| zm.org.pl http://forum.zm.org.pl/ |
|
| Gdzie się podziały tamte pociagi ? http://forum.zm.org.pl/viewtopic.php?f=2&t=2040 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | petrosj [ N paź 31, 2010 21:09 ] |
| Tytuł: | Gdzie się podziały tamte pociagi ? |
Pamietam jak jeszcze kilkanascie lat temu na liniach podmiejskich : Warszawa Zachodnia - Otwock; Warszawa Zachodnia - Tłuszcz, Grodzisk Mazowiecki - Warszawa Wschodnia kursowały pewne sklady pociagow elektrycznych podmiejskich EZT. Sklady te charakteryzowaly sie nastepujacymi cechami : - drewniane ławki w poprzecznymi deskami siedzeniowymi, - przystosowane tylko do wysokich peronów (brak schodów - analogicznie jak teraz metro), - przedziały miały krotsze niz obecne sklady, 16 miejsc siedzacych W przeciwienstwie do obecnych skladow z plastikowymi, czerwonymi siedzeniami - tamte jednostki elektryczne jezdzily cicho, bardziej płynnie, nie trzesły sie szyby w czasie jazdy, siedzenia chociaz twarde były montowane na przyzwoitej wysokosci - pasazer siadajac nie wpadal gdzies gleboko, prawie na podłoge i nie mial okna pod sama broda - jak dzis. Obecne sklady EZT z plastikowymi czerwonymi siedzeniami sa ohydne, przenosza drgania wagonu, pod podloga glosno slychac zwrotnice, sklady trzeszcza na przegubach, a ten hałas przenosi sie na drgania okien oraz plastikowych siedzen. Czy nie mozna by wrocic do tamtych wagonów ? Czy infrastruktura PKP juz je zezłomowała ? Na trasach do Otwocka, Łowicza, Skierniewic, Mińska Mazowieckiego, Tłuszcza, są obecne wysokie perony i te sklady z cala pewnoscia by pasowaly. A sa znaczniej wygodne w porownaniu do obecnych "grzmotow" Z pewnoscia sklady te spokojnie zasililyby warszawska Szybka Kolej Miejska, bo przerabiane obecne sklady EZT (z plastikowymi czerwonymi siedziskami są malo wygodne i malo reprezentacyjne jak na stoleczne miasto Warszawa. |
|
| Autor: | Monty B. Ike [ Cz lis 18, 2010 11:09 ] |
| Tytuł: | Re: Gdzie się podziały tamte pociagi ? |
http://www.fakt.pl/Wplyw-komunikacji-na-bezrobocie,artykuly,85462,1.html Cytuj: Wpływ komunikacji na bezrobocie
Trzej ostatni nobliści z ekonomii - nagrodę otrzymali za opracowanie praw wpływających na bezrobocie - w Polsce nie mieli by szans. Bezrobocie nad Wisłą ma wiele cech oryginalnych. Jedną jest transport publiczny - zauważa komentator Faktu, Janusz Rolicki W Anglii i na Zachodzie ludzie w większości dojeżdżają do pracy z dużych odległości do 200 kilometrów koleją. W Polsce jest to niemożliwe, bo transport publiczny jest w głębokiej depresji. Nieustannie go zwijamy likwidując rocznie setki kilometrów deficytowych linii kolejowych. Miały sobie z tym zjawiskiem poradzić sejmiki wojewódzkie, ale sobie nie poradziły. W rezultacie wzrasta obciążenie dróg i zwiększa się liczba wypadków. Ludzie mieszkający sto, dwieście kilometrów od dużych aglomeracji nie mogą marzyć o dojazdach, natomiast wynajęcie mieszkania w stolicy jest za drogie. W rezultacie w olsztyńskiem jest bezrobocie 20 procentowe , a w Warszawie 5 procentowe – tyle, że nic z tego nie wynika. Nie dla kota spyrka, czyli praca w stolicy. Najgorsze jest, że państwo nic z tym nie robi. W związku z tym firmy będą sprowadzały ludzi z Ukrainy, a dla mieszkańców Ostrołęki, Olsztynka, Szydłowca nic z tego nie będzie wynikało. I bezrobocie jak było, tak będzie. |
|
| Autor: | kulikowski [ Pt gru 17, 2010 14:16 ] |
| Tytuł: | Re: Gdzie się podziały tamte pociagi ? |
Dziś już się nimi golimy. Ezt Pafawag EW55 zostały wycofane z eksplatacji do 1955 r. Zainteresowanych zaprszam do tematu: http://forum.zm.org.pl/viewtopic.php?f=2&t=1740&p=10168&hilit=EW55#p10168 |
|
| Autor: | GFM [ Śr cze 15, 2011 21:25 ] |
| Tytuł: | Re: Gdzie się podziały tamte pociagi ? |
W 1955 to raczej początek produkcji niż koniec eksploatacji. Najdłużej jeżdziły na linii do Mińska Mazowieckiego. Ich likwidację (a raczej wypieranie przez niskoperonowe EN57) nastąpiło na skutek rozwoju sieci trakcyjnej poza obszar wysokoperonowy. Jak zaczęto elektryfikować dalsze odcinki nikt nie pomyślał o podwyższaniu peronów. A przecież choćby tymczasowo wystarczyłoby dwa stopnie z desek wzdłuż całego peronu postawić, a potem sukcesywnie beton. Woleli zamówić niskoperonowe EN57, z których się paskudnie wsiada i wysiada zarówno na peron niski jak i wysoki. Ot komunistyczne oszczędności. A co do komfortu to wszystko zależało w jaki wagon się wsiadło. W jednym jest sprężarka - okresowo warczy i trzęsie, w drugim silniki i szafy elektryczne - oj głośny, szczególnie przekładnie, zaś w trzecim przetwornica - delikatny monotonny szum nawet przespać się można. Widać zbieg okoliczności. Oba modele mają komunistyczne korzenie więc poza siedzeniami komfortem to się specjalnie nie różniły. W EN57 o ile pamiętam początkowo fotele były miękkie z zielonego skayu . Ale ze względu na postępujący wandalizm (szczególnie na tych niskoperonowych odcinkach) zastąpiono je sztywnymi "wandaloodpornymi" barwy czerwonej. Jak się jeździło 30-35 km za Warszawę to wskazana była większa ilość dzrzwi, większa ilość miejsc stojących a i drewniana ławka odcisków na czterech literach zrobić nie zdążyła. Ale kiedy dystanse się wydłużyły zmiany musiały nastąpić. |
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|