Wysłałem dzisiaj maila jak niżej.
Cytuj:
Szanowny Panie Pełnomocniku!
W nawiązaniu do dzisiejszej rozmowy chciałbym poprosić Pana o zorganizowanie spotkania z projektantami przebudowy Trasy AK, na którym można by przedyskutować proponowane rozwiązania rowerowe. Po pobieżnym zapoznaniu się z rysunkami widzimy co najmniej kilka punktów do dyskusji:
1. Przeprowadzenie drogi dla rowerów przez Most Grota-Roweckiego - naszym zdaniem ciąg pieszo rowerowy może zostać zrealizowany w postaci nowego, lekkiego pomostu dla pieszych i rowerów na poziomie DOLNEGO pasa belki mostowej, tak by ciąg pieszo-rowerowy znajdował się ok. 3 metry poniżej jezdni i byłby przez nią zadaszony. Jest to rozwiązanie stosunkowo proste i niedrogie, a jednocześnie korzystne dla rowerzystów - podjazdy do drogi rowerowej będą odbywały się na niższy poziom, niż korona mostu, co ułatwi połączenie ciągu pieszo-rowerowego na moście z trasami rowerowymi wzdłuż Wisły. Tego typu rozwiązania są powszechnie stosowane na mostach nie tylko w krajach zachodnioeuropejskich, ale też np. w Bratysławie, gdzie już trzy z czterech mostów przez Dunaj wyposażone są w takie udogodnienie (w tym oba mosty autostradowe, w ciągach dróg D1 i D2).
2. Przebieg dróg rowerowych w rejonie węzła Marymoncka - naszym zdaniem możliwe jest jego istotne uproszczenie.
3. Wjazdy na kładki pieszo-rowerowe w rejonie osiedli Potok i Ruda oraz przy ulicy Ostródzkiej - naszym zdaniem korzystniejszy byłby przebieg wjazdów prostopadły do trasy drogowej, bez widocznych na rysunkach ostrych zakrętów. Jeśli miałoby to spowodować wyjście poza linie rozgraniczające trasy AK/Toruńskiej, sądzimy że warto w tym celu nawiązać współpracę z urzędami odpowiednich dzielnic.
Ze względu na wyjazdy służbowe i urlopowe najbardziej zainteresowanych
projektem członków Stowarzyszenia, proponujemy termin spotkania po 20
sierpnia br.
O Rudzkiej na razie nie wspominałem, doszedłem do wniosku, że bezkolizyjny przejazd nad Hłaski i dalej podjazd ulicą Kaskadową na zasadach ogólnych być może nie jest takim głupim pomysłem. Jest czas, żeby to przemyśleć.