| zm.org.pl http://forum.zm.org.pl/ |
|
| Europejski Dzień bez Samochodu 2009 http://forum.zm.org.pl/viewtopic.php?f=2&t=1506 |
Strona 1 z 2 |
| Autor: | Tarciu [ Wt wrz 22, 2009 20:47 ] |
| Tytuł: | Europejski Dzień bez Samochodu 2009 |
No no, taki dzień, a na forum ZM na ten temat cisza Na dobry początek: Cytuj: ![]() Źródło: http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,9519 ... chodu.html Buspas na Trasie Łazienkowskiej w Dzień bez Samochodu osa, 2009-09-22 Przypadający we wtorek Europejski Dzień bez Samochodu Warszawa uczci darmową komunikacją dla kierowców i siedmiokilometrowym pasem tylko dla autobusów. Najdłuższy buspas w mieście powstał na obu jezdniach Trasy Łazienkowskiej od skrzyżowania Ostrobramskiej z al. Stanów Zjednoczonych na Przyczółku Grochowskim do Grójeckiej na Ochocie. Według ratusza pozwoli to skrócić przejazd na tym odcinku o kwadrans. Od 1 października Zarząd Transportu Miejskiego skieruje tędy w dni powszednie dodatkowe linie autobusowe: 382 z os. Ostrobramska do Dworca Zachodniego i 415 - z Mokrego Ługu przez Rembertów i Wiatraczną do stacji metra Politechnika (tylko w godzinach szczytu). Wszyscy kierowcy, którzy zrezygnują dziś z samochodu, mogą bezpłatnie podróżować komunikacją miejską na podstawie dowodu rejestracyjnego swojego auta. Wejdą też do metra, bo skrajne bramki na wszystkich stacjach oznaczone specjalnymi naklejkami, są dzisiaj dla nich otwarte. Przykład mają dać miejscy urzędnicy. Odpowiedzialny za komunikację wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowicz wybiera się do pracy na rowerze (do przejechania ma ok. 20 km z Wesołej), wiceprezydent Włodzimierz Paszyński i szefowa Zarządu Dróg Miejskich Grażyna Lendzion - metrem, a dyrektor ZTM Leszek Ruta - koleją. Trzeba przyznać, że ambitnie pan Wojciechowicz podszedł do sprawy. Ciekawe, czy swoje plany zrealizował Podoba mi się, że w tym roku Dzień bez Samochodu był czymś więcej, niż tylko pustą gadaniną. Otwarcie w tym dniu bus-pasa na TŁ to już nie gest, tylko realne działania. Oby tylko pojawiła się tam w końcu automatyczna kontrola. Poza tym - oczywiście nie zauważyłem dzisiaj, żeby natężenie ruchu było mniejsze niż zwykle. Za to - o dziwo - w pociągu i tramwaju w drodze do pracy było mniej ludzi niż zazwyczaj. Przesiedli się tego dnia do samochodów? Jakie są Wasze opinie na temat tegorocznego DBS? |
|
| Autor: | legalnycyklista [ Wt wrz 22, 2009 21:26 ] |
| Tytuł: | Re: Europejski Dzień bez Samochodu 2009 |
Ja się przejechałem z okazji DBS rowerem po trasie "Ł" i muszę powiedzieć, że ilość trąbnięć i "gawędziarzy o PoRD" wyniosła mniej więcej moją średnią miesięczną... nie polecam jazdy środkowym pasem na tym odcinku, co jak co ale warunki jazdy rowerem na tej trasie się znacząco pogorszyły. |
|
| Autor: | Raffi [ Śr wrz 23, 2009 8:02 ] |
| Tytuł: | Re: Europejski Dzień bez Samochodu 2009 |
Ja z kolei obserwowałem buspas z góry na pl. na rozdrożu. Ilość aut nieuprawnionych, które nim jechały - powalająca. Policji i Straży Miejskiej nie widać. A wystarczyłby gumowy separator i byłoby po sprawie. |
|
| Autor: | RysiekK [ Śr wrz 23, 2009 11:22 ] |
| Tytuł: | Re: Europejski Dzień bez Samochodu 2009 |
Jest jedna refleksja niestety smutna i wciąż ta sama Zarówno niedouczeni i bezmyślni dziennikarze jak i niestety działacze ekologiczni jako główną alternatywę wobec obecnych samochodów przedstawiają obecny zbiorkom i rowery zupełnie zapominając o możliwościach tkwiących w kilku(nasto) krotnym obniżaniu szkodliwości aut i o możliwościach związanych z poprawą wydolności zbiorkomu dzięki uwolnieniu konkurencji. Skutkiem tego są z pozoru uzasadnione i zyskujące na ogół aprobatę głosy przeciętnych użytkowników o tym że poważna alternatywa dla aut póki co nie istnieje. Uzasadnione są też głosy oburzenia tym, że wygospodarowany ostatnio "sławny" bus-pas na trasie WZ jest nieefektywnie wykorzystywany przez autobusy. I dalej tak będzie póki komunalne przedsiębiorstwa przewozowe będą w uprzywilejownej pozycji i nie będzie systemu "bonu komunikacyjnego" umożliwiającego wybór dowolnego (byle "ekologicznego" ) przewoźnika a sieć busó i tramwajów nie będzie współpracować z tanimi taksówkami |
|
| Autor: | ragozd [ Śr wrz 23, 2009 13:17 ] |
| Tytuł: | Re: Europejski Dzień bez Samochodu 2009 |
a jak nawet darmowa taksowka rozwiaze problem korkow? Jesli wspolpracowac, to z koleja i tory wlaczyc w siec komunikacji |
|
| Autor: | RysiekK [ Śr wrz 23, 2009 16:07 ] |
| Tytuł: | Re: Europejski Dzień bez Samochodu 2009 |
gdyż dowóz z punku wyjścia do przystanku i z przystanku do miejsca docelowego (oczywiście krótkim, elektrycznym, zoptymalizowanym do miejskiej jazdy autkiem ) jest jedynym sposobem by podróż była co najmniej porównywalna pod względem wygody do jazdy własnym autem od drzwi do drzwi |
|
| Autor: | Monty B. Ike [ Cz wrz 24, 2009 8:39 ] |
| Tytuł: | Re: Europejski Dzień bez Samochodu 2009 |
RysiekK napisał(a): gdyż dowóz z punku wyjścia do przystanku i z przystanku do miejsca docelowego (oczywiście krótkim, elektrycznym, zoptymalizowanym do miejskiej jazdy autkiem ) jest jedynym sposobem by podróż była co najmniej porównywalna pod względem wygody do jazdy własnym autem od drzwi do drzwi Samochód elektryczny różni się wyłącznie rodzajem napędu. Pozostałe problemy -- kongestia, wypadki, brak aktywności fizycznej użytkownika -- pozostają. Samochody wielkości np. Smarta zajmują na parkingu nadal tyle miejsca, co 4 rowery. A brak miejsc do parkowania jest we współczesnych miastach w zasadzie największym problemem. Oczywiście, wprowadzenie samochodów elektrycznych spowoduje obniżenie poziomu hałasu i zanieczyszczeń oraz emisji cieplnych, co będzie korzystne, ale nie spowoduje odkorkowania miast. Szczególnie ważne jest zelektryfikowanie wszelkich samochodów dostawczych -- ich nie mozna pozbyć się z centrów miast, a poruszają się na zasadzie "stop-and-go", co jest znacznie korzystniejsze przy zastosowaniu silnika elektrycznego -- gdy pojazd stoi, silnik nie pobiera prądu, nie musi pracować na luzie. Rowery i transport publiczny są rozwiązaniem optymalnym -- transport publiczny na większych odległościach i dla osób o ograniczonej sprawności, rowery -- na dystansach mniejszych, choć niekoniecznie, czego przykładem Kopenhaga: ![]() Superrowerostrady prowadzące do Kopenhagi. ![]() Drogi rowerowe (niebieskie) przy autostradach (1) ![]() Drogi rowerowe (niebieskie) przy autostradach (2) |
|
| Autor: | RysiekK [ Cz wrz 24, 2009 10:26 ] |
| Tytuł: | Re: Europejski Dzień bez Samochodu 2009 |
całkowita zgoda co do tego że rowery są bardziej efektywne w najbardziej zatłoczonych obszarach, co nie zmienia faktu że w działaniach realnych i propagandowych nie można zaniechiwać zmian w kierunku zmiany samych samochodów, zwłaszcza, że poza ścisłymi , najbardziej zakorkowanymi centrami, wystarczyłoby miejsca dla smartopodobnych taksówek dowożących wszystkich zainteresowanych do/z przystanków. We wszelkich rozważaniach dot. stanu docelowego oczywiście zakładam konieczność wdrożenia systemów n.p. sygnalizacji, opłat od zajmowanego miejsca limitujących ilość wszelkich pojazdów w zatłoczonych miejscach i szczególnie karzących tych w "długasach". Co do samych parkingów, to przy zadziałaniu konkurencji wymuszającej potanienie nastąpiłaby tak szybka rotacja że postoje taksówkowe przestałyby być postojami a stały się przystankami. miejsca dla takich przystanków należałoby wygospodarowywać n.p. kosztem parkingów dla prywatnych aut. |
|
| Autor: | pduncz [ Pt wrz 25, 2009 16:50 ] |
| Tytuł: | Re: Europejski Dzień bez Samochodu 2009 |
RysiekK napisał(a): We wszelkich rozważaniach dot. stanu docelowego oczywiście zakładam konieczność wdrożenia systemów n.p. sygnalizacji, opłat od zajmowanego miejsca limitujących ilość wszelkich pojazdów w zatłoczonych miejscach i szczególnie karzących tych w "długasach". Takie kary musiałyby być łatwe do zrozumienia i "automatycznie się wdrażać". No i nie wolno nazwać ich karami ;-) Na szybko przychodzi mi do głowy wyróżnienie na parkingach miejsc krótkich (wielu, więc łatwodostępnych, i być może odpowiednio tańszych) i "długich". Chodzi o to żeby przekształcić profil populacji aut wg Twoich propozycji. Zapewne proporcje dostępnych miejsc warto zmieniać stopniowo. To niełatwe. Z kolei mniejsze (krótsze) samochody to większa liczba miejsc dla nich na parkingach, a to z kolei większa pokusa żeby jechać samochodem, a to mniej osób korzystających z bezwzględnie efektywniejszego zbiorkomu, itd, itd... Najkrótszy nawet samochód nigdy nie osiągnie efektywności przewozowej autobusu. Poza kwestią parkingową (no i zanieczyszczeń) nie dostrzegam korzyści z takiej zmiany jaką proponujesz. RysiekK napisał(a): Co do samych parkingów, to przy zadziałaniu konkurencji wymuszającej potanienie nastąpiłaby tak szybka rotacja że postoje taksówkowe przestałyby być postojami a stały się przystankami. miejsca dla takich przystanków należałoby wygospodarowywać n.p. kosztem parkingów dla prywatnych aut. To utopia. Zakładasz, że taksówki będą równomiernie wykorzystane niezależnie od pory dnia. Błąd. Także istnienie konkurencji nie gwarantuje obniżania ceny (a więc i napędzania popytu) w nieskończoność. Są pewne koszty stałe, nie do przeskoczenia. W samochodowej komunikacji indywidualnej (częściowo dotyczy także taxi) są one znacząco wyższe, niż zbiorowej i rowerowej. A skoro już o kosztach, to wciąż czekamy aż te magiczne autka pozwalające rzekomo przejechać 100 km za 3 zł (za prąd) osiągną technologicznie, cenowo, a także pod względem prostoty obsługi taki poziom, żeby Kowalskiemu się to uzasadniało. Jeśli będzie trzeba to tylko trochę dopchnąć zachętami systemowymi - wtedy OK. Ale pomysły typu "wpuszczamy elektryczki na buspasy i dajemy im darmowy parking w mieście" to niedopuszczalne absurdy. To leczenie dżumy cholerą. |
|
| Autor: | RysiekK [ Pn wrz 28, 2009 7:40 ] |
| Tytuł: | Re: Europejski Dzień bez Samochodu 2009 |
pduncz napisał(a): Na szybko przychodzi mi do głowy wyróżnienie na parkingach miejsc krótkich (wielu, więc łatwodostępnych, i być może odpowiednio tańszych) i "długich". chodziło o miejsce zajęte na ulicy w ruchu. można zależność opłat od długosci przeniesć na parkingi, ale nie postuluję żadnego zwiększenia ilości miejsca parkingowego. pduncz napisał(a): Poza kwestią parkingową (no i zanieczyszczeń) nie dostrzegam korzyści z takiej zmiany jaką proponujesz. korzyścią jest zwiększenie efektywności przestrzennej w porównaniu do stanu obecnego Nie neguję wyższości zbiorkomu pduncz napisał(a): Najkrótszy nawet samochód nigdy nie osiągnie efektywności przewozowej autobusu. pod warunkiem ze autobusy będą w pełni wykorzystane, co nastąpi po całkowitym uwolnieniu i wyrównaniu konkurencji. W przypadku transportu pojedynczych osób lub niewielkich grup, lepiej dać im "bon przewozowy" do wykorzystania równiez w taksówce niż n.p. utrzymywać stałe nieefektywne połączenie pduncz napisał(a): To utopia. Zakładasz, że taksówki będą równomiernie wykorzystane niezależnie od pory dnia. Błąd. Nie rozumiem co to ma wspólnego z wpływem obniżenia cen na zwiększenie rotacji, a więc niezapychanie postojów parkingowych pduncz napisał(a): Także istnienie konkurencji nie gwarantuje obniżania ceny (a więc i napędzania popytu) w nieskończoność. Są pewne koszty stałe, nie do przeskoczenia. W samochodowej komunikacji indywidualnej (częściowo dotyczy także taxi) są one znacząco wyższe, niż zbiorowej i rowerowej. póki co pole do obniżania kosztów jest b.duże, a granica daleko pduncz napisał(a): aż te magiczne autka pozwalające rzekomo przejechać 100 km za 3 zł (za prąd) osiągną technologicznie, cenowo, a także pod względem prostoty obsługi taki poziom, żeby Kowalskiemu się to uzasadniało. pduncz napisał(a): To już możliwe technicznie. nieudolny jest przemysł niezauważajacy luk rynkowych, które postaram sie wypełnić co jak zwykle na początku jest trudne ze względów materialnych. Ostatnio pojawiła sie okazja rozpoczęcia prac nad takim pojazdem (nie jako mój prywatny biznes )w nowopostałej pracowni budowy prototypów. Osoby ze Śląska lubiące taką "zabawę" zapraszam do współpracy. pduncz napisał(a): Ale pomysły typu "wpuszczamy elektryczki na buspasy i dajemy im darmowy parking w mieście" to niedopuszczalne absurdy. Oczywiscie. Z uwagi na nieunikniony wzrost liczby (mini)busów po uwolnieniu konkurencji, korzystanie z buspasów powinno odbywać się na zasadach wynajmu, oczywiscie z uwzględnieniem zależności stawki od "ekologiczności" |
|
| Strona 1 z 2 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|