grzcie2083 napisał(a):
http://www.tvnwarszawa.pl/informacje,news,rowerem-nie-do-wiezowca-quot-musimy-dbac-o-prestiz-quot-,332745.html
cyt" Jako oficjalny powód P.Stronias podaje też obowiązek zachowania "wszelkich standardów adekwatnych do klasy, specyfiki i prestiżu budynku".kon. cyt.
Po prostu żenada.
Biuro Drogownictwa i Komunikacji ze trzy lata temu zleciło dwóm doktorom z Instytutu Socjologii UW wykonanie opracowania "
Nastawienie do transportu rowerowego mieszkańców Warszawy, a pochodzenie", czy w podobie.
O, tu:
viewtopic.php?f=1&t=1839 Cytuj:
Za to ludzie biznesu i kadra kierownicza nikomu nie muszą niczego udowadniać. – Podkreślają czystą przyjemność z jazdy – kiwa głową doktor Gdula. – Bo ich stać na taką swobodę. W ankietach pisali, że „przemierzają miasto z wiatrem we włosach” albo „zaglądają ludziom do okien, ogródków”.
To samo jednak mówili wykładowcy, artyści, pisarze, a wśród nich nie wszyscy należą do krezusów. Kiedy pytam o rower jednego z uniwersyteckich profesorów, wysłuchuję opowieści o odrapanym gruchocie, wiernym towarzyszu wycieczek za miasto. – No właśnie, oto niezbity dowód na to, że klasa to nie zawsze kwestia dochodów – zaznacza doktor Gdula. – To styl bycia i poczucie własnej wartości kwalifikuje tych ludzi do warstw wyższych – tłumaczy.
Wnioski z opracowania dają się streścić prosto i brutalnie: wiochmeni nie lubią rowerów, bo przypominają im o korzeniach.
"Managerowie" z wymienionego biurowca wydali sobie najlepszą recenzję: wieśniacy w drogich garniturach.
Chyba będzie trzeba wprowadzić zmianę nazwy na planach Warszawy: "
Burak Tower"...
