Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: Cz gru 10, 2009 14:15 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
http://www.zw.com.pl/artykul/1,427689.html
Cytuj:
Stolica: tani kamieniołom
Aleksandra Pinkas , Konrad Majszyk 09-12-2009, ostatnia aktualizacja 10-12-2009 14:01

Nikt nie panuje nad tym, co dzieje się z historyczną kostką zrywaną z warszawskich ulic. Według varsavianistów, zabytkowa nawierzchnia służy do brukowania podjazdów do prywatnych willi pod Warszawą. Z miejskich magazynów trafia też do odbiorców w Niemczech i Holandii.
Warszawa jest wykorzystywana jak tani kamieniołom – twierdzi Tomasz Markiewicz z Zespołu Opiekunów Kulturowego Dziedzictwa Warszawy. – Oryginalna granitowa kostka powinna być chroniona jako fragment dziedzictwa miasta. Tymczasem można ją bez trudu kupić na wolnym rynku. Zabytkowy warszawski bruk rozpoznaję na podjazdach prywatnych willi w Wilanowie, Konstancinie i Klarysewie – ubolewa varsavianista.

Bazaltowy biznes
Historyczna nawierzchnia od lat 90. ubiegłego wieku systematycznie znika z ulic Warszawy przy okazji drogowych remontów. Np. na ul. Śniadeckich między pl. Konstytucji i Politechniki zamiast oryginalnej bazaltowej „szwedki” drogowcy ułożyli zwykłą kostkę granitową. Na Mokotowskiej cenną nawierzchnię zastąpił asfalt. Według ratusza, kostka jest za każdym razem inwentaryzowana i magazynowana, żeby później wykorzystać ją w innych miejscach Warszawy.

– Tak dzieje się teraz na pl. Teatralnym oraz na ul. Moliera i Wierzbowej – mówi rzecznik ZDM Adam Sobieraj. – Historyczna kostka to mienie publiczne. Odsprzedaż jej podmiotom prywatnym absolutnie nie wchodzi w grę – podkreśla.

Dzwonimy jednak do firmy kamieniarskiej Gromek i Synowie przy Trakcie Lubelskim, udając klientów zainteresowanych zakupem oryginalnego bruku z Warszawy do wyłożenia podjazdu do prywatnej posesji.

– Starobruk? Tak, mamy ok. 300 ton. Proszę przyjechać i obejrzeć. Sprzedajemy po 650 zł za tonę – usłyszeliśmy w słuchawce. – Towar ma być z Warszawy? Część kostki trafiła do nas np. ze Starówki. Ale nie mogę zagwarantować miejsca pochodzenia całego materiału – zastrzega nasz rozmówca.

Wśród historyków sztuki krążą opowieści o odbiorcach z różnych stron Polski, a także z zagranicy, np. z Niemiec i Holandii.

– Oryginalna kostka jest wywożona z Warszawy do miast zachodniej Europy. Tam wartościową nawierzchnię bezsensownie skuwano w latach 60. – 70. ubiegłego wieku. Teraz skupują ją u nas, żeby naprawić tamte błędy – mówi varsavianista Tomasz Siwiec.

Według specjalistów, w Warszawie nie ma szacunku dla tradycji. Unikatowa kostka brukowa – tzw. skandynawka – może już wkrótce zostać usunięta z ul. Chłodnej, bo tak zakłada wstępny, przygotowany na zlecenie władz Woli, projekt rewitalizacji tej ulicy. Ku oburzeniu varsavianistów stuletnią kostkę ma zastąpić... chińska podróbka.

Tajemnice magazynów
Kilkanaście ton kostek z granitu wywieziono w 2008 roku przy okazji remontu Krakowskiego Przedmieścia (w trakcie usuwania starych torów tramwajowych przy Ministerstwie Kultury). W 2007 roku starą kostkę brukową drogowcy wyrwali spod asfaltu na remontowanej Puławskiej. Przez kilka tygodni leżała na hałdzie przez nikogo niepilnowana. Potem trafiła podobno do magazynów Zarządu Dróg Miejskich – przy ul. Gołdapskiej (spoczywa obok pomnika Feliksa Dzierżyńskiego) i w rejonie Dźwigowej.

Tomasz Markiewicz wytyka jednak, że potem przy nowych miejskich inwestycjach obiecanej kostki często nagle brakuje. Przykład? Kiedy w 2007 roku Zarząd Terenów Publicznych zwrócił się do drogowców o zabytkową nawierzchnię dla remontowanego odcinka Senatorskiej między Podwalem a Miodową, ci odmówili, bo nie mieli, ZTP musiał więc kupić nową granitową kostkę.

To może potwierdzać zarzuty varsavianistów, że bruk „wycieka” z miasta do prywatnych odbiorców. Proceder jest trudny do odtworzenia z powodu gąszczu instytucji zaangażowanych w inwestycje drogowe.

Za największe uliczne budowy w Warszawie odpowiada Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych (za te mniejsze często urzędy dzielnic).

– Procedury są ściśle określone – twierdzi rzeczniczka ZMID Małgorzata Gajewska. – Każda oryginalna kostka, zabytkowy krawężnik itd. zostają policzone i sklasyfikowane. Te w dobrym stanie trafiają do magazynów zarządcy drogi, czyli najczęściej ZDM. Pozostałe zostają wykorzystane np. jako podsypka przy budowie dróg – wyjaśnia.

Drogowcy nazywają te dwa scenariusze: „na hałdę” albo „do kruszarki”. Sposób klasyfikacji nie jest jednak do końca jasny.

Na dodatek zanim materiał przejmie zarządca drogi, przez długie tygodnie albo miesiące opiekuje się nim wykonawca – budżetowy Zakład Remontów i Konserwacji Dróg albo prywatny koncern drogowy. W praktyce hałda kostki leży jak bezpański towar.

Wpisać to do rejestru
Przed wojną brukowane jezdnie stanowiły prawie 25 proc. utwardzonych nawierzchni w Warszawie. Dzisiaj to już nieliczne odcinki ulic.– Jedyny ratunek dla historycznego bruku to wpis do rejestru zabytków. Nie znam jednak przypadku, żeby konserwator objął opieką historyczną nawierzchnię – zaznacza Tomasz Siwiec.

Społecznicy od lat bezskutecznie walczą o wpis kilkudziesięciu ulic, na których znajduje się jeszcze zabytkowa kostka, m.in. Ząbkowskiej, Kawęczyńskiej, Kłopotowskiego, Kopernika, a ostatnio Chłodnej.

– Próbowałam wpisać na listę zabytków kostkę przy ul. Ząbkowskiej, ale moją decyzję uchylił minister kultury – broni się wojewódzka konserwator Barbara Jezierska.

Kolejny kwiatek do kożucha pani konserwator m.st. Warszawy?

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz gru 10, 2009 18:13 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So sty 19, 2008 18:33
Posty: 460
Lokalizacja: Żoliborz
Dorzucę swoje pięć groszy w podobnym temacie. Płyty chodnikowe. Klasyczne, kwadratowe kładziono w Warszawie już wiek temu, wystarczy popatrzeć na zdjęcia. Ale przez ostatnią dekadę prawie wszystkie zastąpiono kostką bauma. To też uważam za przejaw nieumiejętności zachowania ciągłości historycznej w stolicy. Już nie wspomnę o tym, że płyty są wygodniejsze dla pieszych.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz gru 10, 2009 20:47 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): N paź 18, 2009 19:39
Posty: 416
To ja mam głos w obronie Pani konserwator. Nie to żebym ją jakoś cenił, co to to nie, ale tak dla jasności.
Często się zdarza, a właściwie zdarzało, że po zerwaniu w celu wyremontowania nawierzchni z asfaltu okazywało się (zwłaszcza na Woli), że pod spodem jest był szlachetny materiał typu bruk. I właśnie głównie taki materiał po odwróceniu, przez lata lądował na podjazdach rożnej maści urzędników.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz gru 10, 2009 21:46 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
PMN76 napisał(a):
To ja mam głos w obronie Pani konserwator. Nie to żebym ją jakoś cenił, co to to nie, ale tak dla jasności.
Często się zdarza, a właściwie zdarzało, że po zerwaniu w celu wyremontowania nawierzchni z asfaltu okazywało się (zwłaszcza na Woli), że pod spodem jest był szlachetny materiał typu bruk. I właśnie głównie taki materiał po odwróceniu, przez lata lądował na podjazdach rożnej maści urzędników.

Tu w żadnym punkcie nie ma o wydobywaniu czegokolwiek spod asfaltu. Tu jest o zerwaniu istniejącej, historycznej nawierzchni i zastąpieniu ersatzem.
Bruk na Chłodnej jest parszywy -- kiedyś, krótko, urzędował tam Królak, po wyniesieniu się z Al. JP-2 i zawsze jeździłem do jego sklepiku chodnikiem, bo bałem się o całośc roweru.
Można by jednak przełożyć i ewentualnie przeszlifować nieco. Ale charakterystyczny kolor zachowa, nie jakiś ugier jasny, jak na Krakowskim -- zupełnie nietypowy dla kolorytu Warszawy.

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So maja 29, 2010 10:27 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 19:48
Posty: 2822
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/51,9 ... 7.html?i=4

Obrazek
Cytuj:
Na rowerze mknie wojewódzka konserwator zabytków Barbara Jezierska


Szkoda, że nie stołeczny konserwator. Jadąc Ujazdowskimi mogłaby się przekonać, że brukowane wjazdy na posesje przecinające ścieżkę zachęcają do parkowania w poprzek niej. (Choć ostatnio widziałem po raz pierwszy samochód wykorzystujący szeroki wjazd do parkowania równoległego a nie w poprzek ścieżki, więc może z czasem i inni się nauczą.)

Pozdrawiam,
Maciek

_________________
Pozostanie po nas
ta smutna legenda
że wciąż nas uczono
uczyć się na błędach.
..........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL