Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 44 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Śr wrz 23, 2009 7:18 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 6:25
Posty: 128
Lokalizacja: Ursynów
Pytanie jest proste. Jakie oznakowanie jednoznacznie decyduje o tym czy przy przekraczaniu jezdni mamy do czynienia z drogą rowerową czy z przejściem dla pieszych? Oczywiście myślę tu o sytuacji gdy jedziemy drogą dla rowerów i dojeżdżając do prostopadłej jezdni sytuacja staje się niejednoznaczna. Wydaje mi się, że jedynym jasnym przypadkiem braku drogi rowerowej na przekroczeniu jezdni jest oznakowanie na drodze rowerowej znakiem informującym o końcu drogi dla rowerów. Ale gdy go brak? Oto jakie sytuacje możemy spotkać w Warszawie.
1.Oznakowanie poziome wzdłuż przejścia dla pieszych + sygnalizator z symbolem roweru, tu nie ma wątpliwości, sytuacja najczęstsza.
2.Oznakowanie poziome wzdłuż przejścia dla pieszych i brak sygnalizatora dla rowerów pomimo że jest sygnalizator dla pieszych (większość skrzyżowań drogi rowerowej na Sobieskiego).
3.Sygnalizator rowerowy jest i brak oznakowania poziomego pomimo że są namalowane pasy dla pieszych. Nie pamiętam już gdzie widziałem takiego kwiatka ale widziałem napewno. Nagminnie spotyka się sytuacje gdy brak jest wogóle oznakowania poziomego (przejścia dla pieszych również) pomimo obu sygnalizatorów, często się to zdarza po wymianie asfaltu przez pierwsze dni czasem tygodnie.
4.A co w sytuacji gdy na skrzyżowaniu brak sygnalizatorów, są pasy dla pieszych a droga dla rowerów wchodzi wprost na pasy? Przykładem skrzyżowanie Banacha z Pasteura oraz Banacha z Wolnej Wszechnicy. Dodatkowo tuż przed wjazdem na pasy dla pieszych na drodze rowerowej wymalowane są oznakowania poziome (rower) w kierunku "na pasy"! Iść czy jechać? Dodam jeszcze że w tym przypadku na jezdni stoi znak "ustąp pierwszeństwa przejazdu" umiejscowiony PRZED wjazdem na przejście dla pieszych i drogę dla rowerów. Tylko czy DDR tam jest?

Przykłady 3 i 4 pokazują dobitnie że kierowca samochodu nie ma prawa wiedzieć że na przejściu dla pieszych do którego się zbliża nie ma drogi rowerowej, chyba że stwierdzi że na drodze rowerowej stoi znak informujący o końcu drogi rowerowej lub gdy do tego skrzyżowania droga dla rowerów wogóle nie dochodzi. A co na to przepisy? Kiedy na pewno możemy jechać a kiedy musimy iść przy przekraczaniu jezdni?

Pytam tutaj bo kilkukrotnie zostałem już obtrąbiony a nawet zwymyślany w sytuacjach 2, 3 i 4 lub zmuszony do niebezpiecznego hamowania (1 również no ale to już oczywiste wymuszenie).


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr wrz 23, 2009 8:00 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 13:11
Posty: 1024
Lokalizacja: Warszawa
pszyszek napisał(a):
Pytanie jest proste. Jakie oznakowanie jednoznacznie decyduje o tym czy przy przekraczaniu jezdni mamy do czynienia z drogą rowerową czy z przejściem dla pieszych?


Linie na ziemii w postaci znaku P-11 to przejazd rowerowy. Czasem występuje w wersji barwionej na czerwono, czasem nie.

Pasy (znak P-10) zwane też potocznie zebrą to przejście dla pieszych.


pszyszek napisał(a):
1.Oznakowanie poziome wzdłuż przejścia dla pieszych + sygnalizator z symbolem roweru, tu nie ma wątpliwości, sytuacja najczęstsza.


Dokładnie. Wolno jechać, o ile masz zielone - masz pierwszeństwo nad autami.

pszyszek napisał(a):
2.Oznakowanie poziome wzdłuż przejścia dla pieszych i brak sygnalizatora dla rowerów pomimo że jest sygnalizator dla pieszych (większość skrzyżowań drogi rowerowej na Sobieskiego).


Prawnie to jest ciekawa sytuacja: Wolno Ci jechać i to nieżależnie od światła dla pieszych (ono Cie nie dotyczy). I masz pierwszeństwo nad autami - nawet auta gdy mają zielone.

W praktyce jednak poczekałbym na zielone dla pieszych, dla zdrowotności ;-)

pszyszek napisał(a):
3.Sygnalizator rowerowy jest i brak oznakowania poziomego pomimo że są namalowane pasy dla pieszych.


Brak przejazdu - jechać rowerem nie wolno.

pszyszek napisał(a):
4.A co w sytuacji gdy na skrzyżowaniu brak sygnalizatorów, są pasy dla pieszych a droga dla rowerów wchodzi wprost na pasy?


Przez pasy jechać nie wolno. Kropek.

pszyszek napisał(a):
Przykładem skrzyżowanie Banacha z Pasteura oraz Banacha z Wolnej Wszechnicy. Dodatkowo tuż przed wjazdem na pasy dla pieszych na drodze rowerowej wymalowane są oznakowania poziome (rower) w kierunku "na pasy"! Iść czy jechać?


Przez pasy iść. A czy do pasów iść? Jeżeli DDR dojeżdża do pasów, to możesz jechać. Jeżeli jest znak końca DDR wcześniej, to od znaku końca - iść.

W praktyce - ja tam jeżdżę jezdnią - jakbym chciał chodzić, nie brałbym roweru ;-)

pszyszek napisał(a):
Przykłady 3 i 4 pokazują dobitnie że kierowca samochodu nie ma prawa wiedzieć że na przejściu dla pieszych do którego się zbliża nie ma drogi rowerowej


Ma, a nawet powinien. O tym informuje go znak P-11 na ziemii i D6a na słupie. Jak ich nie ma - nie ma przejazdu. Jak jest-jest przejazd.

Znaki końca DDR nie są dla kierowcy, tylko dla rowerzysty - kierowca nie ma obowiązku, a często i możliwości by ich szukać.

_________________
Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
__________________________________________________
Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr wrz 23, 2009 8:43 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 6:25
Posty: 128
Lokalizacja: Ursynów
Raffi napisał(a):
Prawnie to jest ciekawa sytuacja: Wolno Ci jechać i to nieżależnie od światła dla pieszych (ono Cie nie dotyczy). I masz pierwszeństwo nad autami - nawet auta gdy mają zielone.

Heh, naprawdę interesujące :)
Cytuj:
Przez pasy jechać nie wolno. Kropek.

Ok. A pytanie inne. Jeśli tylko jest taka możliwość (90% przypadków) robię tak że przejeżdżam takie miejsca nie po pasach ale tuż obok (do 0,5m). Ciekawi mnie za co dostałbym mandat. Za jazdę po pasach bym nie przyjął bo do tego się nie poczuwam :) Za przejeżdżanie jezdni w miejscu niedozwolonym? A może tak jednak wolno?
Cytuj:
Przez pasy iść. A czy do pasów iść? Jeżeli DDR dojeżdża do pasów, to możesz jechać. Jeżeli jest znak końca DDR wcześniej, to od znaku końca - iść.

No właśnie nie ma znaku. Wszystkie podawane przykłady to właśnie te gdy DDR nie kończy się znakiem końca.
Cytuj:
W praktyce - ja tam jeżdżę jezdnią - jakbym chciał chodzić, nie brałbym roweru ;-)

Kilka razy zostałem tam właśnie obtrąbiony za jazdę jezdnią! Przepisy mówią że jak jest DDR to _powinienem_ nią jechać. Powinienem czyli nie muszę?
Cytuj:
Ma, a nawet powinien. O tym informuje go znak P-11 na ziemii i D6a na słupie.

Na tych dojazdach do Banacha nie ma tego znaku, ale nie ma również D6 pomimo że są pasy dla pieszych. Jest natomiast znak "ustąp pierwszeństwa" przed przejściem :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr wrz 23, 2009 9:45 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Śr kwi 29, 2009 9:47
Posty: 112
Cytuj:
3.Sygnalizator rowerowy jest i brak oznakowania poziomego pomimo że są namalowane pasy dla pieszych.

Tak wygląda skrzyżowanie Białobrzeskiej z Bitwy warszawskiej.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr wrz 23, 2009 9:49 
Offline
Bywalec

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 13:08
Posty: 57
Lokalizacja: Znienacka
Czy naprawdę znalezienie w sieci wyciągu z PoRD-u jest tak wielką ekwilibrystyką, że trzeba pytać o podstawy na forach rowerowych?

_________________
Mocniak
http://www.rowerowy.bialystok.pl | http://www.sewik.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr wrz 23, 2009 10:23 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 6:25
Posty: 128
Lokalizacja: Ursynów
anfit napisał(a):
Cytuj:
3.Sygnalizator rowerowy jest i brak oznakowania poziomego pomimo że są namalowane pasy dla pieszych.

Tak wygląda skrzyżowanie Białobrzeskiej z Bitwy warszawskiej.


Ale to chyba po stronie południowej? Bo po północnej sygnalizatora nie ma.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr wrz 23, 2009 10:30 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 6:25
Posty: 128
Lokalizacja: Ursynów
mocniak napisał(a):
Czy naprawdę znalezienie w sieci wyciągu z PoRD-u jest tak wielką ekwilibrystyką, że trzeba pytać o podstawy na forach rowerowych?


Tyle że chciałem po prostu znaleźć jakąś wykładnię dla przypadków które są niejasne lub wręcz schrzanione jeśli idzie o oznakowanie. Sam widzisz już po pierwszej odpowiedzi że jest sprzeczność i napewno PoRD takich sytuacji nie przewidział. Podjąłbym się nawet zgłoszenia do odpowiednich służb jak największej ilości takich miejsc w Warszawie z prośbą o ich naprawienie ale potrzeba do tego:
a) więcej przykładów
b) większej jasności co jest fuszerką a co celowym i zamierzonym działaniem.

Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz wrz 24, 2009 12:32 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 13:11
Posty: 1024
Lokalizacja: Warszawa
pszyszek napisał(a):
Raffi napisał(a):
Przez pasy jechać nie wolno. Kropek.

Ok. A pytanie inne. Jeśli tylko jest taka możliwość (90% przypadków) robię tak że przejeżdżam takie miejsca nie po pasach ale tuż obok (do 0,5m).


Obok Ci wolno. Tylko trzeba sie umiejętnie tłumaczyć - nie przejeżdżałeś w poprzek, bo to zabronione poza przejazdami. Włączyłeś się do ruchu z prawej na jezdnię i natychmiast się wyłączyłeś w lewo. Jak nie zajedziesz nikomu drogi, to jest to zgodne z prawem i warto iść w zaparte :-)

pszyszek napisał(a):
No właśnie nie ma znaku. Wszystkie podawane przykłady to właśnie te gdy DDR nie kończy się znakiem końca.


Ta sytuacja jest niejasna. Niby znak końca ma być, gdy jest koniec. Ale znaki poziome informujące o tym, że to droga rowerowa, być powinny co 50m gdy końca nie ma. Sam nie wiem, co by na to powiedzieli w sądzie - najpewniej byłby to jeden z tych nielicznych przypadków, gdy winnym ewentualnego potrącenia pieszego byłby... zarządca drogi. Ty nie wiedziałeś, że to już nie ddr, bo nie było znaku końca, a pieszy nie mógł spodziewać się roweru bez znaków ddr na nawierzchni.

pszyszek napisał(a):
Raffi napisał(a):
W praktyce - ja tam jeżdżę jezdnią - jakbym chciał chodzić, nie brałbym roweru ;-)

Kilka razy zostałem tam właśnie obtrąbiony za jazdę jezdnią! Przepisy mówią że jak jest DDR to _powinienem_ nią jechać. Powinienem czyli nie muszę?


Musisz. Ale skoro jadąc DDR łamię prawo jadąc po przejściach, to wolę już łamac prawo na jezdni - z całym szacunkiem, ale szybciej jest i wygodniej, a i kierowcy są bardziej przewidywalni niż piesi. Mandat mi grozi tak czy siak - to sobie wolę wybrać za co go dostanę i przynajmniej pieszym krzywdy nie robić ;-)

Swoją drogą - jak kierowca trąbi, to znaczy, że widzi. A jak widzi i nie rozjeżdża od razu, tylko trąbi - to już nie rozjedzie i można spokojnie kontynuować jazdę ;-)

pszyszek napisał(a):
Na tych dojazdach do Banacha nie ma tego znaku, ale nie ma również D6 pomimo że są pasy dla pieszych. Jest natomiast znak "ustąp pierwszeństwa" przed przejściem :)


Piesi mogą wchodzić pod koła - mają pasy. Rowerem bym nie próbował - najpewniej rozstrzygną brak znaków na Twoja niekorzyść. Ustąp mógłby dotyczyć także rowerów na przejeździe, gdyby był przejazd - a tak dotyczy jezdni za pasami.

_________________
Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
__________________________________________________
Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz paź 01, 2009 16:54 
Offline
Dzicz Kudłata

Dołączył(a): Pt kwi 03, 2009 17:31
Posty: 307
Lokalizacja: Warszawa
Dla zobrazowania dwa przejścia wzdłuż ul.Banacha:
1. ul.Pasteura:
Obrazek
(widok od wschodu)

Obrazek
(widok od zachodu)

2. ul.Wolnej wszechnicy:
Obrazek
(widok od wschodu)

Obrazek
(widok od zachodu)

W obu przypadkach brakuje pionowego oznakowania przejść dla pieszych, a co dopiero mówić o wymalowaniu i oznakowaniu przejazdów rowerowych, nie ma też znaków końca drogi rowerowej.
Jak na zdjęciach, tak i na żywo nigdy nie widziałem żeby ktoś tam przeprowadzał rower, każdy przejeżdża.

_________________
Pozdrawiam wildzi


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz paź 01, 2009 22:51 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 19:48
Posty: 2822
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
wildzi napisał(a):
nie ma też znaków końca drogi rowerowej.


Nie ma też znaków jej początku. Wszędzie oznakowanie pionowe wskazuje tam na łączony ciąg pieszo-rowerowy. I tak powinno zostać, bo wymalowana w pijanym zwidzie 'ścieżka' pozioma prowadzi na drzwi, schody, kanty kamienic i różne inne atrakcje.

Sensownym rozwiązaniem byłoby coś dokładnie odwrotnego, czyli pozostawienie łączonego ciągu pieszo-rowerowego na chodniku i wymalowanie przejazdów dla rowerzystów, by mogli legalnie pokonywać ulice.

Pozdrawiam,
Maciek

_________________
Pozostanie po nas
ta smutna legenda
że wciąż nas uczono
uczyć się na błędach.
..........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 44 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL