Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pt lis 23, 2007 8:15 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Wt sty 30, 2007 16:03
Posty: 487
Lokalizacja: Bielany
Przystanek Warszawa-Berlin. Rowerem codziennie do pracy?

W Warszawie rower powinien służyć do rekreacji - wciąż takie myślenie dominuje wśród urzędników. Mimo to coraz więcej osób jeździ nim na co dzień. Może kiedyś będzie ich tyle, co w Berlinie.

W stolicy Niemiec aż 10 proc. podróży po mieście odbywa się na rowerze. Dla porównania w Warszawie według różnych badań od 1 do 1,5 proc. Ale powoli także my, warszawiacy, przekonujemy się, że przy ogromnych korkach rower może być wygodnym i szybkim sposobem dotarcia do szkoły czy pracy.

Wiele osób chętnie przesiadłoby się na dwa kółka, ale boi się jeździć ruchliwymi ulicami. O infrastrukturze dla rowerów takiej jak w Berlinie można na razie pomarzyć. Chociaż liczby nie wydają się aż tak druzgocące. Jak twierdzi Stanisław Plewako, pełnomocnik ratusza ds. ruchu rowerowego, w stolicy jest już 250 km ścieżek rowerowych, czyli trzy razy mniej niż w Berlinie. Tyle że wliczone są w to także rekreacyjne szlaki rowerowe wyznaczone np. po lasach koło Anina czy Falenicy.

Prawdziwe miejskie drogi rowerowe liczą około 150 km. I w dodatku często niepołączonych ze sobą. Największym problemem jest brak ścieżek w Śródmieściu. Jedyna taka droga wzdłuż fragmentu Marszałkowskiej jest niemal pusta, bo prowadzi znikąd donikąd - zaczyna się przy Nowogrodzkiej i urywa przy pl. Konstytucji. Wbrew obietnicom Zarząd Dróg Miejskich nie wydłużył jej w tym roku na południe, wzdłuż ul. Waryńskiego.

Wciąż pokutuje u nas myślenie, że rower powinien służyć tylko do rekreacji. Wielu cyklistów pamięta jeszcze słowa rzecznika ZDM Marka Wosia sprzed kilku lat, który komentując samowolne wymalowanie przez warszawiaków ścieżki na Świętokrzyskiej, powiedział, że w Warszawie, w odróżnieniu od wsi, rower nie jest podstawowym środkiem transportu. W 2003 roku prezydent stolicy Lech Kaczyński tak się zaś odniósł do walki cyklistów o budowę ścieżek: "W Polsce można zauważyć tendencję do ślepego kopiowania rozwiązań z zachodnich miast. A przecież u nas nie jeździ się na rowerach tak masowo jak np. w krajach skandynawskich".

Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz obiecała bardziej przyjazną politykę wobec rowerzystów. Na razie nowe ścieżki są głównie projektowane i wszyscy czekają na ich budowę.

Stanisław Plewako zapowiada zaś, że wzorem Berlina Warszawa będzie bardziej stawiać na wytyczanie tańszych pasów rowerowych na jezdni. - Gdy rok temu przyjechali do Warszawy przedstawiciele berlińskich organizacji wspierających rozwój ruchu rowerowego, zdziwili się, że u nas tylko powstają drogie, osobne ścieżki rowerowe. U nich pasy dla cyklistów na jezdni są bardzo popularne - opowiada.

W Warszawie nikt jednak nie wyobraża sobie, że takie pasy mogłyby powstawać na ruchliwych ulicach, np. w Al. Jerozolimskich czy na Marszałkowskiej. Na razie mają być wytyczone np. na spokojnej al. Wojska Polskiego, ale być może także na Zajęczej, czyli na zjeździe z mostu Świętokrzyskiego.

W tym przypadku ujawnia się jednak problem podejścia kierowców do cyklistów. Ci pierwsi często nie traktują osoby na rowerze jako pełnoprawnego uczestnika ruchu drogowego. Według raportu stowarzyszenia Zielone Mazowsze najczęstszą przyczyną kolizji i wypadków z udziałem rowerzysty jest nieustępowanie pierwszeństwa przez kierowcę. Analiza wykazuje, że tradycyjne akcje policji, która chce poprawić bezpieczeństwo rowerzystów, np. rozdając światła czy odblaski, nie są skuteczne. Trzeba przede wszystkim zmieniać podejście samych kierowców. Kluczowe jest także lepsze oznakowanie przejazdów rowerowych przez ulice, gdzie również dochodzi do wielu kolizji.

Cykliści liczą jednak, że kiedyś jazda na rowerze po Warszawie będzie tak samo przyjemna jak po Berlinie. Przypominają, że w zachodnich miastach do dwóch kółek przekonywano się stopniowo. Nasze walki o budowę ścieżek przypominają te same zmagania cyklistów z tamtych krajów sprzed 20-30 lat. Obyśmy jednak nie czekali tak długo.

Krzysztof Śmietana

2007-11-22
za http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4698704.html

_________________
--
pzdr.

Jack


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt lis 23, 2007 9:12 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Wt sty 30, 2007 16:03
Posty: 487
Lokalizacja: Bielany
Przystanek Warszawa-Warszawa

To u nas nie do pomyślenia

Przeciętny berlińczyk, jeśli do pracy nie ma więcej niż kilka kilometrów, dojeżdża do niej na rowerze. Nie rezygnuje z niego nawet zimą.


W Polsce coś takiego byłoby nie do pomyślenia. Umawiasz się z poważnym pracownikiem MSZ na obiad w dobrej knajpie, a on przyjeżdża na spotkanie w garniturze i na rowerze. Co więcej, na ramie ma zamontowane siodełko dla dziecka, bo rankiem po drodze do gmachu, w którym pracuje, oddaje dziecko do przedszkola. I tak przez cały rok.

- Jest szybciej, taniej no i brzuch mi nie rośnie - wyjaśniał mi, gdy pytałem, czemu nie jeździ metrem.

Do pracy na rowerze jeździ mój znajomy z prężnej berlińskiej fundacji. Przyznaje, że nie może szarżować po berlińskich ulicach, bo wtedy strasznie się poci. Na służbowych rowerach na spotkania jeżdżą dziennikarze berlińskiej redakcji "Frankfurter Allgemeine Zeitung". Jeden z nich opowiadał mi, że dział polityczny i gospodarczy ciągle kłócą się o to, kto ma pompować w nich koła.

Piszę o tym z przekąsem. W Polsce jeżdżący na rowerach do pracy traktowani są jak odmieńcy (znam to z własnego doświadczenia) - przecież człowiek na stanowisku jeździ samochodem. Na dodatek ryzykują życie i zdrowie, bo jazda przez centrum polskich miast do bezpiecznych nie należy. W Polsce ścieżki to ciągle rzadkość.

A w Berlinie wybudowano ich 753 km! Trudno znaleźć ulicę, przez którą jakaś, by nie biegła (zwykle są po jej obydwu stronach). Do tego specjalna sygnalizacja uliczna dla rowerzystów (ustawiona odpowiednio nisko, by siedzący na rowerze mógł dostrzec), drogowskazy i barierki, do których można rowery przypiąć. Co więcej, kierowcy samochodów trzymają do rowerzystów dystans, a piesi (z reguły) nie łażą po ścieżkach rowerowych. Są miejsca w Berlinie, gdzie po pustej ścieżce można śmigać, są też takie, na których jeździ się w sznureczku rowerzystów - od świateł do świateł. W końcu są ścieżki, którymi dojeżdża się do firm i urzędów, są też ścieżki typowo rekreacyjne wytyczone np. w lesie w Grünewaldzie czy wzdłuż brzegów Wannsee.

Jeśli ma się kondycję, to rower staje się w Berlinie najszybszym, najtańszym i najbardziej niezawodnym środkiem komunikacji. Miesiąc temu, gdy do Berlina zawitał Lech Kaczyński, przegapiłem e-maila z biura rzecznika rządu o tym, że prasowe oświadczenie pana prezydenta i pani kanclerz odbędzie się godzinę wcześniej. Zorientowałem się dwa kwadranse przed terminem. Teoretycznie z Charlottenburga można dojechać w takim czasie pod urząd kanclerski, ale tego dnia strajkowała kolej. Na Radiotaxi nie można się było dodzwonić, zresztą z okazji wizyty pana prezydenta drogi były zablokowane. Wsiadłem na rower, przejechałem w kwadrans, mijając po drodze prezydencką kolumnę.

Rowerzystów w Berlinie obowiązują pewne reguły. Nie wolno im jeździć po parkach (mają ten przepis znieść) ani po deptakach dla pieszych. W wielu miejscach nie wolno im zjeżdżać ze ścieżki. Ci, którzy wjadą na pieszego, mają poważne kłopoty z policją. Niemcy egzekwują przepisy z całą stanowczością. Kilka razy widziałem łapanki, jakie urządzano na rowerzystów na ścieżkach tylko dla pieszych. Złapanych kosztowało to 10 euro. Zsiadali z rowerów, płacili potulnie i szli deptakiem, prowadząc rower za kierownicę.

Bartosz T. Wieliński, Berlin

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
za http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34889,4698701.html

_________________
--
pzdr.

Jack


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL