenie skutków zamknięcia Wału zapewne ma zamknięcie b.wielu szkół i przedszkoli, co zmniejsza ruch "rodzicielski".
Myślę że mieszkańcy małych uliczek w rejonie Wał Miedzeszyński-Patriotów nie są zbyt zadowoleni...

Autor:  legalnycyklista [ Wt maja 25, 2010 13:05 ]
Tytuł:  Re: [PR] Stolica się rozpędzi, ale najpierw postoi w korkach

Ja za to - mieszkaniec Gocławia - jestem wielce zadowolony, bo taką ciszę miałem ostatni raz kiedy Wał Miedzeszyński miał 2 a nie 6 pasów, był niżej i był za drzewami. Mogliby przesunąć ruch drogowy na jedną połowę, a z drugiej zrobić coś jak po lewej stronie wisły pod świętokrzyskim - deptak z ruchem rowerowym. Doceniłbym wielce!
Kostkę zaś mogliby wtedy zdjąć i użyć np. do wzmacniania wałów tam, gdzie takowe tego wymagają (:

Autor:  tom.krakus [ Wt maja 25, 2010 15:11 ]
Tytuł:  Re: [PR] Stolica się rozpędzi, ale najpierw postoi w korkach

legalnycyklista napisał(a):
Ja za to - mieszkaniec Gocławia - jestem wielce zadowolony, bo taką ciszę miałem ostatni raz kiedy Wał Miedzeszyński miał 2 a nie 6 pasów, był niżej i był za drzewami...


Ja jako mieszkaniec Gocławia, zaobserwowałem za to wzmożony ruch na ul Bora - Komorowskiego na odcinku od TŚ w stronę ul Fieldorfa (w obu kierunkach). Hałas wzrósł również znacznie :)

Autor:  pduncz [ Wt maja 25, 2010 23:17 ]
Tytuł:  Re: [PR] Stolica się rozpędzi, ale najpierw postoi w korkach

A ta masakra wczoraj przed Mostem Grota (ze szczególnym uwzględnieniem bus-paseczka) ok. 17tej to miała związek z powyższym, czy wystepuje w standardzie? Zwykle przejeżdżam w poprzek Trasy AK nie wcześniej niż o 19tej, więc tego nie widzę :-)

Autor:  Raffi [ Śr maja 26, 2010 11:06 ]
Tytuł:  Re: [PR] Stolica się rozpędzi, ale najpierw postoi w korkach

pduncz napisał(a):
A ta masakra wczoraj przed Mostem Grota (ze szczególnym uwzględnieniem bus-paseczka) ok. 17tej to miała związek z powyższym, czy wystepuje w standardzie? Zwykle przejeżdżam w poprzek Trasy AK nie wcześniej niż o 19tej, więc tego nie widzę :-)


Normalka, od co najmniej kilku lat. Trwa mniej więcej od 15.30 do 18.30, choć czasem bywa i wcześniej lub później jak coś się na AK lub Toruńskiej wydarzy. A wydarza się dość często.

Problem był tak duży, że trzeba tam było postawić bariery betonowe by kierowcy nawzajem sobie nie zajeżdżali drogi przy wjazdach, tylu ich jeździło po obszarach wyłączonych z ruchu i po pasie awaryjnym (obecnie buspas).

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/