Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 223 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Wt lut 15, 2011 11:06 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:18
Posty: 2049
Lokalizacja: Z Warszawy
Cytuj:
Zadowolonych z ROZKŁADOWEGO przybycia.


Jeśli przypomnisz sobie statystyki z mojego dawnego posta: viewtopic.php?f=2&t=1802&start=50 (pod koniec strony), to zauwazysz, że jednak wiekszość pociągów przyjeżdża punktualnie. Zatem gdzie jest pies pogrzebany?

Pasażerowie budują opinię o kolei na podstawie przypadków drastycznych (w ktorych naglasnianiu zresztą lubuje sie prasa) oraz... faktu, że konduktor nie wie, dlaczego jest spóźnienie oraz nikt tego typu informacji pasażerom nie podaje (podobnie jak informacji, że pewnie to potrwa z 5 -10 minut, ani przeprosin za spoźnienie). Gdyby taką informację podawano, to 50% tych niezadowolonych pewnie już nie byłaby tak cięta na kolej.

Jak to jest, że jadąc do Niemiec już Polak tak nie narzeka na spoxnienia pociągów, choc jak sie okazuje są tam też one dość duże i dośc częste. Ale tam informacja pracuje o niebo lepiej i nawet w regionalnych podawane sa przyczyny opóxnień oraz przewidywane czasy przyjazdu w przypadku opóxnienia. U nas nie.

Zwykle jest tak, że 80% tego co robisz (chocby to było 80% punktualnych pociągow) nie ma absolutnie żadnego znaczenia, bo pozostałe 20% (chocby 20% spoxnionych pociągow) ciąży niesamowicie na twojej opinii. Taka wariacja nt. teorii zarządzania.

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz lut 17, 2011 11:04 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So cze 09, 2007 14:46
Posty: 984
Lokalizacja: Belany
Phinek napisał(a):
W moim odczuciu poziom rezerwy czasowej oraz taborowej winien określać przewoźnik na podstawie znajomości stanu taboru i doświadczeń z lat poprzednich.


Winien... ale najwyaźniej notorycznie tego nie robi, skoro problem trwa i w ogóle musimy o tym dyskutować! Więc jaki w tym problem, jeśli ktoś przychodzi z zewnątrz z jakąś wiedzą i próbuje optymalizować rozkład pod pasażera, skoro przewoźnik nawet nie usiłuje tego zrobić zgodnie z Twoimi oczekiwaniami?


Phinek napisał(a):
Jeszcze do tego mikrofon i głośnik HiFi + doskonała transmisja danych w formacie analogowym... :D


Czemu analogowym. My tu gadu-gadu o tym jak to "wszystko niedasię", a w innym rejonie już ktoś nad tym problemem pracuje, i to bez wygłupów:

Cytuj:
Data System Group (DSG) zakończyła wdrożenie systemu telemetrycznego w autobusach szynowych (szynobusach) ZNTK Poznań i PESA Bydgoszcz. Kontrakt realizowany był na zlecenie Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego.

Projekt realizowany był wspólnie z firmą EMTAL

(...)

W przyszłości planowane jest rozszerzenie projektu o dodatkowe funkcjonalności takie jak: identyfikacja maszynisty pojazdu, wsparcie maszynisty pojazdu w zakresie zgłaszania usterek, awarii oraz on linowej - na bieżąco archiwizowanej komunikacji z maszynistą.

źródło: Rynek Kolejowy

Phinek napisał(a):
Jeszcze wiele w technice kolejowej jest do zrobienia... i najpierw trzeba o to zadbać, aby było kim, czym i po czym, a potem śrubować wymagania (co nie oznacza, że teraz trzeba dopuścić do totalnego rozluźnienia).


W moim odczuciu zoptymalizowanie oferty pod pasażera tak by jawne i ewidentne stały się problemy techniczne, to wywrócenie stojącego od lat stolika, i jakaś nadzieja na zmiany. Taki katalizator, impuls żeby zająć się tym co jest do zrobienia.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz lut 17, 2011 14:58 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt gru 10, 2010 23:36
Posty: 215
pduncz napisał(a):
W moim odczuciu zoptymalizowanie oferty pod pasażera tak by jawne i ewidentne stały się problemy techniczne, to wywrócenie stojącego od lat stolika, i jakaś nadzieja na zmiany. Taki katalizator, impuls żeby zająć się tym co jest do zrobienia.


Jest w tym wiele racji.. tylko, że przy okazji jest to zagranie pokerowe typu "sprawdzam" jednak tym co się przejedzie będzie na pierwszej linii pasażer i pytanie jak on to wytrzyma.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz lut 17, 2011 15:30 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:18
Posty: 2049
Lokalizacja: Z Warszawy
Cytuj:
tym co się przejedzie


A to ciekawy bon mot. Pasażer "przejedzie" się koleja.

Jeśli przejedzie się pasażer, to znaczy sie przewoźnik nawalił i nic innego. Można ewentualnie zwalić nieco na organizatora przewozów, że nie dopilnował, albo nie dał dotacji. Także ostatecznie to oberwie przewoźnik. Pasażer sobie poradzi (czyt. pojedzie samochodem, rowerem inaczej) i na to nic nie poradzimy, dlatego pasażer jest tak cenny. Z 20 mln pasażerów KM miałyby dotację na poziomie 300 mln zlotych (jeśli nie więcej), a nie 180.

Notabene:
Dziś było doniesienie na "gazeta.pl" lub "onet.pl", że PKP Cargo zwolnilo polowe zalogi i dzięki temu wszylo na prostą. Ciekawe ile pracowników musi zwolnić jeszcze PKP oraz spółki z niej wyrosłe (w tym KM), aby koszty stałe nieco spadły. nie wkleiłem od razu i teraz nie moge odkopać.

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz lut 17, 2011 19:21 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt gru 10, 2010 23:36
Posty: 215
No właśnie... pasażer na wagę złota!

Bo jak się pasażer zniechęci to potem trudniej dostać dotację na wożenie owadów. Pytanie czy bardziej się zniechęci z powodu rzadszych kursów ("moja" propozycja) czy z powodu mniejszej niezawodności rozkładowej (propozycja "ZM"). Tak na prawdę mówimy od kilku postów o tym samym i jedynie problem polega na zdefiniowaniu przy jakim progu niezawodności pasażer traktuje kolej jako niezawodną, a poniżej którego dostaje regularnego wku...wa.

Zapewne jest to też w dużej mierze zależna od takich czynników jak:
- dobra/zła prasa
- region
- komfort podróży
- komfort poczekalni (lub brak takowej)
- promocje
- rekompensata w przypadku "wtopy"

Ten ostatni punkt jest wg. mnie ogólnie dość ciekawy w zagadnieniu ogólnym komunikacji zbiorowej. Wyobraźmy sobie jak poprawiłby się humor pasażerów zdefektowanego tramwaju jeśli np. dostali by przedłużenie karty miejskiej o jeden dzień... podobnie w przypadku pociągu... masz bilet - kierownik stempluje (albo obsługa stacji) i masz w zamian za to jakiś bonus.

Aczkolwiek jest to już OT i rozkładu jako takiego nie dotyczy.

PS. Kolej winna zamknąć wszystkie szlabany i zwolnić dróżników - niech GDDKiA płaci za zapewnienie bezpieczeństwa kierowcom :lol: Od razu koszty stałe spadną...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz lut 17, 2011 20:02 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So cze 09, 2007 14:46
Posty: 984
Lokalizacja: Belany
Phinek napisał(a):
Zapewne jest to też w dużej mierze zależna od takich czynników jak:
- dobra/zła prasa
- region
- komfort podróży
- komfort poczekalni (lub brak takowej)
- promocje
- rekompensata w przypadku "wtopy"


A mnie dziwi, że nie wymieniłeś elementarnej rzeczy, możliwej do osiągnięcia niemalże bezkosztowo:

Wojtek napisał(a):
Pasażerowie budują opinię o kolei na podstawie przypadków drastycznych (w ktorych naglasnianiu zresztą lubuje sie prasa) oraz... faktu, że konduktor nie wie, dlaczego jest spóźnienie oraz nikt tego typu informacji pasażerom nie podaje (podobnie jak informacji, że pewnie to potrwa z 5 -10 minut, ani przeprosin za spoźnienie). Gdyby taką informację podawano, to 50% tych niezadowolonych pewnie już nie byłaby tak cięta na kolej.


I ja się z opinią Wojtka, oraz oszacowaniem skali możliwej poprawy imageu całkowicie zgadzam.

Scenariusz A:
Dobry rozkład, ale czasami problemy techniczne -> buu!
przepraszamy, wyjaśniamy że to wyjątkowa sytuacja, podajemy przyczynę -> no ok, trudno, zdarza się.

Scenariusz B:
Słaby rozkład, bo przecież miewamy problemy techniczne -> buu, spadajcie na drzewo z tą śmierdzącą koleją.
Mimo poprzestania na słabym rozkładzie, i tak nie osiągamy niezawodności.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz lut 17, 2011 20:53 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt gru 10, 2010 23:36
Posty: 215
A racje... informacja zwłaszcza rzetelna jest bardzo istotna.

Istotne jest również to, aby "gorszy" rozkład nie był powodem do obniżenia wydajności pracowników kolei - co też często bywało... W moim odczuciu zwiększenie rezerw powinno być celowe, przemyślane i odpowiednio wyjaśnione, zarówno wobec pracowników jak i pasażerów. Tak, aby pasażer wiedział, że ten pociąg na bocznym torze stoi zamiast jechać po to, aby w razie awaryjnej sytuacji ruszyć w ciągu 5 minut i tym samym zwiększyć niezawodność* kolei

* - zwiększyć bo 100% niezawodności nigdy się nie osiągnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So lut 19, 2011 19:21 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 10:44
Posty: 2036
Lokalizacja: Bielany, Żoliborz, Praga Północ
Phinek napisał(a):
Wszędzie na świecie nie jeździ się Vmax...


Proszę? Potrafisz podać przykład kraju/linii, na której zasadą jest jeżdżenie poniżej prędkości, na jaką została zaprojektowana?

W Niemczech jak masz linię na 160 km/h, to pociąg bez zatrzymań oferuje prędkość handlową rzędu 130 km/h i przyjeżdża z reguły punktualnie. Żeby nie być gołosłownym – najbliższy Warszawy przykład do sprawdzenia na własną rękę to ekspresy regionalne na odcinku Frankfurt nad Odrą – Furstenwalde.

U nas za grube setki milionów robi się geometrię na 200 km/h, ustawia ograniczenie do 160 km/h, trasuje na 120 km/h, handlowa wg rozkładu wychodzi poniżej 100 km/h, a pociąg i tak się spóźnia "z przyczyn technicznych".

Przed wojną pociąg pośpieszny do Białegostoku prowadzony parowozem miał Vmax=100 km/h i oferował prędkość handlową 84 km/h, a motorowy – 90 km/h. Teraz przy Vmax=120 km/h mamy prędkość handlową 77 km/h. Dlatego przed wojną polskie koleje cieszyły się szacunkiem i dobrą reputacją, a teraz uważane są za relikt PRL. Itp. itd.

Phinek napisał(a):
Policzmy zatem optymistycznie:
0,5 min. - wysiadanie pasażerów
0,5 min. - przejazd na GP
2 min. - zmiana miejsca pobytu mechanika (z kabiny do kabiny)
1 min. - próba hamulca
0,5 min. - wjazd w perony
0,5 min. - wsiadanie podróżnych


Tak jak napisałem, 5 minut - dzięki za potwierdzenie. A jak nie zjeżdża w tory postojowe, to nawet w 3 minuty się wyrobi, mechanik może te 60 m przeczłapać w czasie wymiany pasażerów. 2 minuty, jeśli dobrze pamiętam, że próba hamulca jest obowiązkowa dopiero po godzinnym postoju.

Czyli to, co zaproponował Staszek, to jest z gigantyczną rezerwą.

Na DB masz np. RB, które do Rathenow przyjeżdża 10:56, a 11:02 jedzie z powrotem do Stendal. Pünktlich. Te 6 minut to z zapasem jest, więc w międzyczasie załoga jeszcze łapie kawę z dworca.

Phinek napisał(a):
Zadowolonych z ROZKŁADOWEGO przybycia.
Wszędzie wiszą ogłoszenia, plakaty o remontach... przez megafony przepraszają... tak JEST REMONT więc jedziemy wolniej, ale trzymamy się rozkładu. Czyli kolej jest przewidywalna. Jako pasażer a nie hobbysta wolę jechać wolniej ale wiedzieć co do minuty o której będę na miejscu. I z moich obserwacji nic bardziej nie wkurza pasażerów jak komunikat o opóźnieniu pociągu. Czyli lepiej mieć rezerwę czasową.
... no może jest jeszcze bardziej wkurzająca rzecz.. odwołanie pociągu, a to jest zazwyczaj efektem zbyt małej rezerwy taborowej.


No, ja potrafię wymienić jeszcze parę wkurzających rzeczy, np.:

- spędzenie paru godzin podróży na stojąco, bo przecież tabor musi więcej stać niż jeździć,

- obserwowanie przy 200% frekwencji, jak pociąg stoi na stacji... i stoi... i stoi... by wytracić przesadną rezerwę,

- niezmieszczenie się do pociągu.

Nie mówiąc już o tym, że im większe rezerwy czasowe i taborowe, tym większa szansa, że oferta będzie po prostu niekonkurencyjna względem drogowej. I będziesz miał zadowolonych klientów, ale busów.

Cytuj:
W moim odczuciu poziom rezerwy czasowej oraz taborowej winien określać przewoźnik na podstawie znajomości stanu taboru i doświadczeń z lat poprzednich.


Tak już było, przez dobre 20 lat. Dzięki temu (i innym "kwestiom technicznym", np. rozkładom układanym pod dowóz kolejarzy do pracy) kolej straciła 80% klientów, a co do zadowolenia pozostałych 20% też mam poważne wątpliwości.

_________________
pozdrawiam, olek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N lut 20, 2011 21:32 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt gru 10, 2010 23:36
Posty: 215
olek napisał(a):
... 2 minuty, jeśli dobrze pamiętam, że próba hamulca jest obowiązkowa dopiero po godzinnym postoju...


Przepisy przeczytaj kolego, to pogadamy... Walnąłeś babola jak cholera i właśnie od takich baboli się zaczyna robienie bałaganu dalej.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N lut 20, 2011 21:58 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 10:44
Posty: 2036
Lokalizacja: Bielany, Żoliborz, Praga Północ
Phinek napisał(a):
olek napisał(a):
... 2 minuty, jeśli dobrze pamiętam, że próba hamulca jest obowiązkowa dopiero po godzinnym postoju...

Przepisy przeczytaj kolego, to pogadamy...


Napisałem "jeśli dobrze pamiętam", bo nie byłem pewien. Jeśli masz odmienne zdanie na ten temat, to bardzo chętnie uzupełnię swoją wiedzę na temat przepisów - nazwę aktu prawnego poproszę, Dziennik Ustaw, artykuł i ustęp.

Nie zmienia to jednak faktu, że zarówno 2 jak i 3 minuty mają się nijak do godziny, o której pisałeś w początkowych fazach tego wątku.

Phinek napisał(a):
właśnie od takich baboli się zaczyna robienie bałaganu dalej.


Ciekawa teoria. Wyjaśnij zatem w jej świetle, skąd się wziął bałagan na kolei w czasach kiedy rządzili na niej niepodzielnie kolejarze i nikt im się nie wtrącał do rozkładów czy obiegów.

_________________
pozdrawiam, olek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 223 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL