| zm.org.pl http://forum.zm.org.pl/ |
|
| Jeździmy najwolniej w Europie http://forum.zm.org.pl/viewtopic.php?f=2&t=522 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | Karolina [ Pt paź 26, 2007 14:15 ] |
| Tytuł: | Jeździmy najwolniej w Europie |
Jeździmy najwolniej w Europie autor: TOMASZ KUNERT. 2007-10-25 Niechlubny rekord: jesteśmy w pierwszej trójce najbardziej zakorkowanych miast. W Warszawie samochody poruszają się ze średnią prędkością 26 km/h. Dlaczego? Stolicę zalała fala używanych aut z Zachodu, nie ma obwodnic ani dobrej komunikacji miejskiej. Badania przeprowadził portal Keepmoving.co.uk, zajmujący się utrudnieniami i warunkami na drogach Wielkiej Brytanii. Zbadał prędkość poruszania się w 30 europejskich miastach. Najwolniej samochody poruszają się w Londynie - 19 km/h, potem w Berlinie - 24 km/h, a następnie w Warszawie - 26 km/h. - To i tak dużo. Często zdarza mi się jechać poniżej 20 km/h - mówi Aleksandra Starzyńska, studentka Akademii Medycznej. - Mieszkam we Włochach i codzienna podróż Alejami Jerozolimskimi jest koszmarem. Badania przeprowadzono w ciągu czterech miesięcy - do września tego roku. Samochody wyposażone w GPS poruszały się w wyznaczonych obszarach. Na podstawie odczytów pozycji wyliczono prędkość. Szybszy od Warszawy jest Rzym (ok. 30 km/h), Paryż i Monachium (32 km/h), Praga (37 km/h), Madryt (51 km/h) i Rotterdam (66 km/h). Najsprawniej można się poruszać w liczącym 1,750 mln mieszkańców Hamburgu - 84 km/h. Londyn słynie ze swoich korków. Aby je zmniejszyć, wprowadzono nawet opłatę za wjazd do centrum. Berlin go dogania, bo w stolicy Niemiec jest boom inwestycyjny. A Warszawa? Przeżywa samochodowe oblężenie od momentu wstąpienia Polski do Unii Europejskiej. Na Mazowsze trafiło ponad 250 tys. używanych aut (więcej jest tylko w Wielkopolsce) na 3 miliony sprowadzonych z zagranicy. W stolicy przypada ok. 434 samochodów na tysiąc mieszkańców, a nowych dróg brak. Hamburg wypadł najlepiej, bo ma bardzo dobrze rozwinięty transport publiczny, autobusy są skoordynowane z komunikacją szynową. Dodatkowo kierowcy mogą skorzystać ze 120 parkingów Park & Ride i nie wjeżdżać do miasta autami. Komentarz: Ciekawe... A u mnie jak się robi ciszej i samochody jadą przepisowe 60 km/h to wiadomo, że stoją chłopcy radarowcy... Może średnio w mieście jest to tylko 26 km/h, ale lokalnie - wręcz przeciwnie. Pozdrawiam, Karolina |
|
| Autor: | olek [ N paź 28, 2007 10:55 ] |
| Tytuł: | |
Karolina napisał(a): W Warszawie samochody poruszają się ze średnią prędkością 26 km/h. To się mniej więcej zgadza. Drogowcy mają nadzieję, że po realizacji tych wszystkich obwodnic, miejskich tras ekspresowych itp. wielomiliardowych inwestycji, średnia prędkość samochodów osobowych podskoczy do ok. 35 km/h. Cytuj: Najsprawniej można się poruszać w liczącym 1,750 mln mieszkańców Hamburgu - 84 km/h. Podawanie takich prędkości średnich jest niepoważne. Pewnie mieli w bazie jeden samochód, który myknął skrajem obszaru w niedzielny poranek i hop, oto średnia. Stawia to pod znakiem zapytania wiarygodność całych badań. Cytuj: Komentarz: Ciekawe... A u mnie jak się robi ciszej i samochody jadą przepisowe 60 km/h to wiadomo, że stoją chłopcy radarowcy... Może średnio w mieście jest to tylko 26 km/h, ale lokalnie - wręcz przeciwnie.
Średnio to jest 26 km/h, a być może nawet mniej. Dlatego śmieszne jest narzekanie na ograniczenia prędkości np. do 50 czy 60 km/h - bo i tak większość czasu tracona jest w korkach, na światłach itp. A w ogóle to średnia prędkość jest mało istotna. Dla jakości życia największe znaczenie ma średni czas dojazdu do pracy / innych podróży, a związek pomiędzy tymi wartościami nie zawsze jest oczywisty... |
|
| Autor: | Wojtek [ N paź 28, 2007 19:53 ] |
| Tytuł: | |
Dobre miejsce by się troche pochwalić, jak szybko jeździ się po Warszawie rowerem: Nowodwory-Centrum (Rotunda) - 16 km/45 minut = 21,3 km/h Centrum-Służew - 7 km/ 22 minuty = 19,4 km/h Nowodwory-Służew (p. Most Gdański i Al.Niepodległości) - 25 km/70 minut = 21,5 km/h Niestety nie mam danych dla przejazdow wewnątrz centrum. |
|
| Autor: | Karolina [ Pn paź 29, 2007 8:48 ] |
| Tytuł: | |
Jasne, że średnia prędkość jest mało istotna. Ale takie zestawienie prędkości i czasu przejazdu samochodów i rowerów (może i pieszych?) w mieście na konkretnych trasach mogłoby być pouczające. Poza tym fajnie by było stworzyć taki system informacyjny, gdzie na tabliczkach byłyby podane nie tylko kierunki, ale także czasy przejazdu rowerem i przejścia pieszo. (Zauważyłam np, że coraz liczniejsi zagraniczni turyści często pytają nie tylko o kierunek, ale i czas dojścia do obiektu.) Karolina |
|
| Autor: | Wojtek [ Pn paź 29, 2007 12:21 ] |
| Tytuł: | |
To może jeszcze w sprawie predkosci tramwajow w Warszawie - znalazłem takie opracowanie: WARUNKI RUCHU TRAMWAJÓW W WARSZAWIE AUTORZY: DR INŻ. ANDRZEJ BRZEZIŃSKI, MGR INŻ. TOMASZ DYBICZ (PUBLIKACJA: TRANSPORT MIEJSKI 2/2002) Dane stare, ale wklejam tu tabelke z niego: <table> <tr> <td>L.p.</td><td> Nazwa odcinka pomiarowego</td><td> Długość odc. pomiarowego</td><td> Prędkość komunikacyjna w szczycie (uzyskana z badań)</td></tr><tr> <td></td><td></td><td></td><td>porannym</td><td> popołudniowym</td></tr><tr> <td></td><td></td><td>[km]</td><td> [km/h]</td><td> [km/h]</td></tr><tr> <td>1</td><td> Pętla Gocławek-Pętla Banacha</td> <td>11,6 </td> <td>17,1 </td> <td>17,8</td> </tr><tr> <td>2 </td><td>Pętla Banacha-Pętla Gocławek</td><td> 11,7 </td><td>18,6 </td><td>17,3</td> </tr><tr> <td>3</td><td> Rondo Starzyńskiego-Pl. Zawiszy </td><td>5,8 </td><td>14,6 </td><td>15,4</td> </tr><tr> <td>4 </td><td>Pl. Zawiszy – Rondo Starzyńskiego </td><td>5,8 </td><td>13,8 </td><td>16,2</td> </tr><tr> <td>5</td><td> Pętla Potocka-Pętla Rakowiecka </td><td>7,9 </td><td>16,4 </td><td>16,8</td> </tr><tr> <td>6 </td><td>Pętla Rakowiecka-Pętla Potocka </td><td>7,9 </td><td>16,1 </td><td>15,4</td> </tr><tr> <td>7</td><td> Pętla Piaski-Pl. Grunwaldzki</td><td> 2,6 </td><td>17,8</td><td> 18,0</td> </tr><tr> <td>8 </td><td>Pl. Grunwaldzki-Pętla Piaski </td><td>2,8 </td><td>18,4 </td><td>18,2</td> </tr><tr> <td>9 </td><td>Pętla Cm. Wolski-Dw. Wileński </td><td>8,1 </td><td>17,9 </td><td>18,2</td> </tr><tr> <td>10 </td><td>Dw. Wileński – Pętla Cm. Wolski </td><td>8,1 </td><td>16,8 </td><td>17,3</td> </tr> </table> Wychodzi na to, żę TWsię chwalą 18 km/h, a prasa ich gani za 13 km/h (al to w innym wątku):http://forum.zm.org.pl/viewtopic.php?t=521 |
|
| Autor: | Wojtek [ Pn lis 17, 2008 20:56 ] |
| Tytuł: | Re: Jeździmy najwolniej w Europie |
Cytuj: 10 najlepszych systemów komunikacji miejskiej Matt Woolsey - Forbes.com Możesz uzbroić się w iPoda pełnego filmów, zainstalować wygodne skórzane fotele i radio satelitarne i wmawiać sobie, że nie masz najgorszego dojazdu do pracy, bo są tacy, którzy muszą korzystać z komunikacji miejskiej. Tyle, że nic nie wskazuje na to, aby sytuacja kierowców tkwiących w korkach miała się poprawić... Za to podróżujący do pracy publicznym transportem w Hongkongu, Berlinie i Osace nie muszą stosować takiej autosugestii. Tam komunikacja miejska należy do najbardziej niezawodnych, najtańszych i najszybszych na świecie. Duże zagęszczenie budynków na wyspie Hongkong umożliwia 90% mieszkańców korzystanie z komunikacji miejskiej. Szybka kolej łączy Osakę z Kobe i Kioto, a berlińczycy, którzy często wybierają jazdę rowerem, mogą korzystać z tego środka transportu znacznie swobodniej, niż mieszkańcy Nowego Jorku, czy Rzymu. W pierwszej dziesiątce znalazły się też Dakar w Senegalu, Londyn i Chennai w Indiach. Fakty i liczby Nasze zestawienie opracowaliśmy w oparciu o dane, które dostarczył Jeffrey Kenworthy, profesor na wydziale komunikacji Murdoch University w Perth w Australii. Kenworthy przyjrzał się 84 największym miastom świata stosując następujące kryteria: koszty ponoszone przez konsumentów i rząd, inwestycje w udogodnienia oraz prędkość i bezpieczeństwo dojazdu do pracy. Wyniki skorygowano o wartość produktu krajowego brutto, co umożliwiło miastom takim jak Dakar i Kraków konkurowanie z metropoliami z rozwiniętych krajów grupy G8. Najwygodniejsza podróż W naszych badaniach szczególnie dobrze wypadają miasta o zwartej zabudowie. Kraków znalazł się na dziewiątym miejscu z kilku powodów. Jest jednym z najmniejszych miast uwzględnionych w rankingu, ma 750 tysięcy mieszkańców w granicach administracyjnych i 1,25 mln w obszarze metropolitarnym, i w przeciwieństwie do wielu innych metropolii, nie doświadczył w ostatniej dekadzie gwałtownej urbanizacji. W rezultacie, inwestycje miasta w system transportowy są większe i bardziej zauważalne niż w innych przeżywających boom wielkich miastach krajów określanych jako "wschodzące rynki". Niewielki stosunkowo obszar i skupiona zabudowa sprawiają, że autobusy są sprawnym i niedrogim środkiem transportu. W City of London mieszka na stałe zaledwie 8000 osób, a do pracy dojeżdża codziennie 320 tysięcy, według danych City of London Economic Development Office. Takie zagęszczenie miejsc pracy sprawia, że londyńskie metro należy do najwydajniejszych na świecie. The Tube, największa kolej miejska na świecie, wraz z podmiejską kolejką bardzo skutecznie transportują ludzi do miasta i z miasta, podczas gdy samochody szybko zakorkowałyby cały system. Szybki transport nie tylko podoba się pasażerom, ale również podnosi konkurencyjność ekonomiczną miasta. Stolice outsourcingu, takie jak Chennai, które stara się przyciągnąć firmy z branży informatycznej dobrze wypadają w naszym rankingu z uwagi na liczne inwestycje typu autostrada IT i system masowego transportu kolejowego MSRT. - Łatwość poruszania się po mieście jest ważna dla firm pragnących dotrzeć do zasobów i klientów - mówi Maria Krautzberger, sekretarz działu berlińskiego Senatu zajmującego się zagospodarowaniem przestrzennym miasta. - Miasta nie mają innego sposobu zabezpieczenia swojej pozycji w globalnych sieciach. Jednak problem stanowi pokrycie kosztów budowy tego typu infrastruktury. - Gdy podniesiemy w tym celu podatki, mieszkańcy miasta staną się mniej konkurencyjni w porównaniu z obywatelami innych miast z powodu obciążeń podatkowych - mówi Francine Senecal, zastępca przewodniczącego Komitetu Wykonawczego miasta Montreal. Podczas Metropolis Conference w Sydney, czyli spotkania prywatnych i publicznych inwestorów, Senecal wskazała na konieczność współpracy prywatno-publicznej przy budowie infrastruktury miejskiej i we wspólnych inwestycjach w drogi lub projekty budowlane - Takie partnerstwo zapewnia sektorowi publicznemu większą elastyczność, gdyż nie trzeba podnosić podatków - mówi Senecal. - Choć oczywiście nie można zapominać o znaczeniu uregulowań prawnych. Na przykład Seul korzysta z funduszu inwestycyjnego Macquarie finansującego infrastrukturę i ulepszenia sieci komunikacyjnej. Zaś indyjskie miasta stawiają na finansowanie rynkowe w formie inwestycyjnych obligacji miejskich, które sfinansują w ciągu pięciu lat inwestycje za 302 miliardy dolarów. Oczywiście, liczą się też indywidualne cechy poszczególnych miast. Gęsta zabudowa Berlina i otwartość na rowerzystów sprawiły, że dojeżdżanie do pracy na rowerze stało się wyjątkowo popularne. Według zarządu miasta, 13% całego ruchu ulicznego stanowią rowerzyści. To znacznie zmniejsza łączne koszty transportu miejskiego i pozwala zmniejszyć liczbę samochodów jeżdżących po ulicach. Natomiast w Houston populacja i miejsca pracy są tak porozrzucane, że konieczny jest wyjątkowo złożony system transportowy. Od 2003 roku władze miasta przeznaczyły od 3 do 7,5 miliarda dolarów na modernizację kolejki podmiejskiej, choć niewiele udało się zrobić, aby rozładować ruch uliczny, który sprawia, że od lat miasto to plasuje się pod koniec naszych rankingów. Jednak ostatecznie, utrudnienia w ruchu ulicznym to "pojęcie względne", jak twierdzi Nathan Rees, premier australijskiej prowincji Nowa Południowa Walia. - To jak pojęcie miłości. Jeśli uważasz, że się zakochałeś, to znaczy, że się zakochałeś. Jeśli uważasz, że ruch w twoim mieście jest utrudniony, to znaczy, że jest utrudniony. Fajnie co? |
|
| Autor: | pduncz [ Pn lis 17, 2008 23:17 ] |
| Tytuł: | Re: Jeździmy najwolniej w Europie |
No cóż, pod oryginalnym artykułem jest tylko jeden komentarz... ale jaki... http://www.forbes.com/home/2008/10/28/c ... state.html Cytuj: Oczywiście, liczą się też indywidualne cechy poszczególnych miast. Gęsta zabudowa Berlina i otwartość na rowerzystów sprawiły, że dojeżdżanie do pracy na rowerze stało się wyjątkowo popularne. Według zarządu miasta, 13% całego ruchu ulicznego stanowią rowerzyści. ciekawe, jak to liczone - per capita? per, hm, vehiculum? |
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|