pszyszek napisał(a):
Pytanie jest proste. Jakie oznakowanie jednoznacznie decyduje o tym czy przy przekraczaniu jezdni mamy do czynienia z drogą rowerową czy z przejściem dla pieszych?
Linie na ziemii w postaci znaku P-11 to przejazd rowerowy. Czasem występuje w wersji barwionej na czerwono, czasem nie.
Pasy (znak P-10) zwane też potocznie zebrą to przejście dla pieszych.
pszyszek napisał(a):
1.Oznakowanie poziome wzdłuż przejścia dla pieszych + sygnalizator z symbolem roweru, tu nie ma wątpliwości, sytuacja najczęstsza.
Dokładnie. Wolno jechać, o ile masz zielone - masz pierwszeństwo nad autami.
pszyszek napisał(a):
2.Oznakowanie poziome wzdłuż przejścia dla pieszych i brak sygnalizatora dla rowerów pomimo że jest sygnalizator dla pieszych (większość skrzyżowań drogi rowerowej na Sobieskiego).
Prawnie to jest ciekawa sytuacja: Wolno Ci jechać i to nieżależnie od światła dla pieszych (ono Cie nie dotyczy). I masz pierwszeństwo nad autami - nawet auta gdy mają zielone.
W praktyce jednak poczekałbym na zielone dla pieszych, dla zdrowotności

pszyszek napisał(a):
3.Sygnalizator rowerowy jest i brak oznakowania poziomego pomimo że są namalowane pasy dla pieszych.
Brak przejazdu - jechać rowerem nie wolno.
pszyszek napisał(a):
4.A co w sytuacji gdy na skrzyżowaniu brak sygnalizatorów, są pasy dla pieszych a droga dla rowerów wchodzi wprost na pasy?
Przez pasy jechać nie wolno. Kropek.
pszyszek napisał(a):
Przykładem skrzyżowanie Banacha z Pasteura oraz Banacha z Wolnej Wszechnicy. Dodatkowo tuż przed wjazdem na pasy dla pieszych na drodze rowerowej wymalowane są oznakowania poziome (rower) w kierunku "na pasy"! Iść czy jechać?
Przez pasy iść. A czy do pasów iść? Jeżeli DDR dojeżdża do pasów, to możesz jechać. Jeżeli jest znak końca DDR wcześniej, to od znaku końca - iść.
W praktyce - ja tam jeżdżę jezdnią - jakbym chciał chodzić, nie brałbym roweru

pszyszek napisał(a):
Przykłady 3 i 4 pokazują dobitnie że kierowca samochodu nie ma prawa wiedzieć że na przejściu dla pieszych do którego się zbliża nie ma drogi rowerowej
Ma, a nawet powinien. O tym informuje go znak P-11 na ziemii i D6a na słupie. Jak ich nie ma - nie ma przejazdu. Jak jest-jest przejazd.
Znaki końca DDR nie są dla kierowcy, tylko dla rowerzysty - kierowca nie ma obowiązku, a często i możliwości by ich szukać.
_________________
Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
__________________________________________________
Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko
