Janina Blikowska napisał(a):
Śmierć czai się na drodze
20-07-2011, ostatnia aktualizacja 21-07-2011 12:52
Blisko 50 osób zginęło w pierwszym półroczu w wypadkach w stolicy. To niemal dwa razy więcej niż rok temu.
W niedzielę na skrzyżowaniu Rosoła i Migdałowej na Ursynowie samochód suzuki zderzył się z motorem tej marki. Auto dachowało, a motocyklista przeleciał na drugą nitkę jezdni. Nie miał szans na przeżycie.
Tylko w pierwszym półroczu w stolicy doszło do 59 wypadków z udziałem motocyklistów, w których zginęło osiem osób. Rok temu takich wypadków było 56, a ofiar śmiertelnych trzy.
W tym roku – jak wynika z danych stołecznej drogówki – lawinowo rośnie liczba tragicznych wypadków. Od stycznia do końca czerwca w Warszawie doszło do 521 wypadków, w których zginęło 49 osób, a 614 zostało rannych. Rok temu te liczby były niższe i wynosiły odpowiednio 491, 25 i 571.
Dlaczego na drogach jest bardziej niebezpiecznie? Zdaniem policji, jest wiele czynników. Między innymi to, że jeździmy coraz szybciej.
– Poza tym na ulice wyjechało np. trzy razy więcej motocyklistów niż rok temu, a wielu nie ma uprawnień. Trzech zabitych w czerwcu nie miało prawa jazdy – mówi Wojciech Pasieczny, wiceszef stołecznej drogówki. Podkreśla, że i kierowcom, i pieszym brakuje wyobraźni i świadomości zagrożeń.
Piesi spowodowali w tym roku 84 wypadki, w których zginęło 18 osób, a kolejnych 69 zostało rannych.
– Wielu osobom wydaje się, że wypadki ich nie dotyczą, poza tym jest społeczne przyzwolenie np. na przechodzenie ulic w niedozwolonych miejscach, a wśród kierowców na przekraczanie prędkości - podkreśla Pasieczny. Dodaje, że drogówka próbuje uświadamiać kierowcom i pieszym zagrożenia. Prowadzi m.in. specjalne kampanie promocyjne czy spotkania informacyjne m.in. z licealistami i seniorami.
Hahaha -- fascynujące, że parlamentarzystom nie przyszło to do głowy przed uchwaleniem nowych przepisów.