Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 45 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: Wt lip 15, 2008 7:00 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So sty 06, 2007 13:58
Posty: 447
Lokalizacja: grochów
Kamery + system rozpoznający tablice rejestracyjne to może lekkie sci-fi w naszym mieście, ale tu byłby jak znalazł.
Może nawet jakaś prywatna firma chciałaby to zrobić, bądź co bądź taki system powinien być dość intratny, zwłaszcza na początku...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr lip 16, 2008 6:41 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pn gru 10, 2007 21:57
Posty: 127
Lokalizacja: Nowa Praga
Jakby się u nas sprawdził, to potem firma by niezłe kokosy na nim zrobiła sprzedając do innych miast...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr lip 16, 2008 20:43 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 19:48
Posty: 2822
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,3486 ... esciu.html

Cytuj:
Fuszerka ze znakami na Krakowskim Przedmieściu
Grzegorz Lisicki
2008-07-15, ostatnia aktualizacja 2008-07-15 23:04

Wyjaśniła się tajemnica setek samochodów na Krakowskim Przedmieściu, które wjeżdżają na wyremontowaną ulicę: drogowcy zapomnieli ustawić znaki zakazu wjazdu. Podobnych usterek znaleziono kilkadziesiąt

(...)

Mimo niedoróbek razi też bezczelność kierowców. - Gdy zatrzyma ich straż, mówią, że jadą np. do posesji nr 14. Po czym spokojnie ją mijają. A zatrzymani tłumaczą, że właśnie z tej posesji wyjechali - zżyma się Wojewódzki. Jest jednak szansa, że to się zmieni. Wczoraj po południu na skrzyżowaniu z ul. Ossolińskich zawisnął w końcu znak zakazu wjazdu. - A my zaczniemy odholowywać parkujące nielegalnie samochody - obiecał "Gazecie" Zbigniew Leszczyński, komendant straży miejskiej.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna


Choć bardzo bym chciał coś takiego zobaczyć, jakoś trudno mi uwierzyć, że instytucja, która dotąd nie potrafiła się zabrać za usuwanie samochodów faktycznie utrudniających ruch i/lub stwarzających niebezpieczeństwo zacznie usuwać samochody z Krakowskiego, gdzie gdzie bądź co bądź takie przewinienia będzie trudniej dowieść niż w przypadku większości warszawskich ulic o znacznie węższych chodnikach. Zresztą tak naprawdę wystarczyłoby konsekwentne i bezwzględne wystawianie mandatów -- mało komu będzie się chciało płacić za parkowanie 1000 zł miesięcznie (20 dni pracujących razy najniższe mandaty po 50 zł).

Pozdrawiam,
Maciek

_________________
Pozostanie po nas
ta smutna legenda
że wciąż nas uczono
uczyć się na błędach.
..........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt sty 02, 2009 9:21 
Offline
Greenpisarz

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 22:44
Posty: 630
Lokalizacja: Wawa/Praga Północ
Coś niedobrego się tu dzieje - moim zdaniem światła to pomyłka, chyba dużo lepsze byłyby mniej rzucające się w oczy progi płytowe na przejściu. Gdyby Galas pozwolił, byłby wreszcie precedens (wyniesione przejścia przy ruchu autobusowym są na razie dla niego nie do przełknięcia).

http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,6114239,Beda_swiatla_na_Krakowskim_.html

Cytuj:
Będą światła na Krakowskim?
Wojciech Karpieszuk
2009-01-01, ostatnia aktualizacja 2009-01-02 08:39

- Tu powinno być przejście z zebrą, sygnalizatorami dźwiękowymi i światłami. Chodzą tędy setki osób, wśród nich niewidomi i poruszający się na wózkach - mówi Paweł Wdówik, który walczy o ustawienie świateł przy bramie UW na Krakowskim Przedmieściu.

Walkę o sygnalizatory w tym miejscu Paweł Wdówik, kierownik biura ds. osób niepełnosprawnych UW, toczy od 2006 r. Zaczął ją, jak tylko poznał plany przebudowy Krakowskiego Przedmieścia. - Mamy stu niewidomych studentów. W ostatnim czasie kilka razy o mały włos nie doszło do tragedii, bo samochody nie zważają na przechodniów. Krakowskie Przedmieście miało być deptakiem, ale ruch nie jest tam dużo mniejszy niż przed remontem - twierdzi. - Z tą różnicą, że wtedy było przejście podziemne.

Sam również jest niewidomy.

Obliczył, że w godzinach szczytu Krakowskim Przedmieściem kursuje ponad setka autobusów. - Oprócz tego taksówki, samochody prywatne, limuzyny VIP-ów - wylicza. - Ograniczenie prędkości do 30 km to mit. Nawet kierowcy autobusów go nie przestrzegają.

Urządzał wizje lokalne, na które zapraszał wiceprezydentów Warszawy i dziennikarzy. Posłał do ratusza kilkanaście monitów. Uzyskał tyle, że przy bramie UW zamontowano specjalne pasy z wypustkami, ale świateł dalej nie ma. - Od poważnych urzędników z ratusza słyszałem, że to salon Warszawy i sygnalizacja tu nie pasuje - twierdzi Wdówik.

W październiku złożył skargę do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego. "Przechodzenie przez jezdnię na osi bramy uniwersyteckiej zagraża życiu i zdrowiu osób niewidomych" - napisał. I zaapelował o poprawę bezpieczeństwa na przejściu, "tak aby nie powtórzyła się sytuacja z Metra Warszawskiego z 17 września, kiedy wskutek wadliwego i niedbałego oznakowania peronów uległ bardzo groźnemu wypadkowi niewidomy student Uniwersytetu Warszawskiego".

- Nie możemy nic zrobić, bo przejście wykonano zgodnie z projektem. Tam nie planowano świateł - tłumaczy Artur Banaszek, dyrektor oddziału PINB. Skargę przekazał Zarządowi dróg Miejskich.

- Musimy rozwiązać ten problem - przyznaje Adam Sobieraj, rzecznik ZDM. - Spotkamy się z niepełnosprawnym na początku roku, żeby przedyskutować możliwości. Jeszcze nie wiem, czy to będzie tradycyjna sygnalizacja.

Miasto obiecuje nie protestować przeciwko instalacji świateł przy bramie UW. - Jeżeli okaże się, że są najlepszym wyjściem, nie będziemy przeciwko - zapewnia Tomasz Zemła, zastępca dyrektora biura architektury i planowania przestrzennego w ratuszu.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt sty 02, 2009 18:12 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So sty 19, 2008 18:33
Posty: 460
Lokalizacja: Żoliborz
Światła w tym miejscu to moim zdaniem głupota, choć generalnie z wieloma tezami zawartymi w tym artykule się zgadzam, w szczególności z tym, że:
1. ograniczenie prędkości na Krakowskim do 30 km/h to mit
2. jest tam bardzo duży ruch

Polemizowałbym ze stwierdzeniem, że kierowcy w ogóle nie uważają na pieszych - jest to jedno z nielicznych miejsc w Warszawie, gdzie pieszy może wymusić na samochodzie pierwszeństwo nawet poza zebrą. Niemniej od początku tego roku ruch coraz bardziej się nasila i coraz trudniej przejść przez ulicę w dowolnym miejscu. Na początku po otwarciu nie było z tym żadnego problemu.

Światła w tym miejscu nic nie dadzą, bo nikt nie będzie czekał, aż się zrobi zielone. Moim zdaniem już lepszym rozwiązaniem byłby zamontowany na stałe fotoradar ustawiony sztywno na 30 km/h - bez dwudziestokilometrowego marginesu tolerancji. Wieść o tym, że łapie już przy 40 km/h szybko by się rozniosła pośród jeżdżących tamtędy kierowców.

Ponadto może warto by przy okazji tej dyskusji ponownie podnieść kwestię wjazdu na Krakowskie - jeździ tam coraz więcej zwykłych aut. Moim zdaniem najlepiej problem rozwiązałoby wprowadzenie na wszystkich wlotach w KP śluz, które wpuszczają tylko samochody posiadające do nich pilota. Na Zachodzie stosuje się takie rozwiązania - na ogół w formie słupków opuszczających się w jezdnię. To na pewno zmniejszyłoby natężenie ruchu na ulicy i korzystnie wpłynęło także na bezpieczeństwo pieszych.

Na koniec dodam jeszcze, że z tego co pamiętam na projektach przebudowy KP między UW i ASP miał być plac o jednolitej nawierzchni, po której przejeżdżałyby autobusy. Strefa piesza, z dopuszczonych ruchem. Żadnych pasów, żadnych rowków spływowych, żadnej jezdni. Pozostało z tego tylko niewielkie wybrzuszenie jezdni w tym miejscu...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So sty 03, 2009 0:07 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So cze 09, 2007 14:46
Posty: 984
Lokalizacja: Belany
Stary Trampek napisał(a):
Światła w tym miejscu to moim zdaniem głupota
(...)
Światła w tym miejscu nic nie dadzą, bo nikt nie będzie czekał, aż się zrobi zielone.


Pewnie niedasię, ale przychodzi mi do głowy koncepcja świateł na stałe migających żółto, a "na żądanie" - po naciśnięciu przycisku - przechodzących w czerwone dla samochodów, a zielone (+sygnał dźw.) dla pieszych.

Znacie może rozwiązania zbliżone do tego koncepcją, może z innych krajów? Minusem z pewnością jest przyzwyczajenie kierowców, że "zawsze miga żółte". Plusem, że nie świeci się pieszym czerwonego, które i tak byłoby ignorowane (=>wzrost zagr. wypadkiem).


Tak czy owak, kierowca przejeżdżający przez KP bez uprawnień lub z przekroczeniem prędkości powinien mieć 100% pewność, że zostanie zatrzymany w celu wystawienia mandatu lub ukarany w inny sposób.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So sty 03, 2009 12:12 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So sty 19, 2008 18:33
Posty: 460
Lokalizacja: Żoliborz
Cytuj:
Znacie może rozwiązania zbliżone do tego koncepcją, może z innych krajów?


Ja znam takie rozwiązanie z tego kraju, a nawet z Warszawy. O ile się nie mylę, migające żółte zmieniające się na czerwone jest na skrzyżowaniu uliczki parkingowej Waszyngtona z Saską. Jest to taki dwulampowy sygnalizator, który postawiony jest dla samochodów poruszających się tą uliczką. Choć sprawa w tym przypadku dotyczy samochodów, to jednak precedens jest!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So sty 03, 2009 14:05 
Offline
Greenpisarz

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 22:44
Posty: 630
Lokalizacja: Wawa/Praga Północ
Ale po co w ogóle jakieś światła?

Napisałem do Wdówika:

Cytuj:
Szanowny Panie,

Po lekturze artykułu http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,6114239,Beda_swiatla_na_Krakowskim_.html
na temat braku sygnalizacji świetlnej na Krakowskim Przedmieściu, chciałbym poinformować, że istnieje skuteczniejsze,
szeroko stosowane na zachodzie Europy rozwiązanie - podniesione przejście dla pieszych
(które przy okazji jest mniej ingerujące w estetykę ulicy).

Krótki opis:
Podniesione przejście dla pieszych to przejście przez jezdnię w miejscu, gdzie
poziom jezdni zostaje podniesiony do poziomu chodnika na długości
całego przejścia czyli najczęściej około 5-6 metrów.
Przed i za przejściem kierowcy spotkają profilowany najazd i zjazd.
Profile projektuje się pod określoną prędkość (najczęściej 20-30 km/h)

Oto zalety:
1. Podniesienie jezdni WYMUSZA na kierowcach poruszanie się z mniejszą
prędkością - bezpieczna prędkość przejazdu samochodem przez takie
przejście zależy od jego wyprofilowania - można je projektować pod
różne prędkości - wydaje się, że w tym wypadku wystarczy
prędkość 30 km/h.

2. Przejście tego rodzaju można wykonać tak, żeby było na jednym poziomie z
chodnikiem, bez spadków i rowków odprowadzających - będzie to z
pewnością ułatwieniem dla ludzi poruszających się na wózkach.
Oczywiście na chodniku przed przejściem można zastosować innego
rodzaju powierzchnię, aby osoba niewidząca mogła się zorientować, że
zaraz wejdzie na przejście.

3. Doświadczenie (nawet w Polsce) pokazuje, że kierowcy po prostu
przepuszczają pieszych na tego rodzaju przejściach - podniesienie
przejścia nie tylko wymusza spowolnienie, lecz stanowi tez pewnego
rodzaju barierę psychologiczną - z punktu widzenia kierowcy wygląda
to jak przejazd przez chodnik, optycznie jest to rodzaj przeszkody
stojącej w poprzek drogi.

Wady:

1. W przypadku nadgorliwych urzędników istnieje przeszkoda prawna.
W zależności od interpretacji przepisów podniesione przejście dla
pieszych traktuje się jako próg spowalniający lub "inne środki
uspokojenia ruchu". W przypadku traktowania jako próg - istnieje
przepis, który zakazuje ich stosowania, gdy po ulicy kursuje
komunikacja miejska.

2. Autobus będzie przejeżdżał przez próg płytowy, co może powodować
dyskomfort pasażerów. Jednak akurat w tym przypadku będzie to
niewielki problem, gdyż przejście jest tuż przy przystanku, więc
z oczywistych względów autobus będzie przejeżdżał przez próg z bardzo
małą prędkością.

Precedens jest już we Wrocławiu - progi płytowe lub podniesione
przejścia dla pieszych znajdują się na ulicach po których kursują
autobusy, a Wrocław nie ma w tej kwestii odrębnych przepisów.


Naprawdę światła to ostateczność, a w strefach 30 w ogóle nie powinno ich być.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So sty 03, 2009 19:16 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So cze 09, 2007 14:46
Posty: 984
Lokalizacja: Belany
jacor napisał(a):
Naprawdę światła to ostateczność, a w strefach 30 w ogóle nie powinno ich być.


Nie zapominajmy, UW faktycznie koncetruje osoby niewidome, zwykle widać ich tam więcej, niż w innych miejscach.

Nigdy nie miałem okazji przekonać się o tym osobiście, ale różnica przy korzystaniu przez niewidomego z przejścia - bez sygnalizacji, choćby i faktycznie przy uspokojonym ruchu, w kontraście do przejścia z sygnalizacją, wydaje się być ogromna.

Tak czy owak, instalacja sygnalizacji nie zadaje kłamu postulatowi wyniesienia przejścia. Precedens skrzyżowania Waszyngtona i Saskiej może być cenny.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt mar 24, 2009 10:36 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 19:48
Posty: 2822
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,9519 ... kazu_.html

Krzysztof Śmietana napisał(a):
Jak jeździć Krakowskim mimo zakazu?

2009-03-24, ostatnia aktualizacja 2009-03-24 08:39

Chcesz się przejechać ulicą tylko dla VIP-ów i autobusów? Powiedz straży miejskiej, że wybierasz się do jednej z posesji. Patrol na pewno cię przepuści


Najbardziej reprezentacyjna część Traktu Królewskiego miała być po remoncie ulicą głównie dla pieszych. Na zwężonej jezdni miejski inżynier ruchu pozwolił jeździć tylko autobusom, taksówkom, autom mieszkańców i limuzynom zmierzającym do Pałacu Prezydenckiego.

Ruch prywatnych samochodów jest jednak dość duży. Na dodatek część z nich pędzi, nie przestrzegając ograniczenia prędkości do 30 km na godz.

Straż miejska twierdzi jednak, że nie ma podstaw do karania mandatami. Kierowcy nagminnie wykorzystują napis pod znakiem zakazu ruchu: "Nie dotyczy dojazdu do posesji". - Mówią, że dojeżdżają na Krakowskiej Przedmieście i nikt im nie udowodni, że tak nie jest - twierdzi Marek Kulasza z biura prasowego straży miejskiej. - Wnioskowaliśmy do Zarządu Dróg Miejskich, by uściślił oznakowanie - dodaje.

Strażnicy proponują, by napis brzmiał: "Nie dotyczy mieszkańców domów...". Sugerują też wprowadzenie specjalnych identyfikatorów.

Zarząd Dróg Miejskich i miejski inżynier Janusz Galas przyznają, że obecne oznakowanie trzeba poprawić. Jak się dowiedzieliśmy, trwa już wymiana dokumentów między urzędnikami. - ZDM musi przygotować nowy projekt oznakowania - słyszymy od miejskiego inżyniera ruchu Janusza Galasa.

- Dla pana inżyniera niewystarczający był wniosek w sprawie zmiany napisu na tabliczce. Zażądał dokładnego rozrysowania całego oznakowania na ulicy. Wkrótce to dostanie - mówi na to rzecznik ZDM Adam Sobieraj.

Urzędnicy nie mogą jasno zadeklarować, kiedy uda się poprawić jedno zdanie pod znakiem zakazu ruchu. Adam Sobieraj ostrożnie przewiduje, że sprawy papierkowe uda się załatwić do Wielkanocy. A potem tablice zostaną wymienione "jak najszybciej".

Nie wiadomo też, czy zostaną wprowadzone identyfikatory dla mieszkańców Krakowskiego Przedmieścia. Jeśli ich nie będzie, straż miejska będzie musiała sprawdzać w dowodach osobistych kierowców ich miejsce zameldowania. Teraz identyfikatory wydawane są tylko właścicielom firm, które muszą korzystać z wjazdu na Krakowskie Przedmieście, np. dostawcom.


Pozdrawiam,
Maciek

_________________
Pozostanie po nas
ta smutna legenda
że wciąż nas uczono
uczyć się na błędach.
..........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 45 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL