Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 14 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: rowery szosowe
PostNapisane: Pn gru 03, 2007 2:06 
Offline
Sympatyk

Dołączył(a): Pn gru 03, 2007 1:51
Posty: 23
Lokalizacja: warszawa
Wiem że będę w mniejszości, ale wśród rowerzystów jest też mała niestety grupa użytkowników rowerów szosowych, do których się zaliczam. Ścieżki rowerowe są dla nas często zmorą, a przymus ich używania odczuwam jako prawdziwą represję. Jadą w 150km trasę trudno kluczyć między pieszymi na chodniku, a taką sytuację stwarza wiele mazowieckich miejscowości: ostatnio Grodzisk, Milanówek, Brwinów... Są kraje, gdzie rower szosowy jest zwolniony z obowiązku używania ścieżki rowerowej, np. Austria (rowery poniżej 12kg wagi), w wielu innych, Włochy, Hiszpania, Francja "kolarze" są tolerowani na szosach i nikt ich nie zmusza do uzywania ścieżek. Myśle że powinno powstać "lobby", które walczyłoby o zwolnienie rowerów szosowych z obowiązku korzystania ze scieżek (np. pod warunkiem używania kasku)!!!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn gru 03, 2007 10:59 
Offline
Bywalec

Dołączył(a): Pt sty 05, 2007 17:39
Posty: 39
Lokalizacja: Zalesie Dolne
Masz rację. Wydzielona ścieżka jest nie tylko ułatwieniem, lecz również szykaną dla rowerzystów. Ułatwieniem wtedy, kiedy jest sensowna i dobrze wykonana. Tak jest w Holandii, gdzie mnóstwo grup kolarzy trenuje na ścieżkach. U nas jest jak każdy widzi i dlatego mam kilka rowerów. Na warszawskie ścieźki jedyny skuteczny okazuje się fulls. Kiedy, wprawdzie ostatnio rzadko, wybieram się na szosówce do Warszawy, jadę wyłącznie po jezdni, środkiem swojego pasa, przeważnie równo, albo szybciej niż samochody. Zabieram ją też czasami na wypady po spokojnych asfaltówkach w południowe okolice, w stronę Góry Kalwarii, Prażmowa, Tarczyna, chociaż nawierzchnia i na tych drogach zaczyna się gwałtownie psuć, a i nie są już takie spokojne – coraz więcej spalinowej swołoczy i coraz mniej przyjemności z jazdy, a za dużo elementów walki o życie. Tak więc w Polsce chyba jedyną okazją do jazdy na szosówkach pozostaną regularne zawody albo masa.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn gru 03, 2007 12:51 
Offline
Sympatyk

Dołączył(a): Pn gru 03, 2007 1:51
Posty: 23
Lokalizacja: warszawa
Zanim jednak się poddamy, warto upierać się przy tym, że miejsce roweru szosowego to szosa, jak sama nazwa na to wskazuje, a swołocz samochodowa powinna przyjąć to do wiadomości..... gorzej jeśli prawo też jest przeciwko nam...



Wiktor33 napisał(a):
Masz rację. Wydzielona ścieżka jest nie tylko ułatwieniem, lecz również szykaną dla rowerzystów. Ułatwieniem wtedy, kiedy jest sensowna i dobrze wykonana. Tak jest w Holandii, gdzie mnóstwo grup kolarzy trenuje na ścieżkach. U nas jest jak każdy widzi i dlatego mam kilka rowerów. Na warszawskie ścieźki jedyny skuteczny okazuje się fulls. Kiedy, wprawdzie ostatnio rzadko, wybieram się na szosówce do Warszawy, jadę wyłącznie po jezdni, środkiem swojego pasa, przeważnie równo, albo szybciej niż samochody. Zabieram ją też czasami na wypady po spokojnych asfaltówkach w południowe okolice, w stronę Góry Kalwarii, Prażmowa, Tarczyna, chociaż nawierzchnia i na tych drogach zaczyna się gwałtownie psuć, a i nie są już takie spokojne – coraz więcej spalinowej swołoczy i coraz mniej przyjemności z jazdy, a za dużo elementów walki o życie. Tak więc w Polsce chyba jedyną okazją do jazdy na szosówkach pozostaną regularne zawody albo masa.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn gru 03, 2007 19:41 
Offline
Początkujący

Dołączył(a): So lut 17, 2007 10:11
Posty: 5
Lokalizacja: Warszawa
Patrząc na polskie ścieżki rowerowe coraz bardziej nabieram przeświadczenia, iż one nie służą do ułatwiania poruszania się rowerem po miastach, ale służą tylko po to, aby chamsko wyrzucić rowerzystów z dróg i oddać je całkowicie swołoczy za kółkiem.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn gru 03, 2007 20:17 
Offline
Sympatyk

Dołączył(a): Pn gru 03, 2007 1:51
Posty: 23
Lokalizacja: warszawa
Dokładnie tak jest - w Niemczech wystarczy pokazać policjantowi liście na ścieżce, aby nie podlegac obowiązkowi korzystania z niej, można też zaskarżyć do sądu ustawienie znaku zakazu dla rowerów, jeśli nie ma odpowiedniej drogi alternatywnej - popieram nie ścieżki, ale drogi dla rowerów, najlepiej wydzielone pasy na jezdni (wystarczy 1m) - badania w Niemczech wykazały, że na takich drogach jest zdecydowanie najmniej kolizji pomiędzy rowerami i samochodami, najwięcej za to na tradycyjnych ścieżkach w "naszym" stylu, przede wszystkim na skrzyżowaniach (mimo że w Niemczech tzw zielona strzałka nie obowiązuje)



Avissa napisał(a):
Patrząc na polskie ścieżki rowerowe coraz bardziej nabieram przeświadczenia, iż one nie służą do ułatwiania poruszania się rowerem po miastach, ale służą tylko po to, aby chamsko wyrzucić rowerzystów z dróg i oddać je całkowicie swołoczy za kółkiem.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt gru 04, 2007 6:14 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 10:44
Posty: 2036
Lokalizacja: Bielany, Żoliborz, Praga Północ
valverde napisał(a):
Myśle że powinno powstać "lobby", które walczyłoby o zwolnienie rowerów szosowych z obowiązku korzystania ze scieżek


Pełna zgoda. Szosowcy powinni się zorganizować i walczyć o swoje prawa (do jazdy szosą, ale też np. do trenowania w peletonie). Niestety, z tego co widziałem w paru klubach kolarskich o zacięciu sportowym, na razie szczytem ambicji jest uzyskanie zniżki na odżywki...

Cytuj:
najlepiej wydzielone pasy na jezdni (wystarczy 1m) - badania w Niemczech wykazały, że na takich drogach jest zdecydowanie najmniej kolizji pomiędzy rowerami i samochodami


Niemcy tak twierdzą, ale z kolei według Holendrów wydzielenie pasów dla rowerów zwiększa ryzyko wypadku o 50% względem wspólnego ruchu rowerowo-samochodowego jednym pasem. Trochę na ten temat było tutaj:

http://forum.zm.org.pl/viewtopic.php?t=363

_________________
pozdrawiam, olek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt gru 04, 2007 15:48 
Offline
Bywalec

Dołączył(a): Pt sty 05, 2007 17:39
Posty: 39
Lokalizacja: Zalesie Dolne
Sposób organizacji ruchu rowerowego powinien wynikać z warunków ruchu samochodowego. W literaturze branżowej powtarza się taki diagram, gdzie wyraźnie pokazano sytuacje wymagające konkretnych rozwiązań. Można go znaleźć także m.in. w podręczniku CROW: „Sigh up the bike” (Postaw na rower). Otóż przy niskich prędkościach miarodajnych (30 km/godz.) separacja nie tylko w ogóle nie jest potrzebna, ale wręcz niewskazana, natomiast przy prędkościach >50 km/godz. jest konieczna bez względu na wielkość ruchu. Przy prędkości miarodajnej rzędu 50 km/godz. i średnim natężeniu ruchu wystarczą pasy w jezdni, natomiast przy prędkościach większych – nie są zalecane pasy, a raczej wydzielone ścieżki. Cały czas jest tu mowa o prędkości miarodajnej, a nie dopuszczalnej przepisami, która w Polsce nijak się ma do rzeczywistości. Aby doprowadzić do wyrównania tych wartości trzeba by wprowadzić odpowiednie środki przymusu. Albo w postaci szykan fizycznych (metoda cokolwiek środkowoazjatycka), albo psychologicznych (drakońskie mandaty i inne sankcje za przekraczanie dozwolonej prędkości, jak np. w Szwecji czy Danii, a w ostatnich latach – także w Hiszpanii). I o to powinniśmy walczyć za wszelką cenę.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt gru 04, 2007 16:19 
Offline
Sympatyk

Dołączył(a): Pn gru 03, 2007 1:51
Posty: 23
Lokalizacja: warszawa
Wszyscy zgadzamy się co do zasadniczych problemów i kierunków możliwych rozwiązań. Ja chciałem tylko postawić jako problem kwestię, że te same drogi/ścieżki/trasy rowerowe przeznaczone są dla bardzo różnych użytkowników - jest różnica miedzy dzieckiem na spacerze, starszą panią z zakupami albo młodzą, ale zamyśloną, z jednej strony, a wyczynowcem (nie koniecznie szosowcem) z drugiej. Oczywiście nie postuluję budowy różnych kategorii dróg rowerowych, bo jest to utopia, ale prawo np. pełnoletnich użytkowników, (pod np. dodatkowym rygorem noszenia kasku) używania jezdni na własne ryzyko nawet w przypadku, gdy obok jest ścieżka rowerowa. W Austrii taki formalny przepis funkcjonuje, a prostym kluczem jest waga roweru (poniżej 12kg dla szosowego, a więc stosunkowo liberalnie)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr gru 05, 2007 9:29 
Offline
Bywalec

Dołączył(a): Pt sty 05, 2007 17:39
Posty: 39
Lokalizacja: Zalesie Dolne
Zgadzam się z tobą. Dlatego w pierwszych moich opracowaniach postulowałem jedynie oznakowanie poziome ścieżek rowerowych, co niejako automatycznie dopuszczałoby również jazdę po jezdni, na zasadzie: „Kto się nie boi, ten jedzie”.
Kiedyś jeździłem tylko na szosówce. W czasie treningów unikaliśmy ulic ze ścieżkami rowerowymi. Nie mieliśmy trudności, bo były to zaledwie 3 w całej Warszawie (Wisłostrada, Sobieskiego i Modlińska)
Dodam, że nie tylko Austriacy, ale również Niemcy dopuszczają szosówki do jezdni, pod warunkiem, że się nie tamuje ruchu. No, ale to jest Europa. I kierowcy są tam inni.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr gru 05, 2007 11:11 
Offline
Sympatyk

Dołączył(a): Pn gru 03, 2007 1:51
Posty: 23
Lokalizacja: warszawa
Zgoda na wszystko - ja też omijam ulice ze ścieżkami rowerowymi. Ale jedno zastrzeżenie. Nie możemy ciągle - to właściwie obowiązujący w mediach i wszelkich dyskusjach ton - godzić się na to, że kierowcy w Polsce (chociaż ostatnio na Cyprze wywrotka zepchnęła mnie do rowu!) są inni, są po prostu przestępcami, zachowując się notorycznie w sposób zagrażający zdrowiu i zyciu innych - powinniśmy robić wszystko, aby się zmienili, nie przyjmować ich inności do wiadomości, oni mają być tacy sami jak w całej Europie, mają mieć nieczyste sumienie, kiedy jadą 120km/h Al. Niepodległości, którymi całkiem legalnie i pełnoprawnie poruszają się też rowerzyści, powinni czuć się wtedy jak złodziej w sklepie. Prawo drogowe jest umową między użytkownikami dróg, nie możemy poprzestać na stwierdzeniu, że u nas po prostu umów się nie przestrzega.... Prosty przykład: jeden samochód na 100, wliczając w to radiowozy i naukę jazdy, sygnalizuje kierunkowskazem manewr wyprzedzania roweru (a więc popełnia wykroczenie) - we Francji 95 na 100, sam to policzyłem! Zdarzało mi się zwracać uwagę nawet policjantom popełniającym wykroczenie - byli bardzo zdziwieni! Ale to chyba temat na odrębną dyskusję...., chociaż wszystkie one składają się na nasz jeden wielki problem, o którym ciągle dyskutujemy


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 14 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL