zm.org.pl
http://forum.zm.org.pl/

[sf] Ciągi piesze i ew. rowerowe w podcieniach
http://forum.zm.org.pl/viewtopic.php?f=2&t=3033
Strona 1 z 1

Autor:  olek [ Pn sty 06, 2014 11:52 ]
Tytuł:  [sf] Ciągi piesze i ew. rowerowe w podcieniach

Dawno, dawno temu niejaki pan Raffles zarządził w koloniach, że nowe budynki mają wystawać półtora metra nad chodnik, by umożliwić przechodniom poruszanie się w miejscu osłoniętym przed słońcem i deszczem:

http://en.wikipedia.org/wiki/Five_foot_way

W Malezji i Singapurze to działa do dzisiaj, można nawet znaleźć zadaszone chodniki na nowych blokowiskach, dojściach do dworców autobusowych itp.

Jakiś czas temu byłem w Oslo i wydaje mi się, że tam również można znaleźć ślady podobnego myślenia. W jesienną słotę bardzo cenne ;-)

Jak uważacie, czy podobne rozwiązanie miałoby sens w Polsce? Proponuję na początek pominąć dla uproszczenia brak warstwowej własności w obecnym systemie prawnym oraz fakt, że jakiekolwiek planowanie, a zwłaszcza długoterminowe, w Polsce przyjmuje się słabo, i skupić na meritum.

W Warszawie mamy np. podcienia na placu Konstytucji, na kawałku Chłodnej, albo w nowym biurowcu na Wroniej. A wyobraźmy sobie np., że taki np. inwestor ciągu biurowców Atrium dostaje pozwolenie, by na wysokości od 10 m w górę wyjść 5 m bliżej jezdni al. Jana Pawła II. Czy takie kilkaset metrów podcienia byłoby fajne? A kilka kilometrów w wykształconej przecież w ostatnich latach pierzei al. KEN?

Z jednej strony w Warszawie pada relatywnie rzadko, nie jest to ani Singapur, ani Hamburg. Z drugiej jednak pada i bywa nieprzyjemnie. A w konsekwencji zmian klimatycznych częściej w naszym grajdołku mogą się pojawiać zjawiska ekstremalne.

Czy takie podcienia - w połączeniu np. z zadaszeniami węzłów przesiadkowych - mogłyby nieco ograniczyć parcie na podróżowanie klimatyzowanym samochodem z jednego garażu podziemnego do drugiego? Albo wydłużyć sezon na ogródki kawiarniane? Ot, taki kompromis między pełną izolacją od warunków zewnętrznych, a braniem wszystkiego na klatę.

Na pewno trzeba by jakoś zapewnić bezpieczeństwo społeczne, tak by te podcienia nie były ciemne ani zasikane.

Czy podcienia mogłyby być na tyle duże, by zapewniać zadaszenie także rowerzystom?

Autor:  Monty B. Ike [ Pn sty 06, 2014 12:30 ]
Tytuł:  Re: [sf] Ciągi piesze i ew. rowerowe w podcieniach

olek napisał(a):
Proponuję na początek pominąć dla uproszczenia brak warstwowej własności w obecnym systemie prawnym

Technicznie jest to jak najbardziej do pomyślenia. Problem leży we własności -- np. pod Domami Centrum, z części chodnika pod nawisami, ochroniarze przeganiali tych, co stali, w ich mniemaniu, zbyt długo.
Oczywiście to też taka polska specyfika -- każdy cieć sobie prawodawcą, biurkiem, dyrektorem.

Autor:  axxenfall [ So sty 11, 2014 13:30 ]
Tytuł:  Re: [sf] Ciągi piesze i ew. rowerowe w podcieniach

Zastanawiam się, czy w słoneczne ale nie upalne dni (czyli ogólnie rzecz biorąc, poza latem) takie podcienie nie są jednak minusem. Może warto byłoby spróbować projekt pilotażowy z rozkładanymi daszkami wzdłuż budynków? Choć obawiam się, że mało komu będzie się chciało, nie tylko ze względu na koszty inwestycyjne i potrzebę obsługi, ale również koszty bieżące (taki daszek jest traktowany jako reklama czy coś podobnego i trzeba wnosić comiesięczną opłatę).

A z pokrewnych pomysłów, chodnik przy uniwersytecie w Singapurze - wariant nie wymagający przylegających budynków :) :

Obrazek

Autor:  miroslavka [ So sty 11, 2014 14:52 ]
Tytuł:  Re: [sf] Ciągi piesze i ew. rowerowe w podcieniach

Patrząc na tę mapę http://www.edukator.pl/Rozklad-opadow,4347.html wydaje się oczywiste, dlaczego w Singapurze podcienie i daszki są popularne. U nas słońce praży ze 2 miesiące w roku, a nie 12 http://singapur.geozeta.pl/pogoda http://polska.geozeta.pl/pogoda
Żyjemy w strefie umiarkowanej, opady są raczej przewidywalne i właściwie dosyć skąpe. Dodatkowo mamy opady śniegu, który nie moczy pieszych, a najwyżej utudnia poruszanie. Ale w śniegu ludzie też potrafią chodzić całkiem sprawnie :) a najbardziej uczęszczane ciągi sa odśnieżane.

Wg mnie podcienie trudno utrzymać w jako takim porządku. Są jakąś formą tunelu - należy je doświetlać, sprzątać czy wręcz monitorować.
Warszawskie podcienie raczej mnie odrażają i sprawiają wrażenie zaniedbanych (a część zaniedbana jest). Te na JPII przy Pawiaku, Andersa, Aleja Wyzwolenia nieopodal Pl. Zbawiciela, czy nawet te na pl. Konstytucji nie zachęcają do spacerów. Może to tylko kwestia utrzymania, ale wydaje mi się, że coś więcej.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/