| zm.org.pl http://forum.zm.org.pl/ |
|
| Progi zwalniające http://forum.zm.org.pl/viewtopic.php?f=1&t=3517 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | łowca [ Pn lis 09, 2015 13:35 ] |
| Tytuł: | Progi zwalniające |
W ostatnich kilku latach jako środek tzw 'uspokojenia ruchu' na niektórych ulicach montowane (albo budowane) są progi zwalniające. Czasem w formie wyniesienia przejścia dla pieszych, czasem tylko podjazd/zjazd o zmiennym nachyleniu. Jako rowerzysta odczuwam te progi jako ewidentną szykanę i utrudnienie jazdy - niepotrzebne podrzucenia i wstrząsy. I w wielu sytuacjach również jako pogorszenie mojego bezpieczeństwa na jezdni. Jest sobie ulica o niezbyt dużym ruchu. Jadę na rowerze 20 km/h, kierowca jedzie 40 lub 50 km/h. Manewr wyprzedzania trwa 3-4 sekundy. Z punktu widzenia kierowcy wygląda to tak (sam jestem kierowcą, więc piszę z doświadczenia) że jakieś półtorej sekundy po tym, jak rowerzysta 'zniknie' za przednim prawym słupkiem samochodu, można bezpiecznie zacząć wracać do krawężnika - bo z doświadczenia wiem, że ten rowerzysta jest już poza tylnym zderzakiem. Na ulicy z progiem zwalniającym kierowca musi zredukować prędkość do 15 km/h. Czyli do prędkości porównywalnej z rowerzysta albo i mniejszej. Idealnie by było, gdyby manewr wyprzedzania odbył się poza strefą działania progu zwalniającego - ale większość kierowców nie ma w sobie takiej wyobraźni. Hamując przed progiem zwalniającym nie są świadomi, że rowerzysta, którego wyprzedzili 2 sekundy temu, nie jest tam, gdzie 'powinien', czyli bezpieczne paręnaście metrów za nimi - ale jest cały czas obok auta. Zazwyczaj w 'martwej strefie'. A kierowca zjeżdża do krawężnika, zmuszając rowerzystę do hamowania lub wręcz ucieczki na trawnik. Tak, wiem że jest to błąd po stronie kierowcy. Ale to błąd wymuszony konstrukcją drogi. A my, rowerzyści, wiele razy ( w ramach budżetu partycypacyjnego i nie tylko) o takie przekonstruowanie drogi prosimy. I zaraz zaczniemy za to płacić, zdrowiem. A dodatkowo wiele z tych progów ma od strony krawężnika skos, który zmusza mnie do odjechania bardziej na środek jezdni. Też mało bezpieczne. |
|
| Autor: | klemens [ Śr lis 11, 2015 10:03 ] |
| Tytuł: | Re: Progi zwalniające |
O ile zgadzam się, że to szykana dla rowerzystów ( te podskoki nie są przyjemne), to szczerze mówiąc nigdy nie doświadczyłem aby samochody z powodu ograniczników wyprzedzały nie bardziej niebezpiecznie. A jedna z bocznych uliczek koło mojego domu ma 8 takich ograniczników i w godzinach szczytu jest tam spory ruch. Natomiast faktycznie progi wyspowe pewnie byłyby lepsze bo mógłbym je łatwiej ominąć. |
|
| Autor: | Piwoslaw [ N lis 22, 2015 22:30 ] |
| Tytuł: | Re: Progi zwalniające |
W swoim codziennym dojeździe do pracy jadę ulicą z garbami, 4 szt. na odcinku ok 150-200m. Każdego ranka jakieś auto porywa się na wyprzedzenie mnie. PoRD mówi (mniej więcej) że manewr wyprzedzania powinien być płynny i dynamiczny, a nie "pulsacyjny" na długim odcinku, szczególnie na zakręcie, itd. Zgodnie z PoRD, jako pojazd wyprzedzany nie przyspieszam lecz jadę ze stałą prędkośćią, a auto i tak nie jest w stanie mnie wyprzedzić, nawet gdy jedzie na tyle szybko że na każdym z garbów obciera zderzaki. Więc dlaczego w ogóle zaczyna manewr, skoro nie może przepisowo ani bezpiecznie go wykonać? Z powodu definicji roweru. Za PoRD: Cytuj: Rower - podobnie jak nauka jazdy, jest to pojazd, który za wszelką cenę należy wyprzedzić, nawet jeśli spowoduje to narażenie na niebezpieczeństwo i/lub złamanie przepisów. Co do garbów: Auta bardzo lubią jechać jednym kolem po obniżonym końcu progu.Tak się składa, że po obniżonym też jeżdżą rowery. Czasem i rower i koło auta walczą o to miejsce. A na ul. Wał Zawadowski na końcu progu jest słupek, który ma zniechęcić auta to korzystania z obniżonego obszaru. Niestety stan słupków wskazuje że "zniechęcić" nie równa się "uniemożliwić". ![]() Pierwsza taka ulica w Polsce: samochody naprzeciw siebie |
|
| Autor: | MPawlowska [ Pn lis 23, 2015 11:22 ] |
| Tytuł: | Re: Progi zwalniające |
Piwoslaw napisał(a): Co do garbów: Auta bardzo lubią jechać jednym kolem po obniżonym końcu progu. W terenie gęsto zabudowanym próg może być jednocześnie wyniesionym przejściem dla pieszych, bez obniżonego końca... I nie ma problemu |
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|