http://www.zyciewarszawy.pl/artykul/2,6 ... -zime.htmlWypadki. Policja bije na alarm. Aż o 25 proc. wzrosła liczba osób, które zginęły na stołecznych drogach
W tym roku na warszawskich ulicach zginęło aż 76 osób. Dla porównania w roku ubiegłym było ich 57. Policjanci nie ukrywają, że ten rok był jednym z najtragiczniejszych od kilku lat.
Kilka tygodni temu, widząc, że liczba śmiertelnych wypadków lawinowo wzrasta, zorganizowali nawet happening.
W Alejach Jerozolimskich, w samo południe, pokazali skutki wypadku, w którym zginęły trzy osoby, a jego sprawcą był pijany kierowca. Na słupie ogłoszeniowym przy Dworcu Warszawa-Śródmieście zostały umieszczone nazwiska wszystkich ofiar.
Głupota zabija
Główne przyczyny wypadków ?
– To nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu, nieostrożne pokonywanie przejścia dla pieszych, niedostosowanie prędkości do warunków ruchu – mówi Wojciech Pasieczny, zastępca szefa stołecznej drogówki.
Zdaniem policjantów, poza tymi czynnikami duży wpływ na wzrost tragicznych zdarzeń miały i inne czynniki, m.in. łagodna zima.
– Bo im trudniejsze warunki na drogach, tym ostrożniej jeżdżą kierowcy i wypadków mamy mniej – mówi jeden z mundurowych. Na razie na ulicach śniegu nie ma, a kierowcy nie zdejmują nogi z gazu.
Nie bez znaczenia na liczbę wypadków był też wzrost liczby młodych motocyklistów, którzy w tym roku kupili swój pierwszy jednoślad.
Z szacunków mundurowych wynika, że na ulicach miasta w tym roku pojawiło się dwa razy więcej motocykli. – Często kierowały nimi osoby bez doświadczenia. Wiele z nich nie miało nawet prawa jazdy – mówią policjanci. Uczestniczyli oni w kilkudziesięciu wypadkach, kilkunastu motocyklistów zginęło.
1000 - Tyle wypadków odnotowała policja w stolicy w 2011 r., o 5 proc. więcej niż rok wcześniej
Z danych policji wynika, że najczęściej do wypadków dochodziło w piątki w godz. 14 – 18. – Wtedy jest największy ruch na drogach. Wiele osób po pracy opuszcza Warszawę. Myślą już o czekającym ich weekendzie, jadą zbyt szybko – tłumaczył nam Wojciech Pasieczny.
Najczęściej winę za wypadki ponosili kierowcy – 59 proc. śmiertelnych wypadków. Ofiarą co trzeciego zdarzenia ze skutkiem śmiertelnym był pieszy (zginęło 30 osób).
Niebezpieczne dzielnice
Z danych Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie wynika, że wielu kierowców było skrajnie nieodpowiedzialnych. Śledczy prowadzili w pierwszym półroczu tego roku aż 6227 spraw dotyczących osób, które kierowały pojazd pod wpływem alkoholu albo narkotyków.
Najbardziej niebezpiecznymi dzielnicami w stolicy były: Śródmieście (134 wypadki), Mokotów (119) oraz Wola (87). To dlatego, że w tych dzielnicach jest największy ruch pojazdów. Najspokojniej było zaś w Rembertowie, Wilanowie i Wesołej.
Najwięcej ofiar było na ul. Puławskiej (sześć osób) oraz w al. Jana Pawła II (cztery) oraz al. Solidarności (trzy). Najbardziej wypadkowymi miejscami były zaś skrzyżowania: al. Solidarności z al. Jana Pawła II, Al. Jerozolimskie – Ryżowa oraz al. Prymasa Tysiąclecia – Kasprzaka.
Aby poprawić bezpieczeństwo, od połowy roku ratusz dofinansowuje dodatkowe patrole w stołecznej drogówce.
-----------------------
a w nowym roku:
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,12 ... .html?bo=1Nasz reporter Darek Borowicz jest już na miejscu wypadku na Słomińskiego. Po godz. 7 rano doszło do potrącenia pieszej na wysokości Parku Traugutta. Przechodząca przez przejście dla pieszych kobieta
wpadła
pod czerwone Suzuki.