| zm.org.pl http://forum.zm.org.pl/ |
|
| Co zrobić z ulicą Herbsta? http://forum.zm.org.pl/viewtopic.php?f=1&t=414 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | olek [ Śr sie 01, 2007 14:11 ] |
| Tytuł: | Co zrobić z ulicą Herbsta? |
W skrócie - Urząd Dzielnicy Ursynów upiera się, by uszczęśliwić rowerzystów niefunkcjonalnym i niebezpiecznym ogryzkiem ścieżki rowerowej na ul. Herbsta (odc. Al. KEN - Romera). Ścieżka ma przechodzić na drugą stronę w połowie tego 300 m odcinka i umożliwiać jedynie skręt w ulicę Romera. Brak jakiegokolwiek pomysłu na rozwiązanie jazdy na wprost, w/z kierunku ul. Pileckiego (przepraszam, pan naczelnik Wydziału Infrastruktury ma pomysł - niech rowerzyści przeprowadzają rowery przez przejście dla pieszych). Odbyły się na ten temat już bodajże 4 spotkania z naszym udziałem, plus dwa na które nas nie zaproszono (próbowano się dogadać w gronie urzędników miejskich bez udziału tych wstrętnych rowerzystów). Jedyna wywalczona modyfikacja to zamiana zakrętów "od ekierki" na łuki o minimalnym możliwym promieniu (4 m). Urząd Dzielnicy prezentuje w tej sprawie niezwykle sztywne stanowisko w porównaniu do innych opiniowanych przez nas projektów. Jest bardzo zdeterminowany, żeby realizować przebudowę według posiadanego projektu, bo ma nadmiar kasy i koniecznie chce ją wydać w tym roku. Inżynier Ruchu zachowuje neutralność - zarówno dzielnicowy projekt w obecnym kształcie, jak i nasze postulaty wydają się dla niego akceptowalne i nie chce pełnić roli arbitra w tej sprawie. Pełnomocnik ds. Transportu Rowerowego początkowo podobnie jak my opiniował projekt zdecydowanie negatywnie, ale wydaje się że teraz, pod wpływem zmasowanych nacisków zaczyna się trochę łamać. Pytanie, co dalej? My chyba już swoje możliwości wpływu wyczerpaliśmy. Czy są jacyś rowerzyści z Ursynowa, którym zależy na tym żeby ta ścieżka w tym konkretnym kształcie powstała / nie powstała? I chcieliby trochę o to powalczyć lokalnie, jako mieszkańcy dzielnicy? Trochę linków: http://www.zm.org.pl/?a=ir-073#Herbsta http://www.zm.org.pl/?a=ir20070516#Herbsta http://www.zm.org.pl/?a=ir20070801 http://www.zm.org.pl/?a=herbsta-077 Zdjęcia najnowszej wersji projektu mam nadzieję wrzuci Raffi. |
|
| Autor: | Raffi [ Śr sie 01, 2007 14:26 ] |
| Tytuł: | |
Wrzucę wieczorem. A co do projektu, który dziś nam przedstawiono, to ja widzę te "zmiany" łuków tak: "Jak się wrzuci śliwkę do beczki z gównem, to kompotu z tego nie będzie." I tak samo z tego gniota nie da się wykonać sensownej drogi rowerowej. Już lepiej by jej w ogóle nie było - wtedy przynajmniej, w pełni legalnie, będzie można jechać ulicą... szybciej bo bez hamowania co 150m, bezpieczniej, bo bez konieczności krzyżowania się z 4 pasami dla samochodów co 150m, bardziej spójnie, bo bez konieczności schodzenia z roweru po przejechaniu 300m i po prostu lepiej. IMO najgorsze co możemy zrobić to podpisać się pod czymś, czego nie akceptujemy. To stworzy precedens i takich przypadków będzie więcej, a kazdy Urzednik będze mówił z przesłaniem podobnym jak to, które wyczytałem ze słów Pan z Ursynowa: "Ja wiem, że projekt nie jest dobry, ale żeby go od razu opiniować negatywnie?" Choć oczywiście ideał to porządny projekt z pasami w jezdni, które na tej ulicy byłyby jak znalazł. Dlatego trzeba walczyć o porządny projekt - zwłaszcza, że Pan Pełnomocnik niestety wymiękł pod naciskami i tutaj akurat wydaje się nie być pomocny |
|
| Autor: | Raffi [ Cz sie 16, 2007 18:53 ] |
| Tytuł: | |
http://bzaborow.no-ip.org/galer/?f=1&a=488 - mocno spóźnione, ale jest. Zdjęcia od 11 do 14. |
|
| Autor: | Wojtek [ Cz sie 16, 2007 20:27 ] |
| Tytuł: | |
Wesoła - mieszane uczucia mam - coś jak z Regulską. Trochę mało profesjonalne te włączenia drogi rowerowej w drogę - niby dwukierunkowa droga włącza się tylko w jednym kierunku? Herbsta - po prostu nie da się, jak beton z PRL to beton. Krakowskie - widzę nie jest to jakoś bez sensu. To, że nie będzie stojaków na osi UW - ASP to moim zdaniem chyba niewielki brak biorąc pod uwagę, że te uczelnie mogą postawić stojaki na swoim terenie i to nawet moim zdaniem bezpieczniej będzie i lepiej dla studentów. A nie wiecie co to takiego jest to zielono-czerowne przy jezdni na Krakowskim - donice z kwiatami? Widzę deficyt zieleni chcą zredukować. Za póóóźnooo - spieprzone już się odrobić nie da. |
|
| Autor: | Wojtek [ Cz sie 16, 2007 20:31 ] |
| Tytuł: | |
Na marginesie Krakowskiego - odwalili prawie 100 metrowe zatoki dla autobusów, a teraz zastanawiają się czy tam nie puścić malutkich busików - ŻE-NA-DA. Od razu widać jak temu projektowi brakowało porządnego przygotowania i rzetelnych konsultacji społecznych. |
|
| Autor: | Raffi [ So sie 18, 2007 10:39 ] |
| Tytuł: | |
Wojtek napisał(a): Na marginesie Krakowskiego - odwalili prawie 100 metrowe zatoki dla autobusów.
Zgadnijmy zatem gdzie będzie kwitło nielegalne parkowanie i tworzyły się samozwańcze postoje TAXI. |
|
| Autor: | SeBeQ [ Pn sie 20, 2007 13:37 ] |
| Tytuł: | |
Raffi napisał(a): Wojtek napisał(a): Na marginesie Krakowskiego - odwalili prawie 100 metrowe zatoki dla autobusów. Zgadnijmy zatem gdzie będzie kwitło nielegalne parkowanie i tworzyły się samozwańcze postoje TAXI. Nie zgadnę: w tych zatokach |
|
| Autor: | Wojtek [ Pn sie 20, 2007 14:33 ] |
| Tytuł: | |
Brakło mi tego Krakowskiego w prasie: http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4401039.html Cytuj: Krakowskie Przedmieście, choć formalnie zamknięte dla ruchu, już zamieniło się w parking. Ratusz: - Tam nie można wjeżdżać ani zostawiać samochodu. Straż miejska: - Widać nikomu to nie przeszkadza
Efektowny półdeptak z żółtego granitu zamienił się w prawdziwy salon miasta, a ściślej w autosalon. Sznur zaparkowanych samochodów to już codzienny widok na wyremontowanym Krakowskim. Najwięcej stoi ich przed knajpami, które wystawiły letnie ogródki. Wczoraj ok. 14 między tureckim barem a bramą Uniwersytetu parkowało siedem aut, w tym dwa na chodnikach! Przejeżdżający obok patrol policji nie zwrócił na nie uwagi. Do tego niektórzy kierowcy jeżdżą tu z fasonem i ostro. Kilka dni temu wóz na krakowskich rejestracjach o mało nie potrącił pieszego, który przechodził przez jezdnię między Akademią Sztuk Pięknych a Uniwersytetem Warszawskim (w miejscu zasypanego przejścia podziemnego). Nie zwolnił, nie zatrzymał się. Rozmyte kompetencje Czy to oznacza, że salon miasta został po cichu otwarty dla ruchu? - Skręt z ul. Królewskiej w Krakowskie jest już chyba dopuszczony, ale tylko dla samochodów obsługujących instytucje oraz uprzywilejowanych - mówi Urszula Nelken, rzeczniczka Zarządu Dróg Miejskich. Po chwili przypomina, że za organizację ruchu odpowiada Biuro Planowania Przestrzennego i Architektury. I dodaje: - Nasza rola przy remoncie Krakowskiego Przedmieścia była ograniczona. Ówczesny naczelny architekt miasta Michał Borowski twierdził, że gdyby ZDM prowadził tę inwestycję, to położylibyśmy tylko nowy asfalt. Uznał, że mają się tym zająć bardziej godne instytucje. No i się zajmują. O szczegóły proszę pytać miasto. Biuro prasowe ratusza było nieco zaskoczone pytaniami o Krakowskie. W końcu udało się porozmawiać z Małgorzatą Kubalską-Wierczyńską, która zastępuje przebywającego na urlopie miejskiego inżyniera ruchu. - Obowiązuje zakaz wjazdu na Krakowskie Przedmieście. Zwolnione są z niego tylko samochody, które muszą się tam dostać w związku z robotami budowlanymi. Zakaz nie obowiązuje też mieszkańców, dla których to jedyny sposób dojazdu do posesji. Inne osoby ani nie mogą tam wjeżdżać, ani parkować - twierdzi. Nie potrafi określić, kiedy do ruchu zostanie dopuszczony przebudowany fragment Krakowskiego (ale "dla ruchu indywidualnego nie będzie już otwarty nigdy"). Początkowo miał być otwarty choć częściowo wraz z rozpoczęciem robót na drugim odcinku ulicy - między Królewską a placem Zamkowym. Jednak miejski inżynier ruchu czeka na dokumentację z informacją, w jakich etapach przebiegać będzie dalszy remont. Dopiero wtedy zdecyduje, czy i w jakim stopniu otwierać gotowy fragment półdeptaka, np. dla autobusów. Rozmyta odpowiedzialność Służby mundurowe nie stoją na straży Krakowskiego Przedmieścia. - Od początku lipca mieliśmy tylko trzy wezwania do źle zaparkowanych samochodów. I nie chodziło tylko o wyremontowany odcinek, ale całe Krakowskie Przedmieście. Widać nikomu nie przeszkadza jeżdżenie i parkowanie na tej ulicy - informuje Agnieszka Dębińska-Kubicka, rzeczniczka straży miejskiej. Brak zarządcy i gospodarza, który nie przymykałby oczy na plamy z kebabu i oleju z nielegalnie parkujących samochodów martwi dr. Krzysztofa Domaradzkiego, głównego projektanta rewitalizacji Krakowskiego Przedmieścia. - W całej Warszawie można parkować, gdzie się chce, bezkarnie niszczyć i zaświniać chodniki, ale tutaj razi to szczególnie. Trzeba wlepiać mandaty, pilnować porządku. Krakowskie wyznaczyło wysoki standard, do którego powinno się podciągnąć inne ulice czy place Warszawy - uważa. I dodaje: - Przeciąga się stan przejściowy między placem budowy a gotową ulicą, dlatego kompetencje i odpowiedzialność są tak rozmyte. Wciąż nie ma mebli ulicznych, przystanków. Boję się, że ta przestrzeń może się zdegradować, zanim wszystko zostanie zapięte na ostatni guzik. Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna normalnie Guglianiego brakuje. |
|
| Autor: | axxenfall [ Pn sie 20, 2007 21:33 ] |
| Tytuł: | |
Swoją drogą mam nadzieję, że jakieś donice czy inne formy fizycznego uniemożliwiania parkowania na chodnikach są w tej samej fazie, co przystanki, czyli tylko tymczasowo ich nie ma, bo jeżeli będzie możliwość wjazdu na chodniki, z całą pewnością parkowanie na nich będzie rozkwitać. A jaki jest do tego stosunek SM/policji, każdy widzi. |
|
| Autor: | olek [ Pt sie 24, 2007 6:54 ] |
| Tytuł: | |
Wojtek napisał(a): Na marginesie Krakowskiego - odwalili prawie 100 metrowe zatoki dla autobusów, a teraz zastanawiają się czy tam nie puścić malutkich busików - ŻE-NA-DA.
No niestety, Krakowskie, podobnie jak Nowy Świat, potrzebuje linii tramwajowej. |
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|