http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... hodow.htmlKarolkowa pęka w szwach od samochodów
Grzegorz Lisicki2010-03-19, ostatnia aktualizacja 2010-03-18 19:39
Czytelnicy skarżą się, że pracownicy banków wzdłuż ulicy Kasprzaka masowo łamią zakaz parkowania na chodniku.
"Przy ul. Kasprzaka na odcinku od ul. Karolkowej do ul. Skierniewickiej znajduje się wiele biurowców. Wzdłuż jej ulicy obowiązuje zakaz zatrzymywania, ale nie jest on respektowany przez kierowców. Parkują oni przy krawężnikach i jeżdżą po chodnikach, na których potem parkują. Jest tak codziennie i co najciekawsze, to zgłoszenia do Straży Miejskiej i Policji nie skutkują niczym pozytywnym. Owszem, szybka kontrola, jak gdyby z przymusu, kilka mandatów... I znów następnego dnia to samo - brak miejsc parkingowych na... chodniku za pięknym pasem zieleni. Czemu służby nie egzekwują prawa? Jakie są wytłumaczenia straży Miejskiej? Nie mogą przypilnować? Brak środków na patrole cykliczne w takim miejscu? Czy wpływy z mandatów nie mogłyby sfinansować częstych patroli tych służb, skoro mamy tak znaczą liczbę wykroczeń i to w znanych na co dzień miejscach? Dlaczego trzeba codziennie zgłaszać te miejsce do straży miejskiej lub policji, skoro i tak wiadomo powszechnie, że każdego dnia stoją tam źle zaparkowane samochody? Czy policja i straż miejska takim zachowaniem nie uczą kierowców przyzwolenia na łamanie prawa, zamiast uczyć respektu wobec prawa? Można zrobić ciekawy test i codzienne zgłosić do straży miejskiej lub policji, a potem policzyć ile mandatów będzie za wycieraczkami" - pisze do "Gazety" nasz czytelnik Andrzej Dąbrowski.
Na miejsce wybrał się nasz reporter. Rzeczywiście - liczba samochodów parkujących na chodnikach jest tu bardzo duża. Sznur samochodów ciągnie się od narożnika ul. Karolkowej przy siedzibie Kredyt Banku, wzdłuż siedziby BGŻ i sieci telefonii Orange aż do rogu z ul. Skierniewicką. Zdarza się, że samochody stoją ukosem tarasując przejście pieszym, w wielu przypadkach miejsca na chodniku było mniej niż przepisowe półtora metra. Zauważyliśmy też rozjeżdżone trawniki. A za szybami nieprawidłowo parkujących samochodów nie było ani jednego mandatu.
Były za to reklamy komercyjnego - a więc płatnego - parkingu. Mało kto z niego korzysta - parkowanie na publicznym chodniku jest przecież w tym rejonie bezpłatne.
O sytuację wzdłuż ul. Kasprzaka spytaliśmy straż miejską. - Interwencje przy ulicy Kasprzaka obejmują m.in. takie wykroczenia w ruchu drogowym: zatrzymanie w strefie znaku B-36, parkowanie na kopercie, postój-blokowanie pasa ruchu, zatrzymanie na chodniku, zatrzymanie na trawniku lub pasie zieleni. Od 1 stycznia 2009 do 14 marca 2010 r. pod wspomnianymi adresami podjęto 1695 czynności. Wystawiono 92 mandaty, założono 9 blokad, wydano 21 poleceń odjazdu, udzielono 201 pouczeń, wystawiono 5 wniosków do sądu o ukaranie, wypisano 911 wezwań (w tym wezwania foto). Nie zgadzamy się więc ze stwierdzeniem mieszkańców, że Straży Miejskiej na Kasprzaka nie ma - mówi Katarzyna Dobrowolska z zespołu prasowego straży miejskiej.
_________________
Walcz o połaczenie rowerowe Ursynowa i Służewca:
http://www.facebook.com/RoweremNaSluzewiecpisz wnioski do Burmistrza:
burmistrz@mokotow.waw.pl