Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pt mar 04, 2011 11:49 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): N mar 01, 2009 12:43
Posty: 368
Rozumiem, że uderzenie dziecka lub "sprzedanie kopa", a następnie rzucenie dzieckiem o chodnik to cywilizowane środki, jeśli chodzi o ochronę nietykalności auta?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So mar 05, 2011 0:10 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So cze 09, 2007 14:46
Posty: 984
Lokalizacja: Belany
kapilansztrum napisał(a):
ciekawe kto z Was nie podbiegłby i nie sprzedał mu kopa


Przepraszam, szydzisz, prawda?

Czasami starotestamentowe "oko za oko" wydaje się być kuszącym rozwiązaniem ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So mar 05, 2011 8:49 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 10:44
Posty: 2036
Lokalizacja: Bielany, Żoliborz, Praga Północ
Wojtek napisał(a):
Jak czytam o tym przypadku to mam ochotę wyjąć gana.


Uważaj, bo Ciebie też bierze.

Mnie to dziwi, że stan zdenerwowania uznawany jest za okoliczność łagodzącą. Powinno być wręcz przeciwnie, tak jak z alkoholem: jesteś zdenerwowany / rozproszony / poirytowany / zestresowany / itp., nie siadaj za kierownice.

Ale podobno alkohol też był traktowany jako okoliczność łagodząca w początkowych latach automobilizmu, więc może i to się zmieni.

_________________
pozdrawiam, olek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So mar 05, 2011 11:55 
Offline
Sympatyk

Dołączył(a): So mar 05, 2011 11:48
Posty: 10
Lokalizacja: Łódź
kapilansztrum napisał(a):
ajarmoniuk napisał(a):
Proszę zauważyć, że chłopiec sprofanował autko sprawcy, rzucając w nie śliwką.


Czy były to śliwki, czy mogłyby być małe kamienie, to jeśli rzucający mały chłopiec nie przestałby po zwróceniu mu uwagi, tylko hardo pyskował, to ciekawe kto z Was nie podbiegłby i nie sprzedał mu kopa, jeśli obiektem ataku byłby Wasz "super" bike?


Wziąłbym rower i odjechał ;P Nie mówiąc o tym że nawet mały kamień nie jest dla roweru groźny - ile razy wylatuje spod kół i uderza o ramę? A poza tym, jak ktoś naprawdę się spieszy to nie powinien w ogóle zwracać uwagi na pyskowanie. Jeśli ten koleś miał czas żeby wysiąść, to wcale się nie spieszył, tylko teraz tak się tłumaczy.
Jak ktoś naprawdę się spieszy, to nawet zarysowanie zderzaka przez inne auto oleje (mój kolega tak zrobił).


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt mar 22, 2011 13:08 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:18
Posty: 2049
Lokalizacja: Z Warszawy
Nie dość, że wyrok mało wysublimowany, to jeszcze OBNIŻONY.
Nie pamiętam, w którym wątku ta sprawa się pojawiła, ale jej rozwinięcie jest bulwersujace:

Cytuj:
Zdaniem sądu można skatować dziecko za rzuconą śliwkę

Legnicki sąd skazał niedawno mężczyznę, który skatował na ulicy siedmiolatka. Sędzia złagodził mu jednak karę, bo, jak tłumaczy w uzasadnieniu, miał on do tego powód - chłopak rzucił w jego auto śliwką. Taka argumentacja ośmiesza sędziego. Nic nie tłumaczy dorosłego, który katuje dziecko

Przypomnijmy: 28-letni Marek Ł. na przejściu dla pieszych w Legnicy skopał Artura i rzucił nim o chodnik. Chłopiec ze złamaną kością udową długie tygodnie leżał w szpitalu. Metalową szynę na nodze ma do dziś. Wciąż jest pod opiek psychologa.

Niedawno sąd wymierzył Markowi Ł. karę - skazał go na półtora roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Wyrok w porównaniu z tym, jakiego żądała prokuratura, został jednak obniżony przez sędziego Jacka Seweryna. Bulwersująca jest jednak nie sama decyzja o obniżeniu kary, lecz jej uzasadnienie.


Sędzia Seweryn tak ją m.in. tłumaczy: "Rzucona w auto śliwka spowodowała huk, rozmiażdżając się pod kołami samochodu i szarpnięcie pojazdu, co było słyszalne i odczuwalne dla pasażerów, i wywołało w nich zaniepokojenie i zdenerwowanie".

I dlatego - zdaniem sędziego - skopania chłopca nie można uznać za czyn chuligański. A uznanie go za taki (o co wnosiła prokuratura) zaostrzałoby karę. Czyn chuligański musi być bowiem popełniony bez powodu lub z błahego powodu, a widać "huk śliwki rozmiażdżającej się pod kołami" dla sądu błahym powodem nie jest.

Czytając uzasadnienie, chwilami ma się wątpliwości, kto był w tym procesie oskarżonym, a kto ofiarą. Dla Marka Ł. sąd jest wyrozumiały. Podkreśla, że był zdenerwowany. Świat mu się zawalił, bo zmarł dziadek jego narzeczonej, no i w samochód trafiła śliwka. Sędzia rozumie, że mógł nie kontrolować swojego zachowania, bo, jak wyjaśnia: "Motywy czynu człowieka mogą być objęte jego świadomością, ale też, co znajduje potwierdzenie w psychologii, bardzo często w chwili czynu sprawca nie ma ich świadomości, docierają do niego już po fakcie". Wygląda więc na to, że Marek Ł. mógł nie zdawać sobie sprawy, że kogoś bije, a nawet mógł nie mieć świadomości, że kopie siedmioletnie dziecko.

Dla Artura sędzia jest mniej wyrozumiały. Wytyka mu kłamstwo, bezwzględnie je demaskując: świadkowie nie wiedzieli u niego piłki, a kobieta, która zeznaje, że piłkę widziała, może być znajomą jego rodziny. I zupełnie nie bierze pod uwagę, że psycholog orzekł, że chłopiec nie zmyśla i nie ma zdolności do konfabulacji.

Czytając uzasadnienie, można dojść do wniosku, że jeśli ktoś na przejściu dla pieszych w Legnicy zachował się chuligańsko, to przede wszystkim siedmioletni chłopiec, a nie mężczyzna, który go skatował. "Rzucał w ramach zabawy pod przejeżdżające samochody nieustalone małe przedmioty" - pisze sędzia.

Wydaje mi się, że rozumiem co, przypominając ten fakt, chce czytelnikowi uzasadnienia zasugerować: że gówniarzowi kara za to się należała.

Nie sam obniżony wyrok jest tu problemem. Można by go nawet przyjąć za adekwatny. Problemem jest bardzo wyraźnie widoczny w uzasadnieniu sposób myślenia sędziego. To jest logika identyczna z tą, jaka towarzyszyła opisywanym przez nas niedawno pobiciom. Poznaniacy, którzy wyszli na ulicę we Wrocławiu w koszulkach Lecha, oberwali, bo wkładając je, sami się o to prosili. Ochroniarze z Galerii Dominikańskiej mieli powód, by skatować bezdomnego, bo przecież chciał coś ukraść w sklepie. Tyle że bezdomny nie żyje. A klient klubu P1, zachowując się głośno i wyzywająco, sam prosił się, żeby obić mu gębę. Więc obili. No i widać - według sędziego - Artur też sam sobie jest winien.

Jeśli takie argumenty wpisują jacyś anonimowi trole na forach internetowych albo wygadują kibole gustujący w ustawkach, to jeszcze pół biedy, bo od nich racjonalnego myślenia raczej nie wymagamy. Ale jeśli robi to sędzia, to można zacząć się bać. Bo nie wiadomo, czy gdy będzie sądził gwałciciela, to nie obniży mu kary, argumentując, że ofiara sama prosiła się o gwałt, bo włożyła spódniczkę mini.


Więcej... http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,3575 ... z1HKUPFTfN

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt mar 22, 2011 13:20 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Cz sty 29, 2009 7:20
Posty: 202
Cytuj:
Sędzia Seweryn tak ją m.in. tłumaczy: "Rzucona w auto śliwka spowodowała huk, rozmiażdżając się pod kołami samochodu i szarpnięcie pojazdu, co było słyszalne i odczuwalne dla pasażerów, i wywołało w nich zaniepokojenie i zdenerwowanie".


Szczęście, że odłamki tej śliwki nie poraziły przechodzących w pobliżu ludzi.

_________________
Zapraszam na blog: http://www.maciejrozalski.eu
i fotoblog: http://www.maciejrozalski.cal.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt mar 22, 2011 14:46 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:18
Posty: 2049
Lokalizacja: Z Warszawy
W komentarzach pod artykułem pojawia się wiele nieciekawych wpisów m.in. dla tego dziecka. Ktoś zabiera głos jako świadek w sprawie pisząc, że dziecko nie rzucało śliwką, ale kamieniami i nie jeden raz, ale wiele razy. Dla mnie jednak nie ulega wątpliwości, że mimo prowokacji ze strony dziecka nic nie usprawieliwia użycia przemocy/siły fizycznej. W ogóle każde użycie siły fizycznej, czy w stosunku do dziecka, czy dorosłego nie powinno być niczym usprawiedliwiane. To nie jest środek działania w cywilizowanym społeczeństwie. A że dzieci w wieku 7 lat mają głupie pomysły to nie od dawna wiadomo, jednak silny kopniak to nie jest żaden środek wychowawczy w XXI wieku. Dla mnie ta sprawa i jej rozstrzygnięcie jest dowodem na totalne upodlenie tego kraju i narodu.

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt mar 22, 2011 15:14 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pn maja 18, 2009 14:34
Posty: 272
Lokalizacja: Warszawa, Sadyba
Wojtek napisał(a):
jednak silny kopniak to nie jest żaden środek wychowawczy w XXI wieku.


To nawet nie chodzi o silnego kopniaka. On mu złamał kość udową, najgrubszy gnat w ludzkim szkielecie! O ile przedramię czy piszczel może pęknąć w stosunkowo niegroźnej sytuacji, to żeby komuś złamać udo, trzeba się naprawdę postarać. Nie mówiąc już o tym, że sprawca następnie zbiegł z miejsca wypadku, co jest dodatkową okolicznością obciążającą. Bez względu na to, jak chamski i prowokujący był ten dzieciak, to sposób myślenia zaprezentowany przez sąd przeraża.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt mar 22, 2011 16:19 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So cze 09, 2007 14:46
Posty: 984
Lokalizacja: Belany
Dzieciak podniósł rękę na bożyszcze i najwyraźniej w opinii niezawisłego sądu poniósł zasłużoną, wychowawczą karę.

I tak łagodna ta kara. Według legendy, za porównywalne przewinienie (naruszenie świętości czczonego wówczas dębu) zmasakrowano niegdyś Św. Wojciecha, patrona Polski.

Niby minęło 1000 lat cywilizacji, wynaleźliśmy druk, loty na księżyc i grzebiemy w DNA, ale w głowach wciąż to samo co wtedy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr mar 23, 2011 18:24 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
To co prawda jest bardziej "dogshit rage", albo "front yard rage", lub po polsku -- "dzień świra"... ale:
http://nasygnale.pl/kat,1025343,title,W ... caid=6bffb
Cytuj:
Sielankowy spacer pary z malutkim dzieckiem i psami został nagle przerwany przez agresywnego mężczyznę - Komenda Stołeczna Policji. Wariat wjechał autem w wózek, bo zwierzak rodziny nasikał na trawnik przed jego podwórkiem.

W pierwszy dzień wiosny pogoda dopisała, więc rodzina z Pruszkowa (woj. mazowieckie) wybrała się na przechadzkę. 1,5-roczny synek pary siedział w wózku, a wokół biegały beztrosko dwa psy. Sielankę przerwał furiat w samochodzie.

Około godziny 16.00 mężczyzna, który jechał autem do domu, zauważył, że jeden z psów rodziny sika na trawę przed jego podwórkiem. To doprowadziło go do szału. Skręcił w kierunku spacerowiczów i uderzył w wózek, który przewrócił się na ziemię. Na szczęście chłopczyk był przypięty szelkami i nie wypadł na zewnątrz.

- Co ty wyczyniasz?! - zdenerwował się ojciec. Matka w tym czasie wzięła dziecko na ręce. Agresor darł się, że ich pies narobił mu przed domem i "gów..." go obchodzi "jakiś wózek".

- Dość tego. Dzwonię na policję - powiedział mężczyzna. Wtedy napastnik wskoczył z powrotem do samochodu, włączył silnik, wrzucił bieg i z impetem uderzył w niego i jego psy. Potem wyszedł z auta, krzyczał i groził, aż w końcu poszedł do domu.

Wkrótce na miejscu pojawił się patrol i zatrzymał furiata. Teraz może mu grozić kara do 3 lat pozbawienia wolności - informuje Komenda Stołeczna Policji.

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL