Ola napisał(a):
Jadąc rowerem do pracy po wyznaczonej ścieżce rowerowej zderzyłam się z nadjeżdżającym samochodem, który przejeżdżał przez przejazd nieoznaczony sygnalizacją świetlną. Do zdarzenia doszło na ul. Wołoskiej, kolo Galerii Mokotów, kilkadziesiąt metrów od skrzyżowania ulic Wołoskiej i Marynarskiej.
[...]
Jechalam w strone ulicy rzymowskiego. Samochod wjezdzał z woloskiej na parking do Galerii. Kilka dni temu bylam na miejscu, przejazd jest oznaczony znakiem P-11, czyli przejazd dla rowerzystow.
Jak rozumiem, samochód nadjeżdżał z naprzeciwka i skręcał w prawo?
Cytuj:
Policja po moim oświadczeniu o braku roszczeń do kierującego pojazdem
Lepiej mieć roszczenia. Bo potem się okaże, że w rowerze się widelec wygiął, albo - odpukać - rehabilitacja będzie kosztować kilka tysięcy złotych.
Cytuj:
Zastanawia mnie tylko czy w innym kraju ta sprawa zakonczylaby sie podobnie?
Zależy od kraju. Na Ukrainie zapewne tak. To jest mniej więcej ten sam krąg cywilizacyjny, jeśli chodzi o podejście do bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Cytuj:
Mandat byl tylko symboliczny, tak mi powiedziano, policjant nie chcial go wystawiac, ale byl zmuszony.(?) Podpisalam go pod presja funkcjonariuszy, szoku, znieczulen-morfiny. Zaluje tego.
Zawsze mówię, żeby poza przypadkami zupełnie oczywistymi nie przyjmować mandatu (prawda, Gustlik?

. Sprawa wtedy idzie do sądu grodzkiego - ale sąd z reguły nie gryzie i można się na spokojnie wytłumaczyć, a jeśli nawet powie to, co policjant - odwołać się od wyroku do wyższej instancji.
Przyjęcie mandatu oznacza dobrowolne przyznanie się do winy i zamyka sprawę. Policjantom to na rękę, bo sprawa z głowy.
Cytuj:
Uzasadnienie: kolizja-art 86 KW w zw z art 33 PoRD.
Strzelam, że chodzi konkretnie o Art. 33 ust. 4 pkt 1. Kuriozalny i bardzo nieprecyzyjny zapis.
Kwestia pierwszeństwa przejazdu w takiej sytuacji jest nieuregulowana w polskim prawie. Polska ratyfikowała jednak Konwencję Wiedeńską o ruchu drogowym, i to w trybie pozwalającym na bezpośrednie stosowanie. Art. 16 ust. 2 tej Konwencji mówi:
Umawiające się Strony napisał(a):
Podczas wykonywania manewru zmiany kierunku ruchu kierujący - nie naruszając postanowień artykułu 21 niniejszej konwencji dotyczących pieszych - jest obowiązany przepuścić pojazdy jadące z przeciwnego kierunku na jezdni, którą zamierza opuścić, oraz rowery i motorowery jadące po drogach dla rowerów, przecinających jezdnię, na którą zamierza wjechać.
Według konsultacji z prawnikiem konstytucjonalistą sprawa tego typu jest do wygrania, jeśli nie w pierwszej instancji, to kawałek dalej (w ostateczności - w trybie skargi konstytucyjnej). Niestety, jak na razie wszyscy, co mają wypadki, grzecznie przyjmują mandaty i przepraszają, że żyją (a niegrzeczni rowerzyści jeżdżą bezwypadkowo
