| zm.org.pl http://forum.zm.org.pl/ |
|
| [Prasa] Jazda na czas w warszawskich korkach http://forum.zm.org.pl/viewtopic.php?f=2&t=1005 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | velogustlik [ Pt wrz 05, 2008 17:46 ] |
| Tytuł: | [Prasa] Jazda na czas w warszawskich korkach |
Kontynuując przegląd prasy. Bardzo niereprezentatywny test: http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,94005,5661455,Jazda_na_czas_w_warszawskich_korkach.html Stolica w ogonie najwolniejszych miast w Polsce. 15 km z centrum na Tarchomin jechaliśmy samochodem aż 78 minut ze średnią prędkością 11,5 km na godz. Jak wygląda wasza codzienna jazda po Warszawie? Gdzie stoicie w korkach? Którymi ulicami jeździ się najgorzej? Czekamy na listy: stoleczna@agora.pl Reporterzy "Gazety" zmierzyli w 20 największych polskich miastach, z jaką prędkością jeździ się w nich w popołudniowym szczycie. Zakorkowana Warszawa wypadła w tym porównaniu fatalnie - jeszcze wolniej niż w stolicy kierowcy suną tylko w Rzeszowie, Gdańsku, Lublinie, Kielcach, Krakowie i Opolu (patrz tabela). My wyruszyliśmy z centrum na Tarchomin i była to droga przez mękę. Codziennie pokonują ją tysiące mieszkańców tej wciąż rozbudowującej się części miasta. Dziś sprowadza się tu wielu warszawiaków, ale też przyjezdnych skuszonych w miarę przystępnymi jak na stolicę cenami mieszkań. Jednak z badań, które na zamówienie "Gazety" przeprowadziła w marcu firma IQS and Quant Group, wynika, że aż dwie trzecie mieszkańców tej części Warszawy źle ocenia trasę dojazdu samochodem do centrum, a 41 proc. - wręcz fatalnie. Wybija godz. 16. Jesteśmy na centralnym rondzie stolicy u zbiegu Marszałkowskiej i Al. Jerozolimskich. Wyjazd ze Śródmieścia w godzinach popołudniowego szczytu komunikacyjnego trwa koszmarnie długo. Pokonanie pierwszych dwóch kilometrów Marszałkowską do pl. Bankowego, przy którym urzęduje prezydent Warszawy, zajmuje aż 16 minut. W tym czasie mijają nas cztery tramwaje, które prują po torach wydzielonych z jezdni. Ale prawdziwa próba dopiero przed nami. Bo największy problem dla wielu warszawiaków rano i po południu to dostać się na most i przeprawić przez Wisłę. Pierwsze podejście: most Gdański - dojazd kompletnie zablokowany przez jadących do innych prawobrzeżnych osiedli - na Bródno i Targówek. Skręcamy z ul. Andersa i marnujemy aż 28 minut w 400-metrowym korku na ul. Konwiktorskiej i Zakroczymskiej. Jedziemy Wisłostradą do następnej przeprawy - most Grota-Roweckiego, najszerszy w mieście (cztery pasy ruchu w każdą stronę). Mimo to przed prowadzącym nań wiaduktem czeka półkilometrowa kolejka na wysokości Kępy Potockiej. Wjazd na most, przejazd nim i zjazd trwa równo 27 min. Długo, bo ruch lokalny miesza się z tranzytowym. Na poboczu mijamy trzy zepsute samochody, które nie wytrzymały powolnego tempa. Sprytnie radzą sobie za to kierowcy autobusów - żeby choć trochę nadrobić opóźnienie, wciskają się na siłę z bocznych pasów. Rano pasażerowie z Tarchomina mają lepiej, bo autobusy co minutę śmigają do najbliższej stacji metra własnym pasem, którego od roku pilnuje policja opłacana dodatkowo przez ratusz. To dlatego 61 proc. mieszkańców tej okolicy dobrze ocenia komunikację publiczną. Za mostem ruch jest spory, ale samochody nie tkwią już nieruchomo w miejscu. Powoli suniemy do celu - na Tarchominie (u zbiegu ul. Światowida i Mehoffera) jesteśmy o godz. 17.18. Identyczną trasę przemierzyliśmy w środku wakacji. Wtedy najbardziej uciążliwy korek był na Wisłostradzie i na moście Grota. Czas jazdy niemal o połowę krótszy - "tylko" 47 min. |
|
| Autor: | Stary Trampek [ Pt wrz 05, 2008 22:40 ] |
| Tytuł: | |
Cytuj: Zakorkowana Warszawa
wypadła w tym porównaniu fatalnie - jeszcze wolniej niż w stolicy kierowcy suną tylko w Rzeszowie, Gdańsku, Lublinie, Kielcach, Krakowie i Opolu No to nie tak fatalnie, skoro w tych metropoliach korki są większe niż w samej stolicy. Ja bym po rankingu raczej oczekiwał, że stolica będzie na samym dnie. |
|
| Autor: | velogustlik [ So wrz 06, 2008 9:45 ] |
| Tytuł: | Cała Polska stoi w korkach... |
Jeszcze jeden artykuł w tej sprawie: http://wyborcza.pl/1,75248,5661734,Cala ... rkach.html A w nim bardzo sugestywna tabelka... http://bi.gazeta.pl/im/6/5661/m5661416.jpg |
|
| Autor: | Monty B. Ike [ Pt paź 10, 2008 21:34 ] |
| Tytuł: | Re: [Prasa] Jazda na czas w warszawskich korkach |
http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/ciekawostki/news/piraci-drogowi-do-psychiatry,1192794 Interia napisał(a): Piraci drogowi do psychiatry!
Piątek, 10 października (18:01) "W związku z powtarzającymi się wciąż nieszczęśliwymi wypadkami samochodowymi władze administracyjne stolicy zarządziły zaostrzenie kontroli nad ruchem kołowym w mieście. Przeprowadzona kontrola szybkości wykazała, że wielu kierowców pojazdów mechanicznych nie przestrzega przepisowej szybkości 40 km na godz., rozwijając niejednokrotnie szybkość ponad 80 km na godz., poza tym nie zwalnia tempa przy mijaniu przystanków tramwajowych itp. W myśl zarządzenia zastosowano następujące rygory wobec winnych: jadącym z szybkością ponad 70 km na godz. będą odbierane prawa jazdy, a ich zwrot nastąpi dopiero po przedstawieniu zaświadczenia od lekarza psychiatry o pełni władz umysłowych, potem dopiero odbędzie się rozprawa karna. O ile okaże się, że winny jest recydywistą, prawo jazdy będzie odebrane na stałe". A teraz mała zagadka: skąd pochodzi powyższy tekst? Z kabaretowego monologu? Trochę mało śmieszny. Z futurystycznej powieści gatunku political fiction? Hm? może, ale skąd ten lekko archaiczny język? No dobrze - oto rozwiązanie. To nie powieść ani kabaret, lecz informacja, zamieszczona w warszawskim "Kurierze Porannym" 29 lipca? 1939 roku! Jak widać, już 70 lat temu były kłopoty z jeżdżącymi zbyt szybko kierowcami (zauważmy, że w terenie zabudowanym obowiązywało ograniczenie prędkości tylko o 10 km/godz. surowsze niż dzisiaj) i propozycje radykalnego rozprawiania się z piratami drogowymi. Pomysł wprowadzenia obowiązku przedstawiania zaświadczenia od psychiatry o "pełni władz umysłowych" jest naprawdę interesujący i również dziś mógłby okazać się skuteczny. Przeglądanie starej prasy to naprawdę frapujące i pouczające zajęcie. Pokazuje, że, po pierwsze, wszystko już było, a po drugie, że nigdy nie jest tak źle, aby nie mogło być gorzej. Wystarczy na przykład zajrzeć do polskiej prasy z lat 60. Ileż tam narzekań na korki w miastach, ileż bicia na alarm w związku z zastraszającą liczbą ofiar wypadków drogowych. Ciekawe, co powiedzieliby autorzy tych informacji, porównując ówczesną sytuację na drogach z obecną? |
|
| Autor: | Monty B. Ike [ N lip 07, 2013 20:50 ] |
| Tytuł: | Re: [Prasa] Jazda na czas w warszawskich korkach |
http://www.sfora.pl/Wlosi-ucza-sie-zyc- ... ial-a56831 http://www.rmf24.pl/ciekawostki/news-wl ... nId,983519 Cytuj: Włosi kupują więcej rowerów niż samochodów Wtorek, 18 czerwca (07:00) Od dwóch lat Włosi kupują więcej rowerów niż samochodów. W roku 2011, kiedy nastąpił przełom, różnica była jeszcze symboliczna, wynosząca 2 tys. sztuk. Rok później tendencja się utrwaliła: sprzedano 1,606 mln rowerów i 1,402 mln aut. Włoskie media zauważają, że to nowe zjawisko jest spowodowane nie tylko trwającym od dwóch lat kryzysem gospodarczym, szczególnie dotkliwym w sektorze motoryzacyjnym (spadek sprzedażysamochodów w tym okresie o 20 procent), ale także zmianą świadomości mieszkańców Półwyspu Apenińskiego. Kryzys ekonomiczny ma reperkusje we wszystkich dziedzinach życia, nie wyłączając transportu. Dziś mamy do czynienia z małą rewolucją, jeśli chodzi o styl życia. Ludzie odkrywają rower, jego wygodę, prostotę, szybkość w przemieszczaniu się na małych odcinkach w zatłoczonych miastach - podkreśliła prezes Włoskiej Federacji Przyjaciół Roweru Giulietta Pagliaccio. Pagliaccio zwróciła jednak uwagę na słabo rozwiniętą infrastrukturę dla rowerzystów w dużej części kraju. Włochy są przecięte na pół. Im bardziej jedzie się na południe, tym sytuacja staje się dramatyczniejsza - dodała. Największy wzrost odnotowano w sprzedaży rowerów miejskich, służących do przemieszczania się na niewielkim dystansie. Klienci pytają się najczęściej o rowery "commuting". Chcą kupować rowery na długi okres użytkowania. To potwierdza tezę, że wielu ludzi przesiada się z samochodu na rower. Wzrost sprzedaży tego typu sprzętu wyniósł w ubiegłym roku aż o 35 procent" - powiedział szef firmy Bianchi Bob Ipolitano.
|
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|