Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 9 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: Cz wrz 06, 2007 6:41 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Wt sty 30, 2007 16:03
Posty: 487
Lokalizacja: Bielany
Kierowco, walcz z korkiem sam

Korki mogą być mniejsze, jeśli kierowcy zmienią sposób jazdy - twierdzą eksperci. I zalecają: nie blokować skrzyżowań, nie zmieniać co chwila pasów, jeździć płynnie i dynamicznie ruszać spod świateł

Obrazek
Kierowcy często wjeżdżają na rondo na żółtym świetle, a potem blokują przejazd innym pojazdom RADEK PASTERSKI

Według fizyka z Polskiej Akademii Nauk prof. Łukasza Turskiego zmiana złych przyzwyczajeń i upłynnienie ruchu pozwoliłyby na znaczne zmniejszenie korków.

- Trudno dokładnie to policzyć, ale nawet o kilkadziesiąt procent -uważa prof. Turski.

Potwierdzają to policjanci: - Jazda w uporządkowanych kolumnach i sprawne opuszczanie skrzyżowań zmniejszyłyby korki nawet o połowę - twierdzi insp. Wojciech Pasieczny z warszawskiej drogówki.

Główne grzechy

Warszawscy kierowcy narzekają na remonty paraliżujące ruch, ale wielu z nich zachowuje się tak, jakby nie zależało im na szybkim dotarciu do celu.

-Jechałem od Grójeckiej na Pragę. Przy rondzie Zawiszy i tym przy Dworcu Centralnym stałem po kilka minut. Bo kierowcy wjeżdżają na te skrzyżowania, mimo że nie mogą z nich zjechać, i blokują ruch. A paraliż dużego ronda powoduje, że korkują się kolejne skrzyżowania - opowiada Tomasz Judycki, nasz czytelnik. - Policja powinna ich surowo karać.

- To faktycznie nagminna praktyka w stolicy - przyznaje Wojciech Pasieczny.

Mundurowych jednak nie ma na blokowanych przez kierowców skrzyżowaniach i rondach. Nie widać ich np. na światłach w al. Jana Pawła II i al. Solidarności.

- Jest nas po prostu za mało -rozkłada ręce Pasieczny, który tłumaczy, że w godzinach szczytu na warszawskie ulice wyjeżdża zaledwie 25 załóg, bo w drogówce jest aż 50 wakatów.

Policjant podaje listę przewinień kierowców: skręcanie w lewo z pasów dla jadących na wprost, zajeżdżanie sobie drogi, ciągła zmiana pasów i parkowanie w dwóch rzędach na wąskich ulicach. Te z pozoru drobne drogowe wykroczenia wpływają na to, że tworzą się za tory. Ale to nie wszystko. Z tych powodów na zatłoczonych ulicach często dochodzi do drobnych stłuczek. -A kierowcy, zamiast zjechać z jezdni, długo czekają na policję -mówi Pasieczny.

Przypomina, że po wypadku, w którym nie ma rannych i zabitych, kierowcy zobowiązani są do natychmiastowego usunięcia rozbitych samochodów na pobocze lub chodnik. Jeśli tego nie zrobią, mogą zostać ukarani mandatem.

Mistrzowie prostej

Według kierowcy rajdowego Krzysztofa Hołowczyca część kierowców to mistrzowie prostej: rozpędzają się na długich odcinkach, ale ze świateł ruszają jak furmanki. - A powinno to przypominać start do odcinka specjalnego. Jeszcze na czerwonym świetle trzeba przygotować się dojazdy, wrzucając bieg - mówi wielokrotny mistrz Polski. -Czasami na jednej zmianie świateł mieści się zaledwie połowa aut, które powinny w tym czasie przejechać.

Prof. Turski uważa, że polskim kierowcom daleko do ich kolegów z zachodnich krajów pod względem zdyscyplinowania.

-Tam kierujący dawno pojęli, że najlepszą receptą na najszybsze przejechanie z punktu A do B jest płynna i harmonijna jazda, bez szarpaniny i wpychania się pomiędzy inne auta, bo to tylko wydłuża czas jazdy -mówi prof. Turski.

Ale nie wini tylko kierowców. - Część korków w stolicy można zlikwidować... za pomocą śrubokrętu. Wystarczy np. lepiej zsynchronizować sygnalizatory albo poustawiać znaki zakazujące skrętu w lewo, gdy ruchem nie sterują światła. Tak jest np. w Kanadzie -mówi pan profesor.

Miejski inżynier ruchu Janusz Galas zdradza "Rz", że rozważa właśnie likwidację skrętu w lewo z al. Niepodległości w al. Wilanowską.

- Tylko że to spotęguje korki na następnym skrzyżowaniu, a przecież nie zabronię skręcać w lewo w całym mieście! -mówi Galas.

MACIEJ SZCZEPANIUK

za
http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/wa ... a_a_1.html

_________________
--
pzdr.

Jack


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz wrz 06, 2007 8:11 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 19:48
Posty: 2822
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
Z ciekawości pytam -- czy ktoś kiedyś widział, by kierowca został ukarany za wjechanie na skrzyżowanie bez możliwości zjechania z niego? Na de Gaulle'a czasem widuję policjantów "ściskających" samochody, które wjechały na tory, by tramwaj mógł przejechać, ale przypadku wypisania z tego powodu mandatu nie widziałem.

Z optymistycznej strony, zdaje mi się, że ostatnio częściej widuję kierowców świadomych, że nie należy wjeżdżać na pasy dopóki nie będzie można z nich zjechać.

Pozdrawiam,
Maciek

_________________
Pozostanie po nas
ta smutna legenda
że wciąż nas uczono
uczyć się na błędach.
..........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz wrz 06, 2007 11:10 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt sty 05, 2007 14:04
Posty: 120
Lokalizacja: Bytom
zwracam uwagę na fakt że gwałtowne rusznie zachowaniem nieekologicznym jest i nie powinno być na tym forum zalecane


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt wrz 07, 2007 16:14 
Offline
Bywalec

Dołączył(a): Pt sty 05, 2007 9:27
Posty: 62
nieprawda - silnik najwydajniej pracuje przy gazie wcisnietym na 3/4. To dopiero hamowanie hamulcem jest paliwozerne - duzo lepiej silnikiem.
Jazda o kropelce to wlasnie przyspieszanie i hamowianie silnikiem.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt wrz 07, 2007 17:11 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt sty 05, 2007 14:04
Posty: 120
Lokalizacja: Bytom
silniki spalinowe, w rzeczy samej, osiagają natenczas wysokie sprawności ale tylko chwilowo (ze względu na zmienne warunki pracy ), co przypomina o ogólniejszym problemie stosowania zbyt mocnych do użytku miejskiego silników.
Przypominam, że właściwym rozwiązaniem problemu jest stworzenie warunków , a wręcz wymuszenie, jazdy płynnej , koniecznie odpowiednimi, zoptymalizowanymi do użytku miejskiego pojazdami (praktycznie : z silnikiami zoptymalizowanymi do prędkości do 60, a więc do poboru mocy kilku kW )
.. a to wymaga m.in. wyeliminowania konieczności gwałtownego przyspieszania


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt wrz 07, 2007 18:10 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): N sty 07, 2007 14:50
Posty: 106
RysiekK napisał(a):
silniki spalinowe, w rzeczy samej, osiagają natenczas wysokie sprawności ale tylko chwilowo (ze względu na zmienne warunki pracy ), co przypomina o ogólniejszym problemie stosowania zbyt mocnych do użytku miejskiego silników.
Przypominam, że właściwym rozwiązaniem problemu jest stworzenie warunków , a wręcz wymuszenie, jazdy płynnej , koniecznie odpowiednimi, zoptymalizowanymi do użytku miejskiego pojazdami (praktycznie : z silnikiami zoptymalizowanymi do prędkości do 60, a więc do poboru mocy kilku kW )
.. a to wymaga m.in. wyeliminowania konieczności gwałtownego przyspieszania

Mżonki - nie po to lobby samochodowe wmawia ludziom "kupujcie samochody" żeby produkować do nich małe silniczki. Do 80% przejazdów po Wawie wystarczyłby pojazd wielkości Smarta z małym silniczkiem, a nie 2 litrowym potworem. Ale obchodzi to tylko ekologów oszołomów

_________________
|..Pozdrawiam..|
|.....SeBeQ......|
|--=--=--=--=--| ..:: Make Gravity Your Slave ::..


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt wrz 07, 2007 18:48 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt sty 05, 2007 14:04
Posty: 120
Lokalizacja: Bytom
czy mżonki?
-z techniczno-ekonomicznego punktu widzenia stan ten jest możliwy do osiagnięcia w kilkuletnij perspektywie

z punktu widzenia psychologiczno-mentalno-politycznego, chwilowo być może tak (choć przykłady wielu miast już walczących z obecną motoryzacją zaczynają temu przeczyć ), a jeżeli decydenci i fani motoryzacji "made in USA" cechuja się ociężałością intelektualną tym zabawniej będzie wyglądał proces rozumienia przez nich własnych błędów ( przykład : opisane na tym forum zagazowywanie się Warszawy ), a gdy takich Warszaw, Augustowów i Strykowów bedzie jeszcze wiecej zrobi się jeszcze weselej.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt wrz 07, 2007 20:32 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): N sty 07, 2007 14:50
Posty: 106
RysiekK napisał(a):
czy mżonki?
-z techniczno-ekonomicznego punktu widzenia stan ten jest możliwy do osiagnięcia w kilkuletnij perspektywie

z punktu widzenia psychologiczno-mentalno-politycznego, chwilowo być może tak (choć przykłady wielu miast już walczących z obecną motoryzacją zaczynają temu przeczyć ), a jeżeli decydenci i fani motoryzacji "made in USA" cechuja się ociężałością intelektualną tym zabawniej będzie wyglądał proces rozumienia przez nich własnych błędów ( przykład : opisane na tym forum zagazowywanie się Warszawy ), a gdy takich Warszaw, Augustowów i Strykowów bedzie jeszcze wiecej zrobi się jeszcze weselej.

Jesteśmy jakieś 25 lat za Murzynami więc u Nas dopiero teraz robi się moda na wielkie terenówki w mieście. Nie wiem więc jak się ma do tego "kilkuletnia perspektywa", o której mówisz, ale nie wydaje mi się, abyśmy przeskoczyli jakiś etap.

_________________
|..Pozdrawiam..|
|.....SeBeQ......|
|--=--=--=--=--| ..:: Make Gravity Your Slave ::..


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt wrz 07, 2007 21:10 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt sty 05, 2007 14:04
Posty: 120
Lokalizacja: Bytom
bo "kilkuletnia perspektywa" dotyczy fizycznych możliwości, a moda na ternówki i fakt pozostawania "25 lat za murzynami" stanu umysłów


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 9 ] 

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL