| zm.org.pl http://forum.zm.org.pl/ |
|
| Dlaczego tak walczycie o te pseudościeżki? http://forum.zm.org.pl/viewtopic.php?f=1&t=2711 |
Strona 1 z 2 |
| Autor: | robertcb [ Wt wrz 18, 2012 22:55 ] |
| Tytuł: | Dlaczego tak walczycie o te pseudościeżki? |
Całe te prawo dla rowerzystów i te pseudościeżki to jeden wielki bubel. Kierowcy nie zwracają uwagi na rowery na "ścieżkach" taktując je jako chodnik, i notorycznie wymuszają pierwszeństwo nawet włączając się do ruchu z bram posesji, wyjazdach i wjazdach stacji benzynowych itp, stąd też rowerzysta musi zwolnić albo nawet się zatrzymać jeśli jest ograniczona widoczność by się upewnić że z bramy nagle nie wyjedzie mu samochód. (na przykładzie pseudościeżki rowerowej na odcinku Zakręt - Mińsk Maz. na DK2 po stronie południowej.) Jazda po takich ścieżkach zgodnie z nowym prawem, skończyła by się dla rowerzysty niezbyt ciekawie. Oczywiście wina kierowcy samochodu, ale jemu by nic się nie stało prócz lekko wgniecionej blachy, czy zarysowań lakieru. Problemem są też przejazdy na skrzyżowaniach (albo ich brak) przy przejściach dla pieszych. Kierowcy nie zwracają na nie uwagi skręcając na zielonej strzałce. ścieżki rowerowe takie jak obecnie się buduje to pomyłka. Są to nie spełniające żadnych norm buble, z których w ramach absurdu rowerzysta jest zobowiązany przez PoRD korzystać o ile są wyznaczone. Ze nie wspomnę już o kwestii nawierzchni z kostki brukowej, zaparkowanych samochody, pieszych chodzących tam zamiast chodnikiem czy fragmentaryczność tych duktów, oraz brak sensownego spójnego oznakowania. Idealnie gdyby to były całkowicie bezkolizyjne z ruchem samochodowym specjalnie budowane ciągi na podobienstwo autostrad rowerowych w Danii (nie "przy okazji" wzdłuż dróg przeznaczonych dla ruchu samochodowego, ale całkowicie samodzielne, tak jak autostrady samochodowe )ale rozumiem że w bezpieczeństwo ruchu rowerowego nikt nie chce inwestować dużych pieniędzy. Od obecnych pseudościeżek o niebo lepszym rozwiązaniem były by wymalowane pasy rowerowe (pobocza jezdni), bo były by one częścią jezdni i kierowcy włączający się do ruchu traktowali by to jako jezdnię a nie chodnik. Póki co - staram się nie korzystać z tych bubli i jezdzę (wbrew PoRD) jezdnią, nawet jeśli równolegle jest wyznaczona taka pseudościeżka. A problemem nie jest czepialstwo policji i SM, ale frustracja i klaksony co po niektórych rozwścieczonych pseudokierowców, którym gotuje się żółć, gdy widzą rower na jezdni mimo że obok jest pseudościeżka. Proponuję nie walczyć o budowę pseudościeżek, bo przy normalnej przejrzystości powietrza o wiele bezpieczniejsza jest jazda jezdnią, nawet gdy dopuszczalna prędkość pojazdów przekracza na niej 50 km/h. Proponuję póki co walczyć o zmianę w prawie która spowoduje że korzystanie z tych nie spełniających żadnych norm pseudościeżek - będzie nieobowiązkowe. To nie kosztuje milionów i posłowie mogą to zrobić. W końcu motorowery i skutery nie są dyskryminowane w ten sposób, mimo że ich kierowcy również nie muszą posiadać żadnych uprawnień do kierowania nimi. Jeśli chcecie walczyć o ścieżki to nie walczcie o ich budowę, tylko o współudział przy tworzeniu projektów. Zupełniej inaczej by one wyglądały, gdyby nie były projektowane przez ludzi, którzy w ciagu dorosłego życia nie siedzieli na rowerze. |
|
| Autor: | ajarmoniuk [ Wt wrz 18, 2012 23:04 ] |
| Tytuł: | Re: Dlaczego tak walczycie o te pseudościeżki? |
Bo pseudościeżki powodują wzrost liczby rowerzystów. Popatrz, co się stało na Ujazdowskich. |
|
| Autor: | robertcb [ Wt wrz 18, 2012 23:21 ] |
| Tytuł: | Re: Dlaczego tak walczycie o te pseudościeżki? |
Akurat tam ścieżka ma sens, raz że asfalt a nie kostka, dwa ze po stronie ścieżki są głównie tereny zielone, parki, wiadukt nad ul. Armii Ludowej - stąd też nie ma wielu punktów kolizyjnych z ruchem samochodowym. |
|
| Autor: | `L` [ Śr wrz 19, 2012 0:51 ] |
| Tytuł: | Re: Dlaczego tak walczycie o te pseudościeżki? |
robertcb napisał(a): Proponuję póki co walczyć o zmianę w prawie która spowoduje że korzystanie z tych nie spełniających żadnych norm pseudościeżek - będzie nieobowiązkowe. Art. 33. 1. Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym. Nie ma słowa o obowiązku korzystania z drogi dla rowerów i pieszych - bo chyba to nazywasz "pseudościeżką". Gdy się rozejrzysz, to okazuje się, że dróg dla rowerów (oznaczone znakiem C-13) jest bardzo mało w porównaniu z drogami dla pieszych i rowerów (C-13/16). Drogę dla rowerów łatwo poznać, bo "jest oddzielona od innych dróg lub jezdni tej samej drogi konstrukcyjnie lub za pomocą urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego;". W Konwencji Wiedeńskiej jest mowa o separacji z użyciem "structural means". Disclaimer: nie jestem prawnikiem. |
|
| Autor: | klemens [ Śr wrz 19, 2012 8:03 ] |
| Tytuł: | Re: Dlaczego tak walczycie o te pseudościeżki? |
Ponieważ na mojej drodze dom-praca brakuje DR jak i "pseudościeżek", to często poruszam się takimi ulicami jak Al. Niepodległości czy Puławska w Warszawie. I pomimo, że jest to całkiem szybka jazda ( dobry równy asfalt) to jedna rzecz bardzo doskwiera- smród spalin samochodowych. Przejeżdzać tuż obok samochodów jest po prostu nieprzyjemnie. I mam wątpliwości czy zdrowo. Jadąc samochodem nie czuję tak tych spalin jak rowerem poruszając się obok sznura samochodów. Przejezdżając ścieżka czy jej fragmentem oddzielonym od jezdni jakieś 2-3 metry, jest znacząco lepiej. Zapewne zmniejszenie ilości samochodów do jednego pasa powoduje mniejszą ilość wdychanych spalin, ale mimo iz zauważam, ze na drogach typu Puławska moznaby wymalowac jakie pasy rowerowe, i lepsze to niż nic to mam ambiwalentne odczucia. |
|
| Autor: | Wojtek [ Śr wrz 19, 2012 8:29 ] |
| Tytuł: | Re: Dlaczego tak walczycie o te pseudościeżki? |
W pełni zgadzam się z założycielem wątku. Pseudościeżki nas nie interesują, dlatego uczestniczymy w projektowaniu dobrych dróg rowerowych (nasza sprawka to m.in. al. Ujazdowskie czy Puławska i Radzymińska), a przynajmniej mamy taką możliwość. Sam zastanawiam się nad tym, czy nie spróbować wymóc na mieście zasady (nieformalnej lub formalnej), aby droga rowerowa krótsza niż 500metrów (nawet z asfaltu, długość do dyskusji) i nie posiadająca bezpośredniego włączenia/wyłączenia w jezdnię nie była znakowana jako droga rowerowa. Zwykle z takiej nie korzystam. Od dłuższego czasu walczymy także o pasy rowerowe, ale inżynier ruchu w tym względzie jest bardzo konserwatywny - nawet z okazji Veturilo palcem nie kiwnął. Każdy, kto przyłączy się do naszych starań na pewno będzie cennym głosem, który coś w mieście zmieni. |
|
| Autor: | miroslavka [ Śr wrz 19, 2012 14:28 ] |
| Tytuł: | Re: Dlaczego tak walczycie o te pseudościeżki? |
Nie miałam okazji jeździć na tym odcinku rowerem, ale rzeczywiście jak widzę (przejazdem) wykonanie np. pół metrowe zastoje wody to ręce opadają. Jeszcze gorzej oceniam "ścieżki" w samym Mińsku. Lawirują one między chodnikiem a ulicą, przebiegając w sposób zagrażający bezpieczeństwu rowerzystów, a także zdrowemu rozsądkowi. Też myślę, że pasy rowerowe sprawdziłyby się lepiej. Teraz rozbudowano skrzyżowania, uwzględniono obszary wyłączone z ruchu, a rowerzystów zepchnięto na rynsztok parkingowo-rowerowo-pieszy. Wszystko w ramach modernizacji Jeśli chodzi o wymuszenie konkretnych rozwiązań na urzędach - wydaje mi się to niemożliwe |
|
| Autor: | em c [ Śr wrz 19, 2012 19:41 ] |
| Tytuł: | Re: Dlaczego tak walczycie o te pseudościeżki? |
A sądzicie, że byłaby szansa wywalczenia czegoś co działa w Anglii (w innych krajach być może też, nie wiem), tzn. zniesienia obowiązku jazdy ścieżką, w którymś filmiku na youtube (być może 'silly cyclists') autor powiedział, że w Anglii jest wręcz rekomendowane żeby cykliści jeżdzący powyżej (o ile pamiętam) 28km/h byli na jezdni. Na pewno nie jestem jedynym który w wielu przypadkach czuję się dużo bezpieczniej na jezdni niż na ścieżce o której kierowcy często nie wiedzą. |
|
| Autor: | Monty B. Ike [ Cz wrz 20, 2012 18:56 ] |
| Tytuł: | Re: Dlaczego tak walczycie o te pseudościeżki? |
em c napisał(a): A sądzicie, że byłaby szansa wywalczenia czegoś co działa w Anglii (w innych krajach być może też, nie wiem), tzn. zniesienia obowiązku jazdy ścieżką, w którymś filmiku na youtube (być może 'silly cyclists') autor powiedział, że w Anglii jest wręcz rekomendowane żeby cykliści jeżdzący powyżej (o ile pamiętam) 28km/h byli na jezdni. Na pewno nie jestem jedynym który w wielu przypadkach czuję się dużo bezpieczniej na jezdni niż na ścieżce o której kierowcy często nie wiedzą. Wielka Brytania jest zapóźniona rowerowo i pseudocieżek tam kupa. Zmiana prawa dlatego, że budowane są pseudościeżki, to trochę jak kupowanie za ciasnych butów, bo była promocja na maść na odciski. W Holandii po drogach rowerowych jeżdżą nawet trenujący kolarze. Z drugiej strony, w Niemczech, gdy Polizei zatrzyma za niejechanie drogą rowerową, gdy sie powie, że na wjeździe na nią są śmieci, czy inne przeszkody -- puszczają. |
|
| Autor: | pduncz [ Wt wrz 25, 2012 12:52 ] |
| Tytuł: | Re: Dlaczego tak walczycie o te pseudościeżki? |
Monty B. Ike napisał(a): w Niemczech, gdy Polizei zatrzyma za niejechanie drogą rowerową, gdy sie powie, że na wjeździe na nią są śmieci, czy inne przeszkody -- puszczają. ...i popełniają seppuku, bo nie mogą żyć z tym wstydem Nieraz zastanawiam się, czy rowerzysta zatrzymany za jazdę po chodniku (zamiast jezdnią) miałby szansę na wygraną w sądzie, gdyby wykazał że po jezdni samochody de facto jeżdżą z prędkością ponad 50 km/h, mimo istniejącego ograniczenia, którego Policja nie egzekwuje skutecznie. |
|
| Strona 1 z 2 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|