Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 9 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: So lip 19, 2008 1:15 
Offline
Greenpisarz

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 22:44
Posty: 630
Lokalizacja: Wawa/Praga Północ
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,5471799,Przesiadka_do_tramwajow_pilnie_potrzebna.html
Gazeta Wyborcza Stołeczna napisał(a):
Przesiadka do tramwajów pilnie potrzebna
Jarosław Osowski

Poziomem motoryzacji Warszawa przegoniła już Berlin i Budapeszt, a zrównała się z Wiedniem i Madrytem. Eksperci apelują, by ratusz przekonywał warszawiaków do komunikacji publicznej. Najbardziej kuszącą ofertę przedstawiają tramwajarze

W piątek miejscy urzędnicy prezentowali projekty transportowe, na które chcą zdobyć dotacje Unii Europejskiej. Podkreślali - główny nacisk kładziemy na komunikację publiczną.

- Musi być wspólny bilet w całej aglomeracji, skoordynowane rozkłady jazdy i parkingi przesiadkowe - wyliczał Marek Roszkowski, szef biura planowania rozwoju Warszawy. Do pracy dojeżdżamy bowiem z coraz dalszych odległości (samochodem średnio 32 min, a komunikacją - 44 min). W korkach tracimy coraz więcej czasu i pieniędzy na paliwo, rośnie natężenie ruchu. W Warszawie na tysiąc mieszkańców przypada już 413 samochodów, a jeśli doliczyć te nieprzerejestrowane z innych miast, to nawet 450. Dla porównania: w Berlinie wskaźnik ten wynosi 360 aut, w Budapeszcie - 356, w Wiedniu - 421, a w Madrycie - 431. Daleko nam jeszcze do Pragi (550) i Rzymu (893), ale tam są obwodnice, których budowę za pilną uważa dwie trzecie warszawiaków.

Warszawiacy chcą buspasów

Jako największe grzechy transportowe naszej stolicy Marek Roszkowski wskazał brak zarządzania transportem publicznym w skali aglomeracji (tu nadzieją jest szykowana przez rząd ustawa metropolitalna), brak zintegrowanych węzłów przesiadkowych (pierwszy z prawdziwego zdarzenia zacznie działać jesienią przy stacji metra Młociny), za mało mostów i protesty mieszkańców przeciw inwestycjom.

- Do konsultacji społecznych poprzedzających największe projekty transportowe będziemy przywiązywać jeszcze większą wagę. Rozwiniemy je w internecie. Zdobyliśmy na to pieniądze z Norweskiego Mechanizmu Finansowego - ogłosił Michał Olszewski, dyrektor biura funduszy europejskich w ratuszu.

Pocieszające jest to, że komunikacja publiczna wciąż odgrywa u nas dużą rolę. Na Zachodzie korzysta z niej najwyżej 30-40 proc. podróżujących po mieście, w Warszawie - 60 proc. Szef BPRW zachęcał ratusz, by przekonywał do niej pozostałych. Zwłaszcza że jest do tego dobry klimat. Aż 82 proc. warszawiaków zgadza się na priorytety dla transportu zbiorowego kosztem prywatnych samochodów, np. wydzielanie buspasów, zieloną falę dla tramwajów.

Tramwajem z Młocin do Winnicy

I właśnie Tramwaje Warszawskie przedstawiły w piątek najwięcej planów. Do puli 600 mln euro, która ma być rozdzielona między miasta organizujące rozgrywki Euro 2012, zgłosiły trzy projekty. Według przedstawiciela spółki Grzegorza Madrjasa są duże szanse, że dostaniemy dotację na modernizację linii: • między Dworcem Wileńskim a Cm. Wolskim (w przyszłym roku na torach wzdłuż Trasy W-Z miałby powstać wspólny pas z autobusami), • od Dworca Wileńskiego do ronda Waszyngtona (z nową pętlą przy węźle przesiadkowym Stadion Narodowy i skrzyżowaniem Targowej z Kijowską przesuniętym bliżej nasypu kolejowego - do 2011 r.), • między Piaskami i Potocką na Żoliborzu a Rakowiecką (przebudowa w latach 2010-11). Szykowany jest przetarg na 155-186 nowoczesnych, niskopodłogowych wagonów. Do końca 2011 r. byłaby też gotowa nowa linia tramwajowa ze stacji metra Młociny przez most Północny i Tarchomin do Winnicy, a do 2016 r. - brakujący odcinek na ul. Powstańców Śląskich i ul. Kasprzaka. Niestety, z planów inwestycyjnych ratusza wypadła na razie budowa tramwajów od Puławskiej przez Spacerową i Sobieskiego do Miasteczka Wilanów (ze wspólnym pasem z autobusami na Dolnym Mokotowie). Jej koszt wynosi przeszło pół miliarda złotych, Unia Europejska miałaby dołożyć połowę.



Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz lis 13, 2008 13:44 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 19:48
Posty: 2822
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
http://www.polskatimes.pl/warszawa/5976 ... ,id,t.html

Obrazek

Piotr Figiel napisał(a):
Jest szansa, że mieszkańcy Żoliborza, Bródna i Bemowa dojeżdżający do pracy w centrum nie będą stać w korkach. Wszystko dzięki temu, że władze miasta planują budowę dwóch nowych linii tramwajowych w tym rejonie Warszawy.
Jedna powstanie wzdłuż mostu i ulicy Krasińskiego, a druga przy ul. Powązkowskiej. Nowymi trasami pojedziemy najwcześniej w 2014 r.

Prace projektowe przy moście Krasińskiego idą pełną parą. Przeprawa wraz z dojazdami powstaje na stołach kreślarskich biura projektowego Systra. Projekt ma być gotowy w styczniu przyszłego roku. Inwestycja podzielona została na dwa etapy. W pierwszym powstanie odcinek od placu Wilsona do ul. Jagiellońskiej, a w drugim dalej do Budowlanej. Jest już przesądzone, że Trasą Mostu Krasińskiego pojadą również tramwaje. Do tej pory władze miasta rozważały tylko taką możliwość.

- Skierowanie tramwajów od placu Wilsona na wschód jest już pewne - mówi Krzysztof Karos, prezes Tramwajów Warszawskich. Na nową trasę tramwajową będzie można wjechać z pl. Wilsona oraz ze skrzyżowania z Jagiellońską i z Budowlaną.

Projekt zakłada, że z mostu Krasińskiego linia zostanie poprowadzona do Jagiellońskiej, skąd tramwaje będą mogły pojechać w trzy strony - w kierunku ronda Starzyńskiego, prosto do Budowlanej oraz w lewo do pętli przesiadkowej Żerań FSO. Tego rozwiązania domagał się Zarząd Transportu Miejskiego. Prawdopodobnie na nową przeprawę w kierunku pl. Wilsona ZTM skieruje po jednej linii tramwajowej z Żerania i z Bródna. Wtedy przejazd z Bródna do metra skróci się o co najmniej 10 minut.

- Budowa Trasy Mostu Krasińskiego powinna się zakończyć w 2012 r. - mówi Marcin Ochmański, rzecznik prasowy urzędu miasta. Zastrzega jednak, że dokładny termin otwarcia przeprawy zależy od daty podpisania umowy z wykonawcą, który zostanie wyłoniony w przetargu.

Na tym jednak nie koniec. Miasto zamierza wydłużyć linię tramwajową biegnącą mostem dalej ulicą Krasińskiego aż do Broniewskiego. Jeśli inwestycji nie zatrzymają protesty i wystarczy pieniędzy, nową trasą pojedziemy w 2014 r. Na jej budowę potrzeba około 35 mln zł. Biuro Drogownictwa i Komunikacji zamówiło już tzw. studium wykonalności projektu. Eksperci mają stwierdzić, ile tramwajów powinno jeździć Krasińskiego.

- Naszym zdaniem tramwaj powinien pojechać Krasińskiego przynajmniej do ulicy Broniewskiego - twierdzi prezes TW Krzysztof Karos. Ratusz zapewnia, że jeśli ekspertyza zamówiona przez BDiK wykaże potrzebę budowy linii tramwajowej wzdłuż ul. Krasińskiego, to trasa powstanie. Dzięki niej szybciej będzie można dotrzeć tramwajem z Żoliborza na Bródno.

Jest także duża szansa, że tramwaje wrócą na ul. Powązkowską, którą kursowały w latach 1939-1971. Zabiegają o to Stowarzyszenie Sympatyków Komunikacji Szynowej i radni Żoliborza. Na przełomie listopada i grudnia rada dzielnicy ma się zwrócić z apelem o wpisanie projektu trasy do "Wieloletniego programu inwestycyjnego miasta".

- Domagamy się, aby puścić tramwaj od al. Jana Pawła II do Powstańców Śląskich - mówi Grzegorz Hlebowicz, przewodniczący komisji planowania i rozwoju Rady Dzielnicy Żoliborz. Tramwaje na Powązkowskiej skróciłyby czas dojazdu mieszkańcom Bemowa do stacji metra Dworzec Gdański. Odciążyłyby też trasę tramwajową biegnącą wzdłuż ul. Popiełuszki. Już teraz przed rozjazdem na pl. Grunwaldzkim tramwaje stoją w korkach.

Pomysłowi reaktywacji tramwajów na Powązkowskiej ratusz nie mówi nie.

- Jeśli eksperci zalecą budowę trasy tramwajowej na Krasińskiego, zlecimy wykonanie ekspertyzy również dla projektu linii wzdłuż ulicy Powązkowskiej - deklaruje Marcin Ochmański.


Pozdrawiam,
Maciek

_________________
Pozostanie po nas
ta smutna legenda
że wciąż nas uczono
uczyć się na błędach.
..........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz lis 18, 2010 15:48 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 19:48
Posty: 2822
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
Temat trochę inny, bo już nie o Warszawie, ale zbieżny z tytułem wątku. Głosy przeciw tramwajom w małych miastach i na temat przewag autobusów.

http://www.rynek-kolejowy.pl/19794/SISK ... ramwaj.htm

Cytuj:
SISKOM: Transport publiczny to nie tylko tramwaj

Za zgodą SISKOM, prezentujemy polemikę z komentarzem Michała Beima i Pawła Szałamachy z Instytutu Sobieskiego pt. "Tramwaj zdobi miasto, tramwaj tworzy miasto". Autorem prezentowanej poniżej wypowiedzi pt. "Transport publiczny zdobi miasto, transport publiczny tworzy miasto" jest mgr inż. Rafał Kucharski doktorant PK, członek SISKOM.

W związku z Komentarzem Instytutu Sobieskiego nr 72, dotyczącym tramwajów w Polsce, postanowiłem podjąć polemikę z pewnymi zawartymi w nim założeniami i wnioskami. Jako doktorant na Politechnice Krakowskiej zajmuję się u prof. Rudnickiego i prof. Adamskiego modelowaniem transportu, również miejskiego i publicznego, a więc i tramwajowego; miałem także okazję współpracować z drem Beimem w Warszawie. Jestem niepoprawnym zwolennikiem transportu publicznego w polskich miastach i zasadniczo zgadzam się z treścią oraz intencją artykułu

Przeczytałem jednak, że: „Sprawna komunikacja miejska poprawia jakość życia w miastach i zmniejsza zatłoczenie ulic. Konieczna jest rozbudowa i modernizacja istniejących systemów, a co najmniej siedem dużych polskich miast powinno zbudować od podstaw linie tramwajowe.”. Pod pierwszym zdaniem i pierwszą połową drugiego można, a nawet trzeba podpisać się bez żadnych wątpliwości, co do znaczenia komunikacji zbiorowej i należnego jej miejsca w miastach. Budzi natomiast zdumienie końcowy wniosek tego wywodu i jest to główne zastrzeżenie, które warto wyjaśnić i uargumentować. Tramwaj jako jeden ze środków transportu zbiorowego sam w sobie nie ma istotnej przewagi nad pozostałymi i nie widać uzasadnienia dla apriorycznego promowania akurat jego.

Gotowe odpowiedzi na trudne pytania

Odpowiedź na pytanie jak rewitalizować polskie miasta z pomocą transportu wymaga dokładnej analizy, a stawianie gotowych odpowiedzi jest bardzo szkodliwe. Każde z wymienionych miast jest dobrym kandydatem do przeprowadzenia wariantowej analizy zasadności wprowadzenia tramwajów. Poprawna analiza zawiera opis problemu, możliwości realizacyjne, analizę ekonomiczną i właśnie porównanie wariantów. Minimalny zbiór wariantów, które powinny być brane pod uwagę w analizie, to: inwestycja w transport indywidualny, ograniczanie mobilności, sieć autobusowa, sieć tramwajowa, sieć szybkiej kolei miejskiej, metro. Poprawnie dobrane kryteria wyeliminują inwestycje w komunikacje indywidualną oraz ograniczanie mobilności i jednocześnie wskażą system komunikacji zbiorowej odpowiedni do aktualnych warunków. Dzięki temu nie będzie miała miejsca bardzo niebezpieczna sytuacja prowadzenia analizy z przygotowanym uprzednio wynikiem.

Zamiast pytać: „Jak rozwiązać problem korków w Krakowie i dlaczego metro rozwiąże go najlepiej?” powinniśmy pytać: „Jak rozwiązać problem korków w Krakowie i które działania rozwiążą go najlepiej?”.

Dlaczego tramwaj?

W Komentarzu tramwaj definiowany jest implicite jako remedium na problemy transportowe polskich miast. Prawda jest, że tramwaj może rozwiązywać problemy, nie jest on jednak jedyny. Argumenty takie jak: „tramwaj jest uzasadniony w miastach powyżej 200 tysięcy mieszkańców” są mocnym uogólnieniem. Tramwaj jest uzasadniony tylko wówczas, gdy wykaże to kompleksowa analiza, która udowodni jego wyższość nad alternatywami. Konkretnie:

• czy tramwaj jest szybki? – Może być szybki wtedy, gdy otrzyma priorytet w sterowaniu, oraz gdy priorytet ten będzie realizowany w obrębie centrum zarządzania ruchem nowej generacji (adaptacyjne, działające w czasie rzeczywistym, inteligentne, wielokryterialne). Będzie szybki, gdy będzie niezależny od komunikacji indywidualnej, czyli będzie poruszał się wydzielonym pasem ruchu, a najlepiej, gdy newralgiczne krzyżowania się systemów będą wielopoziomowe. To samo dotyczy jednak komunikacji autobusowej, która może mieć dowolny priorytet w systemach ITS (w zarządzaniu ruchem), i która może poruszać się po wydzielonym pasie autobusowym osiągając porównywalną prędkość do tramwaju przy wyższej niezawodności.

• czy tramwaj jest estetyczny? – Może być estetyczny. W Gliwicach był straszydłem, w Strasburgu jest ozdobą. Autobus jest w najlepszym wypadku neutralny. Jest to istotna różnica, która może być rozumiana jako przewaga, a może być rozumiana jako wyzwanie. Wyzwanie dla urbanistów i projektantów, których zadaniem jest stworzyć model śródmieścia obsługiwany autobusem w tak estetyczny sposób, jak tramwaj.

• czy tramwaj jest ekologiczny? – Nie emituje zanieczyszczeń w miastach, korzysta natomiast z energii produkowanej przez elektrownie, których sprawność energetyczna to około 30%. Elektryczne, hybrydowe, czy napędzane gazem ziemnym autobusy, czy nawet klasyczne spełniające normę Euro EEV emitują naprawdę niewiele zanieczyszczeń.

• czy tramwaj jest atrakcyjny? – Sam w sobie nie, atrakcyjna jest jakość, jaką ze sobą niesie. W Gliwicach był odpychający, w Karlsruhe jest przyciągający. Można sobie wyobrazić system autobusowy o renomie wśród użytkowników takiej, jak najlepsze systemy tramwajowe.

• czy tramwaj jest niezawodny? – Tramwaj niestety zawsze będzie bardziej zawodny od autobusu. Nawet w idealnie zaprojektowanym i niezawodnym systemie zdarzają się incydenty ruchowe. W dużym uogólnieniu prawdopodobieństwo zatrzymania linii tramwajowej jest równe prawdopodobieństwu zatrzymania pojedynczego tramwaju, podczas gdy prawdopodobieństwo zatrzymania całej linii autobusowej to prawdopodobieństwo zatrzymania wszystkich autobusów. Z punktu widzenia użytkownika codziennie korzystającego z komunikacji różnica między 4 spóźnieniami do pracy w roku, a jednym jest istotna.

• czy tramwaj ma dużą przepustowość? – Przepustowość to funkcja prędkości komunikacyjnej i pojemności pojazdu. Autobus w nowoczesnym ujęciu ma prędkość porównywalną lub większą niż tramwaj. Pojemność średniego tramwaju i autobusu przegubowego jest podobna.

• czy tramwaj jest tani? – Dla miasta z pewnością tańszy niż rozwój degradującej komunikacji indywidualnej, jednak znacznie droższy, niż dobrej jakości komunikacja autobusowa realizowana przy użyciu nowego ekologicznego, estetycznego, efektywnego taboru, posiadająca priorytety ruchowe i trasy niezależne od komunikacji indywidualnej (buspasy). Koszt nowego tramwaju jest porównywalny do koszt kilku nowych autobusów, koszt kilometra torowiska to koszt kilku kilometrów buspasa.

• czy tramwaj jest nowoczesny? – Przeżywa swój renesans i jest lubiany. Jego technologia jest ciągle modernizowana, jednak pewne ograniczenia pozostaną niezmienne. Przykładowo postulowana przez międzynarodowe środowiska akademickie realizacja giętkich linii autobusowych dopasowujących sieć do popytu nie jest możliwa do zrealizowania przy użyciu tramwaju i miasta, które wybudują teraz sieci tramwajowe zostaną odcięte od tej technologii.
Oczywiście należy mieć nadzieję, że co najmniej kilka polskich miast wprowadzi tramwaje na ulice. Nie powinna być to jednak nadzieja na podjęcie przez miasta nierozsądnej, rujnującej ich budżet decyzji, a na wykazanie w toku kompleksowej analizy zasadność podejmowanej inwestycji.

Argument finansowy

Ostatecznie w samorządnym systemie społeczności lokalnych absolutnie nie do pomyślenia jest specjalne traktowanie miast, które pragną mieć taki, a nie inny system komunikacji zbiorowej. Dlaczego 40% funduszy na system tramwajowy Olsztyna ma pochodzić ze wspólnego narodowego budżetu? I dlaczego przykładowo Gliwice nie będą mogły liczyć na 40% dofinansowanie z budżetu, jeżeli zdecydują się promować nowoczesny, innowacyjny system Bus Rapid Transit z wydzielonymi trasami, priorytetem i inteligentnym sterowaniem, z elastycznymi liniami realizującymi w czasie rzeczywistym optymalizowanie marszrut w zależności od zgłaszanego popytu przy pełnej interaktywnej informacji pasażera, obsługiwany taborem elektrycznym kilkukrotnie tańszym niż tramwaj? Z punktu widzenia mechanizmów finansowania przez Unię Europejską proponowana w Komentarzu dopłata jest absolutnie niedopuszczalna i stanowi zanegowanie reformy samorządowej. Dopuszczalne jest promowanie ekologicznych form transportu bez konkretnego wskazania formy transportu.

Podsumowanie

Tramwaj jest funkcjonalnym środkiem transportu zbiorowego, który ma wiele niewątpliwych zalet. Chcemy, żeby w Polskich miastach jeździły tramwaje o takiej jakości jak w podanych w Komentarzu przykładach francuskich. W przykładach tych zachwyca głównie jakość. Tramwaj sam w sobie nie niesie jakości, jakość jest osiągana w dobrze zaprojektowanych systemach, w których tramwaj jest jednym z elementów. Równie istotne są: estetyka, niezawodność, czas przejazdu, komfort, etc. Wydaje się, że w artykule implicite założono, że tramwaj jest z definicji nowoczesnym dobrze zestrojonym systemem tworzącym tkankę miejską, a autobus stojącym w korku, kopcącym, głośnym ikarusem.

Chcemy podróżować po pierwsze w systemie o dobrej jakości, a to czy będzie to autobus, czy tramwaj jest dylematem o istotności nie większej niż to, czy będzie to tramwaj żółty czy zielony. Estetycznie większości z nas bliższy jest tramwaj, jeśli jednak zdać sobie sprawę, że za jeden tramwaj można mieć 7 autobusów, a za koszt linii tramwajowej można uruchomić kilka linii Bus Rapid Transit o tym samym funkcjonalnym efekcie, to odpowiedź jest prosta. Stawiajmy więc pytania i szukajmy odpowiedzi. Stwierdzenia argumentujmy, a nie orzekajmy, jak gdyby były z konieczności prawdziwe.

Komentarz Michała Beima i Pawła Szałamachy z Instytutu Sobieskiego pt. "Tramwaj zdobi miasto, tramwaj tworzy miasto", do którego odnosi się polemika można znaleźć tutaj.


http://www.rynek-kolejowy.pl/19803/Czy_ ... amwaje.htm

Cytuj:
Czy Płock stać na tramwaje?

Na początku tygodnia Płock ogłosił przetarg na zaprojektowanie, wybudowanie i dostarczenie taboru dla pierwszej linii tramwajowej w Płocku. Kwota przeznaczona przez miasto na realizację inwestycji to 50-90 milionów euro. - To może być za mało - mówią eksperci. Problemem może się okazać także formuła przetargu - jednocześnie na budowę linii i dostawę taboru.

- Sceptycznie podchodzimy do takich pomysłów jak tramwaje w Płocku. To są ogromne koszty, na które tak małe miasta nie są przygotowane. Właściwie przeprowadzona analiza potrzeb powinna najpierw odpowiedzieć na pytanie jaki środek komunikacji wprowadzić i w rzetelny sposób pokazać aspekty ekonomiczne przedsięwzięć - powiedział "Rynkowi Kolejowemu" Jan Jakiel, prezes stowarzyszenia SISKOM.

Koszt takiej inwestycji to według SISKOM:
- budowa 10,2 km torowiska tramwajowego 30 mln zł/km - 306 mln zł,
- koszt zakupu 10 składów 7 mln zł/szt. - 70 mln zł,
- koszt budowy obiektu mostowego 30 mln zł,
- koszt budowy zajezdni (największa zmienna) 30 mln zł,
- łącznie, bez zajezdni 436 mln zł, czyli ok. 110 mln € przy kursie 3,95 zł/€.

- Możliwe, że uda się w postępowaniu przetargowym uzyskać kwotę 90 mln €. Dla mnie jednak liczy się kontekst inwestycji - wybory samorządowe. Dla zdobycia głosów politycy są gotowi zdobyć wszystko, nawet zadłużyć, a wręcz sprzedać własne miasto, bo konsekwencje dotkną ich dopiero po 4 latach. Przed wyborami decyzje polityczne przesłaniają każde argumenty ekonomiczne, techniczne czy funkcjonalne - nie ukrywa prezes SISKOM.

- Cykl podróży płocczan może uzasadniać taką inwestycję, ale na trasie do Orlenu (nie zostanie wybudowana w tym etapie - przyp. RK) - mówi z kolei Paweł Szałamacha, prezes Instytutu Sobieskiego.

Zainteresowanie przetargiem wyraziła już grupa ZUE, która buduje trasy tramwajowe i linie kolejowe w całym kraju. Prowadzone są już rozmowy z ewentualnymi dostawcami taboru. Jej prezes Wiesław Nowak zauważył, że połączony przetarg na wybudowanie trasy i dostawę taboru może być problematyczny i zwiększa ciężar ryzyka u oferentów. - Mamy dylemat, czy wybrać do tego przetargu tramwaj tani, czy tramwaj dobry - powiedział "Rynkowi Kolejowemu" Nowak.

Nie jest na razie znany sposób liczenia energooszczędności taboru, za którą można otrzymać 10% punktów. Problemem jest to, że są problemy z wykorzystywaniem energii zwracanej do sieci przez tramwaj.
(źródło: jm, Rynek Kolejowy, 18 listopada 2010)

_________________
Pozostanie po nas
ta smutna legenda
że wciąż nas uczono
uczyć się na błędach.
..........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz lis 18, 2010 21:49 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:18
Posty: 2049
Lokalizacja: Z Warszawy
Cytuj:
Przesiadka do tramwajów pilnie potrzebna


Jak dla mnie z tego artykułu wieje pewnym inwestycyjnym bezsensem. Według mnie na modernizacje iremonty torów winniśmy łożyć sami. Z Unii powinniśmy natomiast brać jedynie na nowe projekty.

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr lis 24, 2010 7:32 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 10:44
Posty: 2036
Lokalizacja: Bielany, Żoliborz, Praga Północ
W polemice w zasadzie nie ma nic nowego w stosunku do argumentów wysuwanych przeciwko tramwajom w latach czterdziestych w USA. Autobusy są nowoczesne, elastyczne itp. Dotychczas uważałem, że polskie drogownictwo tkwi w latach siedemdziesiątych, ale najwyraźniej byłem nadmiernym optymistą.

Parę szczegółów:

SISKOM napisał(a):
Minimalny zbiór wariantów, które powinny być brane pod uwagę w analizie, to: inwestycja w transport indywidualny, ograniczanie mobilności, sieć autobusowa, sieć tramwajowa, sieć szybkiej kolei miejskiej, metro.


Szkoda, że takiej analizy zabrakło we wszystkich podstawowych dokumentach transportowych Warszawy.

Cytuj:
Poprawnie dobrane kryteria wyeliminują inwestycje w komunikacje indywidualną oraz ograniczanie mobilności


A dlaczego wyeliminują ograniczanie mobilności? Najlepiej eliminować problem u źródła - telepraca, elastyczny czas pracy, mieszanie funkcji, żeby nie wozić bachorów 20 km do szkoły, itp.

Cytuj:
• czy tramwaj jest szybki? – Może być szybki wtedy, gdy otrzyma priorytet w sterowaniu, oraz gdy priorytet ten będzie realizowany w obrębie centrum zarządzania ruchem nowej generacji (adaptacyjne, działające w czasie rzeczywistym, inteligentne, wielokryterialne)


Bla, bla. Tramwaje były szybkie już w czasach sterownika łupanego - wystarczy, że sygnalizacją zajmą się ludzie z IQ>30. A efekty adaptacyjnego zarządzania ruchem nowej generacji można sobie pooglądać w al. Jerozolimskich.

Cytuj:
• czy tramwaj jest atrakcyjny? – Sam w sobie nie, atrakcyjna jest jakość, jaką ze sobą niesie. W Gliwicach był odpychający, w Karlsruhe jest przyciągający. Można sobie wyobrazić system autobusowy o renomie wśród użytkowników takiej, jak najlepsze systemy tramwajowe.


Doceniam bujną wyobraźnię, ale wolałbym konkretny przykład. Do mnie przemawia przykład Traktu Królewskiego – Krakowskie Przedmieście i Nowy Świat jako ulice autobusowe nie pełnią takie roli, jaką mogłyby pełnić, gdyby był to deptak z tramwajami. Mimo niskopodłogowego taboru i dizajnerskich wiat przystankowych.

Cytuj:
• czy tramwaj jest niezawodny? – Tramwaj niestety zawsze będzie bardziej zawodny od autobusu. Nawet w idealnie zaprojektowanym i niezawodnym systemie zdarzają się incydenty ruchowe. W dużym uogólnieniu prawdopodobieństwo zatrzymania linii tramwajowej jest równe prawdopodobieństwu zatrzymania pojedynczego tramwaju, podczas gdy prawdopodobieństwo zatrzymania całej linii autobusowej to prawdopodobieństwo zatrzymania wszystkich autobusów.


W dużym uogólnieniu racja, w nieco mniejszym - ciekaw jestem danych empirycznych wariancji czasu jazdy dla istniejących w Warszawie buspasów i linii tramwajowych.

Jedna sprawa, która się w dyskusji nie pojawiła, a jest dość ważna, choć raczej trudna do skwantyfikowania: budowa linii tramwajowej (podobnie zresztą jak kolejowej) to swego rodzaju długoletnie zobowiązanie, pokazujące że miasto (region, państwo) poważnie podchodzi do komunikacji publicznej. Szyny jest to infrastruktura przeznaczona konkretnie dla transportu publicznego, a my chcemy inwestować w transport publiczny. Komunikację autobusową można zorganizować w dwa miesiące – i w miesiąc ją zlikwidować, zmienić trasę linii, albo np. wpuścić samochody na buspas. Tymczasem ludzie kupując mieszkanie, budując dom czy kupując samochód podejmują decyzję na wiele, wiele lat. Podobnie inwestorzy komercyjni, których chcielibyśmy ściągnąć do rewitalizowanego śródmieścia, albo kreowanego lokalnego centrum dzielnicy. Elastyczność autobusu jest jednocześnie jego wadą.

Jeśli chodzi o finansowanie z UE projektów konkretnie tramwajowych, to są co najmniej dwa argumenty za tym przemawiające:

1. Koszty i specjalizacja zarówno infrastruktury, jak i taboru tramwajowego (rekompensowane potem jednak nieco niższymi w przeliczeniu na pasażera kosztami eksploatacji), czyli dłuższy okres amortyzacji. Przyzwoity transport autobusowy można zorganizować za grosze – perony z prefabrykatów, organizacja ruchu, przetarg na przewoźnika. Większość kosztów pojawia się na etapie eksploatacji. Tramwaj to jest inwestycja – a UE finansuje właśnie inwestycje, nie bieżącą eksploatację.

2. Brak dobrych projektów autobusowych. Jak zwykle świetna teoria opracowana przez wiodących ekspertów nie znalazła potwierdzenia w praktyce. Obecnie jest dowolność finansowania projektów w zakresie transportu publicznego – i niestety, jak Polska długa i szeroka pieniądze te idą na rozkurz. Nie powstał ani jeden projekt prawdziwego wydzielonego korytarza autobusowego, nie mówiąc o całym systemie BRT. ZTM Warszawa utopił już chyba ponad 100 mln w Park and Ride, które dziennie obsługuje tyle klientów ile jeden tramwaj, tyle że znacznie drożej. W Olsztynie za unijne pieniądze na transport publiczny poszerzono ulicę, wybudowano zatoczki dla zmylenia nazwane pasami autobusowymi (po 50 m) i dopchano jeszcze trochę samochodów do ścisłego centrum miasta. Itp. itd.

Cytuj:
- Sceptycznie podchodzimy do takich pomysłów jak tramwaje w Płocku. To są ogromne koszty, na które tak małe miasta nie są przygotowane. Właściwie przeprowadzona analiza potrzeb powinna najpierw odpowiedzieć na pytanie jaki środek komunikacji wprowadzić i w rzetelny sposób pokazać aspekty ekonomiczne przedsięwzięć - powiedział "Rynkowi Kolejowemu" Jan Jakiel, prezes stowarzyszenia SISKOM.


Trudno mi ocenić sensowność projektu tramwajowego w Płocku, ale podobnie jak przy poprzednim artykule mam wrażenie „podwójnych standardów” – jakoś SISKOM nie załamuje rąk nad mostem Solidarności, którego koszt razem z estakadą był podobny do wyliczonego dla tramwajów, utrzymanie też kosztuje, a wykorzystanie jest znikome. No, ale most Solidarności to jest obwodnica, a jak wiadomo obwodnice trzeba budować.

_________________
pozdrawiam, olek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr lis 24, 2010 17:25 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So cze 09, 2007 14:46
Posty: 984
Lokalizacja: Belany
olek napisał(a):
mam wrażenie „podwójnych standardów” – jakoś SISKOM nie załamuje rąk nad mostem Solidarności


Nazwisko zobowiązuje. Ostatecznie, rzeczona organizacja zaczynała jako Społeczny i Spontaniczny Komitet Obwodnicy Miejskiej :-) i dopiero później przyoblekła wdzięczniejszą nazwę.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz lis 25, 2010 3:19 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
olek napisał(a):
jakoś SISKOM nie załamuje rąk nad mostem Solidarności, którego koszt razem z estakadą był podobny do wyliczonego dla tramwajów, utrzymanie też kosztuje, a wykorzystanie jest znikome. No, ale most Solidarności to jest obwodnica, a jak wiadomo obwodnice trzeba budować.

- Dlaczego?
-Bo obwodnice są ważne!

-- Douglas Adams, Autostopem przez Galaktykę.

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt lis 26, 2010 18:34 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pn cze 21, 2010 21:03
Posty: 277
Wojtek napisał(a):
Cytuj:
Przesiadka do tramwajów pilnie potrzebna


Jak dla mnie z tego artykułu wieje pewnym inwestycyjnym bezsensem. Według mnie na modernizacje iremonty torów winniśmy łożyć sami. Z Unii powinniśmy natomiast brać jedynie na nowe projekty.

Jest zasadnicza różnica między remontem i modernizacją - remont to odtworzenie stanu istniejącego, modernizacja ma wartość dodaną.

Kierując się ww. logiką najlepiej było trasę tramwajową w Alejach zamknąć, zaorać, sparaliżować miasto na rok autobusami zastępczymi a następnie tryumfalnie obwieścić budowę "nowej trasy".

Właściwie z pewnych względów to byłby całkiem dobry pomysł...

_________________
Powyższa wypowiedź stanowi wyłącznie moje prywatne stanowisko. Nie może być uznawana za oficjalne lub nieoficjalne stanowisko jednostki, organizacji bądź firmy z którą byłem, jestem lub będę zawodowo lub prywatnie związany.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr lut 09, 2011 9:02 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:18
Posty: 2049
Lokalizacja: Z Warszawy
Cytuj:
Gorzów: "Tramwaje znakomicie wpisują się w deptaki"
W trwającej dyskusji o przyszłości tramwajów w Gorzowie, "Gazeta Wyborcza" zwraca uwagę na wpływ tramwaju na kształtowanie śródmieścia.


Fot. Mogo1987 W dyskusji o tramwajach gorzowskich przewija się jak mantra słowo: koszty. Dlatego warto sprostować kilka liczb - czytamy w "Gazecie Wyborczej". Padło bowiem, że jeden tramwaj kosztuje 8 mln zł, za co można kupić 10 autobusów. Porażające zestawienie, które w zasadzie powinno zamknąć dyskusję - gdyby nie to, że jest nieprawdziwe. Nie można stawiać na szali pojazdów o długości 30 i 12 metrów, bo to tak różne konkurencje jak tir i dostawczak. Gorzowowi wystarczą krótsze wagony, takie jak w Elblągu, po 5 mln zł. I do takiego modelu porównajmy autobus - nie krótki lecz przegubowy. Wynik: za jeden tramwaj kupimy nie 10 autobusów lecz 3,5.

To wciąż dużo. Tyle, że uwzględnić musimy jeszcze trwałość obu pojazdów. Tu bezapelacyjnie zwycięża tramwaj stosunkiem 3:1. Nie chcę udowadniać, że tramwaj jest tańszy od autobusu - bo nie jest. Ale w dłuższej perspektywie różnica w cenie nie jest aż tak wielka, by nie rozważać komunikacji szynowej w kontekście jej zalet, a nie "kosztownego mitu" - możemy przeczytać w "Gazecie Wyborczej". Przejdźmy do torowisk. Gorzów ma ich ok. 12 km - w większości w stanie kiepskim. Szef MZK wyliczył, że na remont potrzeba 200 mln zł i nie pojmuję, skąd tę liczbę wziął. Jest to koszt - w przeliczeniu na kilometr toru - porównywalny z budowaną właśnie w Częstochowie nową linią - kontynuuje autor artykułu.

Nowoczesny tramwaj sunący deptakiem zwiększa jego atrakcyjność - dlatego w Zurychu nie myśli się o wyrzuceniu tramwajów z najelegantszego europejskiego deptaka na Bahnhofstrasse, choć Szwajcarów stać by było na wpuszczenie torów pod ziemię. W Polsce tramwaje jeżdżą deptakiem w Chorzowie. Nawet budowane w ostatnich latach linie z premedytacją prowadzi się pieszymi pasażami (Nicea, Orlean, Strasburg - zdjęcia można znaleźć w internecie). Tramwaje znakomicie wpisują się w deptaki, czego nie można powiedzieć o autobusach, obsługujących zamknięte dla ruchu obszary nie od środka lecz od zewnątrz - zauważa "Gazeta Wyborcza".



Kopiuje, bo to kilka cennych danych i argumentów

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 9 ] 

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL