| zm.org.pl http://forum.zm.org.pl/ |
|
| Żoliborz: aktywacja lokalsów http://forum.zm.org.pl/viewtopic.php?f=2&t=1548 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | pduncz [ Śr paź 14, 2009 11:25 ] |
| Tytuł: | Żoliborz: aktywacja lokalsów |
Cytuj: Drugi pomysł: wielki festyn o bezpieczeństwie w ruchu drogowym i ekologii. - Będziemy uświadamiać, czym grozi jazda po alkoholu, jak bezpiecznie poruszać się po drodze - mówi Mariusz. Połączą to z ochroną środowiska, bo w zamian za puszki i zużyte opony będzie można pojeździć na gokartach. Lada dzień zdecydują, który koncept przedstawią do realizacji. http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,7141834,Chlopaki_z_Zoliborza_biora_sprawy_w_swoje_rece.html Jakby ten projekt miał wejść w życie, może by go wesprzeć jakoś merytorycznie, by zwiększyć zawartość rowerowo-transportową? (a wczoraj jakiś pa/ca/n z Wielkopolski oznajmił mi w obelżywych słowach, że nie wolno rowerem przejechać na pas do lewoskrętu w Jerozolimskich... po czym sam złamał ze cztery przepisy... czyżby uciekając przed groźną miną i u-lockiem? ;) |
|
| Autor: | Raffi [ Cz paź 15, 2009 12:31 ] |
| Tytuł: | Re: Żoliborz: aktywacja lokalsów |
Cytuj: Drugi pomysł: wielki festyn o bezpieczeństwie w ruchu drogowym i ekologii. - Będziemy uświadamiać, czym grozi jazda po alkoholu, jak bezpiecznie poruszać się po drodze - mówi Mariusz. Połączą to z ochroną środowiska, bo w zamian za puszki i zużyte opony będzie można pojeździć na gokartach. Lada dzień zdecydują, który koncept przedstawią do realizacji. LOL. No tak, te gokarty to sama ekologia. Oddaj puszkę i pooddychaj sobie spalinami innej puszki pduncz napisał(a): Jakby ten projekt miał wejść w życie, może by go wesprzeć jakoś merytorycznie, by zwiększyć zawartość rowerowo-transportową? Ciekawe jak przyjęliby wiedzę, że wypadki pijanych rowerzystów to margines, gokarty to nie ekologia, a nauka bezpiecznej jazdy rowerem wymaga dziś łamania prawa. Obawiam się, że byłby to za duży szok pduncz napisał(a): a wczoraj jakiś pa/ca/n z Wielkopolski oznajmił mi w obelżywych słowach, że nie wolno rowerem przejechać na pas do lewoskrętu w Jerozolimskich... po czym sam złamał ze cztery przepisy... czyżby uciekając przed groźną miną i u-lockiem? Albo się zorientował, że niezbyt ma argumenty na poparcie swojej tezy. Bo zakładam, że zapytałeś dlaczego wierzy w takie mity |
|
| Autor: | pduncz [ Cz paź 15, 2009 12:40 ] |
| Tytuł: | Re: Żoliborz: aktywacja lokalsów |
Raffi napisał(a): pduncz napisał(a): Jakby ten projekt miał wejść w życie, może by go wesprzeć jakoś merytorycznie, by zwiększyć zawartość rowerowo-transportową? Ciekawe jak przyjęliby wiedzę, że wypadki pijanych rowerzystów to margines, gokarty to nie ekologia, a nauka bezpiecznej jazdy rowerem wymaga dziś łamania prawa. Obawiam się, że byłby to za duży szok :-) No właśnie dlatego uważam że należałoby spróbować :-) Raffi napisał(a): pduncz napisał(a): a wczoraj jakiś pa/ca/n z Wielkopolski oznajmił mi w obelżywych słowach, że nie wolno rowerem przejechać na pas do lewoskrętu w Jerozolimskich... po czym sam złamał ze cztery przepisy... czyżby uciekając przed groźną miną i u-lockiem? ;) Albo się zorientował, że niezbyt ma argumenty na poparcie swojej tezy. Bo zakładam, że zapytałeś dlaczego wierzy w takie mity :-) |
|
| Autor: | Raffi [ Pt paź 16, 2009 15:03 ] |
| Tytuł: | Re: Żoliborz: aktywacja lokalsów |
pduncz napisał(a): Zrobiłem autonegocjację protokołu komunikacyjnego, do zgodnego z tym który zaproponował pan, i usiłowałem kontynuować dyskurs w tym samym tonie. Aha, czyli tak samo jak ja dziś "rozmawiałem" z Panem z wagena dla volksów (czyli dla ludu). On coś krzyczał, wymachiwał, zapewne także trąbił... ja pokazałem słuchawki na uszach odsłaniając nieco czapkę i się uśmiechnąłem znacząco w odpowiedzi Nie wyglądał, by miał coś mądrego do powiedzenia - raczej coś w stylu "spier... na chodnik", czego i tak nie zrobię. Dlatego nie wyłączałem muzyki, szkoda się denerwować, odpowiadać, udowadniać, że się nie jest wielbłądem. Zamiast tego, dałem do zrozumienia, że jego krzyk nie ma sensu i nic nie zmieni. Pomogło, Pan sobie pojechał z piskiem opon. 100m dalej utknął w korku na Wiatraku, więc wyprzedziłem. Wkurzyło Go chyba, bo skakał później po pasach jak szalony, by nadążyć. Ostatecznie został w korku na Targowej. Przez Jagiellońską, Modlińską aż na Żerań mnie nie dogonił - a pewnie tu zmierzał, bo rejestracja Białołęcka. Tyle z tematu kto tu jest zawalidrogą i kto powinien zjechać z jezdni |
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|