sdarp napisał(a):
Myśle, że zanaczony fragment jest kluczem do odpowiedzi dlaczego Bruksela zorganizowała dzień bez samochodu, a Warszawa nie
Bruksela ma Ring !!!
Ciekawa teoria. Warto jednak zwrócić uwagę, że zgodnie z definicją SISKOM brukselski ring nie jest obwodnicą - nie jest domknięty. W ogóle zgodnie z tą definicją wiele dużych miast europejskich w ogóle nie ma obwodnic miejskich - Wiedeń, Berlin, Monachium, Stockholm, Kopenhaga, Praga... I całkiem nieźle sobie bez takich obwodnic radzą.
Za to Warszawa koniecznie musi mieć trzy, zapewne dla nadrobienia średniej. Trzy pełne ringi ma chyba tylko Moskwa - i to jest niestety szkoła planowania wciąż mająca duże wpływy w Polsce.
Poza tym obwodnice służą wyprowadzeniu z miasta tranzytu. Być może w Brukseli jest tranzyt, ale w Warszawie, jak twierdzi GDDKiA, żadnego tranzytu nie ma. Tranzyt podobno grzecznie jeździ DK50. W związku z czym nie ma po co budować obwodnicy.
Cytuj:
więć można centrum objechać, każdy kto nie ma interesu do załatwienia w centrum poprostu jedzie obwodnicą a Ci co mają punkt docelowy w centrum - mogą się na jeden dzień przesiaść do maskomu.
Przy czym "centrum" w przypadku Brukseli obejmuje ok. 98% miasta, poza Ringiem jest w zasadzie tylko lotnisko i jakiś lasek.
Cytuj:
Warszawa nie ma obwodnicy - więc nie można objechać centrum
Teren Śródmieścia Warszawy można spokojnie objechać w dowolnej relacji. Myślę, że jak na pierwszy prawdziwy Dzień bez Samochodu w Warszawie, taki obszar spokojnie wystarczy. Jeśli dla Ciebie to za mało, to można jeszcze dorzucić wschodnią część Woli.
Cytuj:
A nad tym, zeby Warszawa jeszcze długo nie miała obwodnicy - Zielone Mazowsze wytrwale pracuje.
E tam, jakie wytrwale. Dość okazyjnie, od wielkiego dzwona, poświęcamy temu najwyżej 5% naszej energii i zasobów. Generalnie trasy drogowe są passé i nas raczej nudzą, wolimy się zajmować bardziej przyszłościowymi tematami - rowerami i koleją. Angażujemy się tylko w szczególnie drastycznych przypadkach złej woli - tak jak na trasie AK, gdzie GDDKiA przez dwa lata gubiła nasze pisma ws. wykonania drogi dla rowerów podczas modernizacji mostu Grota, a jednocześnie SISKOM okłamywał ludzi co do planowanych zabezpieczeń przeciwhałasowych itp.
Moim skromnym zdaniem, najbardziej warszawskiej obwodnicy szkodzą ci, którzy starają się jednocześnie rozgrzebać 20 różnych dużych i trudnych inwestycji drogowych (z czego większość nie służy domknięciu obwodnicy, a raczej wprowadzeniu dodatkowego ruchu do centrum), tak żeby przypadkiem żadnej nie ukończyć przez 20 kolejnych lat, zamiast skoncentrować wysiłki organizacyjne i finansowe na 1-2 trasach obwodowych. Tutaj chodzi o to, by budować obwodnicę, a nie żeby ją zbudować.
Cytuj:
Trasa NS nie jest drogą wlotową do centrum ale jest fragmentem jednej z obwodnic.
Kwestia dyskusyjna. Jeśli będzie służyć głównie dojazdom z Dziekanowa czy Piaseczna, to będzie wprowadzać dodatkowy ruch do centrum. A także wyprowadzać cele podróży z centrum do miejsc słabo obsługiwanych komunikacją publiczną, co również jest niekorzystnym zjawiskiem.
Cytuj:
Po lektórze zalinkowanych dokumentów stwierdzam pewną schizofremie w stanowisku ZM
Polska język trudna język, co? Rozumiem, późna pora itp., ale na przyszłość polecam korzystanie ze sprawdzania pisowni w przeglądarce.
Cytuj:
w 1999 roku czytamy
[...] W celu ominięcia projektowanego rezerwatu Zakole Wawerskie proponujemy korektę przebiegu trasy na odcinku wschodnim poprzez wprowadzenie jej na trasę Olszynki Grochowskiej do ul. Ostrobramskiej i estakadą do ul. Płowieckiej. [...]
Ale już w 2006 czytamy
Dlatego też wnioskujemy o usunięcie ze Studium następujących tras wysokich klas: [...] 4. Trasy Olszynki Grochowskiej na całej długości [...]
Ale np. 1999 roku Trasa Olszynki Grochowskiej była cacy a 2006 jest bee.
Czy to takie dziwne? Minęło 7 lat, a my nie trzymamy się ślepo planów tylko dlatego, że zostały ustalone kilkadziesiąt lat temu, staramy się adaptować plany do zmieniającej się sytuacji, istniejącego zagospodarowania terenu i już podejmowanych inwestycji.
W szczególności w 2006 r. trwała już budowa Trasy Siekierkowskiej do Ostrobramskiej, bez sensu byłoby proponować zmianę jej przebiegu w Studium.
Cytuj:
dodatkowo Londyn ma bardzo gęstą sieć dróg średnich klas GP, G, Z wnikających promieniowo w głąb miasta
Są to drogi wielopasmowe 2x2, 2x3 - część ma nawet bezkolizyjne skrżyżowania.
Czyli ulice takie jak w Warszawie Wisłostrada, Dolina Służewiecka, Modlińska
Tylko że w Warszawie takich dróg jest kilka, a w Londynie kilkadziesiąt.
Ja doliczyłem się w Warszawie 18, w planach kolejne 5. A Warszawa jest jednak "nieco" mniejsza od Londynu.