| zm.org.pl http://forum.zm.org.pl/ |
|
| Dlaczego nie chcemy zatok autobusowych http://forum.zm.org.pl/viewtopic.php?f=2&t=1059 |
Strona 1 z 4 |
| Autor: | jacor [ Śr paź 15, 2008 20:23 ] |
| Tytuł: | Dlaczego nie chcemy zatok autobusowych |
Może zbierzmy w jednym miejscu argumenty za NIE ROBIENIEM zatok autobusowych? Zacznę od tego: http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34864,5809155,Tragiczny_wypadek_w_Wawrze.html Cytuj: ...Nieopodal doszło do kolejnego wypadku - o godz. 6.30 autobus linii 146 należący do przewoźnika ITS wbił się w wiatę na przystanku Ogórkowa w stronę centrum. - Nikomu nic się nie stało - mówi Igor Krajnow, rzecznik ZTM. Przyczyną wypadku był brak doświadczenia nowego kierowcy autobusu, który "nie wyrobił się" wjeżdżając w zatoczkę autobusową.
|
|
| Autor: | Paweł [ Pt paź 17, 2008 8:44 ] |
| Tytuł: | Re: Dlaczego nie chcemy zatok autobusowych |
I to ma być argument za niebudowaniem zatok? Lepiej zastanowić się dlaczego taki kierowca został dopuszczony do prowadzenia autobusu? Powinni go lepiej przeszkolić. |
|
| Autor: | jacor [ Pt paź 17, 2008 10:39 ] |
| Tytuł: | Re: Dlaczego nie chcemy zatok autobusowych |
Paweł napisał(a): I to ma być argument za niebudowaniem zatok? Lepiej zastanowić się dlaczego taki kierowca został dopuszczony do prowadzenia autobusu? Powinni go lepiej przeszkolić. Oczywiście, że jest to argument za nie robieniem zatok. Są bez sensu z wielu innych powodów, wymionionych w setkach innych wątków i opracowań, (które później tu dołączę) ale ten powód też powinien być wzięty pod uwagę. PO CO robić utrudnienia dla kierowców autobusów, tracić czas na dodatkowe szkolenia? Większość kierowców autobusów nie umie wjeżdżać do zatok (a czasem po prostu niedasię) - bardzo rzadko kierowca podjeżdża tak blisko krawężnika, żeby można było wsiąść robiąc krok bezpośrednio z chodnika, na ogół trzeba zejść z chodnika na jezdnię i dopiero z jezdni robić krok do autobusu. Ten kierowca widocznie byl ambitny i chciał podjechać jak najbliżej. No i w pewnym sensie mu się to udało |
|
| Autor: | Wojtek [ Pt paź 17, 2008 12:30 ] |
| Tytuł: | Re: Dlaczego nie chcemy zatok autobusowych |
1. Budowa zatok uniemozliwia stosowanie przystankow z podniesionym chodnikiem (kraweznikiem) do poziomu podlogi autobusu (latwiejsze wsiadanie do autobusu=krotszy postoj na przystanku). 2. Budowa zatok utrudnia (wbrew podobno ulatwiajacym przepisom) wyjazd autobusowi na pas ruchu (wielu kierowcow zatrzymuje sie np. w korku nie zjezdzajac do zatok). Opoznia to czas jazdy autobusu po trasie. 3. Budowa zatok jest droga, na pewno drozsza niz drogi bez zatok 4. Zatoki zabieraja pieszym miejsce na przystanku i generalnie kawal pasa drogowego, w ktorym duzo rzeczy jeszcze musi sie zmiescic, np. droga rowerowa, chodnik, jakas zielen izolacyjna. Ale raczej kluczowe sa tutaj zalety nie stosowania zatok lub rozwiazan antyzatokowych. Kto chetny? |
|
| Autor: | MB [ N paź 19, 2008 21:21 ] |
| Tytuł: | Re: Dlaczego nie chcemy zatok autobusowych |
Moim zdaniem nie ma co uogólniać. Czasem lepiej jak zatoka jest, a czasem jak jej nie ma, wszystko zależy od konkretnego przypadku. Chociaż zgadzam się, że w Warszawie raczej za dużo ich powstaje. Cytuj: 1. Budowa zatok uniemozliwia stosowanie przystankow z podniesionym chodnikiem (kraweznikiem) do poziomu podlogi autobusu (latwiejsze wsiadanie do autobusu=krotszy postoj na przystanku). Hmm... nie bardzo to rozumiem. Chyba jedyny przystanek w Warszawie jaki znam, gdzie poziom przystanku jest praktycznie taki sam jak podłogi autobusu (niskopodłogowego) to jest Wrocławska (na Powstańców Śląskich) w stronę Bielan. Zatoka tam jest. Cytuj: 2. Budowa zatok utrudnia (wbrew podobno ulatwiajacym przepisom) wyjazd autobusowi na pas ruchu (wielu kierowcow zatrzymuje sie np. w korku nie zjezdzajac do zatok). Opoznia to czas jazdy autobusu po trasie. To też zależy. Faktycznie, często tak jest, ale jednak nie zawsze. Zdarza się, szczególnie gdy przystanek jest przed światłami, jest korek a zatoka jest dość długa, że autobus wjeżdżając do zatoki mimo postoju na przystanku może zyskać kilka miejsc w kolejce (np. Góralska w stronę Centrum). Zresztą w ogóle myślę, że wbrew pozorom w Warszawie kierowcy raczej wpuszczają autobusy włączające się do ruchu, raczej się nie zdarza, żeby autobus musiał czekać dłużej niż kilka sekund. Poza tym często przystanki bez zatok (też szczególnie gdy są przed światłami) na ulicach o dużym ruchu, mają tą wadę, że autobusom dłużej zajmuje dotarcie na przystanek (np. zatrzymuje się 1 autobus, za nim kolejka samochodów która blokuje kolejny autobus - tak jest np. przy Żelaznej albo Feminie w stronę Bemowa). Ale za to tam gdzie przystanek jest za światłami faktycznie często prościej by było bez zatoki. Cytuj: 4. Zatoki zabieraja pieszym miejsce na przystanku i generalnie kawal pasa drogowego, w ktorym duzo rzeczy jeszcze musi sie zmiescic, np. droga rowerowa, chodnik, jakas zielen izolacyjna. To się zgadza ! Pod tym względem dla mnie największe kretyństwo to jest przystanek Rondo ONZ w stronę Wisły. Mimo że autobusy mogłyby spokojnie się zatrzymywać na mało uczęszczanym pasie do skrętu w Mariańską to musieli wykroić zatokę i przez to ludzie się wręcz nie mieszczą na przystanku. A wyjeżdżając z zatoki większość autobusów musi zmieniać pas od razu o 3 (jadąc dalej prosto Świętokrzyską łatwiej im jechać dalej środkowym). |
|
| Autor: | Brzeszczot [ N paź 19, 2008 21:36 ] |
| Tytuł: | Re: Dlaczego nie chcemy zatok autobusowych |
Wojtek napisał(a): 1. Budowa zatok uniemozliwia stosowanie przystankow z podniesionym chodnikiem (kraweznikiem) do poziomu podlogi autobusu (latwiejsze wsiadanie do autobusu=krotszy postoj na przystanku). 2. Budowa zatok utrudnia (wbrew podobno ulatwiajacym przepisom) wyjazd autobusowi na pas ruchu (wielu kierowcow zatrzymuje sie np. w korku nie zjezdzajac do zatok). Opoznia to czas jazdy autobusu po trasie. 3. Budowa zatok jest droga, na pewno drozsza niz drogi bez zatok 4. Zatoki zabieraja pieszym miejsce na przystanku i generalnie kawal pasa drogowego, w ktorym duzo rzeczy jeszcze musi sie zmiescic, np. droga rowerowa, chodnik, jakas zielen izolacyjna. ... Pierwszy argument jakoś się broni, choć nie jestem przekonany. Pozostałe budzą u mnie uśmiech politowania. |
|
| Autor: | Paweł [ Pn paź 20, 2008 8:31 ] |
| Tytuł: | Re: Dlaczego nie chcemy zatok autobusowych |
Dzięki zatokom nie generuje się korków. Nie chciałbym być w autobusie, który zablokowany jest sznurem samochodów, które stoją zablokowane przez autobus. Jedyny argument, który do mnie przemawia to zresztą żaden z w/w. Mianowicie brak zatok prawdopodobnie ostro wkurzyłoby kierowców samochodów, dzięki temu jakiś odsetek przesiadłby się do komunikacji. A mniej samochodów to mniejsze korki i szybsza jazda. co do kosztów budowy zatok. Prawda, że z zatokami jest drożej. Niestety zatoki już w większości są. Koszty dawno są poniesione. Już nikt ich nie zwróci. Co do argumentu, że zatoki zabierają przestrzeń na chodniki itp. Prawda. Ale co teraz mamy zrobić? Likwidować je? To dodatkowe koszty. |
|
| Autor: | jacor [ Pn paź 20, 2008 8:37 ] |
| Tytuł: | Re: Dlaczego nie chcemy zatok autobusowych |
Brzeszczot napisał(a): Wojtek napisał(a): 1. Budowa zatok uniemozliwia stosowanie przystankow z podniesionym chodnikiem (kraweznikiem) do poziomu podlogi autobusu (latwiejsze wsiadanie do autobusu=krotszy postoj na przystanku). 2. Budowa zatok utrudnia (wbrew podobno ulatwiajacym przepisom) wyjazd autobusowi na pas ruchu (wielu kierowcow zatrzymuje sie np. w korku nie zjezdzajac do zatok). Opoznia to czas jazdy autobusu po trasie. 3. Budowa zatok jest droga, na pewno drozsza niz drogi bez zatok 4. Zatoki zabieraja pieszym miejsce na przystanku i generalnie kawal pasa drogowego, w ktorym duzo rzeczy jeszcze musi sie zmiescic, np. droga rowerowa, chodnik, jakas zielen izolacyjna. ... Pierwszy argument jakoś się broni, choć nie jestem przekonany. Pozostałe budzą u mnie uśmiech politowania. Chcesz jeszcze trollować? Czy wreszcie coś poczytasz i przemyślisz? Bo na razie to Twoje posty budzą uśmiech politowania... |
|
| Autor: | olek [ Pn paź 20, 2008 8:40 ] |
| Tytuł: | Re: Dlaczego nie chcemy zatok autobusowych |
MB napisał(a): To się zgadza ! Pod tym względem dla mnie największe kretyństwo to jest przystanek Rondo ONZ w stronę Wisły. Ma ostrą konkurencję na placu Wilsona - choć teraz to już trochę mniej widoczne odkąd przedłużyli metro. Argumenty przeciw stosowaniu zatok w mieście były w wątku o mikrobusach na Włodarzewskiej, ja polecam dwa dość przeglądowe linki: http://infobus.pl/blog.php?id=391 http://www.tfl.gov.uk/assets/downloads/ ... idance.pdf Jeśli chodzi o korki, to zatoki nie mają większego znaczenia. Owszem, parę samochodów musi się zatrzymać na czas wymiany pasażerów na przystanku. Ale potem przed autobusem jest trochę luźniej i można np. zamiast 9 km/h pojechać 15 km/h. Zatoki mogą mieć znaczenie, gdy na drodze jest luźno i jeździ się 70-90 km/h - ale to raczej nie są warunki miejskie. |
|
| Autor: | Stary Trampek [ Pn paź 20, 2008 17:31 ] |
| Tytuł: | Re: Dlaczego nie chcemy zatok autobusowych |
Cytuj: Zatoki mogą mieć znaczenie, gdy na drodze jest luźno i jeździ się 70-90 km/h - ale to raczej nie są warunki miejskie. Realnie na rzecz patrząc są to warunki warszawskie poza godzinami szczytu (np. ul. Rosoła, ale w zasadzie mnóstwo innych). Argumentem za niebudowaniem zatok byłoby zatem uspokojenie ruchu - bo trzeba by bardziej uważać. |
|
| Strona 1 z 4 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|